Z treningu na trening mięśnie rosną.
Jak na następny raz nie wywalą z szatni luster, to mnie wywalą, za walenie konia do moich pleców
#hejtokoksy
Z treningu na trening mięśnie rosną.
Jak na następny raz nie wywalą z szatni luster, to mnie wywalą, za walenie konia do moich pleców
#hejtokoksy
Zaloguj się aby komentować
Cześć, organizuję sobie w piwnicy domową siłkę i chciałem podpytać o kilka tematów.
Co wam się najlepiej na podłodze sprawdza? Myślę żeby wylewkę z miksokreta związać farbą do betonu której zostało mi z innej roboty i na to puzzle piankowe w tym stylu: https://allegro.pl/oferta/mata-do-cwiczen-treningowa-puzzle-pod-sprzet-piankowa-antyposlizgowa-14706651376
Sprzęt. Macie jakie godne polecenia atlasy/firmy o dobrym stosunku cena/jakość? Planuję atlas głównie pod plecy, ławeczka z osobnymi stojakami na sztangę. Hantle już mam. Tak na początek, później pewnie coś będę dokładał. A no i lustro, lustro musi być
#hejtokoksy #siłownia

Zaloguj się aby komentować
Dzięki temu wynalazkowi teraz także panie i mniej obdarzeni przez los panowie mogą się przekonać jak to jest ćwiczyć, a nawet żyć na co dzień, z długim, ciężkim drągiem w kroku.
Więcej tego szaleństwa na #powerpohl na insta https://www.instagram.com/explore/tags/powerpohl/
#hejtokoksy #silownia
Eric Boogs dogłębnie przeanalizował już temat

Zaloguj się aby komentować
Kuczak słodki, kwaśny, ostry, pyszny.
No i stało się, ostatnio za często i za bardzo intensywnie ćwiczyłem. Efekt? Coś mnie chrupie i boli w barkach xDD na razie daje im spokój, porobię nogi 😆
Spokojnego tygodnia 😊
#silownia #hejtokoksy #gotujzhejto #jedzenie #chlopskadyscyplina

Zaloguj się aby komentować
Dziennik pokładowy z dnia 26.02.2024. Dziś było za dużo ludzi i nie dopchałem się na chest fly i musiałem zamienić na coś. Znalazłem coś co było opisane jako supine press i były zaznaczone cyce na obrazku więc dużo nie myślałem i uznałem, że to zrobię
#silownia #trening #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
Obiad do czwartku załatwiony! Sos boloński + makaron z soczewicy. 100g makaronu + 400g sosu to 901 kcal, 59g białka, 47.6g tłuszczu i 47.9g węgli.
#hejtokoksy #gotujzhejto #dieta

Wiesz ze makaron ktory tyle stoi w lodowce moze cie zabic nie?
Ja sie ta bakteria raz zatrulem jak zjadlem ryz ktory stal okolo 24 godziny poza lodowka i w szpitalu skonczylem
Zaloguj się aby komentować
Koniec lutego to czas na podsumowanie siłowni. W sumie to mogę zrobić podsumowanie od razu za marzec.
Rozjebałem plecy, także tyle było z chodzenia na siłownie w najbliższym miesiącu.
Ogólnie nie jest źle, powiedziałbym że boli tak 3/10 (a w przeszłości miewałem epizody tak pod 9/10 gdzie praktycznie traciłem możliwość chodzenia i bolało tak bardzo, że nawet ruszenie nogą jak leżałem było problemem). W sumie to mój pierwszy taki epizod od 3 lat, od kiedy zacząłem na poważnie robić martwy ciąg (wcześniej coś się działo średnio co pół roku).
No ale cóż, jak się ma prawie 40 lat to tak to już jest.
Rip In Peperonis
#hejtokoksy #siłownia

