#patologia

7
669

Jest u mnie w szkole taki spierdon co już od pierwszej klasy jak był w szkole n0rmicstwo patusy i 0skariat się na niego ztargetowali, było parę takich akcji, że chłopa w pare osób do kibla zaciągneli i dali dla niego wpierdol taki, że ledwo wstał albo zgłosił jakiegoś chłopa do dyrekcji i przez niego tego chłopa wyjebali i później ten spierdon chodził z p⁎⁎dą pod okiem. Szkoda mi go strasznie bo nikt nie zasługuje na takie traktowanie, ale jednak ten chłop jest strasznie irytujący i taki dumny z siebie to się w sumie nie dziwie, że tak go jadą wystarczyło by jakby od początku siedział cicho i nic nie mówił, wątpię wtedy, że by się go czepiali...


#przegryw #szkola #patologia

0f3b86af-4cdb-4cbf-abc9-07c9918e1c3d

"wystarczyło by jakby od początku siedział cicho" - To rezonuje ze mną. Też nie miałem lekko. Ale NIE MAM ZAMIARU ŻEBRAĆ o akceptacje czy minimum szacunku. Nie miałem zamiaru się dopasowywać się pod stado i chodzić z głową w dół. Raz jednen patus na imprezie wziął łyk mojego drinka. Spytałem skąd wie czy nie jest zatruty. Powiedział, że przecież ja go piłem. Powiedziałem, że nie miał bym żadnego problemu zatruć siebie wiedząc, że ty też umrzesz.

@smutnylizak


że tak go jadą wystarczyło by jakby od początku siedział cicho i nic nie mówił, wątpię wtedy, że by się go czepiali...


najgorsza rada jaką można dać siedź cicho i się nie odzywaj, głupszym się ustępuje itd.

pamiętam jak mnie gnębili w szkole 2 gości mnie pobiło, a ja nigdy nie stałem jak przygłup tylko jak oni mnie bili to ja też biłem i oddawałem raz byłem pobity, ale swojego oprawce tak udało mi się pokopać go po piszczelach, kostkach i udach że na drugi dzień kulawy chodził. Od tamtego czasu już miałem co raz większy spokój, bo wiedzieli że jak mnie zaczepią to mimo tego że nawet mnie pobiją to któryś z nich mógł dostać limo pod oko. To samo z utarczkami słownymi jak się z ciebie śmieją to odpowiadasz "twoja stara śmierdzi gównem" i lecisz z gówniakami, a nie jakieś rady z d⁎⁎y nie zniżaj się do nich poziomu jak oni nie oberwą i się nie postawisz to nigdy nie dadzą ci spokoju i już zawsze będziesz kozłem ofiarnym.

@smutnylizak z opisu wynika, że to chad a nie żaden spierdon, twardo stoi przy swoim mimo przewagi liczebnej przeciwnika, wojownik

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Alkohol i przemoc. Pracownicy socjalni częściej interweniują w ukraińskich rodzinach. "Mówią, że u nich tak można"


Coraz częściej pracownicy socjalni z lubelskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie muszą interweniować w ukraińskich rodzinach. - Ze względu na brak właściwej opieki nad dzieckiem, alkohol, ale również przemoc - słyszymy od urzędników.


https://miasta.tokfm.pl/miasta_tokfm/7,185052,29785124,mamy-problem-z-przemoca-i-alkoholem-w-ukrainskich-rodzinach.html


#ukraina #wiadomoscipolska #polska #patologia #bezsciemy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Byłem ojcu po Porterki w osiedlowym. Zaczepił mnie jakiś typ, mieszanka Sebixa z metalowcem: długie włosy, tatuaże, koszulka bez rękawów, bujający się, całkiem spory z budowy, ale relatywnie niziołek: ze 170 cm, jakoś 40-45 lat. Ewidentnie pod wpływem jakiegoś środka, odrealniony.


Zapytał się mnie, czy chcę w mordę... powiedziałem, że w mordę to mu mogę dać ja, ale kutacza.


Zaczął mnie wyzywać od ch**ów po czym o dziwo zamiast do mnie wystartować czepił się innych, np: jakiegoś 0skarka z J00leczką, wymachiwał łapami.


