#przemyslenia

7
1559

Internet zalewa ogromna ilość fanpage, kanałów YT (nie mam na myśli szurów - inna bajka) oraz ruchów kręcących się mocno wokół prawicowego nurtu, od jakiegoś czasu przynajmniej. Skręt w prawo młodych będzie coraz bardziej widoczny, a poparcie takiej Konfederacji, jeśli nie zrobią X fikołków po drodze, będzie stale rosnąć. BYĆ MOŻE skorzysta na tym także PiS w takim stopniu, że nie straci dużo poparcia.


Czemu to dowodzi?


Raz - najnormalniej w świecie temu, że w Polsce naprawdę łatwo jest być opozycją i piąć się w górę. Po pierwsze - Polacy mają buntowniczy charakter, niski próg tolerancji na "głośne" błędy oraz słabe zaufanie do rządów, więc będą szukać alternatywnych dróg. Dla Polaka nie istnieje nawet coś takiego jak "zasada domniemanej niewinności" czy weryfikowanie informacji, wystarczy bum w mediach i są już ofiary i wyroki. Każda partia jak dochodzi do władzy, prędzej czy później staje się obiektem ataków i drwin. Minusik taki, że Polacy dalej mają pamięc złotej rybki i przyrównałbym ich do ojca, który zrobi awanturę stulecia, żeby za 2-3 dni normalnie rozmawiać z domownikami.


Dwa - sytuacja w zachodniej Europie i na świecie bardzo mocno odbija się na Polsce i przy demoliberalnych rządach amunicji jest aż nadto, żeby nakręcać społeczeństwo i budzić strach (co jest normalną taktyką każdej partii/ugrupowania). Polskie społeczeństwo jest dalej bardzo konserwatywne i jakiekolwiek zmiany kulturowe zachodzą tu w dużo mniejszym stopniu niż w innych krajach Europy, w dodatku przy sporym oporze zwłaszcza męskiej strony.


Trzy - polaryzacja wśród młodzieży PRZY JEDNOCZESNYM spadku zainteresowania polityką na dużą skalę, idzie tak daleko do przodu, że za 20 lat możemy mieć frekwencje 30 % w wyborach, ale prym będą wieść Prawica i Lewica. Osoby o centrowych poglądach czy liberalnym światopoglądzie mogą po prostu mieć w d⁎⁎ie wybory, bo będą tylko żyć swoim konsumpcjonistycznym stylem życia i póki mają netflixa, kolorowe drineczki w knajpach, pracę w korpo i swobodę życia, to nic ich nie zainteresuje. Nawet ekonomiczny ucisk (jak widać obecnie) im nie robi, najwyżej zbiednieją lub będą bardziej harować. Tylko autorytaryzm w formie ograniczania ludzi pod kątem "lifestyle" może ich zmotywować. A teraz każdy rząd będzie z tym ostrożny, bo po co tracić władzę?


#polityka #konfederacja #bekazlewactwa #bekazprawakow #takaprawda #wiadomoscipolska #przemyslenia #gownowpis #revoltagainstmodernworld

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio czytuje sobie rozkminy osób mieszkających w dużych miastach - ile im zajmuje dojazd, jak wygląda sytuacja w korpo i nic mnie tak nie cieszy, jak powrót do rodzinnego miasta. Pierwsza rzecz - ogarnąłem sobie tu pracę, którą lubię i mam w niej doświadczenie. W dodatku w sprzedaży b2b - sam sobie ustalam kalendarz, nie mam bicza nad sobą, wywiązuje się na razie ze swojej roli, kasa nawet ok (w dużym mieście miałem i tak ok 1700-1800 zł więcej kosztów stałych xD).


Teraz mam to, czego potrzebuję. Brak korków, szybkie dojazdy, bliskość klubów sportowych, siłowni, parków. Kawałek za moim powiatem są bory tucholskie. Na miejscu paczka znajomych, z którymi trzymam naście lat (większość w mundurze) i każdy weekend zajęty.


Ale do czego zmierzam - jak bardzo ludzie dusza się w dużych miastach, to przegięcie. Po co w ogóle tam jadą? Jaki jest sens pracować za 5-6k w dużym mieście i wynajmować pokój lub mieszkanie w 3-4 ze znajomymi lub dorzucanie sobie do niego obcych osób? Dojeżdżanie zbiorkomem 1h w jedną stronę do pracy?


