"Nigdy nie zapominajcie o swoim dziedzictwie. Jesteście spadkobiercami wielkiej Rosji: wielkiej Rosji świętych, władców, wielkiej Rosji Piotra I, Katarzyny II, tego imperium - wielkiego, oświeconego kraju wielkiej kultury i wielkiej ludzkości. Nigdy nie rezygnujcie z tego dziedzictwa, jesteście spadkobiercami wielkiej Matki Rosji, kontynuujcie to. I dziękuję. Dziękuję za wasz sposób bycia, za wasz sposób bycia Rosjanami
Życzę wam, młodzi Rosjanie, powołania do bycia twórcami pokoju pośród tak wielu konfliktów i pośród tak wielu polaryzacji, które przychodzą ze wszystkich stron i które dotykają nasz świat. Zapraszam was, abyście byli siewcami ziaren pojednania, małych ziaren, które w tej zimie wojny nie wykiełkują w zamarzniętej ziemi, ale zakwitną w przyszłej wiośnie. Jak powiedziałem w Lizbonie: Miejcie odwagę zastąpić lęki marzeniami; zastąpcie lęki marzeniami, nie bądźcie twórcami lęków, ale twórcami marzeń! Pozwólcie sobie na luksus snucia wielkich marzeń!"
Oszalały starzecz z orędziem do młodych orków - złodziejów , gwwlcicieli i morderców.
@Rebe-Szewach takie postrzeganie Rosji jest dosyć popularne w Ameryce Łacińskiej. Franciszek najzwyczajniej musiał się wychować w duchu antyamerykańskim. Stąd ten wymuszony symetryzm czy bagatelizowanie jak wielkim wrzodem na ciele cywilizowanego świata jest Rosja. Tutaj niestety winić można amerykańskie władze, które w czasach zimnej wojny w ramach walki z komunizmem wspierały junty wojskowe i różnych szemranych typów, którzy prześladowali wszelką opozycję, a uchodziło im to na sucho, bo byli antykomunistyczni. To oczywiście nie usprawiedliwia populistycznych i ahistorycznych głupot, które wygaduje lider Kościoła Katolickiego
Poseł PiS wręczył księdzu czek na mszy. Oto przedwyborczy cyrk partii Kaczyńskiego.
Tak wygląda w katolibanie sojusz ołtarza z tronem
PiS dobrze wiedział, komu przyznać dotacje na ratowanie zabytków i kiedy to zrobić. Dzięki temu posłowie jeżdżą teraz po parafiach, robią zdjęcia z księżmi, wręczają czeki i sieją przedwyborczą propagandę na tle kościołów. Ale nie tylko tu. Pieniądze nagle znalazły się też dla samorządów. – To już robi się śmieszne. Skąd na to środki? To czeki bez pokrycia? – zastanawiają się ludzie. Tak przed wyborami posłowie PiS znów jeżdżą po Polsce ze swoimi wielkimi kartonami.
Przez stulecia Kościół święty był ofiarą prześladowań, z wolna pomnażających szeregi bohaterów, którzy wiarę chrześcijańską pieczętowali własną krwią; ale dzisiaj piekło wspiera straszniejszy jeszcze oręż przeciw Kościołowi, zdradliwy, banalny i szkodliwy: złowrogą maszynę drukarską. Nie było w przeszłości większego zagrożenia spoistości Kościoła i moralności, zatem święty Kościół nigdy nie zaprzestanie podtrzymywać tej świadomości wśród chrześcijan (...) Kościół ustanowiony został przez Boga, jako nieomylny przewodnik dla wiernych i z tego powodu, wyposażony w niezbędną władzę, nie może uczynić inaczej; ma obowiązek, a w konsekwencji uświęcone prawo, do zapobiegania, jakkolwiek zamaskowanym, błędom i zgorszeniu trzody Jezusa Chrystusa (...) Nie wolno również twierdzić, że zakaz dotyczący szkodliwych książek jest naruszeniem wolności, kampanią przeciwko światłu prawdy, oraz że ‘Lista’ jest występkiem przeciw erudycji i nauce (...) Ateistyczne i niemoralne książki są często pisane w ujmującym stylu, poruszają tematy pobudzające żądze cielesne, zarozumiałość ducha i zawsze są zamierzone jako ziarno zepsucia w umysłach i sercach czytelników, przez swą ozdobność i chwytliwość; dlatego Kościół, jako troskliwa matka, strzeże wiernych przez stosowne zakazy, ażeby nie przykładali warg do czary z trucizną. Nie z lęku przed światłem Kościół zabrania czytania pewnych książek, ale z ogromnej gorliwości, rozgorzałej przez Boga, nie toleruje utraty dusz wiernych, nauczając, że człowiek upadły w pierwotnej prawości, ulega silnej skłonności do zła, a zatem znajduje się w potrzebie opieki i ochrony
Czy tylko dla mnie to brzmi jak typowa partyjna nowomowa z jakiegoś totalitarnego kraju xD?
Może bym sobie tak do kościoła poszedł podsłuchać co tam mówią. Kilka lat nie byłem, unikam tego miejsca. Kiedy ostatnio byliscie? Może po latach odnajdę Boga w sercu
"Bądźmy dumni z naszego prezesa Jarosława Kaczyńskiego."
