Nie mam zbyt wielu zdjęć z dzieciństwa. (Wiem o trzech) Ale wydaje mi się najodpowiedniejsze. Tyle ile musiałem się produkować i tłumaczyć innym batmanom i wróżkom że jestem Napoleonem a nie jakimś piratem że ręce mi popadały. Ale mama miała do wyboru od koleżanki pożyczyć to albo dres z literka S że niby Supermen. Więc padło na niskiego Francuza. Taki plus że to przebranie było dosyć dobrze zrobione nie to co dzisiejsze stroje z Pepco l.
#jesiennewyzwania @bojowonastawionaowca
#jesiennewyzwania w sumie zapomniałam, że moim trzecim wyzwaniem było przetuptać tyle kilometrów, ile mam lat, bo w sumie regularnie takie dystanse robię. Ale gwoli urzędniczej precyzji, 3/3 wyzwania zaliczone.
Baridzo przepraszam że dałem ciała w jesiennym wyzwaniu na robienie nowych rzeczy. Niestety mam tyle rzeczy na bani że poprostu o tym zapomniałem. Zresztą widać to po moim braku aktywności na stronie. Mam nadzieję że będę mógł wziąć udział w innych akcjach. Dziękuję też za słowa wsparcia pod moim płaku płak wcześniejszym. Pozdrawiam AmAd
Ostatnie z moich wyzwań, które robię w zasadzie codziennie, tak jak pozostałe - gotowanie i sprzątanie - czyli mój codzienny spacer ok. 3 km. Uciułało się na wyzwanie
Przejdź lub przejedź na dowolnym urządzaniu poruszanym siłą mięśni tyle km, ile masz lat (nie musi być w 1 podejściu)
Samodzielnie ugotuj bądź spróbuj sezonowego dania z pobliskiej restauracji
Pozbądź się z szafy ubrań i rzeczy, które będą już nieprzydatne
Od 16.10 do dziś - 49.35 km, wiek z lekką górką
Z ciekawostek:
3290 kcal - co odpowiada ok. 0.5 kg tkanki tłuszczowej (aczkolwiek nie jestem na redukcji teraz)
Łącznie w tym roku w ten sposób natuptane 606 km
#jesiennewyzwania #mojezdjecie #grzyby
Wybierz się na grzyby i zaprezentuj swoje zdobycze.
Dobrze że możliwość realizacji wyzwań została przedłużona to może zdążę zrobić wszystkie.
Dziś pierwsze zrealizowane. Szkoda tylko że w tym roku u mnie w okolicy bieda z grzybami w lesie. Ale miły spacerek jeszcze w dobrym towarzystwie więc dzień zaliczam do udanych.
No i fajnego kolegę spotkałem.
Edit: bo nie napisałem jeszcze, sporo ludzi było, ale nie ma się co dziwić, ładna pogoda i dzień wolny.
Wybierz się dowolnym środkiem transportu do pobliskiego miasta, w którym dawno nie byłeś i pokaż go z najciekawszej strony
Napisz list do samego siebie, który otworzysz za rok o tej porze
U mnie wybór padł na pierwszy punkt z małym twistem. Jako, że do duszy artystycznej mi daleko i byłoby to widać, to stwierdziłem, że podzielę się chociaż czymś ciekawym
Na załączonych obrazkach widać obraz "namalowany" techniką kompresji a następnie dekompresji zdjęcia metodą SVD.
Górne zdjęcie jest oryginałem, dolne po cyklu kompresja -> dekompresja. Oryginalny rozmiar zdjęcia (gdyby zapisać je wprost, piksel po pikselu, z trzema wartościami R, G i B) to 12712.50 KiB, a rozmiar po kompresji to 4372.81 KiB, co stanowi 34.40% rozmiaru oryginalnego. Na następnych zdjęciach widać poszczególne kanały R, G i B oraz to w jaki sposób zostały skompresowane przez algorytm.
Metoda kompresji SVD jest de facto metodą kompresji macierzy a nie obrazu, z tego względu plik wejściowy należy wstępnie przetworzyć rozbijając go na 3 kolory składowe. Tak uzyskane trzy macierze możemy skompresować każdą z osobna, przeprowadzając jej rozkład zgodnie ze wzorem z ostatniego zdjęcia. Sam rozkład SVD jednak nie pomaga nam przy kompresji, ponieważ jest to matematycznie równość, a zamiast przechować NxM danych, mamy teraz MxM (macierz U) + MxN (macierz Σ) + NxN (macierz Vᵀ). Na szczęście jednak wartości na przekątnej macierzy Σ spadają na tyle szybko, że możemy obciąć wszystkie trzy macierze zachowując tylko r najważniejszych wierszy i/lub kolumn. Właśnie w tym momencie następuje stratna kompresja obrazu (nie jesteśmy potem w stanie idealnie odtworzyć tego co było na wejściu).
Algorytm, który wygenerował poniższe zdjęcia dodatkowo najpierw oblicza rozkład przy użyciu SVD, a następnie decyduje czy nie byłoby korzystne rozbicie macierzy rekurencyjnie na cztery mniejsze, co podnosi skuteczność kompresji w momencie gdy dana macierz jest jednolita w lokalnym obszarze (wtedy brak jest rozbicia na fragmenty i mamy mniej wartości do przechowania) lub zróżnicowana pod względem wartości (wtedy następuje rozbicie aby możliwe było dokładniejsze zachowanie cech obrazu). Sposób tego podziału jest widoczny na czarnobiałych diagramach. Pokazuje to rozkład i udział każdego z kolorów w końcowym obrazie.
W efekcie przechowujemy trzy drzewa dla każdego koloru, gdzie w liściach (pojedyncza komórka na czarnobiałym podziale) znajdziemy informację o tym który konkretnie fragment obrazu jest przechowywany w danym liściu oraz macierze U, Σ i Vᵀ służące do odtworzenia tego właśnie fragmentu. W celu dekompresji tak zachowanego obrazu wystarczy odpowiednio przemnożyć wartości U, Σ i Vᵀ aby dzięki temu otrzymać rekonstrukcję wartości wejściowych i zapisać je w odpowiednim fragmencie buforu.
Więcej o tym można poczytać tutaj . Z tej strony pochodzi też obrazek objaśniający kroki kompresji obrazu.
P.S.
Rykoszetem "wykonałem" również zadanie drugie, bo zdjęcie (choć nie moje, dlatego odznaczam tylko punkt pierwszy :P), przedstawia jesienny park zdrojowy w Busku-Zdroju, moją rodzinną okolicę
Ładna pogoda dziś jest także udaliśmy się z małżonką na poranny spacerek.
Słońce padające na liście zainspirowało mnie do wykonania tegoż oto bukietu dla @bojowonastawionaowca
(Nie jestem florystą a ten post ma charakter rozrywkowy)
Jeśli masz za zadanie przejechać na rowerze tyle km, ile masz lat, a coś Cię przed tym powstrzymuje, to chętnie Cię w tym wyręczę w zamian za zadanie: "zorganizuj ognisko dla bliskich Ci osób".
Przejadę dystans "na raz", dostarczę zdjęcia potwierdzające wykonanie zadania. Od Ciebie również oczekuję dokumentacji spotkania przy ognisku.
witam już na nieco-po-półmetku zabawy #jesiennewyzwania w której Wy wykonujecie głupoty wymyślone przeze mnie. Uprzejmie przypominam, że termin na wykonanie PRZYNAJMNIEJ 1 ZADANIA (można 1, można 2, można wszystkie 3) upływa 11 listopada o godzinie 23:59, w którym to terminie zostanie podjęta decyzja o przynajmniej 3 zwycięzcach nagród rzeczowych Przypominam również, że w dalszym ciągu można przelosowywać komplet swoich zadań, ma się na to jedną szansę.
Na ten moment przynajmniej jedno zadanie wykonało 62/189 uczestników, z czego wszystkie 3 zadania wykonało aż 5 osób - głębokie ukłony z mojej strony i czekam na więcej!
