Linia kolejowa 107 zaliczona, osiganelismy Medzilaborce
#gownowpis #zainteresowania #kolej #pkp #podroze #podrozujzhejto

Linia kolejowa 107 zaliczona, osiganelismy Medzilaborce
#gownowpis #zainteresowania #kolej #pkp #podroze #podrozujzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wyjeżdżamy z Lupkowa na Medzilaborce, tym razem nurek nas zabiera w podróż na południe
#gownowpis #zainteresowania #kolej #pkp #podroze #podrozujzhejto



Zaloguj się aby komentować
Sorry nie mogę rozmawiać jadę pociągiem specjalnym.
#gownowpis #zainteresowania #kolej #pkp #podroze #podrozujzhejto




@starebabyjebacpradem Moje ulubione malowanie Ryjka
Zaloguj się aby komentować
Wybiera się ktoś z was na ten przejazd na Słowację?
https://www.retroexpressbieszczady.com/2025/12/mikoajkowa-dwudniowka-z-retro-express.html
#gownowpis #kolej #pociagi #pkp #podroze #podrozujzhejto
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wychodzi na to, że samolotem nie wolno wywozić z Norwegii herbaty w termosie. Ale wolno na luzie multitoola. Takie to reality check na bramkach bezpieczeństwa.
Nie ogarnąłem, wbiegłem w pośpiechu na lotnisko i w plecaku do kontroli poszedł termosik z #codziennepiciu oraz zakopany na dnie multitool do #bushcraft . Męczyli mnie o tę herbatę a moje bydle leci ze mną nie niepokojone 💁♂️
#podroze #norwegia

@big-bolt pamiętam jakie miałem zdziwko jak w Bułgarii mi 1,5l wody przeszło i to nawet nie schowane w plecaku tylko w siatce z boku plecaka xD
Przeszedłem przez bramki, zabieram plecak i takie "o kurde" xD
I pamiętam jak się na Modlinie dowiedziałem, że bigos to płyn xDDD 2 słoiki mi kazali wy⁎⁎⁎ać do kosza
Zaloguj się aby komentować
Wyjeżdżał ktoś z was gdzieś samemu na okres sylwestrowo noworoczny? Jeśli tak to gdzie albo polecacie jakieś miejsca w europie? Nie chce mi się siedzieć samemu w domu w tym czasie, gdy będzie odwiedzać rodzina i wypytywać o to czy mam dziewczynę, ile zarabiam itd, będzie to mnie bardziej dołować niż widok normickich par wszędzie ale może bym coś ciekawego gdzieś zobaczył. Co o tym myślicie? Warto?
#podroze #pytanie #samotnosc #depresja
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
To co pewnie wiele osob wie, ale zawsze mnie smieszy - ilosc plastiku jaka uzywaja chinczycy. Tutaj dla przykladu kazdy plasterek suszonego mango w plastiku, a to wszystkiego w plastiku.
Mandarynki - kazda w osobym plastiku. C⁎⁎j wie po co xD
#chiny #podroze

Zaloguj się aby komentować
Chinskie przemyslenia vol.2
1. Kultura - wisienka na torcie w kwestii roznic kulturowych - plucie. Niektorzy zauwazyli na zdjeciach ze statku, ze byly rozwieszone zakazy plucia. Chinczycy plują wszedzie. Wczoraj w hotelu idzie za mna do restauracji chlop i nagle zaciaga zele i pluje na podloge. Oblesne.
- podobno w niektorych lokalach zrzuca sie resztki jedzenia pod stol. Nie wiem czy to w tych wlasnie lepszych czy gorszych.
- chinczycy, podobnie jak wiele innych krajow azji szanuja hierarchie. Jesli siedzisz i mowi do ciebie senior to wstajesz
2. Chinska bylejakosc. - Wrzucam kilka kolejnych zdjec. Patodeweloperka troche. Domyslam sie, ze podobnie jak np. Z motoryzacja jest teraz o wiele lepiej, ale wyglada to wszystko tragicznie.
- chinczycy nie myja szyb. Tzn myja, ale chyba co tyle ile zyl budda. Nawet sklepy wygladajace w srodku na premium maja czesto upierdolone szyby. Bloki wygladaja tragicznie, bo szyby to jedno, ale elewacje tez raczej nie sa nigdy myte. To wszystko daje uczucie ogolnego syfu, ktory z tym co sie dzieje wewnatrz lokali bardzo odpycha. Przynajmniej mnie. Doslownie brzydze sie wchodzic do lokali, a nie jestem francuskim pieskiem.
3. Jedzenie - Ja pi⁎⁎⁎⁎le. Ogolnie azjatyckie zarcie jest ciezkie dla osoby, ktora duzo je i lubi mieso. Miesa jest malo, wszystko jest poporcjowane i najesc sie to udreka. No i calkowicie inne skladniki posilkow niz u nas, duzo jakis dzwnych warzyw. Co ja, krolik?
Chiny razem z korea laduja bardzo nisko na moim bucket list, aczkolwiek zdaje sobie sprawe, ze w miejscach jak hong kong czy w parkach narodowych, itp moze byc bardzo ciekawie.
#chiny #podroze





