#bekazkatoli

13
575

Zaloguj się aby komentować

Fajna manipulacja. Tylko tekst, na który się panowie Łukasz Warzecha i (polecany przez rosyjską ambasadę) Bartosz Lewandowski z Ordo Iuris powołują, w ogóle nie dotyczy JANA PAWŁA II, a KAROLA WOJTYŁY, gdy był kardynałem krakowskim.
Papieżem JANEM PAWŁEM II został później i tuszował pedofilię dopóki był w pełni władz umysłowych, to fakt, nie opinia

#polityka #bekazkatoli #bekazprawakow #cenzopapa #hejtoobrazapapieza #papaj

e75c0265-bc82-4955-a0ba-9f5e61a84943

@nietzsche kuria twierdzi, że jak Wojtyła był kardynałem to według nich nie tuszował pedofilii. No spoko, bo tuszował ją na skalę światową będąc papieżem

Ja pi⁎⁎⁎⁎le. Przecież tam jest nawet data że do 78 a przecież papiezem został właśnie w 78 XD.


K⁎⁎wa ja pi⁎⁎⁎⁎le. Czy to normalni ludzie. Ja nie twierdzę że tuszował ale przecież tu nic nie ma o papiezu

W tajnych archiwach może nie ma, ale w Wikipedii jest.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Crimen_sollicitationis

Ostatecznie Papież Jan Paweł II zadecydował, aby wykorzystywanie seksualne osoby nieletniej poniżej osiemnastego roku życia, którego dopuszcza się duchowny, włączyć do nowej listy przestępstw kanonicznych zastrzeżonych Kongregacji Nauki Wiary. Przedawnienie w tych przypadkach zostało ustalone na dziesięć lat, poczynając od ukończenia osiemnastego roku życia przez ofiarę.

Mam nadzieję, że stary dziad smaży się w piekle jak na to zapracował.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@festiwal_otwartego_parasola ja tam sie księdza słucham. Kiedyś w niedzielę (ze 20 lat temu) wyskoczyłem do innego miasta, spaceruję po rynku przy którym był kościół i słyszę księdza z głośników: kto popiera invitro niech nie waży się przekroczyć murów kościoła, dopóki zdania nie zmieni!

I od tego czasu chodzę tylko na chrzty i pogrzeby, ale przeważnie i tak stoję na dworze.

Zaloguj się aby komentować

@Belzebub w sumie śmieszne, że ludzie, którzy nie wierzą w zmiany klimatu i globalne ocieplenie wierzą za to, że niewidzialny dziadzia w niebie zapierdala z magiczną zapalniczką i podpala australię, zabijając niewinne zwierzęta, bo niektórzy ludzie brzydko robią. Dodatkowo - Mało miłosierne z jego strony tak palić niewinne stworzenia XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@festiwal_otwartego_parasola Ciekawi mnie jak on to chce sprawdzić Jakieś zaświadczenie od proboszcza z parafii w której brało się ślub? xD
Z tego co wiem to przy konkordacie po ślubie (a technicznie przed ) dostaje się akt ale nie ma tam chyba wyszczególnienia, że to był ślub kościelny a nie cywilny.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#bekazkatoli #kosciol

Mozna się z autorem nie zgadzać,ale w jednym ma rację.Kościół katolicki w Polsce to niereformowalny beton.Czarna mafia ma się dobrze.I to wszystko w imię wiary.

Źródło: profil K.Z. Bielewskiego na FB

PAPIEROWY KRZYŻ I ZŁOTE KARTY – KOŚCIÓŁ W TRYBIE LUKSUS

Niektórzy wierzą w cuda, ja – w PIT-y i paragony. Dlatego, gdy słyszę, że Kościół „nie ma z czego żyć”, to mam ochotę zanucić „Barkę” w rytmie disco polo i zapytać, ile kosztuje dziś zbawienie, z podatkiem czy bez. Kościół w Polsce to nie wspólnota, to holding. A ksiądz to nie pasterz, tylko dyrektor do spraw przepychania się po datki.

Tu nie chodzi o wiarę. Tu chodzi o władzę, pieniądze, seks i tajemnice, które cuchną jak kadzidło z odzysku. Kiedy słyszymy o Funduszu Kościelnym – tym stalinizmem zwanym subwencją – przypomina się, że mamy 2026 rok, a państwo polskie nadal funduje biskupom ZUS i konserwację marmurowych kropielnic. 272 miliony złotych. Rocznie. Na instytucję, która zatrudnia własnych księgowych, prawników i – jak się okazuje – kochanki.

Celibat? Aha. Na papierze. W rzeczywistości to fikcja godna Netflixa. Byłych księży, partnerki, dzieci „na boku” i haracze dla milczących przełożonych. Parafie jako pralnie pieniędzy, probostwa jako rezydencje, seminaria jako szkoły życia w bezkarności. Zamiast duchowego przewodnictwa – leasingi, libacje i luksusy. Proboszcz z Harleyem to nie anegdota. To model.

Wierni, ci biedni frajerzy z kopertami, fundują kolacje w hotelach pięciogwiazdkowych, bieliznę z katalogów premium i wakacje na Malediwach. A w zamian dostają błogosławieństwo i upomnienie o spóźnionej wpłacie. Kościół nie zna litości, zna tabelę darowizn.

Jest jeszcze gorzej. To system ochronny dla przestępców w sutannach. Homoseksualne orgie w plebaniach, relacje z ministrantami pod dywanem, SMS-y z treścią, która powinna lądować w aktach śledczych, nie na ambonie. A kiedy w końcu wybucha skandal – wina spada na „kobietę grzeszną”, a ksiądz zostaje przeniesiony. Z parafii do parafii. Jak pedofilska poczta.

I oto mamy nowego papieża – po śmierci Franciszka, ostatniego, który próbował posprzątać to stado świętych przekrętów. Nowy następca Piotra? Cóż, wciąż ciepły w fotelu, zbyt świeży, by ocenić, zbyt milczący, by zaufać. Ale jedno wiemy: Rzym od zawsze ma inną definicję grzechu niż reszta świata.

A Polska? Tutaj króluje Jędraszewski – nacjonalistyczny kanclerz duchowej ciemnoty. Facet, który zamknął okno papieskie i otworzył sejf. Zwolnił samotne matki pracujące w kurii, wybudował sobie pałac godny Monte Christo, a teraz – jako emeryt – przeniósł się do rezydencji w centrum Krakowa. Jego twierdzą jest parafia, jego pretorianami: księża od kasy i zastraszania. Obajtek polskiego episkopatu – ksiądz Michalczewski – trzyma klucze do kościelnych milionów. Majątek mariacki, kamienice, hotele, a jak trzeba – i zabytkowe obrazy. Kościół w Krakowie to nie duszpasterstwo. To holding Fr3 z logo krzyża.

I oto na scenę wchodzi kardynał Ryś – nowy metropolita, człowiek wiary i dialogu. Różni ich wszystko: Ryś mówi o pojednaniu, Jędraszewski o in vitro jako szatańskim planie. Ryś przeprasza Żydów za Brauna, Jędraszewski ich publicznie upokarza. Ryś to duchowny współczesności, Jędraszewski – żywa relikwia lat 50. Pytanie, czy Ryś zdoła odbetonować tę strukturę. Czy otworzy zamurowane okno i zamknie tę duchową mafię.

Bo to mafia. Z własnym kodeksem milczenia, własnym mechanizmem awansów i kar, i z jednym celem: przetrwać. Jak mafia – opiera się na lojalności, gotówce i grzechu, który można przykryć ciszą. I z jakiegoś powodu, wciąż mają miliony wyznawców. Może dlatego, że w Polsce Bóg mieszka nie w niebie, tylko w Urzędzie Skarbowym, gdzie nie wolno sprawdzać przelewów z tacy.

A co z Tuskiem? Obiecał rozliczenia, likwidację Funduszu Kościelnego, świeckie państwo z krwi i kości, a nie z opłatka i kropidła. Minęły miesiące, a rozliczeń jak nie było, tak nie ma. Komisja? Jeszcze się nie zebrała. Konkordat? Wciąż nienaruszony. Deklaracje Tuska brzmią dziś jak kazanie o ubóstwie z ambony wyłożonej marmurem. Zamiast politycznej rewolucji – polityczny konfesjonał. I znów Kościół rządzi zza ołtarza, trzymając jedną rękę na Biblii, a drugą na budżecie.

Czy jest jeszcze miejsce na wiarę? Tak. Ale nie w biurach parafialnych. Nie w piwnicach plebanii z workami banknotów. Nie w ustach hipokrytów, którzy jedną ręką głaszczą dzieci, a drugą przeliczają koperty. Wiara, jeśli gdzieś się tli, to w tych, którzy – mimo wszystko – nie przestali zadawać pytań. I domagać się prawdy.

Czas rozliczeń? Przekroczony termin. Potrzebujemy rewolucji, nie reformy. Apostołów, nie księgowych. Zamiast święconej wody – zimnego prysznica dla całego tego systemu.

KONIEC FELIETONU – AMEN. Z PRZYCISKIEM ALARMOWYM.

93da3c30-2505-456e-995d-c2157b3278ce

No właśnie nie potrzebujemy. Niech giną. Dotychczas kościół miał łatwe zadanie: masz tu ochrzczone gościa, więc wystarczy go tylko odpowiednio kształtować. A jaki kościół (dowolny) ma pomysl na przyciągnięcie nowej, pełnoletniej "duszy"? Ano ni ma.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Earl_Grey_Blue Jakby to był mój sąsiad, to specjalnie bym sobie zrobił własną kamizelkę z napisem "nie laicka, nie pogańska, tylko Polska muzułmańska".

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować