#podsumowanieroku

2
195

To ja w moim #podsumowanieroku podzielę się z Wami top 3 zmianami w moim życiu w roku 2025. 1. Córka osiągnęła 13 lvl i rodziców uznaje za debili i kompletnie nieprzydatne do czegokolwiek jednostki - ponoć to normalne i moze za rok/dwa jej przejdzie. 2. Od połowy września, do 23 grudnia, zrzuciłem dokładnie 10% wagi (z 96 do 86,4) i mocno zbiłem cukier. W końcu, po raz pierwszy od ponad 27 lat nie mam nadwagi. Kompletnie zmieniłem dietę i całkiem rzuciłem piwo i cukier. 3. Bank (różowy złodziejski bank "tysiąclecia") wycofał apelację od przegranego wyroku w sprawie kredytu CHF - teraz wszystko liczymy, ale wychodzi na to, że w Q1 '26 uwolnimy się w końcu od tych oszustów i ich mafijnych zagrywek i pogróżek i wykreślimy ich z księgi wieczystej. ...... To był za⁎⁎⁎⁎sty rok.

0c5c00a5-abc4-4726-b0f7-aa75064a8ba0

Zaloguj się aby komentować

Ok, to czas na moje #podsumowanieroku, trochę to będzie rachunek sumienia.


  • Nikogo nie zabiłem w robocie a bywało blisko xD w sumie w robocie wszystko jest na plus, podwyżka była, to co miałem zrobić zrobiłem, praktycznie bez wtop a nawet się dowiedziałem, że szef coś większego planuje ze mną w roli głównej (za⁎⁎⁎⁎ście)

  • Połaziłem po górach więcej niż poprzednie 20 lat razem wzięte, samotnie i w towarzystwie. Muszę to przebić w nowym roku

  • Byłem na pierwszych w życiu wczasach olekskjuzmi i było za⁎⁎⁎⁎ście a historię wakacyjnej miłości będę wspominał do końca życia, tak było wesoło xD w przyszłym roku też jadę, ale są też plany na inne wyjazdy

  • Zwiedziłem też 2/3 krajów bałtyckich i chcę tam wrócić bo dawno nie widziałem tak pięknego i wesołego miasta jak Ryga

  • Przechlałem w ciul pieniędzy, tu nie mam powodów do radości bo czuję po sobię, że to źle działa na mnie. Ale na szczęście mam bodźce na to, żeby ogarnąć tą dziedzinę życia i wszyscy tutaj jesteście jedną z moich motywacji żeby się ogarnąć, będzie ciężko ale wiem, że dam radę, mam bardzo dużo pomocnych dłoni które chcą mi pomóc

  • No i bardzo ważna sprawa, rodzina, sam jej nie założyłem ale mam siostrę ze swoją rodziną, Mamę z którą w tym roku spędziłem choć za mało to i tak dużo czasu, z siostrą mam najlepsze relacje od lat, tak samo jak ze szwagrem, nie mówiąc o ojcu z którym nigdy nie miałem złych

Mam plany na przyszły rok, pierwszy raz od nie pamiętam kiedy, jakiś plan działania. Mam nadzieję, że za rok będę mógł napisać takie podsumowanie w jeszcze bardziej pozytywnym tonie.


Najważniejsze moje postanowienie to ogarnąć życie.


A wam moje koleżanki i koledzy z portalu dla starych ludzi życzę wszystkiego najlepszego!


I żebyśmy za rok sobie dalej tu tak fajnie hejtowali

Zaloguj się aby komentować

Było podsumowanie dla bookmetera, to, jako, że ordnung muss sein, czas na #podsumowanieroku tagu #filmmeter .


Tutaj też będzie trochę zrewidowanych ocen (głównie z ocen ułamkowych na pełne). Podobnie jak w przypadku podsumowania książkowego, filmowe jest dla moich obu hejtowcieleń. Przy ocenianiu filmów byłam łaskawsza, w sumie u mnie defaultowa ocena filmu to 7/10


