#filozofia

39
878

Przyglądnij się każdemu człowiekowi z osobna, zastanów się nad ludzkością; nie ma człowieka, którego życie nie miałoby na widoku jutra. Co w tym złego? - pytasz. Nieskończenie wiele. Ludzie bowiem nie żyją, lecz dopiero mają żyć. Wszystko odwlekają. Choćbyśmy się nawet wysilali, to i tak życie nas wyprzedzi: teraz zwlekamy, życie przechodzi obok nas, jakby czyje inne, i choć kończy się w ostatnim dniu, to codziennie mija.


Seneka, Myśli


#stoicyzm #filozofia

4c21f53f-5e83-4fe7-b9f2-e0486078f265

Zaloguj się aby komentować

Droga do szczęścia nie wiedzie przez zmiany w świecie zewnętrznym, ale przez zmianę naszych wyobrażeń. Nie będziemy naginać świata i losu do naszych skrzywionych myśli, lecz wyprostujemy te myśli. (...) Łatwiej jest bowiem - uczą stoicy - zapanować nad sobą samym niż nad światem. Łatwiej jest usunąć fałszywe wyobrażenia o faktach, niż zmienić same fakty.


Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików


#stoicyzm #filozofia

5e2f1e7f-c2f7-47e6-9fce-c009678ade0f

@splash545 praktukując długo i skutecznie stoicyzm nie odczuwa się szczęscia, w rozumieniu "euforia". Konsekwencją praktyki jest wyprucie z emocji, zarówno tych negatywnych jak i pozytywnych. Stoicyzm prowadzi do spokoju, a nie do szczęscia takiego, jak rozumie je większość osób. Stoicyzm może prowadzić do bólu, że nie cieszą nas już własne sukcesy.

Zaloguj się aby komentować

Muszę umrzeć. Czy muszę więc umrzeć, lamentując? Muszę zostać zakuty w łańcuchy. Czy mam w tej sytuacji lamentować? Muszę się udać na wygnanie. Czy ktokolwiek powstrzymuje mnie przed udaniem się tam z uśmiechem, radością i zadowoleniem?


Epiktet, Diatryby


#stoicyzm #filozofia

0085f862-5746-4d69-b8b5-8fb1ba628b93

Zaloguj się aby komentować

Nie myśl o tym, czego nie masz, tak jakbyś to już miał. Ale z tego, co masz, wybierz to, co najbardziej jest cenne, i pomyśl, z jakim byś trudem się o to starał, gdyby tego nie było. A uważaj, byś wskutek upodobania w tej rzeczy nie przyzwyczaił się jej tak wysoko cenić, iżbyś miał doznać niepokoju duszy, gdyby ci jej zabrakło.


Marek Aureliusz, Rozmyślania


#stoicyzm #filozofia

afe089a6-bc16-426c-9cf2-388f110f10da

@splash545 Nie myśl o tym, czego nie masz, tak jakbyś to już miał.

Kolejny dzień i kolejny raz mi udowadniasz, jak filozofia łączy się z psychologią i jak już w starożytności potrafiono trafnie analizować psychikę człowieka.

Samo myślenie o nagrodzie (czymkolwiek by nie była), wysyła sygnał do układu nagrody, mogąc dać taki sam efekt, jak faktyczne jej zdobycie. To z kolei może prowadzić do prokrastynacji i zaprzestania działań

Zaloguj się aby komentować

Otóż takich rzeczy, które nas tylko przestraszają, jest więcej, Lucyliuszu, niźli takich, które istotnie uciskają; i częściej się trapimy urojeniem aniżeli czymś rzeczywistym. (...) Radzę ci (...) byś nie czuł się nieszczęśliwy przedwcześnie. Wszak to, czego przeraziłeś się jako wiszącej nad twą głową groźby, może nie nastąpi nigdy, a przynajmniej nie nastąpiło dotychczas. Niektóre rzeczy przeto niepokoją nas bardziej, niż powinny, niektóre dręczą wcześniej, niż powinny, niektóre wreszcie nękają, choć wcale nie powinny


