Tak właśnie zaczyna się jeden z największych blockbusterów tegorocznego sezonu kinowego. Aż musiałem się upewnić, czy dobry film pobrałem z torrentów
#filmy #kino #ogladajzhejto



Tak właśnie zaczyna się jeden z największych blockbusterów tegorocznego sezonu kinowego. Aż musiałem się upewnić, czy dobry film pobrałem z torrentów
#filmy #kino #ogladajzhejto



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zew. wolności
Afryka, RPA, II wojna światowa. Angielski chłopak nazywany P.K (Stephen Dorff) traci rodziców. Trafia do szkoły z internatem, gdzie jest jedynym Anglikiem wśród burskich dzieci i z tego powodu jest prześladowany. Przygarnia go dawny przyjaciel jego dziadka - profesor von Vollensteen, zwany "Doc" (Armin Mueller-Stahl). Choć jest Niemcem z pochodzenia, to jednak bierze chłopca pod opiekę i traktuje jak własnego wnuka. Odkrywa w nim talent do gry na pianinie, wciąga do pomocy w opiece nad ogrodem kaktusowym. Decyzją władz angielskich wszyscy Burowie są internowani i Doc również trafia do więzienia. P.K odwiedza go codziennie i przy tej okazji poznaje Murzyna Geela (Morgan Freeman), który zaczyna uczyć go boksu. Po wojnie chłopak kontynuuje pod okiem Geela treningi bokserskie i zapisuje się do prywatnej szkoły. Tam poznaje i zakochuje się w Marii (Fay Masterson), której ojciec jest liderem Nacjonalistów w RPA . Jego losy dramatycznie zwiążą się z apartheidem, sportem i miłością do Marii, aż dojdzie do tragedii, która odmieni życie P.K.
Dostępny na CDA
#filmnawieczor #ogladajzhejto #filmy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W koncu, po prawie 20 latach udalo mi sie obejrzec LOST, bo jakos wczesniej nie mialem okazji i wyrywkowo widzialem pierwsze 2 sezony w TV.
Spoilery na dole.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
,
Czyli co, wyspa to byl czysciec, a oni caly czas byli martwi i musieli odcierpiec swoje grzechy? Tak zem czul. Co za katolskie umoralniajace GUNWO XDDDD I jeszcze ten kosciolek na zakonczenie xDD
Co zmarnowalem czas, to moje.
#bekazkatoli #lost #seriale #guwnowpis #tv #ogladajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jako że powoli zbliżają się jesienne, dłuższe wieczory to powoli zbieram kolekcję do obejrzenia.
I chciałbym obejrzeć Lampart z 1963 ale w moich źródełkach nie ma :/
Czy ktoś może mnie poratować?
https://www.filmweb.pl/film/Lampart-1963-34316
#piractwo #piratujo #ogladajzhejto
@Astro https://pseudo-flix.pro/
jest opcja pobierania ale osobiście nie testowałem
Zaloguj się aby komentować
Oglądałem wczoraj nowego obcego i taki se... Xenomorph rośnie w 5 minut, budżet chyba im się nie spinał bo ekipa filmowa to sami Wegrzy więc film był pewnie tam kręcony a w obsadzie dzieciaki...
#filmy #ogladajzhejto #obcy
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W sumie to byla najlepsza kartoflano-ziemniaczana elegia na czesc uprawy tego cudownego, dajacego frytki warzywa od czasow co najmniej Marsjanina. Az chyba sobie zamowie dzis McDonalda na wynos z tymi chrupiacymi skurczybykami
Polecam zaopatrzyc sie w te oleiste przysmaki i zabrac do ogladania. Pzdr!
#film #kino #kinoeuropejskie #ogladajzhejto


@ipoqi Sorry, ale z kinem europejskim zawsze tak bylo. W zasadzie NIE MA platformy, gdzie mozna kino europejskie i filmy pokazywane w kinach studyjnych swobodnie ogladac. Czesto slysze, "ale przeciez jest mubi.com". Tak, tylko, ze masz jednoczesnie dostep do tylko 30-tu filmow xD
Tak bylo, jest i bedzie, ze do ogladania takich filmow za uczciwa cene beda torrenty xD
Musisz sie pogodzic, ze takie filmy sie wykupuje indywidualnie, taka jest polityka. To samo jest z ksiazkami, nie ma platformy, gdzie mozesz miec VOD na ksiazki.