Rozrywka? Trzeba wydać kilka stów na weekend, żeby się nie zanudzić. Ale przede wszystkim trzeba sobie wszystko dobrze planować, bo jak kolega/koleżanka mieszka 20km dalej na końcu miasta, to ustawiając się na piwo w sobotę, powodzenia w podróży zbiorkomem. Jeszcze gorzej jak musisz się przesiadać - np z SKM na autobus/tramwaj XD W drogę powrotną może uberek za 70-80 ziko XDD


Siedzą tam jak sardynki w puszce. Nigdy nie dorobią się własnego mieszkania, chyba że na totalnym wypizdowie na obrzeżach na kredyt pod korek i co najmniej 15-20 lat niewoli kredytowej. Ofert pracy dużo, często dobrze płatnej, ale jak odliczycie hajs za wynajem, paliwo (jeśli macie auto), różnice cen w usługach, to wyjdzie wam na to samo jak dobra praca zdalna lub dojazd 40-50 km do większego miasta z rodzinnego xDDDDD


Moja siostra siedzi 14 lat w Trójmieście. Tryb życia praca-->dom-->praca-->dom. Korpo atmosfera w robocie. Stres, brak zajęć w czasie wolnym poza spacerami z psem i wizytami w kawiarniach. Efekt to depresja, która zmusiła ją do długiego l4 i rozpoczęcia leczenia, bo już miała objawy somatyczne. Fajnie, co? Tak wielkomiejsko.


Najbardziej bawią mnie jednak argumenty o przewadze dużego miasta, że w mniejszym (30-100k) nic nie ma. No nic nie ma, jak się nie ma zainteresowań i rozrywki upatruje się tylko w knajpach, klubach i kawiarniach xD Inteligentny człowiek ma zainteresowania. Ja z moimi mógłbym mieszkać nawet w małym mieście. Jedyne ograniczenie to znajomi - to gdzie mieszkają.


U mnie w mieście mam: kino, kręgielnie, kawiarnie, restauracje, parki, korty do tenisa, boisko do squasha, parki, teatr, 3 kluby, jeziora nieopodal i tak dalej. Do 3 dużych miastach przy świetnej infrastrukturze (autostrada+droga szybkiego ruchu) - 70,80 i 100 km. A ludzie i tak pchają dupsko do korpocity, żeby tam wegetować na jakimś kwadracie z hindusami, gdzie CZĘSTO zawodowo i tak nie dojdą wyżej niż do pułapu 10k (jak jesteś kumaty i wiesz co chcesz robić, to w mniejszym mieście też znajdziesz rozwiązanie na zarabianie dobrze, ale zajmie ci to dłużej). Natomiast będą żyć od 1 do 1 i życie stracą na picie kolorowych drineczków w knajpach i nieustannym wyścigu jak chomik na kółku XD


#zycie #pracbaza #rozwojosobisty #praca #bekazpodludzi #przemyslenia #takaprawda #korposwiat #pieniadze

Zaloguj się aby komentować

dlaczego mrówka nie była w szkole wie co ma robić w swoim życiu, nigdy się nie zastanawia i się nie buntuje? co na to madka evolucja ?

#przemyslenia #zaprojektowanyswiat

Zaloguj się aby komentować

In my next life I want to live my life backwards. You start out dead and get that out of the way. Then you wake up in an old people's home feeling better every day. You get kicked out for being too healthy, go collect your pension, and then when you start work, you get a gold watch and a party on your first day. You work for 40 years until you're young enough to enjoy your retirement. You party, drink alcohol, and are generally promiscuous, then you are ready for high school. You then go to primary school, you become a kid, you play. You have no responsibilities, you become a baby until you are born. And then you spend your last 9 months floating in luxurious spa-like conditions with central heating and room service on tap, larger quarters every day and then Voila! You finish off as an orgasm!

-Woody Allen, George Carlin, Andy Rooney albo Sean Morey. Nie wiem czyje to slowa.


#przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio na hejto widzialem pare osob, ktore jebaly po Barilli za zniszczenie Malmy. No i tak mnie ciekawi - czy ludzie tutaj maja jeszcze jakies firmy na swojej konsumenckiej czarnej liscie?

Nestle za doniesienia o niewolniczej pracy? Chiquita za napedzanie przewrotu w Gwatemali?


Informacje o tym, jakie warunki panuja na plantacjach kakaowca obnizyly moj apetyt na czekolade. Moze wyrzekacie sie jakichs produktow, jak np. weganie miesa?


Gdy mysle o tych problemach, to zastanawiam sie, czy to w ogole mozliwe, zeby wszystko bylo cacy - zeby wszyscy, na kazdym etapie lancucha produkcji mieli zapewnione godne warunki pracy i uczciwa zaplate. Martwie sie o to, ze takie cos jest nie do zrobienia, bez wywindowania cen gotowych produktow. Sam tak naprawde nosze ubranka szyte w Bangladeszu, gdzie tez dzieja sie dantejskie sceny.