Styczeń  - 17 filmów       

Złap mnie, jeśli potrafisz - 7/10     

Zakazana planeta - 7/10  

Wynająłem płatnego mordercę - 6/10     

Osada – rewizja pierwotnej oceny 6,5/10 na 7/10

Sekretne okno – rewizja z 6,5/10 na 6/10

Pistolet do wynajęcia - 7/10          

Czarownica: bajka ludowa z Nowej Anglii - 7/10     

Kult (1973) - 5/10

Wejście smoka - 7/10

Kobieta w oknie - 6,5/10  

Osobliwość - 4/10             

Sin City - 8/10     

Sin City: Damulka warta grzechu - 7/10     

Barry Lyndon - 8/10          

Zaklęte rewiry – rewizja z 7/10 na 8/10

Podwójne zagrożenie - 6/10          

Otello (1995) - 7/10


Luty - 9 filmów + 1 serial             

Niania w Nowym Jorku - 5/10     

Predator (1987) - 7/10

Wrogowie publiczni – rewizja z 6/10 na 5/10

Czarownica miłości - 7,5/10           

K-PAX - 7/10        

Śmiertelne zauroczenie – ostateczna ocena to nie 6,5/10, a 6/10

Hrabia Monte Christo (serial 2024) – tu też spadek z 6,5/10 na 6/10

Przed wschodem słońca - 7/10     

Droga sześciu strun - 6/10              

Łowca androidów - 8/10  


Marzec - 14 filmów        

Nosferatu (2024) - 7/10   

Szkarłatna litera (1995) - 6/10     

Imię róży (1986) - 7/10     

Pani Bovary (1991) - 7/10

Cienista dolina – tutaj też rewizja w dół z 8/10 na 7/10

Bonnie i Clyde (1967) – z 6,5/10 na 6/10

Curado de espantos - 1/10 z

Blade Runner 2049 - 8/10

Chłopcy z ferajny - pierwotnie oceniłam na 8/10, ale po czasie doszłam do wniosku, że imo bliżej temu dziełu do 7/10, generalnie nie przepadam za klimatami amerykańskiej gangsterki   

Brenda Starr (1989) - 6/10             

Dziewczyna z fabryki - 5/10           

1492. Wyprawa do raju  - 8/10     

Misja - 7/10         

Crimson Peak. Wzgórze krwi - 4/10            


Kwiecień - 15 filmów     

Żona astronauty – z 6,5/10 na 7/10

Tajny agent (1936) - 4/10

Good Bye Lenin  - 8/10     

M-Morderca - 8/10           

Bestia ludzka - 6/10          

Zaułek koszmarów (2021) - 3/10   

Nocna wyprawa - 6/10    

Złodziej z Bagdadu (1940) - 7/10   

Szósty zmysł - 7/10            

Piękny umysł - 7/10           

Wichry namiętności - 7/10             

Myszy i ludzie (1992) - 7/10           

Kamerdyner (2018) – za surowo oceniłam ten film, zamiast 4/10 należy mu się 5/10

Efekt motyla - 7/10           

Truman Show – po czasie doszłam do wniosku, że 8/10 to trochę za wysoka ocena i lepsza byłaby 7/10


Maj - 9 filmów 

Imperium Słońca - 7/10    

Cast Away - poza światem - 7/10 

Gwiezdny pył - 7/10          

Sztuczki - 6/10     

Igrzyska śmierci - 7/10     

Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia - 6/10            

Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 1 - 6/10 

Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2 - 6/10 

Lady Hamilton (1941) – pierwotna ocena 6,5/10 była trochę za surowa, to porządny (7/10) melodramat historyczny


Czerwiec - 2 filmy + 1 serial        

Langer - 2/10       

Excalibur - 7/10   

Kapitan Kronos - łowca wampirów – 6/10 to za słaba ocena, to całkiem fajny horror przygodowy i po czasie uznaję go za 7/10


Lipiec - 3 filmy  

Mój Nikifor - 7/10              

Barton Fink - 7/10             

Lew w zimie (1968) - 8/10           


Sierpień - 8 filmów        

Tylko kochankowie przeżyją - 6/10             

Maratończyk - 5/10          

Wilk (1994) - 7/10             

Hrabina Cosel - 7/10         

Wszystko za życie - 7/10  

Dopaść Cartera (1971) - 7/10     

Na noże - 6/10    

Dziewczyna z pociągu - 5/10         


Wrzesień - 12 filmów + 1 serial  

Płonące siodła - 7/10        

Zimna wojna – jak tak sobie teraz o tym filmie myślę, to chociaż ścieżka dźwiękowa i zdjęcia były piękne, 7/10 to bardziej adekwatna ocena, niż 7,5/10

Taxi - 7/10            

Mulholland Drive - 7/10   

1670 (sezon drugi) - 4/10 

Dom dusz - 7/10  

Rob Roy - 7/10    

Ile waży koń trojański? - 5/10        

Wróg u bram - 7/10          

Szczególny dzień - 7/10    

Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz - 6/10     

Mississippi w ogniu - 7/10 zdecydowanie za nisko, adekwatna ocena to 8/10

Kafarnaum - 8/10


Październik - 7 filmów  

Mank - 4/10         

Ewolucja - 6/10   

Jak być kochaną - 8/10     

Zagadka nieśmiertelności - 7/10   

Elegia dla bidoków - 7/10

Jojo Rabbit - 7/10              

Liberator - 6/10   


Listopad - 8 filmów        

Bohemian Rhapsody - 7/10            

Dom dobry - 4/10              

Jestem najlepsza. Ja, Tonya - 7/10              

Śmierć Stalina - 8/10        

Nić widmo - 6/10

Ave, Cezar! - 5/10             

Diuna cz. 1 - 9/10              

Diuna cz. 2 - 8/10              


Grudzień - 4 filmy          

Boska Florence - 7/10       

Cudowne miejsce - 4/10  

Ministranci - 7/10              

Zgiń kochanie - 4/10         


Do mojej filmoteki trafiły następujące tytuły:

