Dzisiaj dla odmiany nieco inna tematyka niż mury obronne. Na przełomie lipca i sierpnia przeszedłem samotnie Rob Roy Way, czyli długodystansowy szlak w Szkocji. Odległość, którą pokonałem to 130 km, chociaż tam naprawdę dystans był dłuższy, Dla mnie była to ogromna satysfakcja, ponieważ zrobiłem to idąc samemu. co wbrew pozorom nie jest proste. Zupełnie inaczej idzie się, gdy ktoś Wam towarzyszy.
Szlak Rob Roy Way nawiazuje do miejsc związanych ze szkockim Robin Hoodem, który żył na przełomie XVII i XVIII wieku. Pod kątem widokowym jest to niesamowita wędrówka, gdyż Szkocja obfituje w piękne i malownicze miejsca.
Całą wędrówkę podzieliłem na 7 dni, a pokonany dystans wyniósł łącznie około 135 kilometrów. Szlak rozpoczyna się w Drymen nieopodal Glasgow, a kończy w Pitlochry.
@ostrynacienkim Byłem niecały rok temu, ekipa 6 osób. Nocowaliśmy w Casa do Manuel Maria i jak najbardziej polecam. Miejsce do parkowania zawsze dostępne, po odjeździe trzeba przypiąć łańcuch do słupka. Sam domek fantastyczny, czysty, przestronny i bardzo dobrze wyposażony, na stanie m.in suszarka do ubrań, która ratowała nam skórę praktycznie każdego dnia. W kuchni masz wszystko, a nawet więcej niż potrzeba, ponadto do dyspozycji jest rewelacyjny taras na dachu z grillem gazowym. Właściciele przemili i bezproblemowi, mieszkają zaraz obok. Z rozmowy z nimi dowiedzieliśmy się, że 90% wynajmujących to Polacy i ani trochę się nie dziwię xD Cena jest bardzo przystępna, a warunki na miejscu świetne. W pobliżu domku jest mały sklep i kawiarnia, jak chcesz większe zakupy, to 5 min drogi autem masz Pingo Doce, czyli ichniejsza Biedronka, której właścicielem też jest Jeronimo Martinis. W Pingo polecam skorzystać z maszyny do soku pomarańczowego, coś cudownego
Witam Was na "końcu świata" - przy pomniku Południka Zero na wyspie El Hierro, czyli na najdalej na zachód wysuniętym punkcie Hiszpanii, który jednocześnie był przez wieki najdalszym na zachód znanym człowiekowi lądem - tutaj kończyły się wszystkie mapy aż do czasu wielkich odkryć z XV i XVI wieku, a jeszcze nawet do połowy XIXw. południk wciąż funkcjonował w kartografii niektórych europejskich krajów.
Wyznaczył go Ptolemeusz w ok. 100r n.e., dopiero w 1884r. przeniesiono go do Greenwich.
Nawet sam Kolumb podczas swojej drugiej wyprawy zatrzymał się na wyspie, by uzupełnić zapasy.
Fajnie jest pomyśleć nad sensem naszego istnienia w takim miejscu stojąc na dokładnie tym samym skrawku kupy zastygniętej lawy i widzieć ten skrawek dokładnie tak samo, jak widział go Kolumb ponad 500 lat temu.
@festiwal_otwartego_parasola heh, co kraj, to koniec świata Byłem już na końcu świata w Portugalii, Norwegii, na Teneryfie też zaliczyłem. Można niezłą kolekcję uzbierać xD
który jednocześnie był przez wieki najdalszym na zachód znanym człowiekowi lądem - tutaj kończyły się wszystkie mapy aż do czasu wielkich odkryć z XV i XVI
@festiwal_otwartego_parasola Nie zapominajmy proszę o Islandii, która ma pierwsze próby kolonizacji datowane na 874 AD. Choć prawdą jest, że w europejskim mainstreamie wiedza o niej nie była powszechna.
Hej Hejtoferajna!! jak już wiecie albo nie wiecie, to wybieram się na trasncarpathia rally pod koniec stycznia. i tu mam do Was wszystkich prośbę/pytanie. Ja wiem że w tym terminie jest też #hejtopiwo nad czym bardzo ubolewam, że mnie tam nie będzie. ale jeśli ktoś z Was się nie wybiera i mieszka w okolicy Jastrzębia Zdroju to czy była by możliwość przenocowania nas, czyli mnie i juniora( młody lvl16) pod dachem w garażu, szopie itp. ewentualnie jęsli macie jakąś fajna miejscówkę w tej okolicy to dajcie namiar. termin to 30/31 stycznia, chcemy wyruszyć w piatek dojechac jak najbiżej granicy i w sobotę rano ruszyc juz na start rajdu. a fajnie by było sie przed startem kimnąć w ciepłym( czyt. powyżej 0) a juz na pewno w bezpiecznym miejscu skąd nikt nas nie wygoni, bo nie widzi mi sie szlajać po nocy za miejscówką do tego zimą w nieznanym terenie. Drugą opcje mamy taką, że jedziemy na Ślowację i śpimy na campingu, za który będzie trzeba zapłacic w ojrosach, a ja jestem biedakiem cebulakiem i wyprawa jest mocno budżetowa. Także jeśli mieszkacie w okolicy naszej trasy lub znacie jakieś fajne miejsce na nocleg w tej okolicy to dajcie znać, a jeśli nie, to dajcie chociaż (żebro)pioruna żeby post gdzieś tam wskoczył w gorące.
