Przeglądałem sobie starsze zdjęcia i przypomniałem sobie to złoto. Tak wyglądało wejście do WC w Szwajcarii na stacji benzynowej. Jeszcze ta bramki były tak ciasne gdzie ja przeciętnej postury czułem się już lekko klaustrofobicznie jakbym wchodził do jakiegoś bunkra w banku a to tylko wejście to toalety.
Do dziś kisne jak sobie to przypomnę xD
#szwajcaria #podroze w sumie trochę #podrozujzhejto
to serio już jest retro atrakcja? ja ostatni raz pociągami w Polsce to takimi jeździłem. niecałe sześć godzin kraków-kutno. oczywiście tylko przedział vip dla palących alkoholików. chyba czas na kolonoskopię
Drogo, ale płacisz za wejście i siedzisz ile chcesz. Można przynieść swoje zaopatrzenie.
Sądzę, że najlepiej tak zaplanować żeby obejść park za dnia ale koniecznie zostać do zmierzchu. Wtedy zapalają światła i wszystko wygląda inaczej. Jest bajkowo!
@Trypsyna Kopenhaga jest piękna, ale mnie wydawała się taka... pusta. Gdzie są ludzie?
I o tej porze pewnie ciągle są białe noce. Nie mogłem się do tego przyzwyczaić. Nie mogłem zasnąć przez to.
Szybka akcja! Akcja reakcja. Pani nie kupi, ten pan udupi, komu przypadnie atrakcja! Gratulacja, jeden odważny. Zdecydowany. Skąd ta mina perturbacja? Pan się szykuje - jutro wylatuje - nie lada sytuacja!
Cześć. Zapraszam do lektury najnowszego wpisu na blogu. Tym razem chciałem pokazać Wam Biecz, często nazywany "małym Krakowem", który skrywa w sobie mnóstwo fascynujących zabytków i historii. Przygotowałem dla Was zestawienie najciekawszych miejsc w tym urokliwym mieście. Biecz jest częścią mojego projektu "Miasta stojące murem".
Oto lista najciekawszych moim zdaniem atrakcji, które koniecznie trzeba tam zobaczyć:
Rynek: Jest to centralny punkt miasta o wymiarach 100 na 75 metrów, otoczony przez urokliwą niską zabudowę. Wśród wiekowych kamienic znajdziecie między innymi dawną synagogę oraz gotycki Dom zbója Becza.
Mury obronne: Dawniej miasto otaczało około 1200 metrów umocnień z kilkunastoma basztami i dwiema głównymi bramami. Do dzisiaj zachowało się około 350 metrów tych średniowiecznych obwarowań, co wspaniale wpisuje się w klimat mojego projektu.
Ratusz: Został wzniesiony w stylu gotyckim w drugiej połowie XV wieku, a po licznych przebudowach zyskał ostatecznie formę klasycystyczną. Na jego wieży znajduje się rzadka tarcza zegarowa z podziałem 24-godzinnym, a z tarasu widokowego roztacza się piękna panorama na całą okolicę.
Kolegiata Bożego Ciała: Ta potężna późnogotycka świątynia skrywa unikalne zabytki, takie jak renesansowy ołtarz z bezcennym szesnastowiecznym obrazem Zdjęcie z krzyża. Warto zwrócić uwagę również na stojącą tuż obok dzwonnicę, która w przeszłości pełniła funkcję miejskiej baszty.
Dom z Basztą: W tym dawnym budynku z 1523 roku mieściła się niegdyś pierwsza apteka na terenie całego Podkarpacia. Obecnie znajduje się w nim ciekawe Muzeum Ziemi Bieckiej, które prezentuje zbiory dotyczące historii lokalnej farmacji i dawnego rzemiosła.
Kościół w Binarowej: Ta zabytkowa drewniana świątynia znajduje się zaledwie cztery kilometry od Biecza i jest zasłużenie wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jej niesamowite wnętrze zachwyca starymi polichromiami oraz wyjątkowo cennym wyposażeniem z okresu średniowiecza.
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
@antekwpodrozy ładny ma vibe, taki mały średniowieczny gród wokół tego kościoła. Tylko budowy szachulcowej brakuje, no ale to kompletnie nie te tereny. Urokliwa mieścina
#podrozujzhejto #italia z Bolonii do Modeny. Oni kiedyś prowadzili ze sobą wojnę o wiadro.
W Oświęcimiu właśnie zlikwidowali otoczaki z płyty rynku, bo się oświęcimskim primadonnom źle w szpilkach chodziło, a w Modenie całe place w otoczakach. Włoskie donny widac potrafią po kamieniach chodzić
bo się oświęcimskim primadonnom źle w szpilkach chodziło, a w Modenie całe place w otoczakach. Włoskie donny widac potrafią po kamieniach chodzić
@PlatynowyBazant A to akurat też zwróciło moją uwagę jak ostatnio byłem we Włoszech. 1/2 babek na obcasie, a połowa z tego ma szpilki - i śmigają po tych kamieniach, otoczakach, czy schodkach, po których nawet w butach sportowych się niepewnie czasem chodzi. Jak widać trening czyni mistrza, albo jak tutaj, mistrzynię.