Złap mnie, jeśli potrafisz

Kobieta w oknie

Sin City

Barry Lyndon

Podwójne zagrożenie

Czarownica miłości

K-PAX

Łowca androidów

Pani Bovary

Blade Runner 2049

1492. Wyprawa do raju

Good Bye Lenin

M-Morderca

Sztuczki

Igrzyska śmierci

Kapitan Kronos – łowca wampirów

Lew w zimie

Wilk

Wszystko za życie

Mulholland Drive

Jak być kochaną

Obie części Diuny Villenueva


Z filmami poszło mi zdecydowanie lepiej, niż z książkami, może w przyszłym roku uda mi się obejrzeć więcej dzieł


Jednocześnie osobom urażonym moimi ocenami jakichś tam dzieł przypominam o możliwości czarnolistowania mojego autorskiego tagu #wieczorzwampirem


To do zobaczenia w 2k26, hejtowi kinomaniacy!

a9e1438d-7fe9-434b-8f67-53d04b77ad01

Ja nie robię bo musiałbym z 3 kont robić a z jednego nie mam bo skasowane wszystko musiałbym z filnweba sprawdzać. Ogólnie nalo miałem. 9 czy 10/10 raczej bardzo dobre i dobre się straciły w tym roku

Zaloguj się aby komentować

#sylwesterzhejto #nowyrok #podsumowanieroku

Czego to ja w tym roku nie robiłem!

- nie wyjechałem za granicę, - nie miałem urlopu, - nie zarobiłem miliona, - nie trafiłem w lotto, - nie odniosłem większych sukcesów zawodowych.

Ale za to już rok minął jak nie piję alkoholu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wszyscy robią #podsumowanieroku to też zrobię, co mi tam....


  • Zrzuciłem 7 kg, z 82 na 75 przy 174cm wzrostu- wydaje sie niewiele ale bardzo zmieniło to mój wygląd zewnętrzny i samoocenę.

  • Poprzedni punkt osiagnalem zmiana diety oraz tym, ze Zacząłem byc bardziej aktywny fizycznie, co doprowadziło do kolejnego podpunktu

  • Wyższa aktywność fizyczna sprawiła, ze odezwał sie zepsuty 15 lat temu bark, co skłoniło mnie żeby pójść do gp i zapisać sie do ortopedy. Mam nadzieję ze za jakiś czas mnie pokroją i posklejają to co jest zepsute

  • Nie udało mi sie znaleźć nowej pracy, a poprzedni podpunkt sprawił, ze zdecydowałem póki co przestać szukać czegos nowego. Z resztą nie wiem jak sie rozwinie sytuacja w moim obecnym miejscu pracy po tym jak robią z nas oficjalnie "sub-department"

  • W końcu, po jakiejś 8 letniej przerwie z powodzeniem zaczalem randkować. Moze to wynikać z pierwszego podpunktu. A moze nie cholera wie xd

  • Parę toksycznych osób zniknęło z mojego zycia. Jednocześnie pojawiło sie kilka bardzo pozytywnych, szczególnie na chacie w której mieszkam (zniknął niewyżyty selsualnie wegier ze zrytym beretem xdxd. Swoja droga ciekawe jak mu sie wiedzie xd. W sumie moze lepiej nie wiedzieć xd)

  • Pierwszy raz odkąd kupiłem swoja Fiestę nie bylo żadnych zastrzeżeń i przeszła MOT bez żadnych uwag za pierwszym razem. Niestety musiałem w to wpakować trochę siana w zeszłym roku

Co do planow na przyszły rok...mam nadzieję, bedzie w miarę udany, tak jak ten. Ze kwestia wagi, randkowania i składu na chacie sie nie zmieni/bedzie lepsza, ze mnie pokroją w szpitalu. I ze odwiedzę Polskę i uda mi sie załapać na jakies hejtopiwo z Wami.

@SignumTemporis Gratulacje!

@bojowonastawionaowca
>A jak nie, to organizuj w UK, z chęcią wpadnę!

Sieć sprzedaży garnków emaliowanych zatacza co raz szersze kręgi...


Zaloguj się aby komentować

Jako, że do Nowego Roku nie zdążę prawdopodobnie przeczytać kolejnej książki, czas na moje podsumowanie czytelnicze, robione dla obecnego i poprzedniego hejtowcielenia.


Planowałam w tym roku przeczytać coś koło setki książek, niestety, nie pobiłam nawet wyniku z zeszłego roku. Złożyły się na to zarówno zmiany w życiu prywatnym, jak i trochę dobór lektur – mniej w 2025 przeczytałam książek, które mi się podobały, więcej było takich, które mnie wymęczyły (w tym trzy kobyły, które męczyłam ok. 3 tygodni każdą). Przyznam szczerze, że w pewnym momencie poczułam się nieco wypalona czytaniem i tylko audiobooki ratowały sytuację, co być może znajduje odzwierciedlenie w moich ocenach. Dużo w tym roku było serii, które zaczęłam, ale albo były tak kiepskie, albo nie trafiły w moje upodobania, że odpuściłam sobie dalszą lekturę – o ile staram się nie robić DNF w przypadku pojedynczych książek, tak jeśli jakiś cykl mi nie podpasuje, albo okaże się, że po świetnych pierwszych częściach poziom spada, zwyczajnie wywalam resztę tomów z mojej listy do przeczytania.


