#latonapierdalaj

1
112

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Lubiepatrzec W sumie z tych zdjęć tak wynika xD ale nie myślałem o tym w ten sposób, bardziej chciałem zobrazować relaks :p

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@bartek555 ja zawsze jeżdżę na mierzeję wiślaną aż pod granicę ruską, pod sam koniec nie da się już dojechać autem a tylko rowerem lub pieszo, więc mało komu się chce, a już na pewno nie gówniakom, foodtrucki z rybami to nawet tam nie wjadą


na drodze przez las nawet w szczycie sezonu spotyka się jedną grażynę na 5 minut a tak to cisza i spokój

Zaloguj się aby komentować

630,65 + 8 = 638,65


#zimowypierdalaj #latonapierdalaj

Zimą klimat - czyste złoto

Leży k⁎⁎wa śnieg i błoto

A kto twierdzi, że to super

Niech mnie pocałuje w d⁎⁎ę


#sztafeta #bieganie #zafirewallem

1a395dfb-0f2f-47d9-881c-38ba968b3098
f3534593-4384-46e1-9cb3-71edec6276ab
d14429a5-7baa-4841-9a17-a59eca2281f6
3ef2bdcd-202c-4d86-9a95-1eb7bda73ce2
6b09564c-c909-4963-b383-9e22707b34de

@splash545 kocham bieganie zimą. Uwaga: ZIMĄ. Nie wiosną, jesienią, nie w bezzimie. Tylko ZIMĄ.

Jak jest -3 stopnie albo niżej, to jest mała wilgotność, a nawet jeśli nie ma śniegu to błoto jest zamrożone. UWIELBIAM!

@enron no i z tym mogę się zgodzić. Tydzień temu zaliczyłem 2 biegi po śniegu i bardzo mi się podobało.

A to co teraz mamy to taka jesień na sterydach, ehh.

@splash545 Nie jest tak źle, jak choć trochę przymrozi to można biegać wszędzie, a jak leje to po asfalcie i też da się żyć

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś, 21 grudnia 2024, dokładnie o godzinie 10:20 czasu środkowoeuropejskiego nastąpiło przesilenie zimowe, czyli początek astronomicznej zimy ; a w praktyce, najkrótszy dzień w roku, w którym słońce w południe góruje w zenicie dokladnie nad Zwrotnikiem Koziorożca na południowej półkuli Ziemi. Ale co roku zwrotnik przesuwa się nieco...


Zwrotniki to równoleżniki o takiej szerokości geodezyjnej, której wartość kątowa jest taka sama, jak kąt o jaki odchylona jest oś obrotu Ziemi od pionu, względem płaszczyzny orbity okołosłonecznej. Rzecz tylko w tym, że oś Ziemi nie ma stałego nachylenia, a w dodatku zmienia się jej orientacja względem bryły fizycznej planety. W momencie tegorocznego przesilenia zimowego kąt nachylenia osi Ziemi wynosi dokładnie 23°26'18,389" co oznacza, że Zwrotnik Koziorożca ma szerokość geodezyjną 23°26'18,389" S. Drugim, znacznie subtelniejszym czynnikiem, mającym wpływ na położenie zwrotnika (a także całej siatki współrzędnych geodezyjnych elipsoidalnych) jest chybotanie osi ziemskiej względem jej fizycznej bryły - chybotanie Chandlera.


Okazuje się bowiem, że w efekcie tego drugiego zjawiska bieguny rzeczywiste wędrują po powierzchni Ziemi kreśląc spiralę o zmiennej średnicy (do 21 metrów) tuż obok biegunów geodezyjnych ITRF, czyli tych, które wskazał by odbiornik satelitarny GNSS . W momencie przesilenia zimowego rzeczywisty biegun północny leżał 10,70 metra od bieguna ITRF na południku 61°46'58" W. Z tego wynika, że Zwrotnik Koziorożca w Ameryce południowej (na południku 61°46'58" W) leżeć będzie o 0,348" dalej na południe, niż to wynika z samego kąta nachylenia osi Ziemi: analogicznie, po drugiej stronie Ziemi, na południku 118°13'02" E, przebiegać będzie o 0,348" dalej na północ o swojej geodezyjnej pozycji.


Uśredniony zwrotnik , nawet ten czysto geodezyjny, również wędruje z uwagi na niestałość kąta nachylenia osi Ziemi. Ta bowiem, w cyklu głownym o okresie 18,6 roku, waha się w zakresie ±9,21" co odpowiada w terenie pasowi o szerokości aż 560 metrów! Jest to zjawisko nutacji osi, wynikające z wpływu grawitacyjnego Księżyca i zmian orientacji jego orbity względem osi Ziemi. Ale nawet uśredniony kąt nachylenia osi Ziemi systematycznie maleje o 0,47" rocznie, czego efektem jest przybliżanie się zwrotników do równika o 14,3 metra rocznie w terenie. Tak samo z resztą dzieje się z kołami podbiegunowymi...


