Ludzie ja oszalałem, pieruny rozdaje! Każdy szczęściu dopomoże, każdy dzisiaj wygrać może!

Ludzie ja oszalałem, pieruny rozdaje! Każdy szczęściu dopomoże, każdy dzisiaj wygrać może!

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Walczę z tym cholerstwem już dobre 1.5 miesiąca. Nie wiem, poddaję się.
Tło sprawy:
Gdzieś w połowie grudnia, gdy zima zaczynała już mocniej akcentować swoją obecność musiałem zmienić koła na zimówki. Pech chciał, że jedno koło było położone na białych płytkach na pół dnia bez pokrowca.
Początkowo myślałem że to zwyczajnie kurz lub błoto z opon, jednak za żadne skarby nie może zejść ten
szarawy okrąg. CIFy, odtłuszczacze, płyny do płytek…
NIC - NIE - POMAGA
Pomyślicie „no debil, płytek w przedpokoju umyć nie może”. Problem w tym, że reszta podłogi lśniła jak jajo Fabergé. Perfekcyjna Pani Domu już dzwoni gdzie jej zabrałem płytki….
Spotkał się ktoś z czymś takim? Uporczywy syf scalony w jedno z płytką?
Zastanawiałem się chwilę co to może być za zanieczyszenie i obstawiam pył z klocków co osiadł na bokach opony….
Wszelkie sugestie mile widziane, bo rzygać się chce jak widzę ten okrąg z dna piekieł…
#sprzatanie #niewiemjaktootagowac #mistrzpowierzchniplaskich

Zaloguj się aby komentować
Czwarty raz dzisiaj piszę odpowiedź pod tematem politycznym, po czym kasuję przed postowaniem, bo szkoda strzępić ryja.
I'm on fire!
#gownowpis #niewiemjaktootagowac
Zaloguj się aby komentować
Lubię #kakao więc z ciekawości zamówiłem prawdziwe kakao (tzw. ceremonialne które nie jest odtłuszczone oraz przetworzone tylko lekko sfermentowane). Chciałem sprawdzić czy jest różnica względem zwykłego sklepowaego kakao a jeśli tak to jak duża. Może kogoś zaciekawi ten temat.
Zamówiłem trzy różne rodzaje plus dostałem dwie próbki dodatkowo w gratisie. Każde kakao przygotowałem na zasadzie 20 gramów kakao i 250-300 mililitrów mleka kokosowego z lidla. Nie słodziłem oraz nie używałem żadnych dodatków. Kakao zwykłe do którego porównywałem było z biedry przygotowane w taki sam sposób jak te ceremonialne.
Kakao zwykłe w smaku bardzo gorzkie w takiej ilości nawet kwaśne niezbyt czekoladowe
Kakao z Peru, rodzaj ziarna Piura Blanco w smaku kwaśno-wytrawne zapomina się o gorzkim smaku przy końcu bardzo czekoladowe
Kakao z Ekwadoru, rodzaj ziarna Arriba Nacional w smaku bardzo czekoladowe, delikatne
Kakao z Wenezueli, rodzaj ziarna Criollo w smaku na początku lekko cierpkie później lekko kwaśne, gorzkie
Kolejne kakao z Peru, rodzaj ziarna Criollo w smaku czekoladowo-wytrawne
Kakao z Ugandy, rodzaj ziarna Forastero w smaku bardzo czekoladowe nawet miałem odczucie słodości szczególnie na początku
Kakao wpływa także na organizm, poprawia samopoczucie, odpręża może nawet działać pobudzająco. Zanim spróbowałem wersji nieprzetworzonej odczuwałem lekkie efekty wymienione wcześniej po zwykłym kakao. Po próbach z ceremoialnym zwykłe nie miało prawie żadnego efektu. Co do wersji ceremonialnej to największy efek miałem po pierwszym kakao z Peru. Odprężenie sprawiło, że lekko odpłynąłem plus czułem pojawiający się banan na twarzy. Mógł to być efekt pierwszego kontaktu z tego typu kakao. Także kakao z Ekwadoru zapadło mi w pamięć bo miałem wrażenie przyjemnego pobudzenia. Reszta odmian mniej lub bardziej działała odprężająco.
Pewnie jak skończę posiadane kakao to sparwdzę jescze inne odmiany i wyczuwam nadchodzący nałóg XD
#gownowpis #hydepark #niewiemjaktootagowac
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
K⁎⁎wa,co sie niedawno odjebalo to ja nawet nie.
Mozna pomyslec,ze to pasta( tym bardziej znajac moja sytuacje,wyglad i moje szczescie w zyciu),ale od poczatku.
Dzisiaj moj syn zostaje na noc z babcia(ale u mnie na kwadracie,ja nocuje u mamy na kwadracie).Wiec tam troszke dluzej zostalem i niedawno wyszedlem.
Przejezdzajac( uliczka jest waska,wiec co chwile mijam auta parkujace na ulicy) ogarnalem,ze jakas malolata mnie obczaja xDDDD
Sredni wzrost,troszke przy tuszy( ale nie jakas oblesnie otyla,tak te 5-10kg za duzo),nawet nie jest zle.
Mysle sobie c⁎⁎j,raz sie zyje,otworze okno i zagadam( najwyzej mnie opluje).
O dziwo nic sie nie stalo xD- spytalem sie czy chce sie przejechac( k⁎⁎wa,co za gowniany tekst xD),a ona do mnie ze bardzo chetnie da sie odwiezc do domu( no bezposrednie sa te malolaty).
No to wsiada do auta i tam gadka szmatka,ze wysokie i fajne autko itede, a ja pochwalilem jej outfit i usmiech( nawet nie wziela mnie za creepa/pedofila/innego degenerata). Przedstawilem sie,ona rowniez( Karolina miala na imie).
K⁎⁎wa,o dziwo komplementowala moj gust muzyczny( akurat leciala w radyjku playlista Phila Collinsa z yt music przez transmiter fm xD 2025 rok kuhwo),ze na bank jestem starszy,bo nikt teraz takich piosenek nie slucha.
To sie pytam na ile wygladam( w marcu bedzie 34 level),a ona ze 26-27 xD( najlepszy komplement jaki uslyszalem w tej dekadzie,a moze nawet w XXI wieku). Odpowiedzialem,ze troche wiecej,bo 30, ona ze w tym roku bedzie pisac mature( wiec level 19-20 ,w zaleznosci czy liceum/technikum,nie wnikalem).
I mowila,ze nie widac,ze na pewno wkrecam i takie tam gadki-szmatki.
Zaparkowalem pod jej blokiem i ona do mnie czy jestem zainteresowany wymiana telefonu( numeru w sensie). A ja w glowie wtf,rzulty papiez w glowie barke tanczy.
Inna sprawa,ze zaproponowala telefon,a nie insta/fb/ inna social media- dziwne.
Spytalem sie jej czy jest tego pewna,bo z tylu na kanapie jest fotelik dzieciecy i nie jest on ozdoba- cos tam mnie zbyla.
Ale wracajac do meritum,oczywiscie,ze sie zgodzilem- nawet zadzwonilem i numer sie zgadza.
Na do widzenia stwierdzila,ze jestem fajny facet,bo nie probowalem jej dotykac,nie rzucalem aluzjami seksualnymi,nie narzucalem sie itede.
Nie powiem,bardzo to wszystko mile,ale czy zadzwonie drugi raz? Ostatnio z maturzystka mialem blizsze stosunki na przelomie 2014-2015.
Nie zadzwonie,a dlaczego?- bo ja nie jestem dla niej,ani ona dla mnie- po prostu milo bylo z malolata sobie pogadac o pierdolach,uslyszec cos milego,ale temat jest skonczony.
P.S- zadnych buziakow czy tulasow nie bylo na pozegnanie,bez k⁎⁎wa przesady. Zycie az tak piekne nie jest xD
P.S1- chyba malolaty wola suvy( dalsza kuzynka tez komplementowala ze wysokie auta sa super)niz jakies sportowe beemy( tym mozecie imponowac bardziej kolegom niz kolezankom),wiec jak chcecie podrywac malolaty na fure to lepsza opcja jest podwyzszone auto( obserwacje wlasne).
#wtf #cotusieodjebalo #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #niewiemjaktootagowac
@AlvaroSoler