W starym wcieleniu książki oceniałam wg następującej skali:


1 – beznadziejna

2 – bardzo słaba

3 – słaba

4 – mierna

5 – przeciętna

5.5 – niezła

6 – dobra

7 – bardzo dobra

8 – rewelacyjna

9 – wybitna

10 – arcydzieło


Ponieważ w połowie tego roku zaczęłam wrzucać recenzje na Lubimyczytać, gdzie nie ma możliwości dawania ocen ułamkowych, wypracowałam sobie nową skalę ocen, której zaczęłam używać po zmartwychwstaniu na Hejto. W podsumowaniu zdecydowałam się użyć nowej skali ocen, żeby nie robić bałaganu:


1 – abominacja

2 - bardzo słaba

3 – słaba

4 – ujdzie

5 – przeciętna

6 – niezła

7 – dobra

8 - bardzo dobra

9 - rewelacyjna/wybitna

10 - arcydzieło  


A oto lista tegorocznych lektur:


Styczeń – 9 książek

Harry Crews O mułach i ludziach. Dzieciństwo w Georgii –7/10

Cixin Liu Problem trzech ciał – 7/10

Ewa Winnicka Londyńczycy – 6/10

Joe Abercrombie Zemsta najlepiej smakuje na zimno – 8/10

Franz Kafka Przemiana – 7/10

Neal Shusterman Kosiarze – 6/10

Neil Gaiman Księga cmentarna – 7/10

Ken Follett Niech stanie się światłość – początkowo oceniłam tę książkę jako dobrą (7/10), jednak po czasie uznałam, że za wady, które wylistowałam w recenzji, należy się tej pozycji ocena niezła (6/10)

Heinrich Böll Utracona cześć Katarzyny Blum albo: Jak powstaje przemoc i do czego może doprowadzić 7/10


Luty – 2 książki

Umberto Eco Imię róży 4/10

Arkadij Strugacki, Boris Strugacki Piknik na skraju drogi 7/10


Marzec – 6 książek

Ken Follett Filary Ziemi 7/10

Gustaw Flaubert Pani Bovary – pierwotna ocena to słaba (3/10) i wydaje mi się, że była zbyt krzywdząca, bo jednak pomysł na powieść był ciekawy i 4/10 się należy

Swietłana Aleksijewicz Wojna nie ma w sobie nic z kobiety 8/10

Elżbieta Cherezińska Korona śniegu i krwi 4/10

Mariusz Wollny Kacper Ryx 4/10

Swietłana Aleksijewicz Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka 8/10


Kwiecień – 4 książki

Bernard Cornwell Zimowy monarcha – pierwotna ocena bardzo dobra (8/10) była krzywdząca dla tej świetnej trylogii – adekwatne oceny wszystkich tomów to 9/10

Jessica Bruder Nomadland. W drodze za pracą

Bernard Cornwell Nieprzyjaciel Boga – jw., rewizja oceny z 8/10 na 9/10

John Steinbeck Myszy i ludzie – tutaj akurat rewizja oceny w dół, z dobrej na niezłą (6/10), niestety, nie poruszyła mnie historia tak, jak innego Tomka


Maj – 6 książek

Bernard Cornwell Excalibur 9/10

Ed Brubaker, Sean Philips Criminal. Tchórz/Lawless 5/10

Sarah J. Maas Dwór cierni i róż 3/10

Erich Maria Remarque Na Zachodzie bez zmian 8/10

Raymond Chandler Głęboki sen 4/10

Paweł Jasienica Polska Piastów 8/10


Czerwiec – 5 książek

Paweł Jasienica Polska Jagiellonów 8/10

Albert Camus Obcy 7/10

Remigiusz Mróz Langer 2/10

Alfred Szklarski Tomek w krainie kangurów 7/10

Winston Graham Ross Poldark 7/10


Lipiec – 5 książek

Brandon Sanderson Z mgły zrodzony 5/10

Brandon Sanderson Stop prawa – tutaj również po czasie obniżam ocenę o 1 pkt na ocenę niezłą (6/10)

Stephen King Roland 4/10

Andrzej Pilipiuk Wojsławicka masakra kosą łańcuchową – po czasie doszłam wniosku, że ostatni tom cyklu o Wędrowyczu nie jest tak dobry, jak pierwsze cztery części, dlatego finalna ocena to zjazd o 1 pkt na ocenę niezłą (6/10)

Naomi Novik Smok Jego Królewskiej Mości 6/10


Sierpień – 3 książki

Feliks W. Kres Północna granica 6/10

Feliks W. Kres Król Bezmiarów 4/10

Adam Przechrzta Demony Leningradu 4/10


Wrzesień – 1 książka

Brandon Sanderson Droga królów – tutaj po namyśle obniżam ocenę z bardzo dobrej (8/10) na dobrą (7/10), bo jednak książka, której bohaterką jest Shallan Davar, nie może być oceniona wyżej


Październik – 4 książki

Brandon Sanderson Słowa światłości 6/10

Suzanne Collins Igrzyska śmierci 7/10

Robin Hobb Uczeń skrytobójcy 2/10

John Jakes Północ i Południe 7/10


Listopad – 1 książka

John Jakes Miłość i wojna 5/10


Grudzień - 8 książek

Ken Follett Słup ognia 3/10

Bernard Cornwell Ostatnie królestwo 7/10

John Galsworthy Saga rodu Forsyte'ów (tom 1) 2/10

Aki Ollikainen Biały głód 3/10

Sandor Marai Żar 4/10

Dominika Słowik Rybie oko 7/10

Kevin Hearne Na psa urok 4/10

Andrea Abreu Ośli brzuch 2/10


Do mojej biblioteczki trafiły następujące pozycje:

Joe Abercrombiego Zemsta najlepiej smakuje na zimno

Bernarda Cornwella

 Zimowy monarcha

Nieprzyjaciel Boga

Excalibur

Brandona Sandersona Droga królów (ale tylko za Kaladina )


Mam nadzieję, że w przyszłym roku mniej będzie kiepskich książek


#bookmeter #czytajzhejto #podsumowanieroku


#ksiazki

22a56bb1-674a-4f1b-a18e-10e50ccd3716

Zaloguj się aby komentować

Moje #podsumowanieroku - może niewiele, ale jak to mówią - to mały krok dla człowieka, ale dla karła normalny.


  • schudnięcie 9 kg - niby niewiele, jeszcze BMI nie przekraczało granicy nadwagi, ale ciuchy już niebezpiecznie trzeszczały, a na kompletowanie od nowa całej szafy nie miałam ochoty

  • przespacerowanie w tym roku 703 km - minumum 50 km w każdym miesiącu (odznaki na Stravie). Niezbyt imponująco, ale jestem zadowolona, że udało się wygospodarować chociaż niewielkie ilości czasu.

  • zdobyta Szrenica z córką (ona po raz pierwszy - bardzo zadowolona, high quality time z dzieckiem, kilka godzin dla siebie na wyłączność).

  • napatoczył się kolejny kociak - ten tym razem nie został z nami, znalazł nowy domek

  • nie udało się zwiększyć ilości sałatek, tag #365salatekgazelki zdechł niemal natychmiast, ale za to udało się wprowadzić więcej warzyw w postaci opiekanej w piekarniku - nie rozłażą się i nie tracą koloru jak duszone/gotowane na parze. Większość mojej zamrażarki to pokrojone i zamrożone w sezonie warzywa, te droższe typu papryka

  • dzięki m.in. dyskusjom tutaj z wami, poczytałam dosyć sporo o zdrowiu i odżywianiu, co pomogło mi ulepszyć posiłki w moim domu - więcej warzyw, błonnika, białka, różnorodnych kasz, więcej ryb

  • skomponowałam sobie trochę supli - magnez+potas, zestaw metylowanych witamin B, witamina D+K w okresie zimowym

  • pierwsza grządka na zewnątrz wypaliła, miałam piękne dynie Hokkaido

  • w końcu chyba przyjęła się jakaś czereśnia, co ciekawe dobrana tylko do darmowej przesyłki

  • dosadziłam znów sporo chaszczy - brzoskwinie samosiejki, dwa rodzaje wierzby "na bazie", kolejne jaśminy, rajska jabłoń royalty, dwie odmiany róż, piwonie (ale z nich chyba nic nie będzie)


Co w kolejnym roku?


Bez ambitnych planów i bez spiny. Zaszczepię się przeciwko HPV, co i wam polecam - mimo że "reklamowane" jest w mediach jako szczepienie zapobiegające rakowi szyjki macicy, czyli "dla kobiet", to tak naprawdę jest to szczepienie nie związane z płcią. Mało wiemy o etiologii rozmaitych rodzajów raka, nie znamy sposobów jak się przed nim ustrzec - ale tutaj akurat naukowcy są pewni - wirus ten często przyczynia się do raka nabłonka (szyjki macicy, gardła, odbytu). Dla dzieci do 18 roku życia jest darmowe, dla starszych płatne 50%, ok. 130 zł za dawkę (dwie dawki).


#zdrowie

@GazelkaFarelka trochę to wygląda jakbyś dotychczas prowadziła dosyć niezdrowy tryb życia. Chodzi mi głównie o dosyć podstawowe zmiany w stylu wprowadzenie warzyw i masz do diety, suplementacja witaminy K2,D3

Czyżby rok zmian?

Zaloguj się aby komentować

#podsumowanieroku


Ten rok był dziwny. W takim pozytywnym sensie. Pół roku temu zacząłem leczyć swoją depresję farmakologicznie. Stres dawał już oznaki somatyczne więc tak "przez przypadek" dostałem małą dawkę antydepresantów. I to pozwoliło mi zrobić krok do przodu. Sięgnąć po pomoc psychiatry. Niestety moje przekonanie, że dam sobie radę sam z tym było mylne. Ciężko powiedzieć, że wszystko jest już super. Jest lepiej. Zacząłem korzystać z życia. Achedonia powoli znika. Powróciłem na rower. Wycieczki na nim sprawiają mi radość, odkrywam różne dziwne miejsca. Przy aktualnej aurze zdarza mi się poprostu wybrać się pociągiem bądź samochodem na wycieczkę do jakiegoś miasta i je pozwiedzać. Ruch zagościł w moim życiu na nowo. Wziąłem się za ćwieczenia, spacery, skakankę. Patrząc w lustro bardziej się sobie podobam. Czuję, że ten chaos zaczyna być uporządkowany. (cytując króla Juliana)

Co mi dokucza? Samotność. To nawet nie chodzi o posiadanie drugiej połówki (chyba to nie jest dobry etap) a kogoś z kim mógłbym spędzać czas i dzielić się tym co lubię.

