Ale jest przejebane kupić spodnie w internecie bo nie chce mi sie tracic czasu i łazić po sklepach i targowiskach.
Kuźwa tysiące rodzajów rozmiarów podanych bez tabelki zeby sobie można było porównać.
I sie k⁎⁎wa potem dziwie ze ubrania kupuje raz na pol roku rok jak za kazdym je⁎⁎⁎ym razem człowieka odpycha to zasrane szukanie rozmiaru.
Ja kupuję Helikon UTP Polycotton ripstop czy jakoś tak - to takie miejskie bojówki. Mają niestandardowe rozmiarowki tyłu L Long, L Short. Nie są tak szerokie jak standardowe bojówki, mają pierdyliard kieszeni, a materiał taki że nie trzeba prasować i szybko schnie. Rozmiarowka niezmienna od lat. Kosztują 300zł ale starczają na wiele lat w przeciwienstwie do jeansów za 100zł które po roku mają dziurę w kroku.
@starebabyjebacpradem ja kupuję po prostu albo ten sam model, a jak nie ma to w obrębie tej samej marki - rozmiarówka będzie się raczej zgadzać. Vinted też jest spoko. No a raz na parę lat idę do sklepu.
A ot, T137.410.11.421.00 - czyli czerwony Tissot PRX, kwarc, 40 mm. Mam go od roku i mogę zrobić krótką recenzję, a będzie ona brzmiała: polecam, działa bez zarzutu i robi robotę. Porządna i szanowana szwajcarska marka, metka z poziomu budżetowej a nie luksusowej, dobre warunki gwarancji, ładna i wygodna bransoleta, szafirowe szkło i wodoszczelność, czyli wszystko co potrzeba żeby był fajny daily.
Był na niego hype kilka lat temu i stał się hitem grupy Swatch, teraz trochę się opatrzył, konkurencja odpowiedziała swoimi zegarkami w tym stylu, a na rynek wyszły niezliczone warianty kolorystyczne w dwóch rozmiarach i z dwoma werkami do wyboru. Uwaga: nosi się jak trochę większy przez tę zintegrowaną bransoletę, więc jak ktoś ma mały lub średni nadgarstek, powinien rozważyć 35 mm – moim zdaniem, wielka patelnia na łapie wcale nie dodaje elegancji ani prestiżu, a klasyczny wzór powinien być nieco mniejszy. Ja jestem team quartz, bo lubię jak zegarek jest tańszy, cieńszy, precyzyjniejszy i zamiast drogiego serwisu wymaga prostej wymiany baterii, ale ja tam truskawki cukrem, jak ktoś chce mieć mieć mechaniczną duszę bez prądu to może wziąć dwa razy droższego Powermatica A teraz jest BTW dobry moment, bo pojawiło się ich też sporo na rynku wtórnym, a producent też nie jest od tego żeby robić promocje, żeby utrzymać sprzedaż. Ja swój notabene też kupiłem z drugiej ręki za 70% ceny, jak miał dwa miesiące i kilka razy był noszony – kolekcjonerska cebula
@Czokowoko hehehe, pacz murzyn xd i takie rzeczy wypisuje przedstawiciel narodu, który był tak głupi, że dał się zniewolić i wymazać z mapy świata na 123 lata. Wywodzimy się, wszyscy Polacy, od nieudaczników i troglodytów...
Czy uważacie taką jakość napisu na koszulce za 80zl za prawidłową czy nieprawidłową? Sprzedawca nie robi problemu i napisał, że wyśle drugą jak tą zwrócę, ale może po prostu przesadzam z oczekiwaniami...
Obawiam się tylko, że z automatu odpisał, a nawet nie obejrzał zdjęć i nastepna przyjdzie taka sama - a chłopu kosztów narobię.
Bawi mnie jeden fakt, jeżeli chodzi o sieciowki odzieżowe, że ubrania męskie są dużo lepszej jakości niż damskie. Byłam dzisiaj w sklepie z odzieżą sportową, bardzo zależało mi na zwykłych czarnych spodniach dresowych. Oczywiście jeżeli chodzi o codzienne ubranie patrzę zawsze na skład i damskie spodnie tego typu maialy skład: 63 bawełna, reszta poliester. Identyczne spodnie tylko z męską rozmiarówka 100 bawełna xd. Kupiłam męskie są, które są jak damskie M bo inaczej ciężko o dobry skład w damskim dziale.
Bawi mnie ta zagrywka która ma zachęcać kobiety do częstszego kupowania bo ubrania z mieszanek tkanin szybciej się niszcza...
@Cori01 w przyrodzie nic nie ginie, najwygodniejsze japonki jakie kiedykolwiek sobie kupilem po roku - gdy szukalem identycznych - okazaly się być damskimi, jedynie ze w rozmiarze na babsztyla xD
Kiedyś jednorazówkami. Około rok temu kupiłem OneBlade od Philipsa i już nigdy nie wrócę do jednorazówek. Zawsze się nimi zacinałem i musiałem ostrożnie golić i było to czasochłonne. One blade to mogę na szybko i byle jak. Mega wygodne.
Kiedyś maszynka na żyletki, potem z lenistwa Gillette 3.
Ale jak po Gillette mi wrósł włos na szyi, to znowu maszynka na żyletki.
Przymierzam się kupić brzytwę, bo z niektórymi firmami żyletek pozacinam się jak gdybym się pierwszy raz golił.
Mam już zamówione wiosełko do polerowania noży. Powinno się też nadać do brzytwy. Podobno brzytwa tak nie zacina. Na pewno łatwiej kąt utrzymać, bo raz, że się samemu ostrzy, a dwa, że widać dobrze ostrze.
Na zdjęciu po goleniu z włosem, a potem pod włos. Za to było gładko.
W 1929 roku René Lacoste, francuski tenisista, wymyślił własną koszulkę. Grając w 1926 roku w turnieju US Open założył po raz pierwszy białą koszulkę z krótkimi rękawami, szytą z francuskiej bawełny. Była ona całkowitą odmianą od panującej ówcześnie mody tenisowej. Rok później amerykańska prasa nazwała Rene „the Alligator” (ang. aligator) z powodu noszonej przez niego teczki ze skóry aligatora. Przezwisko to spodobało się publiczności, dobrze bowiem opisywało zawziętość Lacoste’a na korcie tenisowym. Sportowiec poprosił swojego przyjaciela o narysowanie krokodyla, którego następnie wyhaftował na zakładanych sportowych koszulkach[2].
@PrzylecialWiekszySamolot sandałów nie noszę w ogóle i ogólnie jako modowy ułom nigdy nie rozumiałem tej wojny o skarpety xD c⁎⁎j to kogo boli co sobie kto ubiera
Stare czasy. Pamiętam jak na pielgrzymce wszyscy wyśmiewali jednego co w ekspertach szedł i w sandałach. Kilka dni później wszyscy skarpety mieli ubrane do sandałów żeby otarcia chronić i żeby bąbli nie mięć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ja mam taką bluzę typu softshell, ktora kupiłem na poczatku swojej przygody z outdoorem, kupiłem ja w lidlu za 50zl i nadal uzywam, ma pewnie już z 12-15lat i swego czasu byla używana na każdym wyjeździe, kajaki, rowery, namioty, gory.