#ogladajzhejto

13
857

Zaloguj się aby komentować

Siema,

W dzisiejszym wpisie o filmie, który uwielbiałem oglądać w samotne wieczory. Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: Master and Commander: The Far Side of the World

Reżyseria: Peter Weir

Moja ocena: 5/5


Kapitan Jack Aubrey jest osobą o żelaznym kodeksie moralnym i etosie zawodowym, który swoje życie podporządkował obowiązkowi służby dla imperium brytyjskiego. W czasach wojen napoleońskich otrzymuje rozkaz przechwycenia francuskiej fregaty nowego typu. Na rozległych i niebezpiecznych wodach oceanu atlantyckiego rozpoczyna się gra w kotka i myszkę, w której kapitanowi towarzyszyć będzie wierny przyjaciel, okrętowy chirurg, oraz reszta załogi.


Kocham ten film i jestem w stanie oglądać go nieskończoną ilość razy. Sceny batalii morskich, ale przede wszystkim odwzorowanie stojącego za nimi życia i pracy na okręcie, rozsadzają mi mózg. Niezwykle mało jest filmów, których głównymi bohaterami są osoby do reszty poświęcone sprawie, praktycznie rezygnujące z własnych wygód dla większego dobra, jednocześnie traktujące to jako coś oczywistego, bez wewnętrznych rozterek - uważam to za duży plus tego obrazu. Film ma kapitalne zdjęcia, wiele z kadrów wygląda wręcz malarsko. Poza trzymającymi w napięciu scenami daje też widzowi odetchnąć, jest bardzo dobrze zbalansowany i ma świetny rytm. Polecam absolutnie wszystkim zanurzyć się w tę opowieść i dać się ponieść okrętowi kapitana Aubreya.


#filmy #kino #ogladajzhejto

f22f344a-912b-487f-9eae-96521d951ec2

@Helio09. Tak było, ale ciężko byłoby to sprzedać Jankesom W ogóle to miała być chyba cała seria filmów z tego uniwersum, niestety pierwszy obraz nie odniósł tak dużego sukcesu komercyjnego, jakiego się spodziewano.

Zaloguj się aby komentować

Jak ktoś przypadkiem nie ma alergii na rosyjską kulturę to niedawno tam wyszedł za⁎⁎⁎⁎sty serial o gangsterach w Kazaniu na przełomie lat 80. i 90, "Слово пацана. Кровь на асфальте". Kończę drugi odcinek ale to ma taki klimat że chyba całe na raz obejrzę. I podobno bardzo realistycznie oddaje tamte czasy, w przeciwieństwie do np. słynnego filmu "Brat". Serial ma też gigantyczną popularność na Ukrainie o co bóldupią tamtejsze władze.

https://www.youtube.com/watch?v=y0aRbsNtqAE

https://english.elpais.com/international/2023-12-18/the-banned-russian-series-that-ukrainians-are-pirating-en-masse.html

Tu o można z angielskimi napisami obejrzeć

https://t.me/ladsword

#seriale #ogladajzhejto #rosja

@Konto_serwisowe ja kacapskiego nie znam jbc, ale jw. tu chodzi o gangstera, a ogólnie to chłopak, Ukraińcy tak często do siebie mówią na filmach z wojny

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Zapraszam na kolejną relację na gorąco z cyklu #piechuroglada - kids edition Oddajmy głos ekspertowi.

----------

Tytuł: Kicia Kocia: Pod Choinkę

Reżyseria: Marta Stróżycka

Ocena Myszy: 5/5


Kicia Kocia przeżywa kolejne małe przygody ze swoją rodziną i przyjaciółmi. Zbiór kilku krótkich opowiastek z codziennego życia ulubieńca dzieciaków.


[OP]: Na czym byliśmy teraz w kinie?

[Mysz]: Na Kici Koci.

[OP]: Czy podobał Ci się ten film?

[M]: Tak!

[OP]: A co Ci się w nim podobało?

[SPOILER ALERT][M]: Że Kicia Kocia spotkała małą Adelkę, Packa i Julianka.

[OP]: A piosenka na końcu Ci się podobała?

[M]: Tak.

[OP]: Czy jest coś co Ci się w tym filmie nie podobało?

[M]: Nie.

[OP]: Ile dajesz mu gwiazdek?

[M]: Pięć gwiazdek.

[OP]: Bardziej Ci się podobał niż Psi Patrol?

[M]: Dużo. A Psi Patrol mi się jedna... Jedna gwiazdka podobała.

[OP]: A komu byś poleciła ten film?

[M]: Mmm... Gai (kuzynce).


Od siebie dodam, że dla mojej już prawie czterolatki ten film był zdecydowanie bardziej odpowiedni, niż Psi Patrol. Widząc znajome postacie i wykonywane przez nich czynności, które sama dobrze zna, bardzo się cieszyła i aż przebierała nogami z ekscytacji. Dodatkowo uważam, że animacja była ładna i dubbing fajny. Jedyny minus to zbyt duża głośność, no ale tak już jest w kinie (my byliśmy w CC).


#filmy #kino #ogladajzhejto #dzieci

5ca2f527-f073-4903-91aa-77edc16c6335

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Dziś w #piechuroglada o czarnej komedii politycznej z Meksyku. Wpis dedykuję wszystkim tym, którzy mają zablokowany tag # polityka - dzisiaj chyba nie ma dla Was zbyt wiele treści Zapraszam!