Jakie plany? Szukać swojego wewnętrznego spokoju. Powrót do codziennej medytacji. I utrzymanie aktualnego kursu, plus praca nad swoją mniej przyjemną stroną.


#depresja

@LeniwaPanda Git! Robisz postępy, stworzyłeś świetny konkurs na Hejto i regularnie się udzielasz online. Co prawda to nie real life, ale jest tu masa mordeczek, którym sprawiasz radość

Zaloguj się aby komentować

#muzyka #ksiazki #podsumowanieroku

Chyba można już powoli podsumowywać muzycznie 2025. Cóż... płyt kupiłem zdecydowanie zbyt mało i raczej uzupełniałem kolekcję niż inwestowałem w nowości wydawnicze.


Za album roku uznaję Spiritual Cramp "Rude". Dawno mnie żadna płyta tak nie bujała i dawno nie zdarzyło się bym skakał po pokoju słuchając muzyki, niemal jak w czasach gdy dziecięciem będąc włączałem na full Beatlesów i udawałem, że gram na gitarze albo perkusji. Do czołówki załapali się jeszcze Dropkick Murphys z nową płytą (spod choinki wyciągnąłem elegancką wersję na 2 LP) i Francuzi z Distance (polecam sprawdzić chociażby na Spotify).


Koncert roku to widoczny na załączonym obrazku występ The Streets w warszawskiej Progresji. Kocham muzykę Mike'a Skinnera w zasadzie od czasów debiutu i bawiłem się na jego koncercie rewelacyjnie. Jak śpiewa klasyk "dostałem to, com chciał".


Muzyczna książka roku, to chyba "Fala" Rafała Księżyka. Jednak o palmę pierwszeństwa stoczyła bój z "Nienormalnym miastem" Szymona Szwajgra. Niemniej Księżyk tak umie pisać, że zawsze wygra.


Jak zawsze fajnie było się poobijać o ludzi w klubach, poprzewracać płyty na kilku giełdach, odwiedzić znajomego w sklepie muzycznym i wyciągać paczki z paczkomatów.

65030968-592c-4dc3-8232-c7ce3c94fa00

Zaloguj się aby komentować

#podsumowanieroku Niespecjalnie lubię opowiadać o siebie, nie pisze podsumowań, niewiele zdołałem osiągnięć w ubiegłym roku, ale jest jedna jedyna rzecz, która sprawia mi satysfakcję. Przekonałem swoją mamę (55 lat za tydzień) że warto chociaż raz w życiu pojechać zagranicę, żeby miała coś z zucia. Wiele mnie to psychicznie kosztowało, ale we wrześniu pojechałem z nią do Pragi, przez kilka dni zwiedziała sobie miasto, podczas gdy ja dr facto pracowalem jako tłumacz. Uparłem się, że się choć raz moja mama zobacxy coś poza Polską i jakoś udało mi się postawić na swoim. Mama zadowolona, mówi, że jak odłoży pieniądze to poprosi mnie o pomoc w organizacji kolejnego wyjazdu, bo marzy jej się Wiedeń.

Ło baben, ja swoją pierwszy raz zabrałem na zagraniczne wakacje. Moja w tym samym wieku prawie. Z tym że nie musiałem jej specjalnie namawiać.

@BapitanKomba no moja zakochana w Wiedniu odkąd była tam pierwszy raz z 3 lata temu. Też późno zaczęła a teraz mi coś o Peru mówi, że ma koleżankę i niedrogo tylko bilety xD

Zaloguj się aby komentować

Moje krótkie #podsumowanieroku 2025:

– przeżyłem


Ogólnie jestem bardzo zadowolony z tego roku


Pozdrawiam Hejciaków i życzę szczęśliwego nowego roku!


#chwalesie

@Odwrocuawiacz Zadowolony to za dużo powiedziane, ale jest to rok dużo, dużo lepszy od 2024, i zwłaszcza od 2023. Nawajzem.

Zaloguj się aby komentować

Moje krótkie #podsumowanieroku 2025:

– przez okrągły rok chodziłem na siłownię;

– pierwszy raz w życiu opuściłem Europę i przez miesiąc żyłem na Karaibach;

– kupiłem moje pierwsze autko (małe, miejskie);

– nauczyłem się pierwszych trików na rolkach;

– ożeniłem się, a ślubu udzielał sam prezydent Poznania;

– przygarnąłem psa, Bezę.


Ogólnie jestem bardzo zadowolony z tego roku i chyba nigdy już go nie przebiję


Pozdrawiam Hejciaków i życzę szczęśliwego nowego roku!


#chwalesie

Zaloguj się aby komentować

Z kolei moje #podsumowanieroku 2025:


  • W styczniu tego roku podjąłem nową pracę na UoP po raz pierwszy od ponad 10 lat, ponieważ wcześniej prowadziłem JDG

  • W marcu urodził mi się syn i to był początek rodzenia się we mnie nowego rodzaju miłości, która mnie zaskoczyła, bo nie sądziłem że w moim wieku jestem w stanie odczuwać takie emocje

  • W lipcu przeprowadzono na mnie operację usunięcia guza trzustki, który przez kilka miesięcy od diagnozy wprowadził do naszego związku czarne chmury, ponieważ do samego końca nie byliśmy pewni z jakiego typu guzem mamy do czynienia. Na szczęście okazał się niewielkim, nieagresywnym typem guza, kwalifikującym się do enukleacji

  • W listopadzie zapadła ostatecznie klamka i w styczniu nadchodzącego roku podpiszemy umowę kupna działki, która (mam nadzieję) będzie nas cieszyć przez nadchodzące lata

To chyba tyle. Działo się dość sporo i jak to tej pory był to najbardziej intensywny rok w całym moim 41-letnim życiu. Intensywny zarówno fizycznie (rany pooperacyjne zrastają się dużo dłużej niż myślałem) jak i psychicznie. Sam nie wiem czy był to rok pozytywny czy negatywny, ale na pewno bilans jest dodatni


Na nadchodzący rok chciałbym Wam życzyc przede wszystkim zdrówka, bo całą resztę da się kupić. Aha, no i badajcie się regularnie, bo nigdy nie wiecie co Wam może rosnąć tam w środku!

Zaloguj się aby komentować

Moje #podsumowanieroku 2025


  • Urodził mi się syn (więc od lutego dzieje się hardcore)

  • Kupiłem se skuter 125ccm (ale idzie jak 125ccm!)

  • Wróciłem na siłownię (po 3 latach opierdalania się w tej dziedzinie)

  • Zrobiłem kurs i zdałem egzamin na kat.C

I to chyba tyle, żyje sobie swoim tempem, robie swoje, nikomu nie wadzę i jest spoko.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Moje prywatne podsumowanie roku 2025!

Wpis za 2024: https://www.hejto.pl/wpis/wpis-z-zeszlego-roku
Wpis za 2023: https://www.hejto.pl/wpis/podsumowanie-2023-rok-zaczal-sie-bardzo-zle-w-styczniu-w-sposob-nagly-i-niespodz

Gdy tak patrzę w minione miesiące, to mam wrażenie, że nic się nie zmieniło. Dopiero osadzenie wydarzeń w czasie, albo chociaż przejrzenie galerii zdjęć, pozwala mi zrozumieć ile się w międzyczasie podziało.

Główną walutą tego roku był czas. Ale o tym zaraz.

Pierwszym rollercoasterem będzie moja waga, w sensie mała ciała. Rok zacząłem ważąc 75kg, obecnie ważę 89kg, a w międzyczasie w maju ważyłem 69kg. Spokojnie, wszystko pod kontrolą xd
Wyglądam w tym momencie o wiele "atletyczniej" niż gdy miałem te 75kg, a i czuję się o wiele lepiej. Ćwiczyłem w tym czasie małym ciężarem, ale dużo powtórzeń, tak raczej pod objętość mięśni a nie siłę, zaskoczyło mnie więc że wziąłem w zeszłym tygodniu 90kg na klatę. Czy wziąłbym więcej? Nie wiem bo brakło mi ciężaru w domowej siłowni xd W każdym razie jestem z siebie dumny, i jedziemy dalej. Oczywiście taki skok na wadze w tak krótkim czasie to nawet biorąc pod uwagę newbie gains, pamięć mięśniową, i załóżmy, że dobrą genetykę, nie jest możliwy na samej masie mięśni, i to widać. Podlało mnie tłuszczem troszkę. Ale nie jest źle, od stycznia redukcja, z 3 miesiące może.

Ciekawe, że wtedy, gdy ważyłem te 69kg, to miałem problem podciągnąć się raz. Teraz, będąc 20kg cieższym, podciągnę się 16 razy xd

Jak już wspomniałem, walutą był czas. Kupiłem te treningi 5x w tygodniu, ale zapłaciłem za nie bieganiem. Wiem wiem, w życiu ma się wyniki albo wymówki, ja w tym roku wybieram wymówki. Otóż nie dalej jak 3 tygodnie temu rok skończył mój syn (drugie dziecko), więc był to rok bezsenności i wymiany pieluch. Mogłem biegać na przykład rano, gdy wszyscy śpią, ale wybrałem sen, żeby mieć go zapewnioną te minimalną ilość.

Dni uciekały: wstaję, praca, trening siłowy, dalej praca, kończę prace - zaczynam zabawę z dziećmi. Spędzam z nimi czas do wieczora, kąpiel, usypianie, chwila na książkę, sen. Powtarzane codziennie. Polubiłem te rutynę Mam super dzieciaki! Ale jednak mniejsza ilość nocnych pobudek byłaby w cenie xd Chwilowo mamy regres, ale myślę, że w kwestii najbliższych miesięcy będzie już super.