PS sa amerykanskie platformy w stylu naszego CDA, ale tam jakosc pozostawia wiele do zyczenia, a po drugie filmow europejskich tam tez bardzo czesto nie ma. Pozostaje wiec zatoka.
Zaloguj się aby komentować
Sierpień, na zewnątrz 28C a tu gorączka...
#ogladajzhejto #filmy
Zaloguj się aby komentować
Pierwszy raz w życiu oglądam Znachora...
#filmy #ogladajzhejto #kino
Zaloguj się aby komentować
nie każdy ma fb a wpis kapitalny:
Podobno bez tego filmu Michael Keaton nigdy nie zostałby „Batmanem”. Jeśli wierzyć hollywoodzkim legendom, to po obejrzeniu na zamkniętym pokazie „Czystego i trzeźwego” producent Jon Peters miał powiedzieć - on albo nikt. Co wcale nie dziwi. Rola Keatona w tym filmie jest poruszająca i niezwykle intensywna. Znany do tamtej pory tylko z komediowych ról aktor, wcielił się w debiucie reżyserskim Glenna Gordona Carona (twórca serialu „Na wariackich papierach”) w postać uzależnionego od narkotyków i alkoholu agenta nieruchomości, który pozwala by życie rozbiło mu się na milion małych kawałków. A potem powoli próbuje je poskładać.
Między 1987 a 1988 rokiem w odstępie kilku miesięcy do kin w Stanach trafiły trzy wielkie produkcje starające się zmierzyć z ówczesną społeczną plagą - kokainą. Biały proszek, zwłaszcza w środowiskach ludzi majętnych, był wtedy tożsamy z dobrą zabawą, a konsekwencje jego zażywania w zasadzie bagatelizowane. „Mniej niż zero”, „Jasne światła, wielkie miasto” i właśnie „Czysty i trzeźwy” próbowały nie tylko zwrócić uwagę na społeczny problem uzależnienia, ale też pokazać konsekwencje tzw. dobrej zabawy.
Pierwszy powstał na motywach powieści Breta Eastona Ellisa i trudno uznać go za film udany. Mimo brawurowej kreacji młodego Roberta Downey'a Jr. (kiedy jego problemy z używkami stały się publiczne, pisano, że w tym filmie zagrał po prostu siebie), była to rzecz z którą trudno utożsamić się widzowi. Wymuskane problemy wymuskanej młodzieży, bardziej irytowały niż zmuszały do refleksji. Podobnie rzecz miała się z „Jasne światła…”. Ten film również oparty był na motywach powieści, tym razem Jay’a McInerney’a (prywatnie przez lata bliski przyjaciel Ellisa). Tu z kolei mieliśmy do czynienia z zupełnie innym przypadkiem - bohater grany przez Michaela J. Foxa dawał się lubić i widz się z nim utożsamiał, ale nagromadzenie traum i tragicznych zdarzeń sprawiało, że trudno było się zdecydować, czy film jest o problemach z uzależnieniem, traumie związanej z wychowaniem czy depresji. I tak „Jasne…” stanęły dramaturgicznie rozkrokiem między traumami a co za tym idzie, dla wielu widzów stały się nieatrakcyjne emocjonalnie.
Z tego tria „Czysty i trzeźwy” okazał się być filmem (nomen omen) czystym gatunkowo, ale też i emocjonalnie angażującym, tak mocno, że po latach często wraca on jako instruktażowy film o wychodzeniu z uzależnienia pokazywany na terapiach. Co akurat mnie nie dziwi.
Scenariusz do „Czystego i trzeźwego” napisał Tod Carroll, dla którego tekst ten był swoistą formą autoterapii - sam był na odwyku a więc doskonale wiedział o czym i o kim pisze. Dlatego też w taki a nie inny sposób zbudował swojego bohatera - Daryla Poyntera.
Poznajemy go w chwili, gdy jest na szczycie świata. Jako agent nieruchomości nie dość, że zarabia setki tysięcy dolarów, to jeszcze jest wielbiony przez wszystkich w biurze i lokalnych barach. Bo Daryl jest królem życia. Zarabia, bawi się, prawie nie śpi, a przy życiu utrzymuje go kokaina, alkohol i przygodny seks. Pewnego poranka budzi się w łóżku obok pięknej, nagiej, ale martwej kobiety. To kochanka, która zmarła we śnie z przedawkowania.
Dla Daryla początkowo zdaje się to nie być problemem. Ot przypadek, z którym trzeba sobie poradzić, czyli zapić, zaćpać i zapomnieć. I tu pojawia się pierwszy problem. Policja doskonale wie co zaszło w mieszkaniu. Potem wyskakuje problem numer dwa - nawalony Daryl w kokainowej euforii zdefraudował pieniądze należące do firmy. Początkowo Daryl planuje zrobić, to co uzależnionym wychodzi najlepiej - uciec. Kiedy jednak to okazuje się być skomplikowane, nasz bohater zapisuje się na odwyk. To ma być miesiąc spokoju, który pozwoli mu odkuć się finansowo i wrócić na dawne tory. Tyle że klinika odwykowa to nie biuro. Nie da się do niej wejść i wyjść. Osaczony Daryl powoli zacznie uświadamiać sobie skalę swoich problemów, ale nim się obudzi i zacznie podejmować świadome decyzje będzie musiało minąć bardzo, ale to bardzo dużo czasu.
Prezydent Ronald Reagan w swoim dzienniku zapisał, że siedemnastego września 1988 roku oglądał z Nancy - "długi i niezbyt rozrywkowy film o walce z uzależnieniem".
I pełna zgoda - „Czysty i trzeźwy” to długi film. Trwa ponad dwie godziny, a oglądanie go często dla osób uzależnionych (właśnie minęło dwanaście lat od mojego odwyku a tym samym dwanaście lat trzeźwości więc wiem, co piszę) przypomina grzebanie paluchem z solą w otwartej ranie. Nie ma tu scen okrutnych. Nie ma scen znęcania się nad bliskimi, czy jakiś poruszających scen upadku. Jest po prostu Daryl, który przechodzi przez każdy krąg piekła uzależnienia a pokazane jest to w tak wiarygodny i ludzki sposób, że aż czasami trudno wytrzymać.
I tu wielkie brawa należą się Keatonowi, który na naszych oczach buduje postać, która przechodzi przez każde emocje i każdy model zachowania. Jest czuły, kiedy może coś załatwić. Jest dowcipny, kiedy potrzebuje manipulować, jest wściekły i opryskliwy, kiedy ktoś rozszyfrowuje jego gry. Do tego jest paranoikiem, który głęboko wierzy, że za wszystkie problemy w jego życiu, odpowiedzialni są mityczni oni. Przez nich ma problemy w pracy, przez nich umarła dziewczyna, przez nich musiał okraść szefa. Oni, oni, oni. Wszyscy są winni, tylko nie on.
Trudno więc opowieść o uzależnionym megalomanie, który niszczy wszystkich bliskich uznać za film rozrywkowy. Jest bolesny. Przykry i prawdziwy.
Jasne - w puencie swojego tekstu Tod Carroll daje nadzieję. Pozwala bohaterowi przejść przemianę i stanąć przed lustrem. Może to brzmieć dla kogoś naiwnie. Może zalatywać optymizmem. Ale nie jest to cukierkowy i ckliwy optymizm. Ładnie wymieszana jest tu tragedia z radością, z której jasno wynika, że w trzeźwieniu nie ma drogi na skróty. Nie da się trochę nie pić i trochę nie ćpać. Jest albo-albo. Czy też jak mawiał mój terapeuta - wybór jest prosty. Albo żyjesz, albo umierasz. Trzeciej drogi brak. I o tym jest to opowieść.
#narkotykizawszespoko #narkotykiniezawszespoko #film #ogladajzhejto #hollywood #uzaleznienia
link do profilu źródłowego: https://t.ly/qlhds

Zaloguj się aby komentować
Fast & Furious
Niemal miesiąc temu trafiłem na film Heda na YT, gdzie oceniali filmy serii Fast & Furious. Nie mogłem więc sobie odmówić odświeżenia tych klasyków - póki co tych, które już widziałem, czyli pierwszych 3 części. Trudno powiedzieć czy to się dzisiaj jakkolwiek broni, ale mi w oglądaniu mocno pomogła nostalgia i wspomnienia z ulubionej części NFS, czyli Underground 2 (no dobra, Porsche też było świetne).
Fabuła? Podobno jakaś była. Z tych trzech to dwójka ma dość prostą, jedynka też podobno jakąś miała, a Tokio... Tokio ma drift.
Seria dorobiła się licznych spin-offów, m.in. wersję z Podlasia:
https://youtu.be/mJeUNxmAgAw?si=pIDrk35Lf3z0OVrP
#ogladajzhejto #filmy

@Half_NEET_Half_Amazing tak się niestety dzieje, jak seria trwa zbyt długo- nawet kura znosząca złote jaja zostanie zarżnięta przez chciwość księgowych. Pierwsze 2 części i Tokyo Drift były w sumie taką esencją, a potem się zaczęło "wymyślanie historii" ludzi, auta zeszły na dalszy plan i zostały zastąpione jakimiś akrobacjami ze skokami między autami na autostradzie, czy wystrzeliwaniem aut w kosmos. Taki sam bullshit jaki spotkał Prison Break'a- póki serial trzymał się w więzieniu i kręcił wokół wyciągnięcia brata Michaela to było spoko, a potem jak się zaczęły jakieś cyrki z magicznymi organizacjami na kiju, cudownymi kluczami do cudownej walizki, cudownym "spiskiem światowym wielkich elit" i "otwieraniem oczu" najbardziej zawziętemu agentowi FBI, który polował na Michaela to to się szybko zesrało i zaczęło nudzić, bo się zaczęło wymyślanie całych odcinków tylko dla samego faktu, żeby coś na ekranie leciało.
@Nemrod trzy pierwsze części to już prawdziwie kultowe filmy. Później już proporcje poszły mocno w stronę akcyjniaka i nigdy nie wróciły do aut. Fakt, dwójka to już było odbicie w tą stronę, ale to nic złego, widać było że ludzie oczekują czegoś takiego, sprzedało się to dobrze. Chociaż sporo ludzi na to narzekało. Za to jedynka, jedynka ma niepowtarzalny klimat i pamiętam jak wyszła, dorwałem divixa za parę złotych od gościa ze szkoły, duże wrażenie zrobiła na młodym mnie. Niesamowite samochody, wystarczająco dobra historia, klimat nielegalnych wyścigów. U nas nie było za bardzo sceny tunerskiej poza motorsportem, wiadomo. Kolejny rok i zaczęły się pokazywać auta z Niemiec z dokładkami, clean lookiem itp. Pamiętam jak na przejściu dla pieszych poczułem pierwszy raz potężne jebnięcie z subwoofera, Ibiza w clean looku, cegła w perle, Sean Paul - Get Busy. Wcześniej widziałem suba, ale u wujka, w domu. Sami w tamtym okresie kupiliśmy Cordobę z dojebanym spoilerem, pracownik ojca kumpla, lakiernik, ściągał takie auta jak się zaczynał boom no i otwarły się granice. No a potem jak wyszedł Underground, no to w ogóle się zacznęło, tak właśnie po 2003r.
Zaloguj się aby komentować
Lidia! Mooviuem Ci, nie rozmauveeay z uobcokrayowcamee!
(Stare ale zawsze śmieszy) (° ͜ʖ °)
#heheszki #filmy #ciekawostki #heheszki #ogladajzhejto
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować

Zobaczcie pierwsze fotosy z kontynuacji filmu Gladiator. Z materiału dowiecie się też, w kogo wcielą się aktorzy. Co sądzicie o kostiumach?
Fot. Cuba Scott/Paramount Pictures, prawa zastrzeżone
#hejto #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #filmy #filmnawieczor #film #kino #ogladajzhejto