A żeby było jeszcze ciekawiej, to w dniu przesilenia zimowego - choć faktycznie najkrótszym w roku - słońce wcale nie wschodzi najpóźniej w roku, ani też nie zachodzi najwcześniej! Jak to możliwe? W Krakowie dzień 21 grudnia 2024 trwa jedynie 8 godzin 3 minuty i 48 sekund (tak czysto teoretycznie, bo pomijam wpływ pogody i topografii): słońce wzeszło o godzinie 0737 a zajdzie o godzinie 1525. Rzecz tylko w tym, że najpóźniejszy wschód słońca w roku na krakowskim niebie nastąpi dopiero 31 grudnia, o godzinie 0704, zaś najwcześniejszy zachód słońca miał już miejsce 11 grudnia, o godzinie 1558. O co tu chodzi!?


Jest to efekt eliptyczności orbity Ziemi wokół Słońca , przez co raz Ziemia na orbicie przyspiesza ("spadając" ku Słońcu i najbliższemu punktowi orbity - peryhelium - wypadającym 3 stycznia), a raz zwalnia (zbliżając się do najdalszego punktu, aphelium, 5 lipca). To wpływa na orientację osi względem słońca i przesuwa moment prawdziwego południa słonecznego względem czasu uśrednionego nawet o 19 minut, co opisuje tzw. równanie czasu a prezentuje wykres w kształcie "8", zwany analemmą; kształt ten kreśli słońce w rzeczywiste południe, obserwowane co dnia przez cały rok.


Jak widać, początek astronomicznej zimy jest nie tylko mało zimowy, ale generalnie bardzo nieoczywisty...


#ciekawostki #latonapierdalaj


przekleiłem z fb

3568aa10-1cfe-4fdc-a171-4afa8983a23b
23504377-0d92-4928-b6d6-0bd4d4f11cd9
c055fa7b-3dba-42f1-b2b6-1b66e18eb7a8
c3b4fd2b-0d3c-4776-befe-0a63665f2a94

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Za czym najbardziej tęsknicie o tak beznadziejnej porze roku? Ja za wyprawami rowerowymi na wieś, jeziorami, lasami, późnymi powrotami do domu z terenów za miejskich. Za zachodami słońca, zapadającym zmrokiem na nad polami i łąkami. Wieś wiosną i latem to coś, co mnie koi, zapominam tam o problemach.


Czuję się wtedy, jakbym wtedy wszystkie pozytywne bodźce odbierał ze zdwojoną siłą. Człowiek nawet sobie sprawy nie zdawał, jaki był szczęśliwy te 3 miesiące wstecz.


Nie widzę absolutnie żadnych korzyści z jesienno-zimowej pory roku w Polsce. Jedyne co może być fajne, to: Święta Bożego Narodzenia lub jak popada śnieg i się zrobi jakiś wypad w góry lub ze znajomymi do lasu na kulig i grzane wino. Czyli okazjonalnie może być fajnie, ale generalnie na minus.


#latonapierdalaj #lato #przemyslenia #gownowpis

@Lopez_ Niespecjalnie za czymkolwiek. Dla mnie zima ma za to szereg plusów:


  • klima przy pracy biurowej nie musi cisnąć non stop

  • można będzie wkrótce się wybrać na narty - polecam biegówki - wybierasz się na jakąś Słowację, w Góry Izerskie albo nawet okolice Nowego Targu i możesz z łatwością znaleźć miejsca z idealną ciszą, fajnymi trasami i brakiem ludzi w promieniu kilku kilometrów

  • jeśli zarywasz nockę i idziesz spać o 3 albo 4, to jeszcze jest ciemno i można normalnie iść spać

  • bilety lotnicze są generalnie tańsze poza sezonem

  • Grecja czy Włochy mają temperatury znośne dla białego człowieka


Z minusów:


  • pieprzona sól, jaką sypią na drogi; szkodliwa dla aut, butów, i generalnie wszystkiego

  • koszta dodatkowego ogrzewania.

  • konieczność skrobania auta rano (na szczęscie w jednym mam webasto, ale w drugim jest dużo szyb i brak webasto)

Jedyne czego mi brakuje to slońca, ten krótki dzień dobija człowieka. Jakby tak o 18 robiło się ciemno dopiero to byłoby git.

Zaloguj się aby komentować