@tosiu Nie chcę zniechęcać do badań, jak czujesz że coś się dzieje to szukaj pomocy lekarza, lepiej sprawdzić niż olać jak faktycznie coś się dzieje - ale żebyś się też nie denerwował niepotrzebnie na zapas, to napiszę że może to być nerwica. Ja dwa razy wylądowałam w szpitalu z podejrzeniem zawału (to naprawdę nie było tak, że coś mnie zakuło i jadę, tylko autentyczne walenie serca, ból, duszność, wrażenie, że zaraz zemdleję), zrobili mi rzetelnie komplety badań na miejscu od ręki, za każdym razem zdrowa jak koń, tylko nieco obniżona saturacja.