#leczenie

0
119

#zdrowie #leczenie #uag #badania

Leczę sobie tak dwa tygodnie temu i śpię. Przewracam się na lewy bok i czuję jak coś mnie uwiera w pod żebrem. Pierwsza myśl: "znowu zostawiła telefon w łóżku", no i mówię, "możesz ten...". Patrzę, a telefon trzyma w rękach, z lekkim już zdenerwowaniem patrzy na mnie mówiąc "co!! Co znowu co!". Skulułem się i patrzę co tam jest pod tymi żebrami. Nie ma nic. Co jest do cholery, kładę się z powrotem na ten sam bok. No ewidentnie coś uwiera. Macam się pod żwbrem I czuje gulę. Pierwsza myśl: "rak, przepuklina, krwiak, tętniak, umieram generalnie, ile kosztue pogrzeb?".

Mimo tak szybkiego roku myśli, zauważam, że właściwie to nic nie widać w tym miejscu tylko czuć coś tam pod skórą. Szybka akcja umawiania USG. Tydzień czasu czekam. Oczywiście w tym czasie przestudiowałem wszystko, rozmasowywalem, sprawdzałem nawet jakie są szanse i na co w tym miejscu. Sprawdziłem wszystko co się da., oprócz widocznie jednej rzeczy.


Dziś poszedłem na USG.


Ja lekko spocony, no bo czuję się jak na sądzie ostatecznym.

"Owca, teraz idziesz do piekła, masz 4 dni na pożegnanie rodziny i tego kolegi co do niego dzwonisz raz na miesiąc."


Pani radiolog na mnie patrzy i się uśmiecha. Ja na nią i nie wiem co się dzieje, zobaczyła Jezusa w obrazie USG?


"Pan to teraz pewnie się odchudzać, prawda?"

"No tak, no dieta generalnie ruszam się, nie chce być kulką na starość."

"Ma Pan tłuszczaka."

Myślę tak jak nic, rak.


"Czy to operacyjne, taki duży? Ile mi zostało?"

"Hahahaha"


Konsternacja.


"Zostało panu statystycznie jeszcze 45 lat."

Kurtyna.

Uff....

@pokojowonastawionaowca tłuszczaki są spoko, najlepsze narośnięte gówno, jakie można mieć XD

Dobrze dla ciebie, mój pies z trzema łaził, aż nie umarł! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Aktualizacja, bo siedzę czekając na badania i się nudzę.


Izotek to gunwo, choć na pryszczuchy pomaga. Jednakowoż konsekwencje jakie wciąż odczuwam są słabe.

Cholesterror chyba już się unormował, jest w poprawnych granicach i może jeszcze trochę spadnie.

Za to na medycynie pracy wyszedł mi wywalony cukier na 125. Obstawiam święta i opędzenie pizzy na kolację, lekarz za to cukrzycę typu 2. Dostałem skierowanie na badania krwi z dwupunktową krzywą cukrową. Jeszcze godzina.


Poza tym wciąż sucho na skórze, a alergia dodaje od siebie wysuszenie dłoni. Jadąc na rowerze wypiaskowałem sobie usta, bo nie były niczym natłuszczone.

Z głową lepiej, ale to jeszcze nie to.


Chciałem leczyć jedną niedogodność, skończyłem badając się na kilka chorób i doktoryzując z interpretacji wyników.

#protip jeśli macie jakieś badania powtarzające się: spiszcie do excela wyniki i zróbcie wykres. Lekarze nie mają ich u siebie, a chociaż widać tendencję i można coś sensownego wywnioskować.


#izotek #zdrowie #leczenie

@AdelbertVonBimberstein sprawdziłem wyniki, wpisałem do czatu i (parafrazując)...

"Pierwszy wynik mieści się w granicach, zaś drugi również mieści się w granicach i jest niższy od pierwszego. Pamiętaj żeby zawsze konsultować wyniki badań z lekarzem."


Noł szit szerlog -,-

Zaloguj się aby komentować

@Sweet_acc_pr0sa Dawaj adres, przygotujemy tort z pilnikiem w środku

A tak poważnie, to planują Cię w ogóle wypuścić przed świętami? Czy dostaniesz szpitalną wersję śniadania wielkanocnego?

@Sweet_acc_pr0sa na święta nikt nie chce być w szpitalu, ale łóżka, jak wiadomo, muszą być zapełnione, bo NFZ nie zapłaci. Pan dyrektor do tego nie dopusci.

Jesteś pewniak do leżenia, wychodzisz we wtorek. Walcz!

Zaloguj się aby komentować

Mojemu synowi wyskoczyły na twarzy, blisko oka, dwa guzki. Wyglądały mi na mięczaka zakaźnego, więc nie chciałem tego ruszać sam (starszy syn miał kiedyś na ciele ponad 100, żona sama usunęła - obyło się bez powikłań i rozsiania w nowe miejsca).


Umówiliśmy się na wizytę do dermatologa. Prywatnie. Pan dermatolog rzucił okiem (dosłownie 2 sek.), a że jest doświadczony to wystarczyło do diagnozy: mięczak zakaźny. Trzeba usunąć, laserem.


I teraz będę się żalił na ceny. Diagnoza 250 zł. No i usunięcie dwóch guzków. 520 zł. Razem 770 zł.


Pomyślałem, że chyba kogoś pojebało, i że ja wszystko rozumiem, ale ktoś tu chyba przesadza.


Umówiłem się do innej dermatolog w tym samym mieście, w zasadzie na tej samej ulicy.


Diagnoza: zwykły prosak, do usunięcia igłą, za 5 minut. Diagnoza plus zabieg kosztowały nas 250 zł.


Czyli ta sama usługa w jednym gabinecie 250 zł, w drugim 770 zł.


Sprawdzajcie ceny, Misiaczki.


#zdrowie #leczenie #rozbojwbialydzien #medycyna #zalesie

@LondoMollari Ufam dermatolog, która poświęciła na badanie więcej czasu i użyła lupy z doświetleniem. Kto miał rację? Okaże się, gdy młodemu się rozsieje lub nie.

Zaloguj się aby komentować