Wiem,dlatego napisalem ze brzmi to jak pasta.
A historia jest prawdziwa,az sam sie dziwie:)
@Enzo
Ja tez uprawialem seks w roznych autach,ale bylo to z partnerkami/zono,a nie nowopoznanymi panienkami.
A czy sie jej spodobalem to nie wiem,watpie. Moze rzeczywiscie chciala tylko podwozki i jest dobrze wychowana,dlatego byla mila
P.S kiedys przejezdzalem ta sama uliczka( byly to okolice listopada/grudnia) i jakas malolata tez obczaja woz i kto w nim siedzi- jak bylem mniej wiecej na rowni z jej wzrokiem to poczulem taka pogardę i taka niechec w jej oczach... A gowniara byla taka gruba,ze jej rece byly prawie jak moje udo( a mam dosc spore),a na nogach to miala legitnie widoczny cellulit,ze ja pi⁎⁎⁎⁎le. A skad wiem? Bo mimo,ze temperatura w okolicy 0,to miala jebitna miniowe,ze ledwo jej zad zaslanial xD
Zaloguj się aby komentować
Trafiła mi się niedźwiedzia stonoga w żelkach Haribo xD
Tylko ten kolor był połączony, reszta była normalna
#niewiemjaktootagowac #roznoscidziwnosci #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Cała to narzekanie na Elon Musk jest bez sensu. To nie on jest problemem, tylko symptomem.
Już tłumaczę:
To jest ten sam problem co z patostreamami, famemma, wszelakimi guru, tj. ktoś to ogląda / czyta.
Gdyby nie hejto / wykop / reddit / etc. to nawet w życiu bym nie napomknął na jego wpisy, bo nigdy nie miałem okazji przeczytać z oryginalnego źródła ani razu.
Żeby to tylko kończyło się na ruchu wewn. Twittera to nawet byłoby imho spoko.
Ale to na tym się nie kończy. Bo ktoś "przelewa" te artykuły. A robią to mnogie osoby.
Mam wrażenie, że to jest wyścig o to kto na danym forum wrzuci pierwszy nowy tweet od Muska by zdobyć "punkty" na forum za dostarczenie jakże ważnego https://en.wikipedia.org/wiki/Scoop_(news) jak jakiś dziennikarz. W nagrodę będzie mógł sobie pozwolić na napisanie swojego własnego felietonu do danego tweeta.
A to jakiś internetowy dziennik napiszę na prędko artykuł.
Żeby to tylko kończyło się na sferze internetowej. Ależ skąd! Telewizje używają cytowania z x-a i muszą pokazać "co ten musk szalony znowu napisał"
Czy naprawdę jest tak trudne nie dawać jebania o Muska, a tym bardziej całego tweetera?
Sami sobie hodują bożka, a możę już Boga: "Oto słowo Muska"
Teraz UE narzeka, że Musk jest wpływowy. Ale w sumie to tych polityków to trzeba też po mordzie spoliczkować, wszakże każdy ma prawo słuchać KAŻDEJ opinii. Zrozumiałe, że jest ona "przeciwko" interesom ich partii, gdyż wspiera opozycyjne partie hucznie nazywane pejoratywami "reakcjonistyczne".
Ale dla dobra dyskusji, jeśli Ci politycy mają rację, to w takim razie obywatele krajów UE ponieśli porażkę, gdyż Musk jest stanie "explicite" sterować głosami w europie zza oceanu.
Choć nie mogę się oprzeć wrażeniu, że po prostu pokonał ich w grze inżynieri społecznej.
Jestem mocno przekonany, że krytykując go, przekraczają himalaje hipokryzji.
EDIT: Może i my też wpływamy na ludzi, ale nie używamy takiego kalibru.
#polityka #niewiemjaktootagowac #przemysleniazdupy
Zaloguj się aby komentować
Wbiłem sobie śrubokręt w nogę i teraz mnie boli
Wczoraj coś robiłem i śrubokręt mi wypadł z ręki, odruchowo zacisnąłem uda żeby go złapać, ale ustawił się na sztorc i jedną nogą wbiłem go w drugą, chyba aż do kości. Dziury dużej nie mam i krwi prawie wcale nie było, ale teraz boli jak chodzę.
#niewiemjaktootagowac
Uplyw krwi jest akurat nie taki zły, bo wraz z nią wypływają bakterie i inny syf, więc zawsze po skaleczenie można jej trochę upuścić. Kiedyś spadła mi wkrętarka i wbiła się wiertłem w nogę. Nie bolało za bardzo. Nawet pracowałem dalej, a po weekendzie nic jak do lekarza, bo mnie tak bolało. Przez tydzień nie mogłem chodzić, bo się infekcja wdała.
Zaloguj się aby komentować
K⁎⁎WA SŁUCHAJTA TEGO XD
Pies jest alergik i wpierdala mięso. Nie mogłem zamówić mięsa przed świętami, bo wiadomo - święta = zajęty zamrażalnik, więc zamówiłem na po świętach, żeby na szybkości 27 wyszło, przyszło, spokój i wyjebanie.
Wchodzę w zamówienie, dreszcz mnie przechodzi, pot zalewa, dostawa tego mięsa oznaczona na 7 stycznia, a ja mam zapas do 31 grudnia.
No to lets k⁎⁎wa go, szukamy mięcha na wczoraj.
Finalnie domawiałem jeszcze z dwóch źródeł (jedno miało wyjść 2.01, inne byle jakie z dostawą na 31.12) więc łącznie szło do mnie 80 kilo mięsa - 40 standardowego, 30 z nowego źródła i 10 bylejakości na już.
No i lekka p⁎⁎da, bo moja lodówa dla psa mieści jakieś 30 XD
NO ALE DOBRA, C⁎⁎J, zamrażarka skrzyniowa do domu była planowana od dłuższego czasu, to kiedy k⁎⁎wa jak nie teraz. Spust pociągnięty, zamrażarka stoi, czekamy na żarcie.
To teraz uwaga, obwieszczam co następuje, bo k⁎⁎wa kisnę jak po⁎⁎⁎⁎ny przez zaciśnięte zęby XD
40 z PIERWOTNEGO ZAMÓWIENIA, które było oznaczone na dostawę 7 STYCZNIA jak się okazało, miało dojść w prawie jednym terminie z 10 kilo bylejakości na już, i tak właśnie przyszło, bo obie przyszły 31.12 XD
W TYM CZASIE 30 kilo z zamówienia które miało wyjść 02.01 nie wyjdzie wcale, bo nie mają jednak na stanie XD
CZYLI
40 kilo mięsa miało przyjść późno, ale przyszło wcześnie, więc nie musiałbym kupować mięsa numer dwa i trzy, przez które poszedł zakup zamrażarki, która teraz jest nie potrzebna, bo mięso 1 przyjechało wcześniej a mięso 2 nie przyjechało wcale XD
Szczęśliwego nowego XD
Prychłem XD
#gownowpis #zalesie #niewiemjaktootagowac


