Znałem kiedyś gościa co stracił ok. 10 baniek na forexie i wszystko co mu zostało poszło na dlugi. Dom, firma, fury. Lewar, mówię ci ziom, tylko lewar. Jakbym nie znał, to bym myślał że fejkowy case.
@kitty95 pierwsza zasada - inwestujesz hajsem, który możesz stracić. Jak ktoś do tego nie dorósł, to nie powinien się w ogóle za giełdę zabierać, bo mu ręce urwie.
Życie uczy pokory. Żyje się w przekonaniu, że miało się odrobinę więcej szczęścia od innych, a potem nagle dowala choroba albo zaczynasz się zastanawiać co odpierdala osobie z którą jesteś ponad 20 lat i niejedno razem przeszliście. Albo wszystko na raz i jeszcze coś na dokładkę, jako że nieszczęścia chodzą parami.
A fchuj, rozwinę temat.
- małża mi zakomunikowała, że "nie czuje się doceniana" i rozważa wyprowadzkę do mamusi. Ot tak.
- moja matka ma podejrzenie raka
- najlepszy z ostałych się kumpli zginął w wypadku.
Zainstalowałem sobie nowy model DeepSeek 32b i spytałem czy umie po polsku i czy wie jak powstało hejto. Jedną z tych rzeczy umie dobrze
Hejto.pl – polski serwis internetowy zrzeszający społeczność użytkowników, którzy dzielą się memami, opiniami i różnymi treściami multimedialnymi.
Pierwsze wersje portalu powstała w 2011 roku jako projekt Kuby Gierczaka, młodego programisty z Poznania. Wtedy Hejto nazywało się jeszcze "WstawMeme" i było skromną platformą do dzielenia się memami i zdjęciami. Z czasem serwis rozwijał się, a wraz ze wzrostem popularności pojawiała się możliwość komentowania treści i oceniać je poprzez likes.
W latach 2013-2015 Hejto zyskało znaczącą popularność na terenie Polski. Dzięki swojej charakterystycznej formie prezentacji treści – niewielkich, interaktywnych kartek z memami czy opiniami – stało się jednym z najważniejszych miejsc dla polskiej społeczności internetowej. Warto też zauważyć, że Hejto było często przedmiotem dyskusji w mediach, a jego twórcy pojawiali się nawet na antenach telewizji.
W 2016 roku Kuba Gierczak sprzedał platformę inwestorom, co spowodowało zmiany w jej zarządzaniu i strukturze. Pomimo tego Hejto nadal pozostaje popularnym miejscem dla użytkowników polskojęzycznych.
W 2023 roku doszło do kilku wydarzeń, które znacząco wpłynęły na historię portalu: konflikt między przeszłymi a obecnymi administradorami,debata o przyszłości platformy i jej возможności sprzedaży. Te wydarzenia spowodowały intensywną dyskusję w społeczności Hejto oraz poza nią.
Dobrym punktem zaczepki do tego tematu jest artykuł na Wikipedia:
Stąd nazwa „hejto” bywa tłumaczona przekornie – “hej to!”, czy też „hej do przodu”, a jednocześnie może kojarzyć się z przeciwieństwem klasycznego „hejtu”.
xD
publikować wpisy tekstowe, wideo, linki czy galerie zdjęć
Wszystkie ilustracje syren - pół kobiet, pół ryb są bez sensu. Na każdej z nich jest ogon ssaka morskiego nie ryby. Wszystkie ryby mają ogon w płaszczyźnie pionowej. Te ogony na ilustracjach to ogony ssaków morskich - te są zawsze w płaszczyźnie poziomej.
@100mph sprzedawca jest amazon? Rekojmy nie, ale za braki, bądź uszkodzone przedmioty wracaja kase bez problemu i nawet bez zdjęć, wiec raczej nie powinno być problemow.
Lubię #kakao więc z ciekawości zamówiłem prawdziwe kakao (tzw. ceremonialne które nie jest odtłuszczone oraz przetworzone tylko lekko sfermentowane). Chciałem sprawdzić czy jest różnica względem zwykłego sklepowaego kakao a jeśli tak to jak duża. Może kogoś zaciekawi ten temat.
