#przemyslenia

7
1559

fascynuje mnie ciągle postęp technologiczny który dokonał się za mojego krótkiego życia. przede wszystkim ogólna dostępność usług typu google maps, czy bardziej ogólnie internet jako źródło wiedzy.


przykład: potrzebowałem kilka starych dachówek ceramicznych. na olx nic, no więc zostaje co? ano dzwonić po znajomych, po firmach rozbiórkowych, jeździć po miasteczku i pytać kto zmieniał dach ostatnio... no i tutaj mnie naszedł pomysł:


wszedłem na google earth, przewinąłem zdjęcie satelitarne na osi czasu na kilka lat do tyłu i rozglądałem się za dachami z potrzebną mi dachówką (widać po kolorze nawet na dalekim zoomie na zdjęciach satelitarnych). przewijałem datę do przodu i patrzyłem gdzie się zmienił dach. po dwóch minutach miałem sporo adresów w okolicy, gdzie był zmieniany dach. pojechałem najpierw do wioski obok. przemiła pani powiedziała że faktycznie mieli taką dachówkę, ale poszła z gruzem do zasypania dziury. no i pyta się mnie kto mi powiedział o tym, skąd wiem? to jej mówię zgodnie z prawdą że z satelity. no i jej opowiedziałem i babeczka w szoku


pojechałem kilometr dalej pod drugi adres, no i chłop miał za domem takie dachówki z rozbiórki, odkupiłem 10 za flaszke i koniec historii. całość zajęła mi z szukaniem ze 2 godziny.


no i pomyślałem że skoro pewnie się da napisać skrypt który by sam wyszukał tych dachów gdzie były zmieniane, to przy obecnym rozwoju AI i szeroko pojętej automatyzacji procesów informatycznych, za niedługo mógłbym po prostu przy parzeniu porannej kawy zapytać: "hej google, sprawdźże mi kto ostatnio zmieniał dach w okolicy?" i dostałbym listę adresów i informacje gdzie najlepiej jechać najpierw, a gdzie teraz nie bo korki.


jako że pamiętam czasy sprzed komórek, sama nawigacja googla w telefonie posiadająca na bieżąco, automatycznie, w czasie rzeczywistym wiedzę o ruchu drogowym i mówiąca do ciebie kobiecym głosem którędy najszybciej dojedziesz, w dodatku się nie myląc, to to jest jakiś matrix. kosmos


takie boomerskie przemyślenia. jak ktoś tu doczytał to gratuluję


#przemyslenia #technologia

No z tą nawigacją googla to nieprzesadzaj. Rzadko z niej korzystam bo albo nie ma w niej adresu którego szukam albo prowadzi w krzaki.

@voy.Wu będąc na wakacjach,w niedzielę Google mapa "nie widział" korku na granicy Chorwacji i Czarnogóry na jakieś 5km,na drugiej też nic (faktycznie był korek na 3km) Na granicy Chorwacji i Serbii pokazywał,a korka nie było. Więc z tą nieomylnością to bym uważał ;)

Zaloguj się aby komentować

Mentalna masturbacja lub odruch najbardziej parszywego konformizmu - właśnie tym jest dla mnie uczestnictwo w obchodach godziny W. Coś co w małej skali może być odruchem solidarności z bohaterstwem powstańców, w takiej skali i tak zinstytucjonalizowane przez wszystkie barwy polityczne staje się przykrym obowiązkiem. Ewentualnie dziwnym fetyszem - pretekstem do poczucia się lepszym od "niepatriotów" bez względu na to jak wielkim szują możesz być na co dzień. Nie wierzysz? Zrób eksperyment - zapytaj dziś kogokolwiek o sens powstania warszawskiego? Wszyscy wiem, że było bez sensu - zginęła masa cywili, elity zostały wyrżnięte, miasto zniszczone - jedynym zwycięzcą był Stalin., który po przejściu Wisły mógł kształtować Polskę (i Warszawę) jak chciał bez żadnego oporu.


Ale jeśli zadasz takie pytanie usłyszysz coś co będzie zbieżne z jedną z dwóch odpowiedzi:


  • wygraliśmy moralnie, bez tego moralnego zwycięstwa nie byłoby wolnej Polski - jeśli tego nie rozumiesz to jesteś podejrzany, pewnie nie jesteś patriotą

  • w taki dzień jak dziś nie należy oceniać powstania - dziś świętujemy ich bohaterstwo


I w ten sposób niezaprzeczalne, acz daremne, bohaterstwo wielu powstańców jest dziś emocjonalnym wehikułem, do którego wsiadają ludzie bardzo różnej proweniencji. Każdy ma ochotę ogrzać się w blasku ostatnich żyjących powstańców. Polityk dostaje w ten sposób glejt, że jest patriotą, przeciętny człowiek poczucie tego, że jest przyzwoity (bo upamiętnienie bohaterów to jakby nie było, jest obowiązek przyzwoitych ludzi), a ktoś z marginesu społecznego - kibol, naziol albo inna patola przy okazji wmawia sobie, że są jedynymi, którzy są prawdziwymi patriotami. To ostatnie jest najbardziej dobijające - człowiek, który na co dzień robi wszystko, żeby państwo polskie okraść (np. kupuje lewe towary, unika płacenia podatków) i podkopuje fundamenty życia społecznego (śmieci, zakłóca spokój sąsiadom), jest tym, który czuję się największym patriotą, bo odpala racę.