Chyba się ostatnio troche odkleiłem i kupiłem sobie plakat - zdrapkę "100 miejsc do zobaczenia w Polsce". Dodatkowo wrzuciłem sobie wszystkie miejsca z plakatu w mapy google by zobaczyć jakie wyzwanie mnie czeka.
Ambitny cel na następne kilkanaście miesięcy xD. Część miejsc (1/4) w ciągu życia już odwiedziłem ale chętnie powtórnie zobaczę te lokalizacje.
Złotoryja jest pięknym i ciekawym miastem położonym w województwie dolnośląskim, które znalazło się w moim projekcie “Miasta stojące murem”. Miasto przede wszystkim kojarzone jest z wydobyciem złota od czasów średniowiecznych, a także pod kątem formalnym jest najstarszym miastem w Polsce. Posiada piękne zabytki i ładne stare miasto.
Mury obronne - pierwsze obwarowania w Złotoryi powstały po 1211 roku i miały charakter drewniano ziemny. Budowę kamiennych murów obronnych rozpoczęto w pierwszej połowie XIV wieku, ale nie uchroniły one miasta przed najazdem husytów w 1427 roku. Pod koniec XV stulecia mury obronne zostały rozbudowane, a po 1480 roku wzniesiono drugi zewnętrzny pierścień. Od XVII wieku mury obronne zaczęły tracić na znaczeniu w wyniku zmieniającej się broni i taktyki. Od 1830 roku rozpoczęto ich stopniową rozbiórkę. Złotoryjskie mury obronne powstały na planie wydłużonego owalu, a ich długość wynosiła między 1500 a 1600 metrów. Do czasów współczesnych pozostało około połowy średniowiecznych obwarowań. Wysokość muru wynosiła od 5-7 metrów, grubość do 170 centymetrów, a w niektórych miejscach nawet do 2,4 metra. Drugi obwód murów zbudowanych pod koniec XVI wieku oddalony był 8 do 10 metrów od głównej linii obwarowań. Miasto posiadało dwie miejskie bramy Górną (zwaną Kowalską) i Dolną (Legnicką). Na początku XV wieku przebito dwie furty Wilczą i Solną, które w XVII stuleciu przekształcono w miejskie bramy.
Rynek w Złotoryi ma kształt prostokąta o wymiarach 180 na 60 metrów. W południowej części położony jest ratusz w stylu klasycystycznym z połowy XIX wieku, a obecnie mieści się w nim Urząd Skarbowy. Pierwszy ratusz wzniesiono w 1526 roku, ale w 1841 roku budynek się zawalił.
Kościół Narodzenia Najświętszej Maryi w Złotoryi należy do najstarszych świątyń w Europie. Jego budowa rozpoczęła się na początku XIII wieku, a potężny kształt budowla zawdzięcza zakonowi joannitów. Kościół posiada detale charakterystyczne dla stylu gotyckiego i romańskiego. Na szczycie wieży znajduje się punkt widokowy. W przeszłości kościół otoczony był fosą.
Kościół cmentarny św. Mikołaja w Złotoryi położony jest na północ od starego miasta poza obwodem murów obronnych. Powstał w stylu gotyckim w pierwszej połowie XIV wieku, a w XIX wieku nastąpiła jego przebudowa.
We wschodniej części starego miasta znajduje się zespół klasztorny franciszkanów, w skład którego wchodzi kościół św. Jadwigi. Zabudowania klasztorne powstały w XV wieku, a w późniejszych stuleciach były rozbudowywane. Kościół św. Jadwigi wchodzący w skład klasztoru został odbudowany w XVIII wieku w stylu barokowym. Obok świątyni znajduje się kapliczka słupowa z XV wieku.
Muzeum Złota położone jest w zachodniej części starego miasta. Budynek, w którym się mieści pochodzi z XVII wieku, a obiekt wkomponowany jest w mury miejskie. Mimo, że samo muzeum jest niewielkie, to warto wejść do jego wnętrza. Bilet dla osoby dorosłej kosztuje 14 złotych.