----------

Tytuł: La ley de Herodes (Prawo Heroda)

Reżyseria: Luis Estrada

Moja ocena: 3/5


Nie należący do najbystrzejszych działacz partyjny zostaje awansowany na stanowisko burmistrza małej mieściny znajdującej się po środku niczego. Wierność partyjnej ideologii i regułom prawa szybko miesza się z naturalną wręcz skłonnością do korupcji i nadużywania władzy.


Film jest polityczną satyrą, ukazującą w sposób prześmiewczy do czego może doprowadzić oddanie władzy, nawet nad małą społecznością, komuś zupełnie się do tego nie nadającemu, a jednocześnie posiadającemu złudne przekonanie o wadze powierzonej misji. Zresztą bohater nie rozwinąłby tak skrzydeł, gdyby nie garstka innych ciekawych charakterów zamieszkujących miasto, z których każdym wydaje się kierować miłość do gotówki. Ciekawie było patrzeć jak daleko zajdzie taka historia, i w którym momencie główny bohater będzie w stanie spojrzeć na wszystko z dystansu i stwierdzić, że sprawy zaszły ociupinkę za daleko. Polecam tym, którzy lubią lekko absurdalny, czarny humor, osadzony w świecie polityki.


#filmy #kino #ogladajzhejto

c5861d66-ebc2-417f-9699-dceaa3b9a245

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z nudów odpaliłem "Lucy". Generalnie znałem recenzje, łącznie z tym klasykiem: "Besson tak bardzo

uwierzył w te 10%, że stworzył film, do którego faktycznie trzeba pozostałe 90% wyłączyć, by móc

się na nim bawić.", ale jakoś tak myślałem, że może się uda.

Nie, nie udało się. Obawiam się, że nawet miesiąc na bezludnej wyspie tu nie pomoże.

#filmy #ogladajzhejto

d468399c-33d6-40c5-a55a-89e4dd514845

@Nemrod Pamiętam, jak to wychodziło, to część recenzji już na starcie zaznaczało, że ten film "trzeba zrozumieć" bo Luc Besson, a tak w ogóle te paralele do bycia zwierzyną i łowcą na przykładzie scen z tym gepardem, czy co tam wplatał. Żaden film mnie tak nie wymęczył. To jest tak durne, że nawet nie jest śmieszne przez to, że jest durne. Mordercza opona miała więcej sensu.

@Zielczan Nie dasz rady. Po prostu nie. Ok, rozumiem, że ktoś chce się bawić tym mitem o 10% mocy mózgu. Ale nie w ten sposób.

Do pewnego momentu to jeszcze nie było takie złe, ale im bliżej końca, tym gorzej, a końcówka już w ogóle straszliwie nędzna.

@jonas To ja nie wytrzymałem jak na początku zaczęła odczytywać myśli tego japońskiego bossa - tu już mi wywaliło bezpieczniki.

@Nemrod Nie pamiętam tego dokładnie, tak wiekopomne było to dzieło. Rozwaliła mnie końcówka, że najpierw zmieniła się w jakiegoś czarnego gluta, a potem zmieściła na pendrajwie czy tam coś. Może to trzeba oglądać pod wpływem alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych i wtedy jest dobra zabawa, nie wiem.

@Nemrod ja Luca uwielbiam za leona zawodowca, wielki błękit, 5 element (klasyka mojego dzieciństwa), ale większość kolejnych jego filmów faktycznie wieje chujnią. Lucy to pomyłka, valerian to syf (w wywiadzie mówił że tak zrobiłby 5 element gdyby miał większy budzet- na szczęście się nie udało). Szkoda że z takim potencjałem takie klocki zaczął produkować, ale patrząc na pozostałe tytuły to zaczął za ostro swoje rzemiosło monetyzowac.

@Hospodar To nawet nie wiedziałem, ja go kojarzę głównie z Taxi i Taxi 2 (chyba są kolejne, ale nie oglądałem), sprawdziłem też Wasabi - Huberta Zawodowca - oczywiście też Besson, choć tu akurat scenariusz.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Zapraszam na #piechuroglada , a w nim - Nędznicy. Która wersja podobała Wam się najbardziej?

----------

Tytuł: Les Misérables

Reżyseria: Bille August

Moja ocena: 3.5/5


Zbiegły skazaniec przyjmuje nową tożsamość i rozpoczyna życie w zgodzie z naukami Chrystusa, stając się osobą poważaną i wpływową. W wyniku splotu niespodziewanych zdarzeń rzeczywistość, którą zbudował dla siebie i innych, zaczyna się kruszyć, a na jego trop wpada bezkompromisowy były strażnik, pracujący teraz jako oficer policji.


Wciągnęła mnie ta historia. Fabuła jest bardzo ciekawa, pełna chwil zwątpienia, ale mimo to niosąca przekaz, że są wartości, którym warto być wiernym bez względu na czasy, w których się żyje. Może być przez to odebrana jako trochę naiwna i moralizatorska, ale mi to nie przeszkadzało. Większość postaci jest zagrana wyśmienicie (świetny Neeson w roli Jeana Valjeana, Thurman jako Fantyna oraz oczywiście Rush jako pies tropiący Javert). Montaż momentami kuleje, zwłaszcza przy nagłych scenach, ale i tak uważam, że po tych 25 latach film się broni. Mi w każdym razie podobał się znacznie bardziej od wersji z 2012, ale może dlatego, że nie przepadam za musicalami. Polecam osobom, które zawsze starają się szukać światła w otaczającym mroku.


#filmy #kino #ogladajzhejto

b02fe71a-f192-4534-8330-366d4facfa86

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować