Komentarze (10)
Jako, że amatorsko biegam i ćwiczę to nie mogę nie szanować ich wyników. Samo ukończenie półmaratonu czy maratonu to przeogromny wysiłek fizyczny, nie mówiąc o zrobieniu tego w pzyzwoitym czasie. A co do wspomagaczy to wiadomo jak jest, jednemu nawet je udowodniono (paradoksalnie temu co zawsze wyglądał najgorzej).
@zboinek jak zawodowo? Przecież oni nie startują poważnie w żadnej dyscyplinie. Jedne zawody i koniec, zaczynamy coś nowego. Najpierw kulturystyka, potem trójbój, potem sztuki walki, teraz bieganie. Później może kolarstwo, strongman, wspinaczka. Zawodowo to oni są marketingowcami swojego znaku towarowego.
Zaloguj się aby komentować