@Rozpierpapierduchacz kurde opie, smieszne w c⁎⁎j, ale ja o czym innym.
Chciałbym zostać twoim psem. Zamrażarkę możesz wy⁎⁎⁎⁎⁎olić albo zwrócić bo jem raczej groszki i fasolki. Mięso drogie więc już jesteś na plusie. Mogę pilnować posesji opierolić sąsiada jak podejdzie do płota za blisko. Patyka nie będę przynosił ale mogę się napić z tobą piwa do towarzystwa. Ewentualnie przywieźć cię z imprezy jak będziesz chciał pochlać. W pakiecie fundujesz weta raz do roku i pakuje się i jadę do ciebie. Obecnego psa won do schroniska bo to bez sensu trzymać takiego darmozjada co wpierdala tyle mięsa.
Nie mam żadnych alergii.
Zaloguj się aby komentować
Mala ankieta i pytanko na dzis.
Wyobrazcie sobie, ze wywoza Was do dzungli, gdzie sa dwa plemiona i musicie wybrac w ktorym zamieszkac.
Plemie pierwsze: Jest w niej silny lider, struktura plemienia jest hierarchiczna. Kazdy ma przydzielone wlasne miejsce w grupie, przydzielone obowiazki. Przez to w tym plemieniu panuje porzadek i jest zapewnione bezpieczenstwo. Co prawda mozna zglaszac sugestie czlonkowi w hierarchii wyzej, ale to on ma nad Toba autorytet i to on ostatecznie decyduje. Z racji wysokiego miejsca w grupie otrzymuje sie przywileje, gdy sie juz tam znajdziesz, np pomoc w przyrzadzaniu posilkow od sluzacych etc. Plemie zyje w harmonii i jest dosc przewidywalne, ale z drugiej strony za kazda innowacje odpowiada starszyzna. Plemie rozwija sie powoli i spokojnie - w swoim tempie.
Drugie plemie: W tym plemieniu panuje egalitaryzm. Co prawda jest pewien nieoficjalny lider, ale ma on takie same prawa i obwiazki co reszta grupy. W plemieniu panuje lekki chaos i jest mniejszy porzadek z racji tego, ze jego struktura jest mniej zorganizowana i plaska. Osobiste bezpieczenstwo w tym plemieniu jest rowniez mniejsze. Kazdy jest odpowiedzialny za siebie i swoja najblizsza rodzine. Kazdy moze jednak zglosic swoje pomysly na forum i ogol decyduje czy dany pomysl wdrozyc w zycie. Kazdy tez zostanie wysluchany, nawet wioskowy glupek, ktory plecie trzy po trzy. Przez to, ze rozpatrywany jest kazdy pomysl, plemie jest bardziej innowacyjne i rozwija sie szybciej niz plemie pierwsze.
Ktore plemie bys wybral?
#pytanie #spoleczenstwo #niewiemjaktootagowac