@rith O, ja czasem dostaję "podatek od nadwagi" (Kiedyś ważyłem 146 kilo, teraz okolice 78, wzrost 176) w postaci spinających się mięśni wokół odcinka lędźwiowego kręgosłupa i wtedy tydzień fitnessu odpada, trzeba się oszczędzać.
Czasem warto sobie troszkę odpuścić z treningiem, szczególnie jak czujesz jakieś właśnie spięcia w okolicach powracających kontuzji.
Wada: Mniej sobie podźwigam jak odpuszczę.
Zaleta: Nie wraca to @#$@ i można ciągle trenować i w lepszy dzień sobie bardziej dowalić.
Tutaj film Mike'a o tym temacie, jak najbardziej się tym kieruję, gdy mnie po sesjach na siłowni "coś za regularnie w 1 miejscu boli lub szczypie przewlekle":
https://www.youtube.com/watch?v=Uo0NxT_32bc
Dużo zdrowia!
@rith Jak masz regularne problemy z plecamy to pewnie kuleje technika, też to przechodziłem. MC to nie jest łatwe ćwiczenie, dla mnie bezpieczniejszy mc sumo. Zdrowia
Zaloguj się aby komentować
Efekt końcowy, treningu z siekierą.
Ok 1500 kalorii, na dwie godziny rąbania, według amazfita.
Czuję dobrze człowiek 😁
#hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
Ładna pogoda.
No to zrobię sobie inny trening niż zwykle 😁
#hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
wszyscy wieczorkiem pewnie pysznepiwsko, albo drinczuś.
Ale jaaanieeee, wczoraj się nie chciało, to dzisiaj kręcę wariata, bo strach na wagę wejść.
kuuuuuuuuuur, specjalnie sobie nie kupiłem nic na wieczór żeby nie kusiło.
wmordejeża, jakby ktoś co interwał chociaż wody koniowi polał ...
#gorzkiezale #hejtokoksy ? #skakanka #bekazgrubasow #grubasfit #grubynaiwaniaj

Zaloguj się aby komentować
Dziennik pokładowy z dnia 22.02.2024. Ten tydzień mi się rozleciał trochę treningowo, bo w poniedziałek i wtorek jakieś przeziębienie mnie wzięło z bólem ucha i leżałem pod kocem w domu a wczoraj była integracja po pracy więc też wypadł trening. Dziś miałem wrażenie, że mam mało siły na wszystko ale jak teraz patrzę to nadal wyszło 250 kg więcej niż w zeszłym tygodniu więc chyba spoko. Nie wiem czy uda mi się wcisnąć jeszcze jeden trening w tym tygodniu więc możliwe, że dopiero powrót w poniedziałek.
#silownia #trening #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
No siema.
Dzisiaj jest poniedzialek, wyboraz to sobie sobie. Nie czwartek, tylko uswiadom to sobie sobie.
Z przyczyn ode mnie zaleznych pisze podsumowanie poniedzialkowe w czwartek. Idioci tego nie sprawdzaja! Jednak dodam jeszcze male info z nastepnych dni.
Tydzien wyjazdowy.
Jak wspominalem mialem wyjazd sluzbowy, a te zwiazane sa zazwyczaj z kaloriami, duza iloscia. Liczylem sie z tym, nie stresowalo mnie to. Zycie, sam wyjazd bardzo udany, ciekawy i nakrecil pozytywnie na dalsza prace.
Trening.
Przez caly tydzien udalo mi sie pojsc na silke 2 razy i raz pobiegac. Not great, not terrible. Chyba najbardziej mialem radoche z biegu, w temperaturze prawie 20 stopni, slonce, plaza, morze - tak to moge biegac. Jak zimno, wieje, to nie mozna tak biegac, oj nie