Na północ od starego miasta znajduje się nieczynna kopalnia złota “Aurelia”, która powstała w 1660 roku, jako sztolnia o długości 100 metrów. W 1973 roku została udostępniona zwiedzającym. Według legendy kopalnia miała być połączona tunelami z kościołem św. Mikołaja. Bilet wstępu kosztuje 16 złotych.
Wilcza Góra jest szczytem o wysokości 367 metrów. Nazywana jest również Wilkołakiem, a formalnie jest to pozostałość wulkanu, który był aktywny 15 milionów lat temu. Kilkadziesiąt lat temu utworzono w tym miejscu rezerwat przyrody. Na zboczach szczytu znajdują się trzy wyrobiska bazaltu.
Dodam jeszcze, że Złotoryja jest miejscem, gdzie kończą się niziny a zaczynają pagórki, co czyni ją super bazą wypadową w okolice:
zamek Grodziec - jeden z ładniejszych zameczków mających korzenie jeszcze w średniowieczu, grał w kilku filmach/programach (np. szwedzka produkcja "Riket")
wąwozy Myśliborski, Lipa, Siedmica - stanowiska rzadkich paproci czy salamandry plamistej
Małe Organy Myśliborskie - odsłonięcie bazaltowych kolumn
leśne wieże widokowe na Bazaltowej Górze, Radogoście i w Muchowie
malownicze wsie u podnóża Gór Kaczawskich - Dobków, Chrośnica, Lipa
wieże widokowe z widokiem na całą panoramę Karkonoszy i Rudaw Janowickich:
wieża na Okolu
wieża na Dłużku
wieża na Zawodnej
występowanie wielu minerałów, np. agatów w okolicach Nowego Kościoła
liczne ślady górnictwa średniowiecznego i współczesnego:
okolice Złotoryi (sztolnia kopalni Aurelia, wieś Kopacz)
okolice miejscowości Leszczyna i Wilków (kopalnie miedzi, Skansen w Leszczynie z piecami)
okolice Wojcieszowa (liczne kamieniołomy z jaskiniami, kilka sztolni poszukiwawcze np. w zboczu góry Chmielarz)
Krucze Skały w Jerzmanicach
Szwajcaria Lwówecka
Liczne dworki i pałacyki w prawie każdej wsi, większość jednak w dość słabym stanie
Takich miejsc położonych max. ~20-30 minut autem od Złotoryi jest jeszcze sporo na Pogórzu Kaczawskim, Pogórzu Izerskim czy w Górach Kaczawskich. Generalnie jest to bardzo ciekawy region i przyrodniczo, i historycznie, natomiast prawie całkowicie pomijany przez ludzi jadących w Karkonosze czy Góry Izerskie
@radidadi wiem, że odpowiadam na mema ale Paryż to jest chyba jedyna stolica europejska do której bym nie chciał za bardzo pojechać i nie chodzi o imigrantów
Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim. Od ponad 10 lat jest sukcesywnie remontowany przez gminę. Byłem tam koło 2017 roku i powiem Wam, że widać ogrom pracy jak została wlożona w to miejsce. Polecam odwiedzić jak będziecie w okolicy.
#nivaznegdziedroga
#podrozujzhejto
Skansen Pstrążna. Rzut beretem z Czermnej koło Kudowy Zdrój. Warto się wybrać nawet zimą, bo turystów mało za to widoki fajne a i skansen bardzo ciekawy i na wpół otwarty, można sobie normalnie po domkach chodzić a nie patrzeć przez okna, kraty czy brudną pleksę. Dojazd dla odważnych bez łańcuchów a dla przezornych tylko na łańcuchach, chyba że się jest miejscowym to nawet widziałem , że gość motorkiem jechał😀
#nivaznegdziedroga
#podrozujzhejto
Twierdza Kłodzka. Nawet zimową porą był spory ruch, poł dnia można łazić po jej zakamarkach. Znaleźliśmy 3 funtową armatę dla @cebulaZrosolu i @vredo ale niestety nie było pierd*lnięcia.
#nivaznegdziedroga
#podrozujzhejto
@yoowki ja to mam tylko taką nadzieję, że typ co pierdolnął z 3 funtowej armaty na twierdzy Kłodzko dostał jakaś premie za rozsławienie tego obiektu muzealnego
Srebrna Góra tym razem zimowo.
Ostatnio byłem tu ponad 10 lat temu i powiem Wam, że widać ogrom pracy jako włożono w odrestaurowanie twierdzy i uatrakcyjnienie trasy turystycznej.
#nivaznegdziedroga
#podrozujzhejto
@Half_NEET_Half_Amazing polecam - o każdej porze roku jest tam super. plus dookoła jest dużo więcej do zwiedzania, włączając w to możliwość zobaczenia jak wygląda pierdolnięcie z trzyfuntowej armaty #klodzko https://youtu.be/UJEB7YtNUHQ