Jaką pozycję miałbym na start w pierwszym plemieniu?
Zaloguj się aby komentować
Przeszło 30 lat temu do pobliskiego sklepu z art papierniczymi i zabawkami rzucili balony, takie do nadmuchania. Wybraliśmy z bratem takie dziwne podłużne. Facetka w sklepie ogarnęła ale nam nic nie mówiła. Jako że byliśmy bajtlami po 6 lat nie zakminiliśmy że wyglądały jak kolorowe KONDONY. Żółtki to jednak mieli łeb.
#niewiemjaktootagowac

Zaloguj się aby komentować
@RogerThat mnie ciekawi czy możliwym jest, że baba w banku mogła widzieć moje hasło.
Kiedyś kiedyś dawno temu jak miałem konto bodajże w ING i zapomniałem hasła to musiałem je w banku resetować. Poszedłem i Pani się na mnie patrzyła i się uśmiechała jakiś tak dziwnie :p
A moje hasło wtedy to było "jarektopedał" xD
Zaloguj się aby komentować
Ten wpis jest dla wszystkich, którzy nie spędzają Świąt w cieple z rodziną, a by chcieli. Może jej już nie mają, może są skłóceni... Dla tych, którzy są chorzy, w szpitalu, w robocie, w nerwach, bo rozpadł im się właśnie związek, albo odszedł ktoś bliski. Dla tych, co na morzu i dla tych co na dyżurze w szpitalu. Dla tych, którym pochorowało się dziecko, albo i cała rodzina. Dla samotnych i niechcianych. Trzymajcie się tam ciepło, jeszcze będzie lepiej.
A do całej reszty - jeśli macie fajne, ciepłe i bezpieczne Święta, to doceńcie to, bo nie każdy ma taki luksus. Peace.
#swieta #niewiemjaktootagowac #gownowpis #wigilia

Zaloguj się aby komentować
Dzięki Swetru przypomniał mi się szef kumpla, właściciel niewielkiej fabryki, który najwyraźniej nie wiedział, że można sobie kupić "Symulator zamiatarki ulic", więc kupił sobie prawdziwą xD
Najpierw taką mniejszą, którą czyścił w mieście chodniki, ale później kupił sobie jeszcze dużą do czyszczenia ulic (DLC). I czasem śmigał po mieście dla relaksu. Ta duża pewnie się łapała na kat. C, ale kto kontroluje zamiatarki? Miał też bonusy, bo dość szybko straż miejska się zorientowała kto to jest i czym jeździ na co dzień i potem mu odpuszczali parkowanie i inne drobne wykroczenia
Pozdrawiam, może dalej sobie śmiga, bo to już dobre 10 lat minęło.
[w sumie jeden z kumpli zrobił sobie C+E i czasem w ramach wolnego brał dniówki za swojego kumpla na jakichś lokalnych trasach; ale przynajmniej nie kupował swojego własnego zestawu]
#praca #wspomnienia #niewiemjaktootagowac #gry


Zaloguj się aby komentować
Dziewczyna pojechała do rodziców na święta i do jutra zostaję sam.
Stwierdziłem, że nie opłaca mi się gotować dla jednej osoby, to zamówię żarcie.
No i okazuje się, że głównie na pyszne.pl dostępne są kebaby, pizza, burgery i sushi - a liczyłem na zwykłego, dobrego, polskiego kotleciora z ziemniakami.
No, ale w końcu po pół godziny wybierania udało się znaleźć jakąś ciekawą grecką restauracje. Dorzuciłem do koszyka jakieś Megali skepasti gyros za 56zł, no ale krzyczy, że nie dostarczą mi, bo musi być za 60zł minimum. To dorzuciłem serniczka świątecznego za 19zł. Patrzę cena 83zł, więc coś się nie zgadza. A no tak, bo jeszcze dostawa za 8zł XD
Chwilę walczyłem z moją wewnętrzną cebulą, bo z jednej strony stać mnie, a z drugiej strony to czułbym się wyruchany na hajs.
W końcu stwierdziłem, że chyba ich pojebało, obiad dla jednej osoby za 83zł zamawiać, który przyjedzie pewnie po 2h zimny XD
Ugotowałem sobie makaron, wrzuciłem na patelnię z oliwą, twarogiem i przyprawami. Elegancko zjadłem jak księciunio, zapiłem jeszcze świeżo wyciskanym sokiem z pomarańczy i grejpfruta.
Humor gitówa, szczególnie jak podliczyłem, że za makaron zapłaciłem ok. 1.6zł (bo kupuję ten lepszejszy, włoski 8zł/500g), pół twarógu ~2.5zł i z tego co pamiętam, to pomarańczki były na promocji jakoś 3zł/kg, więc liczmy z ~6zł, bo sporo tego soku zrobiłem XD
#niewiemjaktootagowac #humorgituwa #jedzenie

Zaloguj się aby komentować