Tak w katolibanie Polska wygląda rozdział kościółka od Państwa... Ciekawe, co na to "pontifex maximus", bo chyba dla tego klechy przestał już być "prezesem" xDDD
Lista księży podejrzanych i skazanych za przestępstwa seksualne w PRL: Nowe przypadki:
Ksiądz J.P. z diecezji siedleckiej zmarł w roku 1981 w 50. roku kapłaństwa. Zostało po nim co najmniej dwoje dzieci poczętych w wyniku gwałtów, których się dopuścił. Została po nim trudna do określenia liczba ofiar. Nie miał żadnych oporów. Najmłodsza z jego ofiar miała osiem lat, najstarsza – 34. Niektóre tylko obmacywał, inne brutalnie gwałcił. Ofiary wabił podczas spowiedzi, w szkole, na ulicy. Byle tylko zaspokoić popęd seksualny.
Podwójny parasol ochronny
O jego przestępczej działalności wiedziały władze kościelne. Był wielokrotnie zawieszany w obowiązkach – w karach kościelnych trwał co najmniej 20 lat. Odbierano mu prawo do nauczania religii, stawiano przed kościelnym trybunałem, wysyłano na pokuty do klasztorów, ale nigdy nie usunięto ze stanu duchownego.
Państwowe organa ścigania o tym, że dopuszcza się przestępstw seksualnych też wiedziały - co najmniej od roku 1947 - lecz przez 20 lat roztaczały nad nim parasol ochronny. Gdy wpadł po raz pierwszy natychmiast przyznał się do przestępstwa i zgodził się na współpracę z bezpieką. Za drugim razem śledztwo umorzono, bo objęła go amnestia. Potem zeznania osób, które skrzywdził wędrowały do szaf i w ogóle się nimi nie zajmowano. Ostatecznie trafił za kraty w 1968 r., gdy 13-letnia dziewczynka zaszła z nim w ciążę. Razem z nim na ławie oskarżonych zasiadł także jej ojczym i dwaj sąsiedzi.
Krzywdził jeszcze przed II wojną
Przypadek ks. J.P. znalazł się na publikowanej przez „Rz” w maju liście 121 przypadków wykorzystania seksualnego małoletnich, którymi zajmowały się władze państwowe. Lista powstała w wyniku pionierskiej kwerendy dziennikarzy „Rzeczpospolitej” prowadzonej m.in. w Instytucie Pamięci Narodowej oraz Archiwum Akt Nowych. Wracamy do tego przypadku, bo pogłębiając naszą kwerendę natrafiliśmy na nowe, nieznane nam jeszcze, dokumenty dotyczące tego duchownego. Wynika z nich, że kapłan ten mógł dopuszczać się przestępstw seksualnych na długo przed wybuchem II wojny światowej, a także w jej trakcie. Z tego powodu miał być m.in. ukarany przez Niemców. Analizując jego przypadek trudno jest zatem zrozumieć pobłażliwość władzy kościelnej, która co prawda go karała, ale nawet jak już ostatecznie trafił do więzienia nie przeniosła go do stanu świeckiego lecz po pewnym czasie ponownie przywróciła go do pracy.
Liczba przypadków rośnie
Prowadzona przez nas cały czas kwerenda pozwala na aktualizację listy – co obiecaliśmy publikując jej pierwszą wersję. Przybyło na niej siedem nowych spraw, w kilku opisanych wcześniej odnaleźliśmy dokumenty, które pozwalają na uzupełnienia, przesunięcia oskarżanych między poszczególnymi grupami, a także rozbicie jednego przypadku na trzy odrębne. Opisanych przez nas przypadków jest obecnie 130 – 74 sprawy zakończyły się wyrokami skazującymi, w 31 doszło do wątpliwych umorzeń, bo np. wszystkie ofiary wycofały zeznania, ksiądz został zwerbowany na tajnego współpracownika, albo zmarł w trakcie postępowania. Tylko 11 skończyło się bezdyskusyjnym umorzeniem lub uniewinnieniem podejrzanego. W 14 sprawach nie udało nam się odnaleźć informacji o zakończeniu postępowania.
Pod dywan zamiatała też milicja
Po raz pierwszy w naszej pracy spotkaliśmy się np. ze sprawą, która została zamieciona pod dywan przez organa ścigania, ale nie dlatego, że ksiądz zgodził się na współpracę z SB, ale w wyniku świadomego działania funkcjonariusza milicji. W 1962 r. badano sprawę samobójczej śmierci 15-letniej dziewczyny. Sprawdzano m.in. czy jej kontakty z księdzem J.S. mogły mieć wpływ na jej dramatyczny krok. Przy okazji odnaleziono dokument z 1961 r., z którego wynikało, że dziewczynę i duchownego mogły łączyć bliskie relacje o charakterze seksualnym. Na notatce tej znajdowało się odręcznie zapisane polecenie, by sprawę dogłębnie zbadać. Nie zrobiono tego. Oficer, który miał tą sprawę prowadzić, zamknął dokumenty w szufladzie.
@szczekoscisk nieśmiertelna cebula połówka, piękne moto. tutaj wersja PC32. Miałem w wersji PC26 ale wyjebałem się na niej dwa razy na drodze i straciłem zaufanie (po za drogą jeszcze kilka :D) dlatego poszła do Ukraińca
"#kosciol jeszcze 220 lat temu oficjalnie palił ludzi na stosach. Dzisiaj jakiś promil księży na nielegalu dotyka dzieciaki. Oficjalnie mordowali. Paru dotknie pisiorka za czekolady. Czy nie jest lepiej? Nie mówię, że jest dobrze, tylko się pytam, czy nie jest lepiej? Czy kościół nie staje się lepszy? Powolutku, tup tup, tup... W swoim tempie, oni mają takie tempo. Papież do dzisiaj nie wie, kto zaatakował Ukrainę" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Abelard Giza.
Od siebie napiszę, że polski stand-up, jest jak polski kabaret, ale czasami trafi się jakaś perełka. Nowy program Gizy, to do momentu 40 minuty - dobry program. Oby się nie popsuło i wracam do oglądania.