To do zobaczenia na tagu #jesiennewyzwania gdzie prezentujecie wykonanie swoich list zadań
@parabole Mnie już żona od miesiąca męczy żeby znowu, jak co roku na jesień całą trylogię obejrzeć a potem jeszcze Hobbita. Chyba czas to zrobić, co niedziela jeden i do świąt się wyrobimy
Czy jest lepszy dzień na #tlumaczonecreepypasty niż #halloween ? Prawdopodobnie tak. Ale i tak jedną dziś dostaniecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zgubiłem się. Błąkałem się po tej jaskini godzinami. Odłączyłem się od przewodnika i ostatnie cztery godziny spędziłem szukając drogi powrotnej w zupełnych ciemnościach. Zacząłem zwiedzanie około trzeciej, co według mojego wewnętrznego zegara oznaczało, że jest około siódmej lub ósmej. Słońce pewnie już zaszło i w lesie było równie ciemno, jak w jaskini.
Kluczyłem w ciemnościach, trzymając rękę na ścianie jaskini. Byłem pewien, że jeśli będę trzymał się tej ścieżki, w końcu dotrę do wejścia. Po kolejnej godzinie znalazłem wyjście. Widocznie był nów, bo nigdzie nie było księżyca, ale widziałem gwiazdy na niebie.
Płakałem z ulgi, patrząc w górę na te świetliste punkty. Były ich tam tysiące. Patrzyłem z zachwytem, jak znikają, by pojawić się ponownie po kilku sekundach. Obserwowałem to zjawisko z zakłopotaniem. Zajęło mi kilka sekund, zanim znalazłem odpowiedź. To nie były gwiazdy mrugające i migające, pojawiające się i znikające. To były oczy. I zbliżały się do mnie.
#creepy #creepypasta i może nawet Owcen zaliczy #jesiennewyzwania
@serel byłem jakiś czas temu w jaskinij szczelinowej.l, takiej jaskinii, że trzeba się przeciskać. Przez to dobrze jestem w stanie wyobrazić sobie te sceny.
Zrób sobie spokojny wieczór ze swoim ulubionym ciepłym napojem
No to wleciał spokojny wieczór z kuloodporną kawą i modelarstwem dla ubogich. Zobaczmy o co chodzi z tymi buknukami (tak, wiem że to nie do końca to ale chcę zobaczyć czy ta forma spędzania czasu w ogóle u mnie zażre ;))
Odwaliłem dziś wielkie sprzątanie garażu po starych właścicielach… Rezultat: 6 worków plastik/metal, 3 worki karton/papier, worek szkła. Dodatkowo wór elektrośmieci, kolejny starych patelni/garnczków, 2 worki ubrań/starych toreb i na koniec wór starych kabli. Ma-sa-kra. Ale zadowolenie z wykonanej roboty wielkie :D Aż szkoda że mi owcen na #jesiennewyzwania sprzątania nie wylosował bo by było z głowy XD
Na zdjęciu tylko śmiecie które idą na segregację, reszta w poniedziałek jedzie na PSZOK.
Weź udział w jednej ze sportowych aktywności, której dawno nie robiłeś
Zrób zdjęcie wschodu bądź zachodu słońca
Odwiedź jedno z muzeów w Twojej okolicy i zdaj z niego relację
Postanowiłem wykonać dwa pierwsze zadania.
Ze względu na, że słowo dawno można interpretować różnie to tym razem super się złożyło i postanowiłem wybrać się na zajęcia Les Mills Bodycombat, które ze względów zdrowotnych opuszczałem przez ostatnie dwa miesiące. Plus zdjęcie zachodu z mojej okolicy. Dzięki @bojowonastawionaowca za inicjatywe i pomoc w powrocie do regularnych treningów.
#jesiennewyzwania
@sireplama W teorii to trening cardio insipirowany sztukami walki gdzie poszczególne uderzenia i kopnięcia łączy się w większą całość, ale w sumie to trochę fitness z ich elementami w rytmie dosyć energetycznej muzyki. Aktualna choregrafia do zobaczenia tutaj https://www.youtube.com/watch?v=2CuRUkDtbR8