#pytanie #przemyslenia #problemytrzeciegoswiata

Zaloguj się aby komentować

Na fali wpisu @moll , która ma małe dzieci i może nie wie, że wraz z ich dzieciństwem wiele się traci. I tak, mając dorosłe dziecko odczuwa się pewne negatywy:


- nie mieszka już z tobą więc nie wynosi już śmieci;

- nie wyprowadza psa co go wzięłaś ze schroniska bo "dzieci lepiej rozwijają się w towarzystwie zwierząt", ale to było 13 lat temu. Teraz ty i pies śpiewacie razem pod prysznicem, a pani w mięsnym pyta przy każdych zakupach "a co dla Astrid?";

- wyprowadziło się, więc nie robi zakupów i nie wstawia kartofli zanim przyjdziesz z pracy.


A zyski to najwyraźniej:


- opowiada ci o swojej pracbazie, która jest bardziej porąbana niż twoja, więc nie możesz się przelicytować;

-telefony o dziwnych porach z najdziwniejszymi pytaniami jakie w życiu słyszałaś;

-własne opinie na każdy możliwy temat wyrażane w każdym możliwym momencie.


Brak profitu, nie polecam


#rodzicielstwo #rodzina #przemyslenia

25c3ea6b-57cc-40af-99be-d1b0f19a22d6

Zaloguj się aby komentować

Szczerze mówiąc będąc państwem przy frontowym u nas również powinna wrócić powszechna służba wojskowa. Jednak da się to rozwiązać po ludzku i zrobić to nie przymusem a zachętą tylko dla chętnych. Każdy rezerwista po przeszkoleniu mógłby dostać po prostu pieniądze oraz mieć później jakieś korzyści czy to ulgę podatkową czy np. jakiś dodatek finansowy od państwa. Teraz to chyba nie ma nic nawet zniżki na bilety.

Dla przykładu zawodowy szeregowy zarabia około 6000 zł miesięcznie netto. Dając np. 1000 zł rezerwiście to w kwocie 6000 zł można upchać aż 6 rezerwistów. Dzięki temu państwo nie musi stale utrzymywać bardzo liczebnej i kosztownej armii zawodowej. Uważam to za sprawiedliwy układ bo w tej chwili rezerwista ma tylko obowiązki i pierwszeństwo do wojny a żadnych korzyści. Sprawa tu jest prosta kto zobowiązuje się do obrony ten odbywa szkolenie a kto nie ten płaci na to w podatkach. Właściwie to działa to w jakimś stopniu w Wot ale to nie to samo.

Przykładowy docelowy cel osobowy

300k armia zawodowa łącznie z wot

300k raz w roku trenujących rezerwistów i osobowo sprawa jest rozwiązana.

Pozostaje wtedy kwestia sprzętu i logistyki.


#przemyslenia #wojsko #wojskopolskie

930d5e88-030f-4766-9a7c-edfd30786b68

Jeśli nie uregulują kwestii działaności gospodarczych to mam w d⁎⁎ie taką powszechną służbę. Mietek z Pcimia Dolnego dostanie relatywnie więcej żołdu, przez źle stworzone przepisy. Niech będzie to stałe 80% dochodów */zarobków i możemy gadać.

Inb4 “ale na działaności też się nie dostaje tyle co na UoP, w przypadku ciąży”. Oczywiście, ale ciąża to osobista decyzja. A tutaj jednak państwo ma możliwość wybrania poborowych, aby również kalkulowało się to budżetowo.


Miało być w odpowiedzi do @jelonek.

Zaloguj się aby komentować

W odpowiedzi do TEGO wpisu @evilonep postanowiłam zastanwić się i wypisać, co MNIE daje rodzicielstwo, czy potrafię dostrzec jego pozytywy... I mimo wszystko ja w nim widzę nie tylko aspekt finansów (rozumiany jako obiciążęnie), czasu (jego straty na babranie się w pieluchach), czy zdrowia (mimo że kręgosłup czasami mi trzeszczy tak, że nie wiem jak mam rano wstać z łóżka).

Rodzcielstwo to też dobre strony, dla mnie kojarzące się głównie ze stroną emocjonalną i samorozwoju (wiem, to nie to samo, co kilka zer więcej na koncie):


  • ukoronowanie/dopełnienie miłości dwojga ludzi - chociaż może to brzmieć tandetnie, naiwnie i kiczowato - ale na dzieci zdecydowałam się wspólnie z mężczyzną, którego kocham. One są owocem naszej miłości, są cząstką jego i mnie w innej osobie

  • cel i sens życia - skoro może to być kariera, może to być religia, to dlaczego dla mnie wartością nie może być moja rodzina?