Dieta.
To byl w sumie tydzien combo, bo raz, ze wyjazd to jeszcze w poprzedni poniedzialek na urodziny mojej siostry rodzina wymyslila miejscowke ALL-YOU-CAN-EAT no coz. Przyjalem to wyzwanie, nie zaluje.
Podczas samego wyjazdu pilnowalem kazdy posilek oprocz 'obiadow', a ze te je sie tam kolo 21:00 (lol), to wtedy sie nie szczypalem. Bardzo dobrze wyszlo, bo troche pilnowania, troche poluzowania i jest elegancko. Zabranie ze soba 18 batonow proteinowych tez ulatwilo sprawe XD
Co dalej.
Beda dane, ale nastepny post pewnie dopiero za 2 tygodnie, w sobote znowu wyjezdzam. Tym razem na kilka dni do Polski. Od wtorku ponownie bede pelnoprawnym singlem, woohoo! No chyba, ze sedzia zachoruje, oby nie. Potem od razu wyjazd sluzbowy kolejny. Jak poprzednio planuje dzialac forty-forty, czyli czesciowo sie pilnowac, czesciowo nie, a 20% pobiera losowy mood.
W marcu szykuje mi sie. tylko jeden wyjazd na 3 dni i to rekreacyjnie do naszej stolicy. Moze sie uda zrobic 3 tygodnie ciaglej redukcji w marcu. Moze
DANE 19.02.2023
Wrzucam je bardziej jako ciekawostke, zrobione niemalze zaraz po powrocie, wiec wciaz mocno nacukrzony i nasolony, sporo wody zebranej, ile tak naprawde waze w porownianiu do tygodnia 12.02 - tego nie wiedza nawet najstarsi silacze.
Wiek: 38
Wzrost: 175
Waga: obecna (z dania 12.02) zmiana
Wymiar: obecny (z dnia 12.02) zmiana
Waga: 69,4 kg (67,6 kg) +1,8 kg
Klata: 101,5 cm (101 cm) +0,5 cm
Biceps: 37 cm (36,5 cm) +0,5cm
Talia: 76 cm (76 cm)
Brzuch: 81 cm (80) +1cm
Biodra: 81 cm (80,5) +0,5cm
Uda: 54 cm (54)
Lydki: 36,5 cm (36) +0,5 cm
A teraz troche danych z przyszlosci, bo podrozuje w czasnie
Poniedzialek wieczorem: Trening na silce.
Wtorek: 69,2 kg i trening na silce
Sroda: 68,8 kg i trening na silce
Czwartek: 68,0 kg i trening na silce
Jak widac 4 dni, zero cardio i w praktyce juz tylko 400g mi brakuje do tego co bylo przed wyjazdem, w praktyce mysle, ze wiecej niz 200-300g nie przytylem przez ten wyjazdowy tydzien. Zero cardio wynika z piorytetow, silka numer 1, wiec jest zawsze jak moge. Potem praca. Jak starcza czasu jest i cardio. Jak nie, to nie. Dopoki na wadze leci, nie musze na upartego wciskac cardio.
Elegancko, cisniemy dalej.
#hejtokoksy #dyscyplinacezara #dieta #odchudzanie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Hej #hejtokoksy
Szukam dobrego słodzika do wypieków. Zrobiłam skyrnik ze stewią i o ile gorący był pyszny, bo głównie było czuć maliny, to już na następny dzień wyszedł ten gorzki posmak stewii. Erytrol też wyczuwam, ksylitol jest i bardziej kaloryczny, i ma działania przeczyszczające, więc nie do końca o ten efekt mi chodzi xd co polecacie?
#gotowanie
Zaloguj się aby komentować
A co mi tam - wrzucam swoj progres z wrzesnia 2020 i pare dni temu. We wrzesniu juz bylem po kilku miesiacach bardzo regularnych treningow i pudelkach z surplusem kalorycznym.
Roznica jakis 18kg.
#hejtokoksy #dieta #silownia

Zaloguj się aby komentować
El klasyko, kurczak z ryżem i warzywami.
Te dodatkowe 4-5 dni pracy w weekendy daje w d⁎⁎e, mega się czuję zmęczony. Waga zatrzymała się na 69 kg.
Z plusów ostatnio ziomek na basenie powiedział mi, że się zmieniłem i bardzo dobrze ta siłownia działa. Pomimo ostatnich wydarzeń, morda mi się cieszy po czymś takim xDDD
#chlopskadyscyplina #silownia #hejtokoksy #gotujzhejto


Zaloguj się aby komentować
Twaróg, kurczak, skyroina, zrobią z Ciebie skur....
#jedzzhejto #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
Obiad na tydzień. Gulasz wieprzowy + komosa ryżowa. Porcja to ok. 450g gulaszu, 100g komosy, 941kcal, 78g białka, 37g tłuszczu i 66.6g węgli.
#hejtokoksy #gotujzhejto #dieta

Zaloguj się aby komentować
Nie wygralem konkursu przez jakiegos ptaka z cyckami to poprawiam swoje cyce i na skosie leca hantle 50kg w ostatniej serii na 7 powtorzen. Do nastepnej edycji zgniote go swoimi cycami.
#hejtokoksy #heheszki
Zaloguj się aby komentować
(KOLEJNY) DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (2 JUŻ) DLA JEGO
Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy
Pomimo kompletnego braku chęci do życia wybrałem się dzisiaj na siłownie, ale w niej nie byłem. Pojechałem do lasu pochodzić no bo nie chciałem iść między ludzi w ogóle, w zasadzie nie czułem się na siłach by cokolwiek na siłowni robić. Poszedłem na spacer i zleciało mi tak 1,5h na chodzeniu. Byłem też w sklepie po szlugi by sobie w lesie zakopcić no i nie zakupiłem żadnych trunków wyskokowych.
Zjazd trwa w najlepsze, no ale udało mi się załatwić jedną.. w sumie trzy rzeczy jakbym tak miał policzyć. Dwie pierwsze dotyczą samochodu - wyjebanie jakiś zbędnych pustych butelek czy kartonów, bo mam jakiś nawyk trzymania opakowań po "płynach samochodowych" i no nie są one mi potrzebne. Zrobiłem też ogólny rozrachunek z pewną usterką z pomocą ojca, bo sam bym sobie nie poradził. Trzecia rzecz to wyjście z domu na powietrze, czyli ten spierdotrip leśny.
Co planuje na jutro? Chce sobie poodkurzać auto i możliwe że jakiś rower jak psychika pozwoli. Dodatkowo muszę przygotować jedno pismo, które fajnie gdyby ojciec sprawdził i doradził. Następnie mamy poniedziałek. Jadę wysłać pismo, załatwić jedną sprawę urzędową, sprawdzić powietrze w oponach auta na stacji benzynowej no i do byłego kołchozu, z którym nie rozstałem się zbyt pokojowo. Muszę odebrać PIT no i zapytać czy mnie przyjmą znowu. Jak się uda to chciałbym już we wtorek iść do pracy na 12h (po tyle tam się pracuje tylko więcej wolnego wtedy jest w tygodniu).
No i jak przyjdzie wtorek i będę pracował to będę szczęśliwy. Jak nie będę to wybiorę się na pewno na świeże powietrze bo dobrze mi to na mój zjebany mózg działa, taka namiastka najebania się alko bo można uciec myślami od.. siebie samego chyba. No i ten PIT trzeba ogarnąć, nie wiem czy to do jakiejś księgowej dać, czy może samemu bym dał radę? Zawsze bym się czegoś nowego nauczył w sumie.
Dalsze plany to jak by się udało to nadgodziny w kołchozie. Chciałbym po prostu tam chodzić codziennie praktycznie, pracować i poświęcić się temu w pełni. Jak bym dał radę zrobić trochę nadgodzin to wiadomo - trochę grosza do kieszeni wpada. No i część kwoty jaką zarobię chciałbym przeznaczyć na jakiś kurs na wózek widłowy, no cokolwiek by robić to poza kołchozem. Najpewniej zajmie mi to z 2..3 miesiące? Ale to plus bo będę mógł to opłacić "w ratach".
Najdalszy plan to przepracować z uprawnieniem na wózek w kołchozie, bo mają tam wózek i bym nabrał wprawy. Może wtedy sobie zrobić jakieś jeszcze uprawnienia albo iść pracować gdzieś do kołchozu v2 (lepsza kasa i umowa o pracę wtedy). W sobotę idę na psychoterapię, to będzie trzecia wizyta, znaczy zależy od ewentualnego grafiku w kołchozie jak mnie zatrudnią, jeśli w sobotę będę pracował to przełożę na najbliższy dzień wolny terapię.
Oczywiście mnóstwo głosów pod poprzednim postem sugerowało mi jakąś terapię "w zamknięciu", czyli zapomniałem nazwy ale to takie jedno słowo jest. Oczywiście wiele osób mi doradzało też kluby AA, kilka osób odezwało się na PW. Dziękuję wszystkim za komentarze, zarówno przychylne jak i nieprzychylne, wiem, że wiele osób zawiodłem (w tym siebie). Jestem w trakcie poważnego rozważania o jakimś oddziale zamkniętym, cały czas myślę o klubie AA by z kimś pogadać, no i psychoterapia, z której oczywiście nie chcę rezygnować. Muszę do końca wytrzeźwieć i podejmę poważniejszą decyzję, bo teraz jestem w zbyt wielkiej rozsypce.
#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #gymcel #hejtokoksy #silownia #wychodzimyzprzegrywu
Czeknij na ogłoszenia o robocie w twojej okolicy.
Jeśli będzie coś dla operatorów ładowarek teleskopowych to czeknij też jak się kształtują ceny kursów w twojej okolicy. To już nie czasy gdy kosztowało to ponad 5k.
Może też coś dla operatorów wózków wysokiego składowania.
Zawszeć to lepszy piniondz niż tylko na podnośnikowe.
Zaloguj się aby komentować