W centrum tej malowniczej mgławicy w kształcie klepsydry, sfotografowanej przez teleskop Jamesa Webba, skrywają się dwie protogwiazdy. Tworzący się tam układ gwiazdowy znajduje się w obłoku molekularnym Lynds 483, oddalonym o 650 lat świetlnych w gwiazdozbiorze Węża. Protogwiazdy wyrzucają w przestrzeń potężne strugi materii, kształtując spektakularne wypływy.
Galaktyka Bodego, znana również jako Messier 81 (M81) lub NGC 3031, to galaktyka spiralna znajdująca się w gwiazdozbiorze Wielkiej Niedźwiedzicy. Jest częścią grupy galaktyk M81 i należy do najczęściej badanych obiektów tego typu ze względu na swoją stosunkowo niewielką odległość od Ziemi, duże rozmiary oraz aktywne jądro. Jej jasność wynosi 6,9 magnitudo, co sprawia, że jest chętnie obserwowana przez astronomów amatorów.
Obiekt ten został odkryty 31 grudnia 1774 roku przez niemieckiego astronoma Johanna Elerta Bodego. Galaktyka oddalona jest o około 12 milionów lat świetlnych od naszej planety i ma wymiary około 84 × 46 tysięcy lat świetlnych. Należy do najjaśniejszych galaktyk spiralnych widocznych z półkuli północnej. Można ją dostrzec nawet przez niewielkie teleskopy, a w wyjątkowo sprzyjających warunkach—nawet gołym okiem jako niewielką, szarą mgiełkę.
W jej centrum znajduje się supermasywna czarna dziura, której masa szacowana jest na 70 milionów mas Słońca.
Wczorajsze częściowe zaćmienie Słońca. Zdjęcie wykonane podczas wspólnych obserwacji na Placu Litewskim w #lublin. Materiał nie był najlepszej jakości z racji przechodzących chmur, ale zrobiłem co się dało i jakaś pamiątka będzie.
@Legendary_Weaponsmith Plamy widać zawsze (w sensie o ile są na słońcu). A protuberancje, czyli te wyrzuty widać tylko w paśmie H-alfa, które ukazuje słoneczną chromosferę. Wymaga to specjalistycznego i drogiego sprzętu, ale jest już coraz popularniejszy u miłośników astronomii.
Przypominam o jutrzejszych obserwacjach zaćmienia Słońca z Placu Litewskiego w #lublin
Początek: 11:55
Maksimum 12:29 - zasłonięte 4,7% tarczy, wiem że mało, pretensje proszę wysyłać do NASA
Koniec: 13:02
Ja sam będę na Litewskim w godzinach 1100, żeby trochę poopowiadać i pooglądać Słońce nie tylko podczas zaćmienia.
Będą dostępne 2 teleskopy: Newton z folią ND5 przez którego obejrzymy słoneczną fotosferę oraz Lunt 50mm dzięki któremu można przyjrzeć się chromosferze. Podczas zaćmienia obraz z Lunta będzie transmitowany na laptopie, a po zaćmieniu będzie można również pooglądać przez niego naszą gwiazdę wizualnie.
Miałem przyjemność spotkać, wysłuchać wykładu oraz porozmawiać z brytyjskim astronautą Tim Peake. Koleś jest super miły, na scenie czuje się jak astronauta w kosmosie 😜 I ma nieskończoną cierpliwość. Jak kiedyś będziecie mieć okazję się z nim spotkać to bardzo polecam.
Mgławica Rekin, znana także jako LDN 1235, to formacja złożona z gazu i pyłu międzygwiazdowego, obejmująca również mniejsze mgławice, jak Van den Bergh 149 i 150, rozciąga się na około 15 lat świetlnych i znajduje się około 650 lat świetlnych od Ziemi w kierunku konstelacji Cefeusza (niebo północne). Autorem zdjęcia jest Timothy Martin.
Leo Triplet to grupa trzech galaktyk spiralnych w gwiazdozbiorze Lwa, widoczna wczesnym wieczorem w okolicach równonocy marcowej. W jej skład wchodzą NGC 3628 (Galaktyka Hamburgera), M66 i M65, które różnią się wyglądem z powodu różnych kątów nachylenia ich dysków względem linii widzenia. NGC 3628 prezentuje się z profilu, z widocznymi pasami pyłu, M66 ukazuje wydłużone ramiona spiralne, a M65 delikatną strukturę spiralną. Odległość do tych galaktyk wynosi około 30 milionów lat świetlnych.
Repozytorium na GtiHubie zawierające oryginalny kod źródłowy sterujący komputerami modułu dowodzenia (Comanche055) oraz modułu księżycowego (Luminary099) programu Apollo (czyli lądowania na Księżycu w roku 1969).
W opisie repozytorium znajdują się linki do oryginalnych skanów kart na których był zapisany oryginalny kod.
Ta sekcja w artykule na Wikipedii oraz pliki readme poszczególnych modułów mówią nieco więcej o działaniu tego komputera. Ja nie jestem wykwalifikowany żeby cokolwiek tutaj tłumaczyć xD
@lukmar jak sobie przypominam zajęcia z assemblera na uczelni, to aż mi teraz słabo. Kilkanaście lat temu to było i od tamtej pory nawet 1 linijki nie musiałem w tym na szczęście napisać
Zdjęcie przedstawia transport zbiornika na ciekły wodór przez radziecką ciężarówkę MAZ-7310 w latach 60. XX wieku. Był on przewożony w ramach budowy infrastruktury dla kosmodromu Bajkonur, który stał się kluczowym ośrodkiem radzieckiego programu kosmicznego.
Bajkonur, położony w pobliżu miejscowości Töretam (dzisiejszy Kazachstan), odegrał ogromną rolę w historii eksploracji kosmosu. To właśnie stamtąd wystartował pierwszy sztuczny satelita Ziemi – Sputnik 1 (1957), a także pierwszy człowiek w kosmosie – Jurij Gagarin na pokładzie Wostoka 1 (1961).
Dostając 22 miliardy $ od rządu w umowach i dotacjach można się rozbijać taką ilością rakiet. To są wpływy od rządu tylko z ostatnich 20 lat. Taka JAXA dysponowała ledwo ponad miliardem $ całkowitego budżetu na tylko 2024 rok.
@bishop właśnie w takich infografikach zawsze brakuje odniesienia, np. do posiadanego budżetu. Taka ESA na "space transportation" ma prawie 4x mniej, do tego kosmodrom jest na drugiej półkuli.
Najbliższy nam obszar gwiazdotwórczy o wymiarach około 30 lat świetlnych, a odległy mniej więcej o 1350 lat świetlnych. Znajduje się w gwiazdozbiorze Oriona, poniżej jego pasa.
Obok widoczna mgławica "biegnący człowiek"
Stack z 76 klatek x32 sekundy, z czego dużo musiałem wywalić, bo gwiazdki były pojechane - takie już uroki bieda montażu. Mimo wszystko jestem zadowolony z efektu. Zawsze marzyłem o zrobieniu zdjęcia tej mgławicy, ale z miejsca zamieszkania latarnie świecą po oczach, a na wyjazd w teren w zimie nigdy nie było specjalnie czasu, pogody i okoliczności. Specjalnie dla tego obiektu kupiłem kamerę i musiały minąć ponad 2 lata zanim udało się ją do tego wykorzystać
Firefly Aerospace, które na początku tego miesiąca przeprowadziło udane lądowanie na Księżycu za pomocą lądownika Blue Ghost, ogłosiło zakończenie historycznej misji. Firma poinformowała, że osiągnęła "100 proc. założeń", podkreślając, że była to pierwsza w pełni udana komercyjna operacja na Księżycu.
Lądownik Blue Ghost, czteronożna konstrukcja o rozmiarach porównywalnych do małego samochodu, która wylądowała w pobliżu formacji wulkanicznej Mons Latreille, przez dwa tygodnie działał na widocznej z Ziemi stronie Księżyca. Przez większą część misji czerpał energię ze światła słonecznego, jednak w minioną niedzielę, wraz z nadejściem księżycowej nocy, miejsce lądowania pogrążyło się w ciemności.
Pomimo tego, lądownik kontynuował pracę przez około pięć godzin po zachodzie Słońca, korzystając z energii zgromadzonej w akumulatorach. Podczas swojej misji Blue Ghost przesłał na Ziemię łącznie około 120 gigabajtów danych, a za jego najważniejsze osiągnięcia uznaje się odbiór najodleglejszego w historii sygnału GPS, pobranie próbek księżycowego pyłu za pomocą specjalnego odkurzacza i wykorzystanie wiertła do pomiaru temperatury gruntu.
Jak poinformowało Firefly Aerospace, nadszedł jednak czas pożegnania z Blue Ghost - ostatni sygnał lądownika został odebrany w poniedziałek o 00:15 (naszego czasu). Zanim jednak wszedł w "tryb pomnika", oznaczający jego trwałe pozostanie na powierzchni Księżyca, przesłał na Ziemię emocjonalną wiadomość pożegnalną, w której żegnał się z "przyjaciółmi" i zapowiadał, że będzie "trwał w tym miejscu na Mare Crisium, obserwując dalszą podróż ludzkości do gwiazd":
Będę trwał w tym miejscu na Mare Crisium, obserwując dalszą podróż ludzkości do gwiazd. Przetrwam Wasze najpotężniejsze rzeki, najwyższe góry, a może nawet i Wasz gatunek, jaki znamy. Jednak to niezwykłe, że gatunek może zostać prześcignięty przez własny geniusz. Oto spoczywa Blue Ghost, świadectwo zespołu, który – przy wsparciu rodzin i przyjaciół – zbudował i obsługiwał ten statek oraz jego ładunek.
Zanim jednak Blue Ghost zakończył swoją działalność księżycową, miał do wykonania ostatnie zadanie. Przed zapadnięciem ciemności nagrał wideo w jakości 4K, dokumentując "poświatę księżycowego horyzontu", czyli zjawisko polegające na unoszeniu się drobin księżycowego pyłu podczas zachodu Słońca. NASA i Firefly planują podzielić się wynikami obserwacji podczas konferencji prasowej zaplanowanej na dziś na godz. 19:00 naszego czasu.
W ubiegłym tygodniu był także świadkiem zaćmienia, które z perspektywy Ziemi było widoczne jako "krwawy Księżyc" - nasz naturalny satelita przybrał wtedy czerwono-pomarańczowy odcień. Blue Ghost uchwycił na zdjęciu tzw. pierścień z diamentem, który występuje podczas zaćmień, gdy światło słoneczne oświetla jedynie zewnętrzny pierścień ciała niebieskiego.