W 1929 roku René Lacoste, francuski tenisista, wymyślił własną koszulkę. Grając w 1926 roku w turnieju US Open założył po raz pierwszy białą koszulkę z krótkimi rękawami, szytą z francuskiej bawełny. Była ona całkowitą odmianą od panującej ówcześnie mody tenisowej. Rok później amerykańska prasa nazwała Rene „the Alligator” (ang. aligator) z powodu noszonej przez niego teczki ze skóry aligatora. Przezwisko to spodobało się publiczności, dobrze bowiem opisywało zawziętość Lacoste’a na korcie tenisowym. Sportowiec poprosił swojego przyjaciela o narysowanie krokodyla, którego następnie wyhaftował na zakładanych sportowych koszulkach[2].
@PrzylecialWiekszySamolot sandałów nie noszę w ogóle i ogólnie jako modowy ułom nigdy nie rozumiałem tej wojny o skarpety xD c⁎⁎j to kogo boli co sobie kto ubiera
Stare czasy. Pamiętam jak na pielgrzymce wszyscy wyśmiewali jednego co w ekspertach szedł i w sandałach. Kilka dni później wszyscy skarpety mieli ubrane do sandałów żeby otarcia chronić i żeby bąbli nie mięć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ja mam taką bluzę typu softshell, ktora kupiłem na poczatku swojej przygody z outdoorem, kupiłem ja w lidlu za 50zl i nadal uzywam, ma pewnie już z 12-15lat i swego czasu byla używana na każdym wyjeździe, kajaki, rowery, namioty, gory.
Jednak to prawda, że najłatwiejszy sposób dla faceta, żeby dostać komplement to ruszyć na poszukiwania garnituru. Cel zakupowy zrealizowany, a i milej na serduszku od razu.
Na rok mi wystarczy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#modameska #gownowpis
Powiedzcie mi gdzie idzie dorwać taką kurtke jeansową (a może to nie jeans? ) jak miał Lemmy, bo szukam na necie ale wszędzie są takie gdzie widoczne jest szycie na barkach i wszystkie mają też widoczne "dwa paski" szycia idące w dół od kieszeni, a ja szukam takiej lub bardzo podobnej bez mocno widocznych szyć jak na fotografii
Jak coś to mały update - dzisiaj kupiłem granatową dżinówe z BIG STARA za 4 stówy, to bedzie może lekki battle jacket niedługo także a main battle jacket to bedzie jasno niebieska kamza + czarna koszula pod nią brak , szkła vintage są , dżiny levisy 527 czarne są , brakuje jeszcze tylko odpowiedniego zarostu
Ostatnio jakis tomek polecal t shirty od Grumpy Geeks to sobie zamowilem uj bede do konca miesiaca jadl makaron z ketchupem, bardzo fajna i poprosilem o cryptic haiku co dodam jako easter egga do gierki no i napisali!
Dzień dobry wszystkim tu zebranym i owcowanym, dobry wieczór tym co są gdzieś indziej i mają wieczór.
Przychodzę z konkretnymi pytaniami, ale najpierw zarys fabularny: biorę w tym roku ślub i zastanawiam się nad zamówieniem sobie garnituru na miarę. Koniec zarysu fabularnego.
1. Czy bawił się ktoś z Was w coś takiego i jest w stanie powiedzieć czy faktycznie warto, jeżeli interesuje mnie np konkretny materiał? Słyszałem gdzieś opinię że nawet od najlepszego krawca pierwszy taki garnitur, który zamawiamy, jeat raczej średni.
2. Czy jest ktoś w stanie polecić mi jakiegoś krawca, który nie weźmie za to jednak milionów? Na codzień mieszkam w #poznan ale jestem w stanie dojechać gdzieś, powiedzmy tak w granicach do 1,5h w jedną stronę.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
#modameska #pytanie
@Viciu zrób sobie wycieczkę do Wietnamu. Nie dość, że pozwiedzasz, to jeszcze przywieziesz garnitur. Dobrej jakości i pewnie razem z całym tripem w tej samej cenie.
@Viciu Miałem szyty garnitur na miarę raz w życiu i tylko dlatego, że wyszło taniej niż kupiony w sklepie xD Dostałem od znajomego namiary na takiego dziadka który w mieszkanku w kamienicy miał mały zakład krawiecki i szył garnitury od lat. Dodatkowo trochę nie ogarniał rynku i naprawdę brał za to śmieszne pieniądze - w zasadzie zapłaciłem kilka % ponad cenę materiału. Z zalet to naprawdę super leży i jak nie lubię garniturów tak w tym czuję się nawet spoko. Z wad to przymiarki - trzeba jednak pojawić się na miejscu kilka razy, spędzić tam kilka chwil. Licząc z dojazdami wychodzi kilka ładnych godzin zmarnowanych na kawałek ubrania.
Jakbym nmiał zapłacić za to wszystko rynkową stawkę to olałbym temat i kupił gotowca z sieciówki.
@Viciu Miałem szyty raz garnitur u krawca i mogę polecić, bo pasuje on znakomicie. W moim przypadku moje wymiary nie ma nawet co się łudzić, że znajdę dobrze dopasowany garniak do kogoś kto jest wysoki, a w tym samym momencie - przeraźliwie chudy. Mamy szczęście, że ten zawód wciąż istnieje, bo mamy naprawdę dobrych krawców co ogarniają w jaki sposób garniak ma być uszyty by leżał zgodnie z ustawą xD