Przy okazji obserwujemy ideologiczny fikołek środowisk skrajnych - chorobliwa potrzeba pokazania czystej polskości. Na wizję tej polskości w warstwie ideologicznej składa się idealizm (walka bez kalkulacji, honor za wszelką cenę), a w wymiarze społecznym ksenofobia. Zadając pytanie o sens powstania najpewniej usłyszysz sugestię, że nie jesteś prawdziwym Polakiem - pewnie masz podejrzane pochodzenie... Tak jakby powstańcy wieloetnicznego miasta byli samymi etnicznymi Polakami... Romantyczny rdzeń polskości w postaci niezłomnego ducha zostaje obudowany ksenofobicznymi pomysłami i w roli pałki na nie-polaków jest wprowadzany do debaty politycznej. Kto nie uczestniczy w godzinie W to pewnie Żyd, Niemiec albo Ukrainiec (nowość) - a tak w ogóle to rudy. To ostatnie jako obelga w kontekście powstania szczególnie pokazuję płyciznę intelektualną tych obchodów - ktoś kto przeczytałby choćby Kamienie na szaniec, nigdy nie użyłby słowa rudy jako obelgi.


Trochę się rozpisałem - dziękuję każdemu, kto doczytał. Po prostu uważam, że przesadnie celebrujemy wydarzenie, które było wielką narodową tragedią. Dodatkowo zinstytucjonalizowanie go jest bardzo podejrzane (Trzaskowski z racą wygląda groteskowo), a patola zawłaszczająca znaczenie słowa patriotyzm i sprowadzająca go do ksenofobii jest dla mnie obrzydliwa. Nie mam potrzeby ogrzewania się w blasku bohaterstwa i nie uprawiam tej mentalnej masturbacji. To że zapalisz racę wcale nie znaczy przecież, że nie będziesz tym pierwszym, który będzie uciekał z kraju, gdy tu wejdą ruscy.

#spoleczenstwo #przemyslenia



#powstaniewarszawskie

a8537814-af91-4582-b492-8aa82323d3fc

To samo dzieje się w Palestynie, zbrodniarzami są żydzi!!! Zapytaj co czują mieszkańcy bombardowanych domów. Większość z nich nie ma połowy rodziny i jest w stanie poświęcić wszystko co pozostało.

Co do przyczyn powstania - ja kiedyś od powstańca usłyszałem, że zrobili to, bo już mieli serdecznie dość cierpienia, śmierci wokół siebie, kolejnych ofiar w rodzinie, braku nadziei. Czuli, że i tak zginą, chcieli więc zginąć z bronią w ręku. Zapewne nie wiedzieli, że za kilka miesięcy wojna się skończy. Nie mamy tej perspektywy, nie wiemy jaka mieli wiedzę. Łatwo oceniać dziś z pozycji kanapy, a nie z pozycji terroru przeżywanego przez tyle lat.

@ten_kapuczino


Upamiętnianie zrywu powstańców - ich odwagi i poświęcenia to:


"odruch najbardziej parszywego konformizmu" ???


Ale dzban.... .

Zaloguj się aby komentować

Żłobek, do którego chodzi moja córka, ma potężny problem - brak dzieci na nadchodzący rok szkolny od września. W ostatnim roku dzieci jeszcze było dużo, bo Ukraińcy uciekający przed wojną przyjechali całymi rodzinami. Niestety nawet oni nie decydują się na kolejne dzieci będąc w Polsce.


I słysząc o tym zerknąlem na dane urodzeń dla tego biednego kraju z ostatnich lat:

2018 rok 388k dzieci

2019 rok 375k dzieci

2020 rok 355k dzieci

2021 rok 332k dzieci

2022 rok 305k dzieci

2023 rok 270k dzieci

Dla przykładu, w roku 1991 urodziło się w Polsce prawie 550k dzieci, co dawało zdrową zastepowalnosć pokoleń. To jest jakaś masakra, kraj nam wymiera w zastraszającym tempie.


Dlaczego polityce o tym nie mówią? Bo to temat ciężki, nie da się go rozwiqzać prostym sypaniem pieniędzy na socjal. A jest to bomba z opóźnionym zapłonem, która za 20-30 lat doprowadzi do upadku tego państwa.

#polityka #demografia #polska #przemyslenia

aa49b73d-349e-4255-a606-9de7c9c923de

@KierownikW10 jeszcze niedawno nie dało się dzieciaka wcisnąć nigdzie, teraz są luzy. A co do upadku obecnej formy społeczeństwa - czas najwyższy. Tyranie młodszych pokoleń na kolejne. Nie może bez końca przybywać ludzi tylko po to, żeby utrzymać upośledzony system, który się na dzieciach opiera ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Zaloguj się aby komentować

#przemyslenia #gownowpis

Zawsze mnie ciekawiło, mimo, iż guwniarzem już nie jestem. Co mnie ciągnie do przemyśleń? Czemu tutaj, a nie w domu na kanapie?

Zawszę jak mam jakiś problem do rozważenia, wracam w to samo miejsce. Do domku na drzewie xD

Patrząc się wśród natury i pól, czasem w nocy gdy widać gwiazdy. Może i komary gryzą jak cholera, ale nigdy nie będę w stanie myśleć tak dobrze, jak kładąc się na dechy i patrząc w pola.

To jest miejsce w którym zacząłem jarać papierosy i pić alkohol, a zarazem to jest miejsce w którym przestałem to robić.

905b79f4-ae7f-4047-9bad-37c1669417c6

@Okrupnik trochę zazdro o taką miejscówkę. Ja miałem pniak dumania w lesie obok domu rodzinnego. Też spotkanie człowieka w tamtym miejscu było niemal niemożliwe. Nostalgia mi się załącza.

Mędrzec się z ciebie robi powoli, ale to dobrze. Fajnie poczytać takie wpisy. : )

Zaloguj się aby komentować

#dziading #filozofia #przemyslenia

Dzisiaj w odcinku, smutna prawda


Mało kto, z nas osiągnie sukces. Większość z nas jest skazana. Właśnie pszczoła usiadła mi na telefon, może to dobry znak? Wracając do tematu. Jak Kazik śpiewał o umęczonych kobietach pracujących po 12 godzinę by ledwo wyżywić swą rodzinę. Czy to nie jest smutne? Rozumiem prywaciarza, który oszczędza na wszystkim byle by nie zamknąć zakładu, nawet i zrozumiem jak trzeba pracować za połowę pensji. Ale nigdy, przenigdy nie zrozumie, jakim sk⁎⁎⁎⁎⁎ynem trzeba być, jak kupujesz nowe BMW i nie płacisz pensji pracownikom.


To takie moje bardziej prywatne, z doświadczenia i pracy przemyślenie. Masz dobry zespół? Brygadę, która dogaduje się? To jest twój skarb, panie prywaciarzu. Jak dobrze traktowaleś ich, tak i oni wspomogą ciebie w kryzysie.


Cytat na dziś: Dobry pracownik to taki co wykonuje twoje zadania bezbłędnie, a najlepszy to taki, który wytknie błędy i przywita się z tobą szczerze.

827c2c21-d277-4d20-b3c8-9f39c3755cc0
  1. "Rozumiem prywaciarza, który oszczędza na wszystkim"

  2. "kupujesz nowe BMW i nie płacisz pensji pracownikom."


To działa, bo właśnie Janusz przekonał pracownika do punktu nr. 1. Życie jest pełne poświęceń. Czasem kosztem siebie, a czasem kosztem kogoś innego.

@Okrupnik jak dajesz sobą pomiatać, to masz przejebane. Jak nie dajesz, to szukaj aż znajdziesz. Być może zajmie to trochę czasu i będzie daleko od miejsca startu, ale znajdziesz.


Życie jest za krótkie żeby było jeszcze ch⁎⁎⁎we.

Ja wiem, że teraz zaserwuję neoliberalno-lewackie spaghetti myślowe, ale:


  • ha tfu na Januszexy, pracownik powinien być godnie wynagradzany

  • niech sobie kupuje nowe BMW, super, bo jako przedsiębiorca ponosi większe ryzyko niż pracownik na etacie, a ludziom d⁎⁎y pękają, bo olaboga ktoś zarabia 20k miesięcznie, to jest w pełni uczciwa "premia za ryzyko" (jednocześnie wygodnie się zapomina, że jakoś i za coś ten biznes musiał rozkręcić, oby nie kosztem głodowym pensji, wtedy idź do punktu #1)

Zaloguj się aby komentować

To chyba taki czas w życiu człowieka, gdy ma już te trzydzieści kilka lat, że powoli zaczyna wracać do miejsc i wspomnień, które były drogą do punktu, którym obecnie jest.

Rower to taki fajny środek transportu, dzięki któremu mogę odwiedzić i przypomnieć sobie wiele: a tu podjadę zobaczę dom, który wybudowałem; ty patrz, kojarzę do miejsce, nieżyjący wuja Mietek miał tu działkę kiedyś i przyjeżdżaliśmy z rodzicami jak miałem te 5-6 lat;

o, a tutaj poznałem wspaniałą dziewczynę, przegadałem z nią całą noc, cały następny miesiąc wzdychałem z uczucia, dwa lata później jej się oświadczyłem i od ośmiu jesteśmy małżeństwem.

O tutaj, pod tymi drzewami się wszystko zaczęło.

Takiej miłości życzę Wam wszystkim i trwania w niej aż do śmierci.

Bo mimo trudności, trosk i problemów nie zmienił bym nic w swoim życiu, a każdy błąd i potknięcie doprowadziło mnie do miejsca, w którym jestem.


A to dobre miejsce.


Jeśli ktoś chciałby radę, mam taką życiową zasadę.

Traktuj rzeczy jakby się już wydarzyły, a jedyne co musisz zrobić to przebyć do nich drogę.


#zwiazki #malzenstwo #rodzina #przemyslenia #nowywlascicielhejto

8fd2cef7-78b5-409e-80ac-9d95e745333c
f24d4e9f-6cdb-42fe-87df-e90f06610537
963abe5e-94c3-4070-b59c-a20fa0252e6e

Zaloguj się aby komentować

Muszę zmienić środowisko, bo może się źle to dla mnie skończyć. Chłopaków 20 paro letnich dotyka marazm, nie udało im się życie, czas szybko mija, ale każdy dzień wygląda tak samo. Niestety nie wiem jak zakręcić się wśród przedsiębiorców, czy kogoś komu wyszło w życiu.


Wczoraj wieczorem wyszedłem z jednym znajomym, to go strasznie marazm dotyka. Mówi, że czas szybko mija, każdy dzień tak samo wygląda. Jest w pracy, w której nie ma żadnych perspektyw i się zastanawia czy do policji nie iść by przed 50 mieć emeryturę, dziewczyna mu nie daje. Nawet mówił, że jeść mu się nie chce, głodu nie czuje od jakiegoś czasu tylko je z nudów. Chciałby otworzyć własny biznes, ale nie ma kasy na spełnienie swoich pomysłów. Mocno mnie rozbawiło, gdy mu powiedziałem, że książkę z biblioteki wypożyczyłem to on powiedział, że może też by spróbował bo żadnej w życiu książki nie przeczytał.


Inny typek zrobił licencjat na AWF bo, trenował bieganie i brał udział w zawodach a na karierę seniorską nie liczył to chcę być trenerem w naszym miejskim klubie, rozwinąć go i pracować w szkole jako nauczyciel wfu. Jednak nigdzie w okolicy nie ma miejsc w szkołach to koczuje sobie ciągle w kołchozie, w którym atmosfera jest coraz gorsza. Na partnerkę nie widzi żadnych szans.


Kolejny rok temu poszedł do wojska bo nic innego mu nie zostało. Na razie mu się podoba, jeden ziomek się z niego śmieje bo pamięta jak 3 lata temu mówił tamten, że do wojska idą tylko debile, którzy nie mają innej opcji i on nigdy nie pójdzie.


Ja to się wolę nie wychylać i nie mówię nikomu o swoich problemach, tylko dużo bezpieczniej się czuję jak np. tutaj napiszę. Jednak nie wiem jak z tego bagna wyjść i normalnych ludzi poznać.


#przemyslenia #niewiemjaktootagowac

@Dudleus qrde....w wieku 20-paru lat i już marazm ? :/:/ współczuję. Ja bardziej byłem sfrustrowany niż zniechęcony po studiach że tak ciężko robotę znaleźć

Jak czytam takie wywody to czasami mam wrażenie, że są one od chłopaczków, którzy przez całą swoją edukację krzyczeli razem z największym klasowym debilem po co mam się uczyć? Po co mi szkoła? Po co mi edukacja? Po co zajęcia dodatkowe? Tylko ten największy klasowy debil miał odwagę i zero oporów by wyjechać na zmywak i ułożyć sobie życie a ci co mu przytakiwali zostali w kraju i nie wiedzą co mają ze sobą i z życiem zrobić.

W powiatowych zadupiach nie ma łatwo. Albo gównorobota w fabryczkach smrodu, albo dojazdówka do większego miasta w okolicy.

Rozglądałeś się za możliwościami szkoleniowymi w okolicy? Jakieś programy aktywizacji młodych, może na coś nawet sam gówniany urząd pracy się wysila? Ostatecznie płatne kursy z własnego kiecha, ale na to trzeba trochę naszparować. Pod warunkiem że interesuje cię zdobywanie umiejętności w branżach typu lakiernictwo, obsługa pojazdów lub maszyn, cokolwiek.