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza


#stoicyzm #filozofia

65805b85-7340-4e9f-a1f7-e55cb41ac186

Zaloguj się aby komentować

Niektórzy mogliby się zastanawiać czy Putin rzeczywiście dba o swój kraj. Z jednej strony wydaje się promować retorykę nacjonalistyczną i tradycjonalistyczną. Przez długi czas wydawało się, że robi to jedynie pod publiczkę by zdobyć poparcie swojego narodu. Sam w sobie wydawał się być cynikiem dbającym wyłącznie o własne interesy oraz jego kolegów. Wywołał jednak ten niepotrzebny konflikt który zdecydowanie bardziej szkodzi jemu i reszcie oligarchów niż pomaga Wydaje się więc rzeczywiście interesować powiększeniem terytorium swojego państwa. Jednocześnie zupełnie nie obchodzi go los zwykłych obywateli. Pozostaje więc pytanie, dlaczego... Na to odpowiedź udziela nam filozof Michel Foucault. Otóż w jednym ze swoich wykładów opisuje różnice w sprawowaniu władzy w średniowieczu oraz współcześnie. Jego zdaniem dawniej władza miała jedynie na celu utrzymanie kontroli nad danym obszarem. Król był do tego przywiązany i to nakreślało granice jego panowania. Zmieniło się to właśnie na przełomie 16 i 17 wieku gdy większa role zaczęła odgrywać właśnie populacja. W ten sposób władcy bardziej koncentrowali się nad nadzorem i dyscyplinowaniem społeczeństwa niż próbami zachowania kawałka ziemi. Ten sposób myślenia od tego czasu dominuje w cywilizacji zachodniej. Później zdaniem Foucaulta rozwija się też myślenie ekonomiczne i obok populacji istotną role zaczyna odgrywać gospodarka. Mam jednak wrażenie, że Rosja zatrzymała się na etapie władzy terytorialnej. Stąd Putin oraz reszta Rosjan jest tak przywiązania do wielkości państwa zaniedbując wszystko inne. Dopóki sobie nie uświadomimy tej różnicy będzie dalej dochodziło do konfliktów w relacji miedzy naszymi państwami. Mówiąc krótko nie powinniśmy oceniać Rosji według naszych własnych standardów. Przynajmniej nie tych współczesnych...


#rosja #socjologia #filozofia #polityka

354641a7-e369-4a63-aff8-c9f3b8abadbe

Zaloguj się aby komentować

(...) powinniśmy patrzeć na plotkę jak na głupią zabawę ludzi nadmiernie ciekawskich i zawistnych, powinniśmy na nią patrzeć jak na dowód, że mają oni jakieś problemy ze sobą. Nigdy natomiast nie powinniśmy widzieć w niej żadnej krzywdy, która jest nam wyrządzana.


Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików


#stoicyzm #filozofia

0baa59e3-511c-4e47-8266-fb0e3246eea3

No a jak np. twoi znajomi albo ludzie w pracy traktują cię gorzej przez tę plotkę? Czy odpowiedź stoicyzmu to odciąć się od tych ludzi?

Poczucie wkurwu na plotkujących o tobie jest normalnym objawem i motywuje do zdrowej konfrontacji, a nie udawania że deszcz pada jak ci plują w twarz

Zaloguj się aby komentować

Z obserwacji pacjenta, idea #psychiatria #narkotykizawszespoko jest taka, że różne środki zmieniają to jak działa Twój mózg. To jest z tego co rozumiem kwestia dość indywidualna jak ktoś zareaguje na dany środek, ale lekarz (albo diler) przeważnie posiada wiedzę i doświadczenie żeby wiedzieć jak wprowadzić klienta w pożądany stan.


W przypadku psychiatrii - chodzi o "zbliżenie tego co podpowiada Twój mózg do rzeczywistości". Przykład: mózg podpowiada ci, że wszyscy chcą Cię zabić. Nie mamy obiektywnych metod żeby temu zaprzeczyć. Ale mamy leki, które "robią tak że mózg spodziewa się miłej reakcji". Pacjent zyskuje odwagę do rozmowy z ludźmi, zbiera doświadczenia, być może z czasem jest w stanie się "przekonać" i odstawić leki.


Ale jak mawiał klasyk, to nie jest tak że jest dobrze albo niedobrze.


To co możecie zobaczyć na najnowszym filmie #gonciarz https://youtu.be/eR5mphIQYSk?si=N2U3aX9TcT9rAFfG to jest moim zdaniem super filmik do pokazania młodzieży w ramach kampanii antynarkotykowej.


Bo w narkotykach, to klient wybiera stan docelowy. A gość znajduje się w stanie, w którym wszystko stało się jednością. Jego czyny i słowa nie mają znaczenia, bo kosmos już zdecydował jaka będzie jego przyszłość, a cała przeszłość mogła nie istnieć, bo mamy po niej tylko wspomnienia.


Narkotyki nie rozjebią Wam życia "bo stracicie pracę", albo "bo co ludzie powiedzą". Moim zdaniem problem z narkotykami jest taki, że jak mawiał Marek Grechuta, "gubisz nagle sens".