Jak ja brzydzę się takimi troglodytami... okolice bloków gdzie jakieś 15-20 lat temu łazili emerytowani kryminaliści, takie typowe dziady klej wąchające. Pewnie jakaś ich latorośl, bo na szczęście zjawisko ogółem wyginęło.


#przegryw #patologia #wysryw

82df58a4-8a6a-4deb-b7f8-2094f478add4

W normalnym cywilizowanym kraju jak się popatrzysz na kogoś, i albo się do ciebie uśmiechnie albo podejdzie uśmiechnięty i się spyta czy my się przypadkiem nie znamy. A w polsce ja pi⁎⁎⁎⁎le, w polsce jak w lesie k⁎⁎wa, nie, w polsce jak w chlewie obsranym gównem k⁎⁎wa. Spojrzysz się na polaka robaka, to jak zauważy że się na niego patrzysz to k⁎⁎wa albo podejdzie i ci wpierdoli albo się spyta “Co k⁎⁎wa, chcesz wpierdol k⁎⁎wa? Patrzysz się na mnie na polaka robaka? Wiesz kim ja jestem k⁎⁎wa? Nie mam pracy k⁎⁎wa, pracuje za 3 tysiące złotych, jestem k⁎⁎wa kimś! Jestem kimś k⁎⁎wa!”.

@Piwniczak1991 w sumie jest na to jakiś paragraf? tzn. policja coś robi z ludźmi grożącymi przechodniom na ulicy, czy albo mu sam wpierdolisz albo czekamy aż znajdzie słabszą ofiarę?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Obrazek jak w dawnych Niemczech Polacy podatni na propagandę, bo za leniwi do czytania książek.


You Are Sharing the Load! A Hereditarily Ill Person Costs 50,000 Reichsmarks on Average up to the Age of Sixty.

c08ac376-c153-48f3-8d13-b207869ff00a

@mic333 mi ostatnio matka mojej dziewczyny powiedziała że dobrze jak mi podnoszą składki na ZUS bo przynajmniej ona dostanie czternastą emeryturę

Ja k⁎⁎wa płacę za to wszystko nawet plomby nie mogę na NFZ zrobić. Krew mnie zalała jak szef mi powiedział, ze biorą 500+, a k⁎⁎wa 50k zarabia. Ja j⁎⁎ię.

Zaloguj się aby komentować

Hejka


jest tu może jakaś umiarkowana patusiara która chcialaby stworzyc a'la pato zwionzek i zyc z zasilkowi i zapomug? narobimy se barchorow, skolujemy mieskznaie socjalne albo zajmiemy jakis pustostan i bedziemy se zyc elegancko w szczenciu, dodam ze ja troche pije ale dzieci bil nie bende, ciebie jak zasluzyc moge sieknac ale spoko loko nie tak zeby ci krzywde zrobic ale zeby cie do prozadku doprowadzic


moje wyamgaa:


masz makx 23 lata


musisz byc plodna


musisz nie ybc spasiona jak swinia


musisz nei byc oncianozwa genetycznie wadami zeby gowniaki nie mialy dalna ani nie byly kuawe itd bo przy takch to jest roboty ze choho


musisz miec lekko-patto charakter, musisz lubic se wypic ale z umiarem (i jak cionza bedzie to nie ma chlania bo uposledozen dzieci ciezko odchowac)


oferuje siebie i beztroskie zycie w szczenciu i radosci


#zwiazki #patologia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z okazji niedzielnego wieczoru, z okazji podwyższenia 500+ i zepsutego humoru, kiedy wstaniecie jutro rano do pracy pamiętajcie dal kogo to robicie!


#bekazpisu #bekazpolakow #bekazpodludzi #chlewobsranygownem #patologia

b7c95127-f073-404f-85a2-f1ad37906c7d

kiedy patrzysz na takie zdjęcia wszystko wskazuje na to że ostatnie 1000 lat najazdów na ten kraj było w dobrej intencji xD

Zaloguj się aby komentować

W ostatnich dniach przeczytałem wiele na temat śmierci ośmioletniego Kamila z Częstochowy. Ale poniższy tekst jest prawdopodobnie najlepszy.