  • miłość - prawdziwa i bezwarunkowa, nikt Cię tak nie pokocha jak własne dziecko i nikogo nie pokochasz w taki sposób, jak tą małą larwę

  • szansa na lepsze poznanie siebie (i partnera) - nic tak nie przetestowało i paradoksalnie nie umocniło naszego związku, jak dzieci - to wymaga wzajemnego wsparcia, zrozumienia, kompromisów, komunikacji, również co do własnych potrzeb

  • szansa na samodoskonalnie - dziecko to Twoje lustro, w nim dostrzeżesz swoje dobre i złe cechy, więc masz co w sobie docenić i nad czym pracować

  • weryfikuje priorytety i cele (także te zawodowe) - dziecko zmienia może nie wszystko, ale wiele, to też bodziec, który potrafi nas w końcu ustawić na to, "czego chcemy" od życia zawodowego (gdyby nie to, sama nigdy nie miałabym odwagi rozwijać się w kierunku freelacerstwa, bo zawsze brakowało mi odwagi i wiary w siebie)

  • obserwujesz i uczestniczysz w cudzie nowego życia - nigdy nie będziesz bliżej cudu istnienia, formowania świadomości i tworzenia siebie w kimś innym

  • zmiana stylu życia - teraz jest trochę "zdrowiej" i z większą świadomością, bo bardziej dbam o to co kupuję/gotuję, bo dla dzieci jestem wzorem i kształtuję w nich postawy i nawyki - jedzenie/ruch, itp., a nikt sobie nie da wcisnąć kitu, że marchewka jest smaczna, jeśli sama w tym czasie będę wtranżalała napoleonkę xD

  • otwarcie się na inne atrakcje/aktywności (i nabranie większego dystansu do siebie) - "za naszych czasów" nie było wielu rzeczy, nie tylko zabawek, więc fajnie jest razem z dzieckiem odkrywać atrakcje i aktywności. Planowanie turystyki z dziećmi też jest fajne, bo zwiedzasz miejsca pod kątem zapewnienia rozrywki wszystkim, a nie tylko dorosłym

  • to są "emocje" - nikt nie odpierdoli takiego szajsu jak własne dziecko, tylko po to, żeby za chwilę przyjść i się przytulić, więc jeśli ktoś potrzebuje emocji i huśtawki, dzieci mu to zapewnią xD (chociaż nie wiem czy to akurat dla każdego pozytyw, ale z dziećmi jest fajne to, że one nie chowają latami uraz, pogniewają się i im to mija)


To chyba tyle ode mnie (przynajmniej na ten moment). A Wy? Dostrzegacie jeszcze jakieś pozytywy dzieci i rodzicielstwa, które pominęłam i/lub na nie nie wpadłam?


#rodzicielstwo #rodzina #demografia #przemyslenia

37da9737-2252-48c4-8521-9e03a935f963

O matko jakie to prawdziwe... to jest nie do opisania jaką człowiek przechodzi przemianę w momencie pojawienia się potomstwa. Ale z drugiej strony wiem, że nic nie przekona ani nie zmieni zdania osób które dzieci nie mają, po prostu. Tego sie nie da opisać. Bardzo szanuję wpis, bo jest piękny i prawdziwy, a z drugiej strony wiem że i tak nie zmieni on zdania osób o zgoła innych poglądach

Ja ostatnio slyszalem na yt jakiegos gostka, ktory mowil, ze najwieksza motywacja do posiadania dziecka dla niego i zony byl wolontariat w domu spokojnej starosci. Nie bylo dla nich nic bardziej zalosnego i smutnego niz ogladanie samotnych ludzi, ktorych nie odwiedzaly dzieci ani bliscy. To ich mega zmotywowalo do posiadania dzieci

Tyle tu pro-rodzicielskiej propagandy w komentarzach, że można dostać raka.


Swoją drogą nie masz nigdy gwarancji, że twoje dziecko wyrośnie na dobrego człowieka i będziesz miał satysfakcję na starość. Możesz robić wszystko zgodnie z podręcznikiem, a i tak ostatecznie zawalić.

Zaloguj się aby komentować

Nie rozumiem jak w tych czasach zdrowy, pracujący i pełnosprawny psychofizycznie człowiek zamieszkujący jakikolwiek kraj Zachodu może głodować. Żyjemy w czasach wszechobecnych fast foodów, sklepów, supermarketów, organizacji charytatywnych, banków żywności i innych grup pomocy, że jest to dla mnie niezrozumiałym jak ktoś jest w stanie głodować. Nie mówię, żeby codziennie jeść wykwintne steki, bo nie jest to żywność na każdą kieszeń, ale żeby nie być w stanie załatwić sobie czegokolwiek to trzeba być ułomnym. Jeżeli pracujesz, jesteś zdrowy i głodujesz to jest to najprawdopodobniej twoja wina.


#przemyslenia #glod #jedzenie

Zaloguj się aby komentować

Też macie wrażenie, że internet, głównie facebook zalewa coraz większa głupota? Albo ujmę to inaczej. Algorytmy nie przepuszczają wartościowych treści i filmów, a w zamian za to pojawia się coraz więcej okołotiktokowych bezbecznych filmików dla januszy i grażyn oraz jakieś pato-celebryckie treści i rolki od internetowych influencerów.


Absolutnie nie śledzę żadnych gal freakowych i youtuberów, a i tak to gówno wyświetla mi się notorycznie. Natomiast zasięgi fajnych fanpejdży, które regularnie odwiedzałem, poucinały się znacząco.


Nie dotyczy to tylko Fb, YouTube, ale w ogóle internetu. Teraz dosłownie włączasz komputer i wyskakują ci jakieś głupoty dla umysłowych ameb, które mają za zadanie cię odmożdżać.


Wydaje mi się, że zmierzamy w bardzo nieciekawym kierunku, w którym tępy obywatel to wzorowy obywatel. Najlepiej, żeby ludzie tylko się bawili, konsumowali, ale broń boże edukowali czy mieli własne zainteresowania czy pasje.


Przecież znaleźć kogoś kumatego w młodym pokoleniu (Z), z którym podyskutujesz i on ma własne zadanie na różne tematy, to jak znaleźć igłę w stogu siana. Większość jest totalnie tępa i nawet ci "uzdolnieni" z dobrych kierunków studiów, to po prostu ludzie, którzy są o kilka stron w podręczniku od przeciętnych tumanów. Zazwyczaj nawet młodzi studenci, którzy uchodzą za "inteligentnych' wypadają blado, kiedy przyjdzie im porozmawiać na temat, który wykracza poza kierowany przez polską edukację schemat, tak trochę jakbyś chciał filozofować z robotem.


#gownowpis #patostreamy #bekazpodludzi #przemyslenia #heheszki #nwo #zycie

@Lopez_ Zacznij korzystać z discorda. Discord przypomina dawne fora. Na serwerach z mojej branży są np. kanały "resources" i bardzo często ludzie wrzucają masę wiedzy i linków której normalnie nie da się znaleźć przez te durne algorytmy googla/yt/fb.

@Lopez_ Niestety tak jest i będzie tylko gorzej. Straszna tam jest sieczka. Niestety mój target siedzi jeszcze na FB więc ja też muszę tam siedzieć

Zaloguj się aby komentować

Dziennik Pokładowy: Już w domu. Ale zapraszam do podsumowania wyprawy w Bieszczady. I oczekujcie odcinkowego cyklu z poszczególnych miejscówek. Tymczasem #przemyslenia dotyczące zakończonego urlopu, pierwszy raz Zgruzowanym Landkiem (° ͜ʖ °)

#podroze #podrozujzhejto #ciekawostki #bieszczady

https://www.hejto.pl/wpis/operacja-bieszczady

c6c91897-462c-46ad-a1b1-6094d5d61cd6

Zaloguj się aby komentować

Zastanawiam się w przyszłości nad małą działalnością, takim dodatkowym źródłem dochodu. Myślałem, że "przygarnę" kotkę brytyjską z rodowodem i te 2 razy w roku przez kilka lat urodzi trochę kociąt, za które skasuję kasę. Niestety, ale ceny za takie kocięta mnie rozczarowały, głownie z powodu tego, że jest sporo "lewych" hodowli lub po prostu sprzedawanie za becen bez rodowodu.


Drugim pomysłem ze znajomym było kupno 2-3 balii na głowę (jakieś 8k za jedną) i wynajem na noc (chodzą po 400 zł plus dojazd z 50 zł), ale z tego co się orientuje, to słabo teraz ten interes wychodzi, bo mała klientela.


Ktoś jakieś pomysły ? Byłaby kasa do zainwestowania w przyszłości, na spokojnie bez presji


#biznes #pieniadze #pracbaza #pytanie #przemyslenia #gownowpis

Ja zainwestowałem w auta z usa, ale tylko dlatego, że mam infrastrukturę do przeprowadzania napraw i ludzi którzy umieją to dobrze zrobić.

Generalnie nie podejrzewałem, że jeszcze zanim auto z kontenera wypakują to juz będzie kupiec, wszystko rozchodzi się pocztą pantoflową bo z kim nie gadam o autach to ktoś szuka, mówię co mi płynie ustalamy konkrety w tym wstępną cenę i po naprawie finalizujemy.

Średnio ok 2500-3000$ na aucie idzie przytulić.

Czasowo to wychodzi tak że 07.07 wygrałem licytację, dosłownie dziś auto jest odbieranie przez laweciarza na Litwie i jutro będzie u mnie (robi 2 kursy bo 2 auta kupiłem).

Zaloguj się aby komentować

Ludzie są świadomi zagrożeń ze strony Ai, a i tak rozwijają je w zawrotnym tempie. Na tej samej zasadzie ludzkość wcześniej rozwijała broń atomową choc wcześniej mogło to doprowadzić do apokalipsy. Mógłbym jeszcze przypomnieć o ignorancji w sprawie klimatu. Tego nawet nie można nazwać krótkowzrocznością tylko szaleństwem. Mało jest gatunków na ziemi o tak autodestrukcyjnych skłonnościach. Nie wiem czy to wynika z naszej natury czy może raczej z naszego nieprzystosowania do tak wysokiego rozwoju cywilizacyjnego, czy może kieruje nami jakiś dziwny impuls który nakazuje nam to wszystko robić.


#revoltagainstmodernworld #sztucznainteligencja #ai #przemyslenia #filozofia

cdd09a12-71cc-4bd9-b6cf-74b23a54a2a4

A ja odkąd zainteresowałem się ekologią wiem, że każde inne zawierzę na świecie ma tak samo destrukcyjną naturę - lisy wyłapują króliki aż populacja królików zmniejszy się na tyle że lisy wymrą z głodu - taka to mądrość życiowa natury, że nie ma ani stabilności ekosystemu ani szacunku zwierząt do natury czy zasobów a najzwyczajniej ciągła zmiana, walka

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Prawdziwa władza to nie posiadanie odpowiedniego urzędu na szczycie hierarchii. Ktoś kto przywiązuje jedynie wagę do pustych tytułów jak prezydent czy premier nie ma faktycznej władzy. Władza faktyczna to umiejętność narzucenia swojej woli innym.


#filozofia #przemyslenia

97a8b1c8-67c5-4b93-a8fd-41752d50ef01

Zaloguj się aby komentować

Pół roku temu rozstaliśmy się po wielu latach z dziewczyną. Wiecie co mnie najbardziej irytuje? Że teraz mam naprawdę wolną rękę, koledzy wyrywają mnie na imprezy, chodzę w fajne miejsca, rozwijam znajomości (najczęściej ze znajomymi przyjaciół, z którymi wcześniej sporadycznie gadałem przy okazji) i tak dalej. Mam ludzi wokół siebie. Mam naprawdę opcję się fajnie pobawić. Przeżyłem przez ten czas wiele fajnych chwil, ciągle jakieś wypady: a to do innego miasta, a to kajaki, a to impreza, a to wyprawy rowerowe. Poza tym, przez ten okres byłem na randkach z 3 dziewczynami, nie mam problemu podejść, zagadać, potańczyć i się umówić.


A jednak problem jest taki, że podświadomie szukam kogoś, z kim mógłbym fajnie spędzić czas, pogadać, posiedzieć nad jeziorem na kocu i wypić piwo, pośmiać się i tak dalej. W ogóle nie mam parcia na przelotne znajomości. Dlatego w sumie wszystkie 3 z którymi randkowałem, odpuściłem, bo czułem, że po prostu nie chcę tych znajomości kontynuować, bo to nie to.


Nie tęsknię za byłą, w ostatnim roku były między nami różnice nie do pogodzenia, poza nie pasowały mi jej pewne cechy charakteru, z wiekiem ona też się zmieniła, doszło sporo toksycznych zachowań, zdziadziała. Mam 27 lat i najbardziej tęsknię za tym co było lata temu, kiedy byłem młodszy - beztroska. Tyle, że mam na tyle zycie ogarnięte, że moge sobie na nia pozwolic (dziele duzy, pietrowy dom na pol z rodzicami, nie mam kredytu, mam prace). Szukam teraz w dziewczynach takich cech charakteru, których brakowało mojej ex


-pewność siebie

-luz (to jest ważne, moja ex często się spinała, podczas seksu, stresowych sytuacji, trzymała się długo na dystans, zanim komus zaufała)

-optymizm

-dystans do siebie, cięty żart

-spontaniczność

-otwartość na wyzwania, otwarta głowa na marzenia i dalekoidące plany (dla ex jedyne plany idące do pół roku do przodu to jedynie zalozenie rodziny "kiedyś" xd)


No i jestem wkurwiony na siebie. Teoretycznie mógłbym teraz dymać co popadnie, a chciałbym mieć koleżankę. Tylko koleżankę, bez żadnej presji na to co dalej. Kobiece towarzystwo. Po prostu samo spędzanie czasu z chłopami i ew. ich dziewczynami to gejoza XD No i koniecznie musi być inna od mojej byłej. Jedna mi ja mocno przypominała pod kątem negatywnych cech (zorganizowanie jak w zegarku, brak spontaniczności, brak umiejętności planowania czasu wolnego), to szybko się wymigałem od znajomosci, choc du⁎⁎⁎⁎ka byla 8/10.


#blackpill #seks #randki #zwiazki #p0lka #rozowepaski #gownowpis #przemyslenia

@Lopez_ to raczej normalne, że człowiek szuka drugiej połówki. Tak już działa ten świat. Po rozstaniu z tamtą wiesz już co Ci w kobietach przeszkadza i czego oczekujesz. Więc mozesz teraz się na tym skupić :)


To, że masz teraz ciekawe życie towarzyskie nie oznacza, że po poznaniu kogoś musi się to zmienić.