Biznesu ot tak nie poznasz bo niby kogo? Prowadzących JDG co ciągle psioczą ile trzeba oddawać na zus i w podatkach? Przydałoby się najpierw zdobycie podstawowej wiedzy, może jakieś inkubatory przedsiębiorczości istnieją w twojej okolicy i organizują cykliczne wykłady?


Mam podobny problem od dłuższego czasu, stoję w miejscu i się obracam nie wiedząc na co postawić.

Zaloguj się aby komentować

Zobaczyłem się z rodziną i fajnie czasem poczuć się jak klasa średnia.


Pod wiatą stoi nowa skoda, obok niej trochę strasza. Własny domek, z tarasem to fajna sprawa. Można zrobić grilla, usiąść pogadać, w tle robocik kosi trawę. Leciały też kwalifikacje do F1 też sport porządny a nie dla plebsu.


Ciężko się wstrzelić w wolny termin bo kuzyni ciągle mają wyjazdy a ciocia z wujkiem pracują. Jednego kuzyna nie było bo był w Londynie z zamiarem "nauki angielskiego", ale było wiadomo, że żyję bo cioci na zegarek przychodziły powiadomienia gdy coś kupował, oraz wysłał zdjęcie z parady LGBT.


W Łodzi był festiwal muzyczny, ale się nie wybieraliśmy jednak pogadaliśmy o muzyce trochę i kto gra niedługo. Nie wiem na kogo się wykreowałem bo wszyscy są zdziwieni, że słucham Taylor Swift. Mój kuzyn lubi parę starych hitów i tyle, on ogólnie słucha piosenek sprzed kilku lat.


#przemyslenia

1ab98bcd-472e-479b-ac75-eddd6b3ff570

Zaloguj się aby komentować

Mam takie odczucie, że osoby oburzające się na sposób, w jaki zostało zrealizowane rozpoczęcie igrzysk, to te same osoby mówiące, że obecna Europa to obrażające się na wszystko płatki śniegu.


#przemyslenia #igrzyskaolimpijskie2024

Fausto userbar

@Fausto no nie wiem ktora strona sie oburza, a ktora za to oburzenie i inne akty korzystania z wolnosci slowa banuje na platformach spolecznosciowych, zwalnia z pracy albo wsadza do wiezienia, symetrysto

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis #przemyslenia


Czym jest luksus?


Dla większości jest to życie bez muszenia martwić się o pieniądze, dobry samochód w garażu, dobra chałupa w dobrej dzielnicy. Kochająca żona, dwójka dzieci. Własna firma/dobra praca.


A czym jest dla mnie luksus? Przede wszystkim praca po 8 godzin, w końcu o to walczyli nasi przodkowie. Po pracy wyjdę sobie do parku, nie musząc martwić się, że nie stać mnie na opłaty. Otwieram sobie jakiś napój, zamykam oczy i pogrążam się w marzeniach. Wiem, że nikt mnie nie okradnie, żyjemy w bezpiecznym kraju. Może poznam kogoś ciekawego? Możliwe, że pomogę? Nic nie wiadomo, w takim parku przewija się mnóstwo ludzi. Takich jak ja, bogatszych, biedniejszych...

@Okrupnik widzi pan - celem życia, nie jest przeżycie. Ludzie mają swoje cele, mają swoje ambicje, mają swoje ideały i za to walczą i umierają.

Zaloguj się aby komentować

Przeraża mnie samotność. Nie miałem tak wcześniej, wręcz przeciwnie, zawsze dążyłem do ciepłego kakauko, łóżeczka i książki.


Coś muszę robić nie tak.

#przemysleniazdupy #przemyslenia

@wiatraczeg

Zmienia się człowiek z czasem. Mi się już zdążyło kilka razy zmienić natężenie potrzeby przebywania wśród ludzi.

Zaloguj się aby komentować

#samochody #komunikacja #przemyslenia


Po drodze do pracy mam do przejechania odcinek po drodze dwujezdniowej po 2 pasy ruchu. Jest to w terenie zabudowanym, ograniczenie do 70.

Jest sobie tam skrzyżowanie z inną, często uczęszczaną drogą, więc jest i sobie sygnalizacja świetlna. Ponieważ wcześniejsze światła nie są z tymi zsynchronizowane, to czasami przyjadę i jest zielone, ale zazwyczaj jest czerwone.

Loozik.

Ale wkurzają mnie następne światła, na skrzyżowaniu przy wyjeździe z osiedla domków jednorodzinnych. Są gdzieś 700-800m dalej, doskonale widoczne z tego skrzyżowania na którym często łapię czerwone. Kiedy już włączy się zielone, to tamte też mają zielone. Wiadomo jak będzie, co nie?

Jak lecisz zgodnie z ograniczeniem, to kiedy pierwszy samochód ma jakieś 50m do nich, to pyk i czerwone. Więc cała kawalkada daje po hamulcach.

No niby normalna sprawa - źle ustawiona sygnalizacja. Ale, nie w tym przypadku, tu miasto chwaliło się, że na wniosek mieszkańców osiedla dokłada sygnalizację - słusznie. I że będzie sterowana najazdowo, po to "by zatrzymywać ruch na dwupasmówce, tylko gdy to jest potrzebne".

I tak to przez kilka lat działało, nieczęsto łapałem tam czerwone, a jak już to zawsze było tam auto lub pieszy (zrobili od razu porządne przejście i są przyciski).

Ale od jakiegoś roku, łapię tam zawsze czerwone, a pieszych i/lub samochodu często nie ma. Tak, wiem, tak ustawia się te sygnalizacje, by czasami same zrobiły cykl, bo motocykliści i rowerzyści mają problem z aktywacją pętli indukcyjnej. Tylko, że musiałbym idealne za każdym razem łapać ten sam cykl, a jeżdżę o naprawdę różnych godzinach.

Jest jednak drugi podejrzany - w mieście panuje moda na USPOKAJANIE RUCHU. Wszędzie 30, progi, szykany, likwidacja pasów ruchu. W centrum, między kamienicami, spoko.

Ale widzę, że wyłazi to już na cały obszar miasta. I podejrzewam, że te światła zostały tak ustawione celowo.

Jaki osiągnięto skutek:


  • przy każdym cyklu, kilka lub kilkanaście samochodów musi mocno zahamować (pylenie z klocków hamulcowych)

  • wszystkie te samochody stoją około 30s na czerwonym, a te bez start-stop, pyrkają produkując spaliny

  • kiedy zapali się zielone, te kilka lub kilkanaście samochodów rusza, a przy ruszaniu produkuje się sporo spalin

  • znaczący wzrost ilości zapierdalaczy, bo jak lecisz grubo ponad ograniczenie to zdążysz przeskoczyć na zielonym, żółtym i wczesnym czerwonym - czego nie widziałem wcześniej, bo kierowcy wiedzieli, że zazwyczaj będzie zielone i nie ma po co się śpieszyć


Takie małe #zalesie

@ivaldir możesz napisać do miasta z prośbą o wyjaśnienie, może się po prostu zepsuły, albo padło info, żeby same się zapalały i nikt nie ustawił korelacji. Cyk pyk pora na CSa zrobili. W Poznaniu dwa razy pisałem o takie rzeczy i w obu przypadkach za kilka dni było poprawione

Zaloguj się aby komentować

Temat #wolyn powinien zostać w końcu rozwiązany, bo będą wzrastać nastroje antyukraińskie w PL, które jeszcze są marginalne, ale niedługo mogą nie być, aż w końcu wygra nacjonalistyczny rząd lub powstanie oddolny ruch, który będzie próbował dokonać ekshumacji siłą.

Pobożne życzenia tutejszej elity o patrzenie w przód raczej nie zdadzą się na nic, bo dla sporej cześci społeczeństwa jest to temat bardzo ważny czy tego ktoś chce czy nie.


Po tej debacie w #kanalzero (nie wiem skąd tu hejt na nich, Mazurek to pisowiec, ale niektóre materiały są bardzo wartościowe) zdziwił mnie fakt, że rzekomo nacjonalistyczny poprzedni rząd nie zrobił nic w tym temacie co sugeruje ich rosyjskie powiązania … ale no. Tylko sugeruje, żeby nie było.


#wolyn #historia daje tag #polityka bo temat ten jest wykorzystywany przez polityków, ale imo nie musiałbym. #przemyslenia

Po co takie śmietniki jak Kanał Zero tu reklamować? Przecież to widać że to propisowskie ścierwo na każdym etapie. PIS już nie miał w co ładować ukradzonych pieniędzy więc powstał Kanał 0.

Polscy nacjonaliści powinni wziąć sobie do serca swoje własne rady które dawali murzynom amerykańskim. To było dawno więc trzeba zapomnieć, wybaczyć i iść dalej bo do niczego dobrego nie prowadzi wywlekanie tego tematu

Zaloguj się aby komentować

Moja mama ma nowego partnera, z którym odwiedziła mnie w Sobote i dziś już pojechali. Oboje mają +70 lat, gosc ma moj szacunek za to ze przyjechał z mapą z lat 70, tylko pewnych dróg nie było na niej ale dojechali 😀


Nie mam w sumie zadnych przemyśleń, poza tym, że mam super rodziców, ktorzy mają swoich fajnych partnerow. Mama ze swoim kolegą wyjechali przed 9, 6h podrozy, zwiedzalismy miasto do 21 w upale (ponad 10km), wrocilismy na kolacje i o 23 poszliśmy na miasto na cytrynówke do pubu rockowego, wrocilismy do domu okolo 3. Rano o 9 sniadanie i dalej w teren. Zero narzekania, ze zmeczeni, tylko petarda energetyczna i do przodu. 53 rocznik. Zaczynam bardzo doceniać, że tak życie się potoczyło!


#przemyslenia

Zdrowie to jedno, mentalność to drugie, u mnie oboje lekko przed 70 ale narzekają ze wszystko ciężko, a mają własne spłacone mieszkanie i względnie są zdrowi i mobilni (auto mają i śmigają, zakupy sobie robią etc)

@Afterlife elegancko. Moja mama też już się zbiera powoli do kupy po stracie taty. Mam cichą nadzieję że jednak kogoś znajdzie za ten rok czy 2. Wiadomo że ojciec zawsze w sercu, ale samotność straszna rzecz. Wiadomo nikt go nie zastąpi ale żyć trzeba.

Zaloguj się aby komentować

Wiem, że start Kamali Harris było oczywiste skoro doszło do rezygnacji Biden'a ale sam uważam, że to nic pozytywnego nie przyniesie demokratom.


Wielu wyborców GOP, zwłaszcza trumpistów uważało ją od samego początku, że to ona rządu bo bidet już wtedy nie ogarniał na 100% rzeczywistości. W oczach wielu Harris jest osobą z tego establishmentu, który doprowadził do upadku tradycyjnego modelu amerykańskiego życia, że praca od 9am do 5pm Nie starcza na skromne nawet ale przyzwoite życie.

Dla ekstremistów jest ona reprezentantką NWO.


Trump wg mnie wygrał w tym momencie i zasadniczo Pennsylvania Ave. 1600 już czeka, żeby wprowadził się tam na kolejne cztery lata.


Zastanawiam się, czy Harris, celem umocnienia jej osoby w kampanii, nie dostanie kopniaka do góry ze stanowiska VICE na POTUS. Z jednej strony wzmocniłk by to jej osobę, z drugiej pozycja Demokratów upadła by w rankingach poparcia.


Biden co prawda zapowiada, że dotrwa do końca kadencji, ale jeszcze niedawno mówił, że nie ma opcji na jego rezygnację. Potem stwierdził, że wycofa się jedynie w razie choroby i nagle cyk, C19. Idealna choroba bo jak wiemy cokolwiek jest objawem.


#polityka #usa #wybory2024 #wiadomosciswiat #przemyslenia

@jarezz Ale bredzisz. Kogo obchodzą Trumpiści i ekstemiści? Walka jest o niezdecydowanych w swing states. Głównym zarzutem w stosunku do Wujka Joe było, że jest za stary. A Harris to pierwszy wybór z jednego podstawowego powodu. Pieniądze były zbierane na kampanię Biden-Harris i ona ma prawo je wykorzystywać bez korowodów.

W oczach wielu Harris jest osobą z tego establishmentu, który doprowadził do upadku tradycyjnego modelu amerykańskiego życia, że praca od 9am do 5pm Nie starcza na skromne nawet ale przyzwoite życie.

@jarezz no... nie żeby coś, ale niech podziękują wynalazkom typu Trump, którzy są dosłownie definicją turbokapitalistów gotowych na przesunięcie każdej granicy w pogoni za pieniądzem i optymalizacjami kosztowymi.

Zaloguj się aby komentować

Z pamiętnika

Strona 134


"Co dały mi te 3 lata tutaj? [W Holandii]

Czy faktycznie warto było przyjeżdżać?


Bo niby bardzo się zmieniłem, na plus

lecz trochę i na minus.


I to mam nieodparte wrażenie że straciłem ten czas nie mniej niż w Trójmieście (mieszkałem tam 4 lata), a nawet bardziej - bo stopień zagubienia jest niedużo mniejszy.


Może to przez to że wciąż jestem niezdyscyplinowany dostatecznie?

Tylko jaki poziom tej (samodyscypliny) musiałbym osiągnąć by faktycznie uznać siebie za takowego?


Bo fakt, ciągnie się za mną smrodów kilka, tak nietrudno przyznać że jestem obowiązkowy i jakościowy...


Czy może to po prostu kolejna z fundamentalnych właściwości życia?

Tak jak owa trudność w dojściu do czegoś, posiadaniu.


Prawdopodobnie to czas po prostu zapierdala jak głupi a ja pomimo chęci nie jestem wstanie partycypować w nim w stopniu w jakim chciał?


Być może moja jedyna możliwość bycia w pełni kryje się w walce o teraz?

W końcu ten moment kiedy całym swym światłem przeważam nad utartym w strukturze białka losem jest dla mnie niczym mikrozwyciestwo - wygrana bycia mego."


Mam nadzieję że kto dotarł do tego miejsca to nie usnął.

To co widzisz to jedna ze stron mojego notatnika i tak jak mam różne wzloty i upadki jakościowe tak uważam że z tych słów wynika coś ciekawszego dla wielu z was.


#glosotchlani #tworczoscwlasna #filozofia #przemyslenia

96589877-8ab7-49ab-b158-313702886acd

Zaloguj się aby komentować

Ciekawym doświadczeniem z względów społecznych jest wrócić, do gierek multi.


Grywam w csgo i przemiał ludzi jest różny. Na pewno trzeba włączyć, możliwość dodania do poczekalni gdyż wtedy szukają ludzie po lokalizacji a mam ustawioną Polskę i gram z polakami. Grając samemu często się trafia na ruskie dzieci. Zdecydowaną większością są chłopaki, raz się dziewczyna trafiła i wtedy było miło bo naprawdę przyjemna ekipa się wylosowała, mimo przegranej jeszcze raz zagraliśmy wspólnie. Trolli żadnych nie trafiłem, sporo bluzgają ludzie, dzieci trochę jest a reszta trudno mi wiek ocenić, po dzieciach po prostu słychać, że dziecko gada. Sam za dużo nie gadam bo nie jestem w tym dobry, ale może z czasem będę się odzywać.

#przemyslenia #gry

833d71f3-2f37-433d-b912-187c97088a32

Zaloguj się aby komentować

Znów afera na granicy z wojskiem i jakąś patologią, która pluje na mundur itd.


Wojsko nie jest od gumowych kul, pałek i gazu. Na granicę jeśli nie chcemy zabić nielegalnych imigrantów i tych co bezprawnie tam podchodzą powinny zostać wysłane jednostki policji, zmotoryzowane oddziały policji które reagują na wezwanie straży granicznej i one pałkami, gazem i innymi środkami, które nie są zabójcze odstraszają każdego który nie powinien się tam znaleźć.


Co ma zrobić żołnierz na którego się pluje, na którego się krzyczy, którego się obraża czy atakuje w sposób nie zagrażający bezpośrednio jego życiu, a no nic, a to dlatego, że żołnierz ma tylko jedną broń i jest broń palna, która zbija, a rozstrzelanie tej pijanej patologii z nagrań to nie jest wyjście.


Wojsko może tam być ale jako wsparcie straży granicznej, a głównymi siłami powinny być jednostki policji, które mają doświadczenie w walce z tłumem agresywnym ale nie uzbrojonym w broń palną.


#wojsko #policja #granica #polska #przemyslenia

, a rozstrzelanie tej pijanej patologii z nagrań to nie jest wyjście.

@walus002 kurde... nie wiem czy nie jest. Propozycja w każdym razie kusi. Jak na moje to przede wszystkim cała ta hołota, która tak bardzo chce się przytulać z tymi terrorystami i tak bardzo jest im ich żal, powinna zostać wytransportowana na drugą stronę, żeby sobie tam z nimi siedzieli skoro tak bardzo ich lubią.

Zaloguj się aby komentować

Cieszę się, że pomimo młodego wieku nie korzystam z social media przez co jestem odludkiem i nie rozumiem trendów. Jedynie mam hejto i YT, na którym wolę długie treści np. podcast o polskiej piłce gdzie 2 chłopków koło 35lvl omawia tematy około piłkarskie jednocześnie wplatając coś z swojego życia rodzinnego i bycia pantoflem.


Tik tok mnie przeraził, zaczął się trend, że celebryta jest bisekem i widziałem nagranie z marszu nastolatków skandujących jego imię, nazwisko i, że jest biseksem. Wiele razy słyszałem hasło, że piosenka X jest z tik toka i dzieci nagrywające tik toki w miejscach publicznych, nie rozumiem tego.


Murzyn z USA przyleciał do Polski to wszyscy zaczęli skakać w ogół niego bo jest znanym streamerem i robił live u nas, ale podobno tutaj nie wyszliśmy źle i inne kraje się gorzej pokazały.


Widziałem kult jaki jest, w okół Taylor Swift i tłumy na wejściach do koncertu, histeryzujące dziewczynki to się przeraziłem, ale tu szacunek za mistrzostwo marketingu. Ja sam miałem epizod maniakalny po prostu i Taylor mi się podoba, ale bez przesady.


Mam wrażenie, że bycie idiotą i oglądanie patologi, piłki nożnej czy innych rozrywek niskiego poziomu nie zniszczyło mnie jeszcze tak bardzo. Prawdopodobnie zaczynam się coraz bardziej radykalizować, w przyszłości zostanę redneckiem, albo wariatem zamkniętym w swoim świecie.


Idę grać w CSA by się odmóżdżyć.

#przemyslenia #socialmedia

Zaloguj się aby komentować