Po pierwsze, jest to głos ekspertki z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, która zajmuje się dokładnie tym.


Po drugie, tłumaczy jak krowie przy rowie (a więc w sposób być może zrozumiały także dla prawicowych polityków) na czym polegają systemowe rozwiązania. A raczej: na czym powinny polegać. 


Po trzecie wreszcie, jest to pochwała rozumu, racjonalizmu i po prostu nauki, czyli zupełne przeciwieństwo naszej debaty, która miota się od histerycznie wywrzaskiwanych bajek o "świętości rodziny" do równie histerycznie wywrzaskiwanych bredni o karze śmierci lub wręcz zalegalizowaniu tortur.


Must read.


(wrzucam dla tych co nie mają Facebooka, link do wpisu w komentarzu)


—————————-


Widzę dziś na niezliczonych stronach informację o śmierci Kamila, który po ponad miesiącu utrzymywania go w stanie śpiączki farmakologicznej zmarł z powodu niewydolności wielonarządowej. Rozwinęła się ona w wyniku wcześniejszego maltretowania przez ojczyma, następnie nieudzielenia dziecku pomocy i w konsekwencji nadkażenia oparzelin. Mimo wysiłków wykwalifikowanego zespołu lekarskiego Kamil zmarł.


Dziś rozmawiałam na schodach Centrum Pomocy Dzieciom Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę z koleżanką terapeutką, z którą właśnie prowadzę szkolenie dotyczące identyfikowania przemocy wobec dzieci i podejmowania interwencji. Powiedziałam: "Kolejna śmierć dziecka, z której nic nie wyniknie".


Potem dopiłam kawę, zgasiłam papierosa i wróciłam do pracy.


Jeśli uważacie, że jestem nieczuła to źle uważacie - sprawą, która dla mnie była rytem inicjacyjnym była sprawa Zuzi z Torunia. Jeśli nie pamiętacie Zuzia miała zaledwie trzy latka, kiedy trafiła do szpitala z obrzękiem mózgu, a następnie zmarła. Jej gehenna trwała od urodzenia, rodzina była pod kontrolą MOPRu, miała nadzór kuratorski oraz asystenta rodziny. Dzieci były już wcześniej wyjęte z rodziny i umieszczone w pieczy zastępczej, po czym sąd zdecydował o daniu kochającym rodzicom kolejnej szansy. 


Wierzyłam wówczas, że sprawa Zuzi jest tak ewidentnym, wręcz modelowym przypadkiem, w którym jak w soczewce widać brak strategicznych, systemowych działań chroniących dzieci, że ta śmierć musi doczekać się publicznej debaty. I że tylko włos dzieli nas od przyjęcia ustawy o analizie krzywdzenia dzieci ze skutkiem śmiertelnym (serious case review).


Ponieważ w społeczeństwie dojrzała wreszcie decyzja non possumus - nie chcemy być krajem, który nie wyciąga wniosków. Chcemy być krajem, który zacznie chronić dzieci.


Petycję żądającą przyjęcia ustawy o serious case review podpisało 22 tysiące osób.


Zuzia zmarła w maju 2021 roku, obecnie mija druga rocznica jej śmierci. Z Kamilem łączy ją to, że obie te tragedie nie były nieprzewidywalne. Rodzice obydwojga dzieci stawiali się w sądzie rodzinnym, mieli przyznanych asystentów rodziny, nadzory kuratorskie i złożone wnioski o zabezpieczenie dzieci poza rodziną. Rodzeństwu Zuzi udało się nawet przez chwilę z rodziny uciec, rodzeństwu Kamila nie - sąd oddalił wniosek MOPSu o wyjęcie dzieci z rodziny.


Na bazie historii Kamila i Zuzi można również wykonać test czynników ryzyka przemocy uzyskując w nim wartości maksymalne (tj. natychmiastowa interwencja w celu zabezpieczenia dzieci, krytycznie wysokie ryzyko zagrożenia zdrowia i życia), raz już pokazywałam na swoim profilu taki test. Robiłam go akurat w odniesieniu do niespełna rocznej Blanki z Olecka, również zakatowanej, której historia pokrywa się niemal jeden do jednego z historią Kamila i Zuzi.