Ode mnie tylko polecę, żebyś szukał dziewczyny nie tylko jako druga połówkę ale też jak najlepszego ziomka. Ja tak mam (chociaż wiadomo, że nie zawsze jest wszystko na tip top, tak się nie da) i jestem zadowolony :)


Chociaż czasem można przegiąć w drugą stronę i zapomnieć, że ten Twój najlepszy ziomek to też twoja druga połówka :(

Kobiety to przeżytek zorganizuje ci schadzkę z @Acrivec i 2 problemy związkowe na Hejto załatwione za jednym zamachem. Po więcej porad matrymonialnych zapraszam na priv polecam

jej pewne cechy charakteru, z wiekiem ona też się zmieniła, doszło sporo toksycznych zachowań, zdziadziała

Kobiety dorastają z wiekiem i z szalejących imprezowiczek w silne niezależne business women, nie mające czasu na beztroskę.


jedyne plany idące do pół roku do przodu to jedynie zalozenie rodziny "kiedyś

Tego zarzutu nie rozumiem, świat zmienia się obecnie bardzo dynamicznie, nie przewidzisz tego jak będzie. Dla mnie takie planowanie jest na plus. Sam byś sobie wcześniej zaplanował, że chcesz z nią rodzinę nie wiadomo co a teraz byś żałował bo się rozstaliście.


Jak masz swój typ ukierunkowany to się zastanów gdzie takie osoby bywają i tam szukaj. Chociaż dla mnie spontaniczność i daleko idące plany się wykluczają wzajemnie.

Zaloguj się aby komentować

[opinia] Każda osoba, która publikuje fejka, jest skończonym idiotą — czyli rzecz o stale obniżającym się poziomie dyskusji w przestrzeni publicznej, do czego Stanowski dołożył swoją kolejną cegiełkę


Kontekstu chyba nie muszę przestawiać, więc od razu przejdę do rzeczy. Na wczorajszy "wyczyn" Stanowskiego można patrzeć z przynajmniej dwóch perspektyw:


Jedna, w której bardzo się lubują osoby "zupełnym przypadkiem" osoby albo nastawione życzliwie wobec Stanowskiego, albo osoby wrogo nastawione do osób krytykujących poczynania Stanowskiego - "ONI" (wstaw losowe słowo obraźliwie określające jakąś grupę społeczną) złapali się na oczywistym fejku, można im wciskać największy kit, to to wezmą, no po prostu ludzie pozbawieni rozumów, etc, etc. A że byli wśród nich dziennikarze, politycy i inne osoby z przestrzeni publicznej, to tym gorzej — oczywiście "trzeba" uogólniać, mimo że osób z takich profesji łącznie złapało się dosłownie tylu, ile palców na dwóch rękach.


Jeśli uważacie się dzięki temu za osoby lepsze, to bardzo mi przykro — jesteście pod tym względem dokładnie TACY SAMI jak cała reszta społeczeństwa, jak my wszyscy. Z pełną świadomością mogę to powiedzieć — nie potrafię znaleźć ani jednego użytkownika, który by nie złapał się na żadne fejki czy manipulacje, na czele z moją osobą. Złapały się na pojedyncze rzeczy nawet osoby, które niezwykle szanuję za to, jak weryfikują informacje i jak dbają o jakość swoich wpisów czy materiałów — po prostu, to jest rzecz ludzka, nie da się utrzymywać czujności non stop. Niektóre osoby, absolutnie niezależnie od poglądów, popełniają takie błędy zdecydowanie zbyt często — to jest głupota wynikająca z zamknięcia się w swojej bańce poglądów i braku samodzielnego przemyślenia takich informacji, tak bardzo częsta w internecie, widoczne każdego dnia, w zasadzie nieustannie.


Jest natomiast jedna rzecz, która tak naprawdę zasługuje na potępienie — to pogarda względem drugiego człowieka za popełnianie błędów. To jest rzecz znowu występująca niezależnie od poglądów, niemniej od pojawienia się w internecie osób mających umiłowanie w WYJAŚNIANIU, ZAORANIU czy MASAKROWANIU swoich przeciwników, jest szczególnie częsta i bardzo szkodliwa dla jakiejkolwiek rozmowy i debaty. Nie pozwala to na IMO podstawową funkcję rozmów i debat, czyli okazję do zastanowienia się, czy na pewno mój osąd jest właściwy; niestety, w zamian za to liczy się udowodnienie drugiej osobie, że Twój osąd jest niewłaściwy — a to do żadnych konstruktywnych wniosków doprowadzić nie może.


Przechodząc zaś do drugiej perspektywy — sam Stanowski pyta: po co nam dziennikarze, którzy nie potrafią weryfikować informacji? A ja zadam inne pytanie, moim zdaniem o wiele ważniejsze: po co komu "dziennikarz", który celowo wypuszcza w przestrzeń publiczną fejka, tylko po to, żeby kogoś "zaorać"? Dziennikarz celowo w cudzysłowie, bo od wielu lat postrzegam Stanowskiego przede wszystkim jako publicystę, który skupia się na przedstawianiu swojego zdania zamiast informowania o faktach, na czym powinni skupiać się dziennikarze. Niestety, dziennikarstwo od wielu lat schodziło do coraz niższego poziomu, że w końcu dorównało do poziomu Stanowskiego, który dzięki temu w tym poziomie nie tylko czuje się jak ryba w wodzie, ale i swoją twórczością ten poziom wyłącznie pogłębia — wszystko w pogoni za klikami przez ludzi łaknących kolejnych inb, orania i masakrowania, ekstrapolując tym samym problemy trapiące dziennikarstwo do granic możliwości, posługując się po prostu idiotycznymi środkami. Brak mi słów na to, jakim człowiekiem trzeba być, żeby zniżyć się w tym aż do poziomu puszczenia zainscenizowanego fejka, co zrobił Stanowski czy robią to nieustannie trolle z każdej strony sporu politycznego.


Ale nie byłoby tego, gdyby nie to, jakim społeczeństwem w następstwie wszystkich przemian technologicznych w ostatnich 30 latach się staliśmy. Od dawna jestem zdania, że poziom polityków, dziennikarzy, "celebrytów", etc. jest dokładnie taki, jaki jest poziom naszego społeczeństwa, jaki jest poziom nas wszystkich. Dopóki tym, na czym będzie nam zależeć, jest zaoranie przeciwnika, dopóty szans na podwyższenie tego poziomu nie będzie — i dotyczy to IMO szczególnie osób, które udają, że zależy im na wysokim poziomie dyskusji, a tak naprawdę chcą narzucać swoją narrację — bo nie ma czegoś takiego jak obiektywna opinia czy komentarz, one zawsze będą subiektywne.


Jaka więc na koniec rada ode mnie? Po pierwsze — weryfikować, weryfikować i jeszcze raz weryfikować informacje. Niestety internet stał się takim miejscem, że do każdego źródła trzeba mieć niemalże zerowe zaufanie, szczególnie jeśli nie jest niczym innym podparte. Jeśli widzę informację, która jest zgodna z moim poglądem i szczególnie wrażliwa politycznie — WERYFIKOWAĆ PODWÓJNIE, bo takie informacje najłatwiej są rozpowszechniane i najłatwiej się na nie złapać — jak niektórzy się wczoraj przekonali, mam nadzieję, że będzie to dla nas wszystkich wartościowa lekcja. Ale przede wszystkim oderwać się od dyktatu nieustannej walki frakcji politycznych, od chęci zaorania, wyjaśniania, pokonania drugiej osoby - bo na tym tylko i wyłącznie zyskują osoby to rozpowszechniające, nieważne czy mają na nazwisko Stanowski, Lis, Tusk, Kaczyński czy Mentzen (i możecie sobie też wstawić każde inne nazwisko "dziennikarza" czy polityka). Praca prawdziwych dziennikarzy jest w takich czasach ważniejsza niż kiedykolwiek, ale żeby mieli szansę zaistnieć, musi istnieć popyt na ich spokojną, rzeczową pracę, bez gonienia do bycia pierwszym i wspierania określonych poglądów politycznych. Głęboko wierzę w to, że przestrzeń na takie dziennikarstwo jest, nawet jeśli obecnie niemalże nie występują. Jednakże po prostu nie stanie się to bez zmiany nas samych.


#polityka #polska #spoleczenstwo #przemyslenia

#owcacontent

@bojowonastawionaowca a mnie afera ze Stanoskim i Stonogą ominęła. Ludzie, czy cierpicie na aż taki nadmiar czasu, że go marnujecie na takie głupoty jak "chłop karany co chwilę szuka haków na 'młodzieżowego' propagandystę i tamten nagrywa filmik z niebieskim samochodem"? To, co się dzieje w świecie okołopolitycznym to od co najmniej paru lat jest absurd, ale to, że ludzie się tym interesują to jest jeszcze większy absurd. Babcie 60+ mają życie na gorąco i tego typu gazetki o aktorach, a Wy się jaracie kanałem zero, Stonogą i innymi "oraczami mediowymi".

guilty as charged, nie lubie obu i stanowskiego i stonogi. Ziobry też nie lubię


dlatego nie szedłem w zaparte od razu tylko na drugi dzień pisałem o tym że wpis można zrzucić z gorących za karę żeby nie wprowadzał w błąd

@bojowonastawionaowca ludzie uwierzyli, bo słusznie założyli, że nikt normalny nie wylewa na siebie szamba. A potem wyszedł Stanowski cały obsrany i krzyknął, ale z was debile, przechytrzyłem was, sam na siebie nasrałem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować