Dziś mnie naszło na mój ulubiony album Steve Reich'a, Different Trains. Pamiętam jak pierwszy raz słuchałem tego z 16-17 lat temu w radiu Chłodna Piwnica #pdk i jak mnie wgniotło w fotel.
500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 rok
miejsce 2 (ilość scrobli - 467):
Steve Reich - "Music for 18 Musicians"
rok wydania: 1978
producent: Rudolph Werner
Aboslutnie przewspaniała kompozycja Reicha, słyszę w niej wszystkie pory roku, kolory i emojce.
Hipnotyzująca, pulsująca i stwarzająca wrażenie jak gdyby zagrana na syntezatorze, a to przecież wszystko żywe instrumenty.
Przy tej płycie spędziłem mnóstwo czasu, a to czytając, a to lurkując internet, albo zwyczajnie zapadając się w ziemię słuchając pięknej muzyki.
Jeśli są tu muzycy klasyczni, którzy musieli zmagać się z Polską Szkołą Teorii Muzyki to ten film jest dla was. Mnie to na szczęście ominęło (j⁎⁎ać drugi i trzeci stopień XD), ale z ciekawości czytałem te wykwity wyobraźni teoretyków muzyki, dla których ten sam akord, z tymi samymi dźwiękami NIE MOŻE się nazywać tak samo bo nie i c⁎⁎j (przy czym to "nie i c⁎⁎j" wyjaśniają przez pół książki podając przykłady, które... nie pasują i sami to zauważają).
@maximilianan w ogóle to tłukłem sobie do głowy, że to w sumie taka alternatywna matematyka, ale jako wielbiciel punkrocka i metalu coś mi się nie zgadzało. wyszło, że może i Sikorski napisał podręcznik, ale ludzie mają w d⁎⁎ie te zasady i lubią muzykę jaką lubią.
dlatego cenię nauczycieli, którzy mówią uczniom: zagraj tak, żeby było dobrze.
@skorpion gdybym w podstawówce spotkał chociaż jednego nauczyciela, który powiedział "graj tak, żeby było dobrze" to w sumie nic by nie zmieniło, bo wszyscy inni mieli kije w dupie XD
Ciekawostka - moja podstawówka miała podobno jedno z najlepszych zapleczy instrumentów. Chyba każdy (prócz pianistów) miał instrument z "naszego" magazynku. Ja dostawałem te kurwa najgorsze, bo "na więcej nie zasługiwałem" lub "na mnie się nie zmarnuje" - tak, skrzypce 4/4 miałem pęknięte, a jak stuletnia struna pękła to nauczycielka krzyczała na mnie, bo nie miałem zapasu strun, z których każda kosztowała 2x więcej niż moje życie.
Nils Frahm to niemiecki pianista, kompozytor i producent, łączący muzykę współczesną z elektroniką i minimalistycznym podejściem do kompozycji.
Label: Erased Tapes Records
Album: Spaces
Wykonawca: Nils Frahm
Utwór: Says (Live on KEXP)
Kraj wydania (label): UK
Kraj pochodzenia: Niemcy
Wydany: 19.11.2013 (nagranie KEXP: 26.09.2013)
Gatunek: Electronic, Classical
Styl: Modern Classical, Contemporary
Roberto Cacciapaglia to włoski kompozytor i producent związany z nurtem muzyki współczesnej i neoklasycznej.
Label: Glance Studio
Album: Tree Of Life
Wykonawca: Roberto Cacciapaglia
Utwór: Tree of Life Suite: Oceano
Kraj wydania (label): Włochy
Kraj pochodzenia: Włochy
Wydany: 26.05.2015 (oryginalna wersja utworu: 2007)
Gatunek: Classical
Styl: Modern Classical
@Tomekku Holsta przyznam że nie znam jego twórczości, a jak chodzi o tego tutaj, to dobre kawałki gość komponuje, kiedyś jak słuchałem Einaudiego to między innymi jego poznałem i wielu innych, cieszę się że się spodobało, proszę 🙂
Yiruma (Lee Ru-ma) to południowokoreański pianista i kompozytor związany z nurtem neoklasyki, znany z melodyjnych, minimalistycznych kompozycji fortepianowych.
Label: Universal / A&M Records / Stomp Music
Album: Poemusic
Wykonawca: Yiruma
Utwór: The Same Old Story
Kraj wydania (label): Japonia
Kraj pochodzenia: Korea Południowa
Wydany: 29.11.2005
Gatunek: Classical
Styl: Neo-Classical
Wim Mertens to belgijski kompozytor, pianista i wokalista, uznawany za jedną z ważniejszych postaci europejskiego minimalizmu. Soft Verdict to jeden z projektów, pod którym publikował swoje kompozycje we wczesnym okresie twórczości.
Label: Music-Box
Album: Struggle For Pleasure
Wykonawca: Soft Verdict (Wim Mertens)
Utwór: Struggle For Pleasure
Kraj wydania (label): Grecja
Kraj pochodzenia: Belgia
Wydany: 1983
Gatunek: Classical
Styl: Modern Classical, Minimal
Włoski pianista i kompozytor Ludovico Einaudi to jedna z najważniejszych postaci współczesnej muzyki neoklasycznej. Utwór Experience to genialny popis narastającego napięcia gdzie prosta hipnotyzująca melodia fortepianu stopniowo łączy się z coraz bardziej dynamiczną i potężną partią instrumentów smyczkowych, tworząc niesamowicie emocjonalny filmowy klimat.
Label: Decca
Album: In A Time Lapse
Wykonawca: Ludovico Einaudi
Utwór: Experience
Kraj wydania (label): Azja Południowo-Wschodnia
Kraj pochodzenia: Włochy
Wydany: 2013
Gatunek: Classical
Styl: Post-Modern, Contemporary
Po kiego tak naprawdę jest tam potrzebna tam "osoba dyrygująca"? Serio.
Oni już ten utwór ćwiczyli setki razy. Doskonale więc wiedzą kiedy wejść i jak zagrać.
To tak jakby potrzebny był dyrygent zespołowi na koncercie. Bo jeden gra na perkusji, drugi na basie, trzeci na gitarze a pozostali wchodzą na flecie, cymbałkach i skrzypcach. No po kiego?
@LeniwaPanda Fajnie, że wygrałeś, bo kojarzę z poprzednich postów, że pisałeś coś w stylu "wypadałoby wygrać we własnej zabawie". W sensie pewnie trochę ironicznie pisałeś, bo wygrywa zawsze muzyka i obstawiam, że taki jest zamysł. Dzięki w ogóle, że Ci się chce to prowadzić i angażujesz swój czas wolny. Od kiedy przez przypadek jakoś trafiłem na ten tag, mam mnóstwo funu z śledzenia propozycji użytkowników.
@mnchk676 A dziękuje za miłe słowo. Dla mnie to jest w sumie prowadzenie tej zabawy to przyjemność bo poznaję coś nowego często w różnych edycjach albo odnajduje rzeczy które kiedyś mi się obiły o uszy a nie pamiętam wykonawcy. Do tego zachęca mnie to do poszukiwania nowej muzyki we własnym zakresie.
Jak jestem przebodźcowany robotą, szumem zza okna, dziećmi lub czymkolwiek innym, to odpalam sobie muzykę Chopina. A jak mi wybitnie ciśnienie rozwala łeb, to włączam występ Zuzanny Sejbuk podczas ostatniego Konkursu Chopinowskiego i trochę słucham a trochę patrzę. Fajnie dziewczyna przeżywa to, co gra.
Soundtrack został nagrany na nowo we współpracy z Pyramind Studios, przy udziale 75-osobowej orkiestry Skywalker Symphony Orchestra oraz zespołu wokalnego Chanticleer. Ponieważ nie istniały żadne nagrania MIDI z muzyką z oryginalnej gry, Paul Lipson, Lennie Moore, Tom Salta i Brian Trifon dokonali transkrypcji każdego utworu.
Ścieżka dźwiękowa została wydana cyfrowo oraz w dwóch formatach fizycznych: dwupłytowej edycji CD oraz na winylu, przy czym ten ostatni był limitowany do 2000 egzemplarzy. Wydanie winylowe zawiera 16 utworów na dwóch stronach i jest dostarczane z kodem umożliwiającym cyfrowe pobranie reszty ścieżki dźwiękowej z wersji Anniversary. Edycja na płytach kompaktowych zawiera trzydzieści dziewięć utworów i została wydana 15 listopada 2011 roku.
Mój najczęściej słuchany album w 2024 roku. Piękny koncert, bardziej kontemplacyjny niż dramatyczny. Do tego genialne wykonany, szczególnie polecam wersję zremasterowaną.
Zdecydowanie za mało osób zna naszą kompozytorkę/pianistkę Hannę Raniszewską. Tak więc zgłaszam do zabawy jej debiutancki solowy album. Ogólnie polecam sprawdzić jej muzykę i śledzić tę artystkę. Myślę, że jeszcze dużo dobrej muzy nas czeka
Najczęściej słuchany przeze mnie album zeszłego roku chyba (tego gatunku przynajmniej, fajnie nadaje się do pracy, chillowania, itd.). Niedużo mam albumów, które lubię w całości - ten do nich należy.