Zamówiłem trzy różne rodzaje plus dostałem dwie próbki dodatkowo w gratisie. Każde kakao przygotowałem na zasadzie 20 gramów kakao i 250-300 mililitrów mleka kokosowego z lidla. Nie słodziłem oraz nie używałem żadnych dodatków. Kakao zwykłe do którego porównywałem było z biedry przygotowane w taki sam sposób jak te ceremonialne.
Kakao zwykłe w smaku bardzo gorzkie w takiej ilości nawet kwaśne niezbyt czekoladowe
Kakao z Peru, rodzaj ziarna Piura Blanco w smaku kwaśno-wytrawne zapomina się o gorzkim smaku przy końcu bardzo czekoladowe
Kakao z Ekwadoru, rodzaj ziarna Arriba Nacional w smaku bardzo czekoladowe, delikatne
Kakao z Wenezueli, rodzaj ziarna Criollo w smaku na początku lekko cierpkie później lekko kwaśne, gorzkie
Kolejne kakao z Peru, rodzaj ziarna Criollo w smaku czekoladowo-wytrawne
Kakao z Ugandy, rodzaj ziarna Forastero w smaku bardzo czekoladowe nawet miałem odczucie słodości szczególnie na początku
Kakao wpływa także na organizm, poprawia samopoczucie, odpręża może nawet działać pobudzająco. Zanim spróbowałem wersji nieprzetworzonej odczuwałem lekkie efekty wymienione wcześniej po zwykłym kakao. Po próbach z ceremoialnym zwykłe nie miało prawie żadnego efektu. Co do wersji ceremonialnej to największy efek miałem po pierwszym kakao z Peru. Odprężenie sprawiło, że lekko odpłynąłem plus czułem pojawiający się banan na twarzy. Mógł to być efekt pierwszego kontaktu z tego typu kakao. Także kakao z Ekwadoru zapadło mi w pamięć bo miałem wrażenie przyjemnego pobudzenia. Reszta odmian mniej lub bardziej działała odprężająco.
Pewnie jak skończę posiadane kakao to sparwdzę jescze inne odmiany i wyczuwam nadchodzący nałóg XD
@LeniwaPanda nigdy nie piłem kakao wraz z mlekiem kokosowym. Próbowałeś rozrobić je z krowim mlekiem lub samą wodą? Jeżeli tak, to jak wplywalo to na smak?
Wpadł mi taki filmik, z grudnia zeszłego roku, przedstawiający początek zatonięcia statku kontenerowego Amnah, który to 23 grudnia przewrócił się i zatonął w porcie w Istambule.
Co też tu się wydarzyło?
Każdy statek posiada coś takiego jak stateczność, czyli w skrócie zdolność do zachowywania pozycji wyprostowanej, gdzie pokład jest mniej więcej równoległy do powierzchni wody.
Zachowanie stateczności jest niezwykle ważne dla każdego statku, ale szczególnie ważne dla tych, które wysoko wystają z wody, jak np. kontenerowce.
W normalnych warunkach odpowiedni zapas stateczności uzyskuje się poprzez odpowiedni kształt kadłuba oraz odpowiednie obciążenie go balastem (czy to stałym, czy wodą w zbiornikach balastowych). Odpowiednim rozłożeniem balastu - na dużych statkach poprzez odpowiednie napełnianie i opróżnianie zbiorników balastowych - mozna do pewnego stopnia równoważyć siły próbujące przewrócić (lub przełamać) statek.
Dla załadowanego kontenerowca, gdzie środek ciężkości jest relatywnie wysoko, prawidłowe balastowanie jest szczególnie istotne.
Jednakże oprócz balastowania, jeszcze bardziej istotny jest sposób i kolejność załadunku i rozładunku, czyli tzw. sztauowania. W przypadku złej kolejności może wystąpić znaczna nierównowaga sił działających na kadłub i statek zacznie się przewracać, tak jak w opisywanym przypadku. Tu dodatkowo dochodzenie ustaliło, że w trakcie załadunku niewłaściwie operowano zbiornkami balastowymi, co również przyczyniło się do katastrofy. Nikt z załogi całe szczęście nie zginął.
Ps. Posty są dla laików, więc spece od BCS i DPS proszę nie krytykować
Hm, a co potem robią z takim statkiem? Jeszcze jak zatonie gdzieś przy brzegu to zrobi się z niego atrakcję turystyczną, ale w porcie to raczej przeszkadza. Są jakieś sprytne sposoby na wyciągnięcie go?
@kitty95 A co się dzieje z ludźmi, którzy doprowadzili do takiej sytuacji? Wszyscy mają to wliczone w koszty, że jeden statek rocznie się wywali? Ci ludzie są wyrzucani? Pozywani do sądu?
Lata temu, gdy kupowałem swe pierwsze lokum, o oszałamiającej na dzisiejsze czasy powierzchni 46m2, rodzice uparli się, że kupią mi zmywarkę, bo to "nowoczesne" i "my w blokach takiej nie mieli".
W zasadzie, była to niespodzianka.
Towar zakupiony, jadę pełny ach i och, odebrać prezent i cóż się moim oczom ukazuje?
Ano zmywarka tzw. nablatowa (jak na zdjęciu poniżej).
Okazało się, że w sklepie sprzedawca przekonał, że taka będzie "idealna" na "start", no to kupili.
Juści, że idealna. Na start w kamperze albo innym domku holenderskim.
Uprzejma próba odmówienia prezentu, skończyła się wielką awanturą. Rodzice stwierdzili, że jak nie chcę super urządzenia, to oni tego nie oddadzą i będzie czekać, aż zmienię zdanie.
I tak czeka...
Od tamtej pory przeprowadzałem sie z 5 czy 6 razy i temat zmywarki zawsze wracał. A wiesz, bo może jednak ci się przyda. Podobnie teraz przy domu. Ale wiesz, że ta zmywarka, co wtedy...
Zmywarka osiągnęła właśnie pełnoletniość i poważnie się zastanawiam nad opcją oddania do muzeum albo zostawienia jako lokata kapitału.
@Fulleks selektywny wirus, bakteria. Jak z nietoperza na człowieka się dało, to na biedronkę i wtyka chyba też powinno. Z komarami malarycznymi przecież tak walczą.
Amerykanie mają przecudowne jedzenie w knajpach. Nigdy nie jadłem tyle razy pod rząd tak smacznie. Wielkość posiłków dla mnie to 2x za duża - a gruby jestem. Byłem z rodziną, stąd wiem, że śniadania i inne dania w restauracjach/barach - przygotowane dla dzieci mają mniej więcej kaloryczność około 1200-1500kcal (jeden posiłek).
Podtrzymuję - Amerykanie umieją dać dobrze zjeść, rewelacyjnie posolone i tłuściutko. Tylko chyba nie za zdrowo. Finansowo - $11 koszt posiłku dla dziecka - robiąc to co wszyscy mówią, aby nie przeliczać na pln, tylko 1:1 - bo tak ludzie tu zarabiają - za taką kasę sam bym nie gotował, ale widać tutaj tkwi pułapka
Aby nie być gołosłowny: $65 470 średni dochód roczny amerykanina za 2023r. U nas roczny 93,888zł, czyli jakoś z 15zł za śniadanie nie do przejedzenia...
@aleextra tam problemem nie jest ilość, ale jakość. Moze i smaczne, sle naszpikowane chemią. Maggi też jest smaczne. A zdrowe jedzenie nie kosztuje $11.
@kitty95 Jakościowo w restauracjach też jest bardzo spoko. Nawet zdrowe jedzenie mają, tylko ... Co wybierzesz sałateczkę czy pysznego steaka z dojrzewającej x dni wołowiny ? A po steku deserek, bo przecież pyszne tu mają.
Za to śnidania w hotelach to abberacja, przynajmniej tych w których byłem. Niesmacznie o ile jest dostępne śniadanie w naszym rozumieniu, warzyw nie uświadczysz, za to są gofry, tosty i inne smażone i pieczone frukta.