Miałam podobne odczucie w temacie jedzenia w Pekinie. Hotelowe śniadania były po prostu dziwne i nie wyglądały zbyt apetycznie. Strach było je jeść. A normalnie to jem wszystko, włącznie z owocami morza. Tam po prostu nie wzbudzały zaufania.
No i brud - oj tak. W centrach handlowych, przejściach podziemnych - wszystko sprawiało wrażenie, że jest brudne. W ogóle na ulicach mi tam śmierdziało.
Nie mam ochoty tam wracać. Choć mur chiński był ciekawy do zwiedzenia, trzeba przyznać.
Śmieszne było, jak dzieciaki pytały, czy mogą zrobić sobie ze mną zdjęcia, bo jestem biała
Zaloguj się aby komentować
Mam kilka przemyslen po absurdalnie krotkim pobycie w chinach i przejsciu lacznie kilku km. Ciekawe jak to sie ma do rzeczywistosci i ogolu - moze @bojowonastawionaowca sie odniesie.
1. Chiny duzo inwestuja w rozwoj dzieci. Szkoly maja duze wsparcie, sa dobrze wyposazone, jest nacisk na kulture fizyczna. Duze boiska, sale, itp.
2. Dzieci siedza w szkole bardzo dlugo, nawet najmlodsze smyki koncza o 17 spedzajac caly dzien w szkole, a potem jeszcze czesto dodatkowe zajecia.
3. Panuje ogolna bylejakosc w kazdej sferze - wszytko wykonane jest slabo, szybko niszczeje i widac, ze jak juz powstanie (budynki, ulice, chodniki, parki, cokolwiek) toz utrzymaniem tego jest cienko i szybko niszczeje. Oczywiscie produkty, uslugi premium sa rzeczywisce premium i tu tego problemu nie ma.
4. Ludzie pracuja bardzo duzo, dlugo, ale procesy nie sa efektywne i zamiast je usprawniac to wrzuca sie wiecej rak do kazdej pracy, oby kazdy cos robil.
#chiny #przemyslenia #podroze
@bartek555 a jakość nauczania jest proporcjonalna do tego co opisałeś w pkt.3 Dlatego uniwersytety w UK są opanaowane przez Chińczyków. Raz, że mają szansę się czegoś nauczyć, dwa „prestiż” że się studiowało w UK. Do tego, zaraz po studiach często przez kilka lat (jeśli się akurat znajdzie pracę), tyra się(bo ciężko to nazwać pracą) za przysłowiową miskę ryżu. Wielu z Chińczyków, których wożę, nożowa zgodnie. Ideał to skończyć studia w UK, tutaj zdobyć doświadczenie zawodowe i zarobić pierwsze sensowne pieniądze, by potem wyjechać do Chin/USA/Australi robić karierę.
@bartek555
pkt. 3 - Nie bez powodu mamy na to określenie "Chińszczyzna" ;)
Pkt. 4 - Zwykla optymalizacja kosztu, ktora istniala i w PL w latach 90' kiedy to pracownik byl nieproporcjonalnie tani a innowacje drosze. Kazda optymalizacja kosztuje i zwraca sie w dlugim okresie - kiedy wiec zastanawiasz sie czy cos zmienic zastanawiasz sie czy to CI sie oplaci w przeciagu X lat. Jezeli zakladasz ze jakas optymalizacja bedzie kosztowac X PLN w ciagu Y lat, wtedy liczysz czy zatrudnienie danej osoby na te Y lat, nie wyjdzie taniej.
Pamietasz "Pana Stopka" ktory kiedys przeprowadzal dzieci idace do szkoly przez przejscie dla pieszych? Teraz taniej postawic sygnalizacje i nauczyc dzieci bo jest to tansze niz placic minimalne wynagrodzenie takiej osobie - w chinach dalej tania sila robocza sprawia ze lepiej tam kogos zatrudnic.
@bartek555 technologia byla wtedy mniej dostepna - a przede wszystkim w ciul droga. Natomiast w chinach jest w ciul tania - do tego stopnia ze konkuruje wlasnie z najtansza sila robocza. U nas w europie mamy teraz podobny trend zastepowania ludzi maszynami ale wynikajacy z innych przeslanek - najprostsze zadania zastepujemy maszynami - nie dlatego ze maszyny sa tanie ale ze pracownik tak drogi
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wygrałem z Bookingiem!!!
W nawiązaniu do złożonej przez Ciebie reklamacji oraz wcześniejszej komunikacji dotyczącej decyzji zobowiązującej Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nr RKR-3/2025 z dnia 1 sierpnia 2025 r. uprzejmie informujemy, że zostało przyznane Ci przysporzenie w postaci:
#podroze #booking #uokik #internet

Zaloguj się aby komentować
No coz, wychodzi na to, ze mam we wtorek wieczorem i srode przymusowe zwiedzanie szanghaju, ehhh.
Miala byc podmiana w srode, ale pizdzi i prom nie bedzie plywal, wiec schodze dzien wczesniej, a lot zostawili na pozna srode.
Trzeba ustalic plan wycieczki.
Nie minal bartmonth, bo byly tylko 4 tyg, a nie 5 jakby @Opornik pytal ;)
#barteknamorzu #marynarz #podroze
Zaloguj się aby komentować
Kurde chyba bedzie padac.
Jestem juz na ostatnim etapie urlopu, czyli powrot do Meksyku i kilkudniowy wypoczynek zeby naladowac baterie.
#podroze #meksyk #podrozujzhejto #wakacje

Zaloguj się aby komentować
Hej Hejto Ludzie!
Z miasta Huangshan, do którego dostaliśmy się szybką koleją z Szanghaju, jedziemy do malowniczego Tangkouzhen – małej miejscowości u stóp słynnych Gór Żółtych. Już od pierwszych chwil czujemy się tam wyjątkowo dobrze. Właściciele rodzinnego hotelu przyjmują nas z ogromną...
W swoich listach pytacie mnie, czy ja tak tendencyjnie dobieram zdjęcia do publikacji, czy tu rzeczywiście jest tak pusto.
Otóż, sam jestem zaskoczony. Byłem przekonany, że o ile jazda w listopadzie w temperaturach w okolicach 15 stopni to dla miejscowych żadna atrakcja, to zwala się tu wtedy pół Europy na motocyklowe zimowanie, by choć trochę przedłużyć sobie sezon. Ile przecież w necie jest ofert i reklam firm oferujących transport motorka do Andaluzji.
No a tu d⁎⁎a. Spotkać motocyklistę w górach w piątek to święto lasu. W sobotę już trochę lepiej, ale tylko na trasach prowadzących do oklepanych atrakcji typu Ronda. Ale wystarczy zjechać gdzieś na zasadzie "a ten zakręt fajnie wygląda, jadę" i pusto. Raz na jakiś czas jakiś lokals śmignie samochodem, bardzo rzadko jakiś motorek na hiszpańskich blachach i to tyle. Można zatrzymać się na losowym tarasie widokowym i masz całe góry dla siebie.
Fakt też, że polecana wszędzie droga do Rondy zdecydowanie nadaje się do wykładania się na winklach - stąd też dużo ostrzeżeń o ofiarach wśród motocyklistów i pomiarach prędkości z dronów i helikopterów. A drogi, na które nawet nawigacja nie chce skierować, są dużo ciekawsze, ale i trudniejsze - wąsko, stromo, sporo nawrotek, podczas których zastanawiasz się, co za debil to tak poprowadził, zamiast puścić drogę dookoła góry. No i takie trasy są najlepsze
#shagwestwhiszpanii #motocykle #podroze #hiszpania

Co do braku motocyklistów, to czy to nie jest tak, że jednak tam teraz jest po prostu chłodno?
Popatrzyłem na pogodę na guglu, i:
Almeria - 16/17/17'C (dzisiaj/jutro/pojutrze) - ok, to nawet jest w porządku, wrzucisz jakąś podpinkę i można śmigać
Wspomniana przez Ciebie Ronda - 10/12/10'C
Malaga 16/17/16'C
Jerez - 15/17/15"C
A to jest samo południe Hiszpanii. Do tego częściowo zapowiadają deszcz. Więc jakbym miał tam pojechać "sobie pojeździć" to teraz taki średni sezon, bo i chłodno i możliwe opady. Chyba wolałbym już jakiś marzec/kwiecień może? Kiedy już zaczyna się powoli wiosna, temperatury oscylują koło 20'C?
Bo wiadomo - wszystko się da, pytanie tylko co sprawia Ci przyjemność, a co jest już na siłę
@noriad Tak, jest chłodniej. Jak w Maladze mam 19 stopni, to po wjechaniu w góry czasem nawet 9 się na wyświetlaczu w motorku pokaże. Więc może nie spodziewałem się tu szczytu sezonu, ale też nie tego, że będzie AŻ TAK pusto. I ja tu jestem już ponad miesiąc. Na początku listopada, gdy temperatury były o 10 stopni wyższe, też szału na drogach nie było. Powiem tak - w Bieszczadach w październiku w deszczu spotkasz wielokrotnie więcej motocyklistów niż tu poza najbardziej turystycznym szlakiem
I mi się to podoba. Ciekawe, jak będzie właśnie w kwietniu czy maju. Kwiecień to jeszcze najbardziej deszczowy sezon (co i tak nijak ma się do deszczowego sezonu w Polsce, no ale jednak).
@Shagwest No tak, ale też myślę, że to jest kwestia "jedna-dwie znane wszystkim drogi" vs "gdzie nie pojedziesz to jest super"
Zaloguj się aby komentować