Wspomniałem o czytaniu książek. Chce coś najpierw zaznaczyć: czytam wolno, i nie robiłem tego od dawna. Nie czytałem nawet jednej książki rocznie. Zaniżałem i tak już beznadziejne statystyki narodu. Ale w styczniu uznałem, że trzeba to zmienić. Wziąłem więc jedną na tapet, potem drugą... Łącznie przeczytałem w tym roku 35 książek. Trzydzieści pięć! Jest to o trzydzieści więcej niż zakładałem jako "plan ambitny". Sam jestem w szoku!

Co zabawne, miałem na liście chyba 3 tytuły oflagowane jako "koniecznie przeczytać!" i oczywiście żadnego z nich nie ruszyłem XD

Za największy fakap roku uważam chyba mój powrót do słodyczy. Miało być tylko "żeby ułatwić przełamanie stagnacji wzrostu masy" ale jestem jak alkoholik. Gdy poczułem smak kinderka to tama pękła. Wraz z kolejną redukcją naturalnie ponownie odstawię słodyczę, i zrobię co w mojej mocy żeby po skończeniu redukcji jak najdłużej do nich nie wracać.

No ale poza bieganiem i słodyczami to nawet nie było w tym roku dużych kroków w tył. Nie uderzył mnie piorun #pdk, ZUS nie do⁎⁎⁎ał 20k kary #pdk, ani nie zalało mi domu.

Udało mi się lekko nagiąć rzeczywistość. Korzystając z pomocy fachowców oraz przykładając ogromną uwagę do tego, jak spędzę moje 15 minutowe bloki wolnego czasu, zwane przerwą w pracy, udało mi się domknąć następujące kwestie:
1. Ocieplenie i elewacja najzimniejszych 2 ścian domu, oraz odwodnienie wokół niego
2. Poszerzenie podjazdu i miejsca na samochody
3. Wyrównanie terenu obok domu i założenie trawnika
4. Wykopanie stawu dla ryb, przygotowanie obok niego wyłożonej kamieniami rzeki, przygotowanie filtru pod kaskadę
5. Domowa siłownia! I biblioteczka!
6. Nowa łazienka w starej nieużywanej części domu
7. Nowe biuro w tejże części

A poza tym:
8. Ułożenie kilku zestawów LEGO, pierwszy raz w życiu xd
9. Pierwsza w życiu wizyta w Wiedniu
10. ...oraz pierwsza w Chorwacji
11. Powrót po latach na polskie morze
12. Zrobienie kumplowi tak dojebanego kawalerskiego że ludzie do dziś wspominają
13. Spróbowanie Surstromming xd

No i skończyłem w tym roku 30 lat! Witam w #hejto30plus . Starość nie radość.

Analiza wsteczna:
- Skończyć redukcje i zacząć spowrotem budować masę, ale już nie tłuszczową. - DONE. Finalnie wpadło trochę fatu, ale wszystko pod kontrolą.
- Przebiec maraton - TOTALNA SKUCHA, ja w tym roku nawet papatonu nie przebiegłem! Nie wiem czy to 2026 będzie rokiem powrotu do biegania, nie umiem powiedzieć.
- Zbliżyć się do awansu na staffa. - Ciężko powiedzieć, zespół mi się rozpadł w połowie roku i muszę ogarniać nową domenę od zera.
- Nieco spowolnić z nabywaniem nowych perfum. Może nawet zredukować kolekcję. - DONE, prawie nie kupowałem.
- Czytać więcej książek. I nie że od grudnia 2025, tylko przez cały rok xD - DONE DONE DONE, przebiłem wszelkie oczekiwania jakie miałem wobec siebie samego.
- Spędzić więcej czasu z żoną ale bez latorośli xD - SKUCHA - bez komentarza...
- Założyć oczko wodne z karpiami Koi - BLISKO
- Postawić ogrzewane jacuzzi przed domem - CIĘŻKO POWIEDZIEĆ, CZEKAM NA ZIMĘ XD

Nie wiem gdzie ten rok zleciał...

Plany na przyszły rok? Aaaaa walić plany. Niech czas pokaże.

#podsumowanieroku

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Podsumowanie mojego czytelniczego #2025

69 pozycji, o 7 mniej niż przed rokiem, ponownie głownie sci-fi.

Wśród tych które najbardziej mi się podobały chciałbym wyróżnić:

Trylogię husycką Sapkowskiego 7 EW Stephensona (z pominięciem końcówki, tam coś nie pokleiło) Przestrzeń objawienia Reynoldsa (AM proszę, wydaj resztę Reynoldsa) Projekt Hail Mary Weira Początkujący złoczyńca Scalziego (świetna niezobowiązująca rozrywka)

Życzyłbym sobie, by kolejny rok był przynajmniej tak obfity jak mijający ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#ksiazki #czytajzhejto #chwalesie #literatura #podsumowanieroku

c90ca1dd-e50e-4b7b-a3cc-a21dfc9d742a

Zaloguj się aby komentować