To właśnie obrońca ojca Blanki wypowiedział w sądzie wiekopomne słowa:


"Nie da się przewidzieć pewnych tragedii, które mogą się wydarzyć dziś, jutro. I tak naprawdę linia obrony na tym się skupiała."


To miłe, że na tym skupiała się linia obrony, ale nauka jednak mądrości pana mecenasa nie potwierdza, a nawet wręcz przeciwnie:


nie wszystkie tragedie da się przewidzieć, ale tragedie Kamila, Zuzi i Blanki były tragediami klasycznymi, które nie tylko dało się przewidzieć, ale opracowano w tym celu nawet konkretne narzędzia. 


Wystarczy je znać i stosować. Piszę o tym z uporem maniaczki, ponieważ polską specjalnością jest ciągłe opowiadanie bzdetów o nieprzewidywalności wydarzeń, które po pierwsze są schematyczne, po drugie ich przewidywalność doczekała się nawet konkretnych algorytmów, po trzecie mają skatalogowane czynniki ryzyka i szansy, a po czwarte tysiące ludzi dekadami spłaszczało sobie cztery litery (nad badaniami aktowymi) i zdzierało zelówki (w badaniach terenowych) nad empirycznym potwierdzeniem, że te algorytmy działają i można je stosować w politykach ochrony dzieci przed krzywdzeniem.


 I ratować dzięki temu życie dzieci.


Wrócę do mojej niewiary: 


śmierć Kamila z pewnością wywoła szereg pokazowych działań ze strony instytucji, które ostatnio krytykowała Najwyższa Izba Kontroli. 


Rzecznik Praw Dziecka, który miał w ręku wszystkie elementy układanki koniecznej do przyjęcia ustawy o serious case review, pozwolił na to, aby projekt rozpłynął się w powietrzu. 


Kancelaria Prezydenta RP deklarująca żywotne zainteresowanie systemową ochroną dzieci nabrała wody w usta i to zainteresowanie straciła. 


Jeśli idzie o działania Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej związane z ochroną dzieci to gdyby MRiPS robiło promil mniej niż robi do gmachu ministerialnego musiałby wejść lekarz medycyny sądowej, aby potwierdzić zgon. 


Ministerstwu Dzieci nie poświęcę krytycznego słowa, bo nigdy go nie stworzyliśmy. 


Publicznej Agencji Ochrony Dzieci też nie. 


Nie mamy ani jednego aktu prawnego, który byłby poświęcony ochronie dzieci - nie ich rodzicom, nie służbom socjalnym, nie kuratorom i pieczy zastępczej, ale dzieciom. Nie mamy krajowej strategii na rzecz walki z przemocą wobec dzieci.


Nie rozumiem więc, dlaczego ludzie są zdziwieni, że kolejne dzieci w Polsce giną wskutek maltretowania - byłoby nad wyraz dziwne, gdyby przy tej skali systemowej bierności udawało nam się zejść ze wskaźników krzywdzenia dzieci.


Występuje przy tym pewien konflikt interesów. 


Proaktywna ochrona dzieci wiąże się ze zdjęciem lśniącego pazłotka z ikony świętej rodziny biologicznej, w której z założenia nie może dziać się przemoc, skoro rodzice mają nad swoimi dziećmi absolutną władzę rodzicielską i od 80 lat nie udało nam się zmienić terminu „władza rodzicielska” na „odpowiedzialność rodzicielską”. 


Powiem Wam więc coś na koniec i będą to dwie rzeczy.


Pierwsza jest taka, że częstochowski MOPS nie założył rodzinie Niebieskiej Karty, bo w rodzinie nie było stwierdzonej przemocy [fizycznej], choć olkuski MOPS taką Kartę założył (daje to interesujący wgląd w tak zwaną współpracę międzyregionalną, poważne jej traktowanie i zdawanie sobie sprawy, że stawką jest życie dzieci).


A druga jest taka, że sąd nie przychylił się do wniosku tegoż częstochowskiego MOPSu, aby wyjąć z rodziny dzieci, albowiem nie było tam przemocy [fizycznej] i nie widział podstaw.


Odnośnie pierwszej rzeczy to tak się składa, że procedura Niebieskiej Karty dotyczy wszystkich rodzajów krzywdzenia, w tym również zaniedbania, które jest jednym z czterech rodzajów przemocy. Mimo to zapadka nie przeskoczyła i nie zadzwoniło.


Odnośnie drugiej rzeczy to tak się składa, że sąd w Częstochowie najwyraźniej nie umie składać merytorycznych puzzli, skoro niewydolność wychowawcza matki Kamila nie skojarzyła mu się z przemocą i nie drążył w tym kierunku.


Zapadka nie przeskoczyła i nie zadzwoniło. 


Ale nie wiem, może dla sędziego orzekającego w tej sprawie uciekający z domu ośmiolatek stanowi zjawisko zwyczajne i niewskazujące na krzywdę tego dziecka. W tej rodzinie były także małe dzieci, które uciec nie mogły, ponieważ jeszcze nie chodziły – to również nie zastanowiło sędziego lub sędzi, zdarza się, nie ma co drążyć, rodzina biologiczna wszak władzę nad dziećmi ma i nie będziemy się na tę władzę zamierzać państwową ręką.


Wyłuskuję te dwie rzeczy z konkretnego powodu. 


Procedura Serious Case Review służy również temu, aby zobaczyć, gdzie w systemie są luki na tyle duże, że mogą się przez nie prześlizgnąć krzywdzone dzieci, które ostatecznie stracą życie.


Tym, czego dowiaduję się ze sprawy Kamila jest między innymi ignorancja ludzi, którzy mieli możliwość, władzę i kompetencje uratowania dzieci, ale tego nie zrobili.


Nie jest to bynajmniej "czynnik ludzki", osobiście nienawidzę tłumaczenia błędów systemu czynnikiem ludzkim: jako obywatelka chcę móc liczyć na działające przepisy, a nie na życzliwość pojedynczego urzędnika. Chcę przewidywalności, a nie loterii. 


Nie interesuje mnie, że sędzia X to wspaniała specjalistka, skoro sędzia Y to ignorant, i dla obojga jest miejsce w systemie sądownictwa. Analogicznie z pracownikami socjalnymi: mało mnie cieszy, że w jednej gminie ośrodek pomocy społecznej przykłada wagę do identyfikacji przemocy i procedur interwencyjnych, skoro w gminie obok wszyscy mają na to wywalone i nikt nie wyciąga z tego konsekwencji systemowych.


Czynniki systemowe, o których piszę, są wszczepione w krwioobieg polskiego systemu: dowolność interpretacji, robienie 'po uważaniu', niezachwiana siła prywatnych przekonań. 


Jeśli sędzia winszuje sobie uważać, że z przypalenia papierosami dziecka nie wynika, że rodzic jest rodzicem pozabezpiecznym to proszę bardzo, może tak uważać i orzekać. 


Nikt nie zmusza tego sędziego do aktualizowania wiedzy z zakresu identyfikacji i skutków przemocy wobec dzieci, i nie uzależnia od tego jego dalszego zatrudnienia. 


Tu akurat dziecko straciło życie; tysiące dzieci są jednak utrzymywane lub zwracane do krzywdzących rodzin, ponieważ sędzia tak zdecydował mocą swojej intuicji, i wolno mu tak orzec. Gorąco się zrobi dopiero wtedy, kiedy dziecko umrze. No ale jednak większość dzieci nie umiera: z siniakami, złamaniami i w skrajnym zaniedbaniu da się żyć. Można więc dalej orzekać po uważaniu.


W Polsce nie jesteśmy nauczeni tego, aby analizować i myśleć strategicznie, zamiast tego uwielbiamy działać metodą Indywidualnych Rozpoznań. 


Nieustannie więc odkrywamy nieznane lądy i doświadczamy zaskoczeń, które od lat są dokładnie opisane, tylko nam nie przyszło do głowy tego sprawdzić i zastanowić się, co wobec tego z tych danych wynika. Właśnie dlatego Kamil nie będzie ostatnim dzieckiem, które straciło życie w rodzinie objętej wsparciem służb socjalnych i z bogatymi aktami sądowymi.


Nie zmieni się to dopóki nie zaczniemy rozumieć systemu, który stworzyliśmy, nie zaczniemy go krytycznie analizować i oglądać przez pryzmat faktów. A dopiero później zmieniać wiedząc już, co należy zmienić i z jakiego powodu. Temu właśnie służą strategia i analiza serious case review, która od lat nie doczekała się żadnego ustawodawczego działania. 


Żadnego.


Indywidualne Rozpoznania i ich legenda trzymają się mocno.


Ale jeśli ktoś nie czuje wobec dzieci odpowiedzialności, uważając je za ruchomą własność w biologicznym zarządzie rodziców, to może jeszcze rozważyć następujący argument:


Badania przeprowadzone przez badaczy z Centers for Disease Control and Prevention (CDC) z wykorzystaniem modeli estymacyjnych i danych dotyczących kosztów krzywdzenia dzieci pochodzących z jednego tylko 2015 roku w USA wykazały, że w przypadku ciężkiego skrzywdzenia dziecka bez skutku śmiertelnego koszt ponoszony przez państwo na społeczne poradzenie sobie ze skutkami tej krzywdy wyniósł 831 000 dolarów w przeliczeniu na jedno dziecko, zaś w przypadku skrzywdzenia dziecka ze skutkiem śmiertelnym koszt państwa wyniósł 16.6 mln dolarów w przeliczeniu na jedno dziecko. (Peterson, Florence, & Klevens, 2018).


Jeśli nie umiecie być dobrymi ludźmi to przynajmniej bądźcie dobrymi matematykami.


#wiadomoscipolska #putinowskapolska #patologia #polityka #jebacpis

5a845f59-12db-4c06-bb51-e2dd12e34076

@Wyrocznia smutne jest to że ten konkubent tej karyny miał dostęp do dziecka 24/7 a ojciec mógł go odwiedzić raz na dwa tygodnie o ile matka mu by nie robiła problemów

@Wyrocznia nie będzie zmiany prawa. Skończyło by się to tym, że będą ludziom zabierać dzieci i będzie płacz i lament wśród elektoratu. A na to partia nie mogłaby sobie pozwolić

Zaloguj się aby komentować

To straszne co się wydarzyło. Jako ojciec czterolatka nie mogę wyjść z przygnębienia, biedny chłopczyk, co on musiał przejść.


Ojcu też strasznie współczuję, serce pęka.


A te patusy. Co za zwierzęta.

Z jednej strony dla takich czynów kodeks hamurabiego wydaje mi się najbardziej odpowiedni. Z drugiej strony moje wewnętrzne bycie cywilizowanym chciałoby przeprowadzić uczciwy proces sądowy aby nie zniżać się do poziomu tej istoty.

Zaloguj się aby komentować

@Pimenista2 nie ma co porównywać, dwa całkiem inne typy człowieka. Barney prymityw, chłopecek i warchoł ale od kiedy go oglądam nawet 1/5 takiego czegoś nie odjebał jak wonsacz dzisiaj a co musiał robić w młodości to tylko można się domyślać. Barney miał racje, opowiadając jaki w rzeczywistości jest wąsaty i do czego jest zdolny.


Gx

@Pimenista2 jeden ma mentalność białego rycerzyka i gladiatora, do tego bluźni od cholery, drugi natomiast to nietrwały w postanowieniach mitoman, którego cebulactwo jest niewyobrażalne. Obaj to niezłe wybryki natury, ciężko by ich porównywać

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Zly_Tonari PAYWALL!

No nie. W tym przypadku postępowanie zawieszono ponieważ nie wiadomo było czy pieniądze pochodzą z działalności podchodzącej pod KK, czy też z nieujawnionej działalności, która nie jest nielegalna.

W sądownictwie wykształciła się linia, że środki pochodzące z przestępstwa nie podlegają opodatkowaniu:

https://torite.pl/srodki-pieniezne-pochodzace-z-przestepstwa-opodatkowanie/

Zaloguj się aby komentować