Hmm, a jak duży problem to jest w praktyce? W sensie o ilu przypadkach lekarzy z którymi nie można się porozumieć mówimy? Wszystkie osoby ze wschodu jakie spotykam błyskawicznie nauczyły się polskiego. Fakt przepisy mogłyby być bardziej restrykcyjne, ale nie brzmi to jak jakaś tragedia.
Ministeriana bez wykształcenia medycznego wciska ludziom jakieś pokątne tabletki, określa je jako "BEZPIECZNE", pomija potrzebę konsultacji lekarskiej, zalecaną opiekę osoby bliskiej i ryzyko komplikacji (obfite krwawienia, silne skurcze, zawroty głowy, intensywna biegunka)
@KasiaJ wyobraź sobie, że żyjemy w takim kraju z kartonu, gdzie tabletki powodujące m.in. takie skutki uboczne:
nadciśnienie tętnicze;
kołatanie serca;
zawał mięśnia sercowego;
niewydolność serca;
depresja i reakcje psychotyczne;
tworzenie się przeponopodobnych zwężeń jelita, zapalenie trzustki,
zapalenie przełyku,
niewydolność wątroby;
ostre zapalenie wątroby;
objawy aseptycznego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, w tym wymioty, nudności, sztywność karku, gorączka, zaburzenia świadomości zwłaszcza u osób z zaburzeniami autoimmunologicznymi,
toksyczne martwicze oddzielanie się naskórka;
rumień wielopostaciowy;
dostępne są w każdej żabce, stacji paliw, czy drogerii i nie trzeba pokazywać nikomu dowodu, czy legitymacji szkolnej przed ich zakupem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Na oddział intensywnej opieki kardiologicznej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Warszawie trafiła pacjentka po zabiegu ablacji. Kobieta w nocy z 8 na 9 marca poczuła się gorzej i próbowała wezwać personel. Jednak bez rezultatu.
"Personel mógł spać albo zlekceważyć wezwanie"
Zadzwoniła do krewnych, którzy zasugerowali jej telefon na numer 112. Dopiero dyspozytor dodzwonił się do personelu i poinformował, że jest potrzebna pomoc, która została udzielona. Jednak kobieta następnego dnia zmarła.
"Ciężko powiedzieć, dlaczego pacjentka nie uzyskała pomocy na czas. Personel mógł spać albo zlekceważyć wezwanie" — mówi anonimowo "Gazecie Wyborczej" jeden z pracowników szpitala.
NFZ i pewne rzeczy niezmienne :D. Na pewno podniesienie pensji lekarzom rozwiąże ten problem i zamiast 2 dyżurów jednocześnie zdecydują się tylko na jeden