W skali wszechświata rzeczywiście nie ma znaczenia, że Zapytaj Beczkę kształtowało poczucie humoru mojego pokolenia, a obecny Gonciarz będzie pokazywany dzieciom jako przykład "typa którego narkotyki zmiotły z planszy" a treść jego filmów nikogo nie będzie obchodziła.


Ciekaw tylko jestem czy młody Gonciarz też uznałby to za nieistotne.


#filozofia #gownowpis #tworczoscwlasna #gonciarzgate jeśli coś srogo pojebałem to przepraszam #medycyna nie krępujcie się mnie poprawić.

@wombatDaiquiri jestem chyba stary, "zapytaj beczkę" nie mówi mi nic, "gonciarz" - że to jutubowy mem.


Z perspektywy pacjenta jest chyba tak, że psychiatria dotyczy choroby psychicznej i zdrowia. Że to kwestia wieloczynnikowa. Że istnieje obszar wplywu substancji aktywnych na zdrowie psychiczne, jak i czynników - także zwiazanych ze sferą zdrowia psychicznego - przez które ktoś sięga po te substancje. Że do tego obszaru należy jak ktoś myśli i co robi z uczuciami, jak i relacje z ludźmi, zwłaszcza te trwałe, warunki w których - także dysfunkcyjnie- jednostka nauczyła się żyć.

@wombatDaiquiri tldr tego gonciarza bo myślałem, że chodzi o to że dymał jakieś małolaty, co to za wątek z narkotykami.


PS: Czy mówiłem już, że dochody patoyoutuberów powinny być opodatkowane bonusowo jako szkodliwe społecznie?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przyczyn naszego szczęścia i nieszczęścia nie należy nigdy szukać w świecie zewnętrznym, ale naszych wyobrażeniach o nim. Wiemy to stąd, że w przeciwnym wypadku wszyscy musielibyśmy jednakowo reagować na te same fakty, a tak ewidentnie nie jest, a także stąd, że bardzo często cieszymy się z rozmaitych rzeczy lub się ich lękamy, zanim staną się one faktem.


Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików 


#stoicyzm #filozofia

10734b74-26d6-4bd1-9a3e-1f851767a2ae

@moll Właśnie chodzi o to, że można sie wyćwiczyć i poukładać sobie w głowie, żeby szczęście odczuwać poprzez swój bogaty świat wewnętrzny.

Natomiast każde zdarzenie zewnętrzne jest tylko naszym wyobrażeniem na jego temat i cokolwiek się nie stanie nie musimy odbierać tego jako nieszczęście.

Tak samo jest ze szczęściem, że nie musimy uzależniać szczęścia od zdarzeń zewnętrznych np. będę szczęśliwy jak osiągnę stabilność finansową, będę szczęśliwy jak będę zdrowy, będę szczęśliwy jak znajdę miłość życia. Tylko możemy być szczęśliwi od tak poprostu.

To odczuwanie, o którym piszesz to są właśnie nasze wyobrażenia o rzeczywistości, które poprzez trening możemy sobie sami kształtować i wybierać

Wyjść z rozpamiętywania przeszłości, nie kreować wizji przyszlosci czy to dobrych czy złych, czerpać przyjemnosc z chwili obecnej bo zyjemy Tu i Teraz. To jest recepta na szczęśliwe zycie i można to trenować;)

Zaloguj się aby komentować

Podobny bądź do skały, o którą się ciągle fale rozbijają. A ona stoi, a koło niej usypiają bałwany wody. "O ja nieszczęśliwy, że mnie to spotkało". - Ależ nie tak! Lecz: "O ja szczęśliwy, że chociaż mnie to spotkało, żyję bez smutku, nie gnębi mnie teraźniejszość ani nie boję się przyszłości".


Marek Aureliusz, Rozmyślania 


#stoicyzm #filozofia

b9a82a1a-91fc-4f95-a89c-d250334c7cbd

Zaloguj się aby komentować

Czego libertyn szuka w seminarium?


Wiedzą, że Kościół wymaga celibatu. Wiedzą, co sądzi o gejach. I o wyuzdanym seksie grupowym. Wiedzą też, że właśnie to lubią robić. Ale mimo to pchają się w sutannę. Ale chwila… a jeśli właśnie czegoś nie wiedzą?


„Na badania? A jeszcze co znajdo!”


Arystoteles twierdził, że człowiek z natury dąży do poznania i nawet jeżeli wiedza nie ma praktycznego zastosowania, to jest ceniona sama przez się. Główna rzecz jaką możemy z tego wywnioskować jest taka, że Arystoteles był tylko człowiekiem i też czasami się mylił. Wie o tym każdy lekarz, który co i raz spotyka pacjentów wcześniej lekceważących objawy. Tu paradoks jest tym większy, że bardzo często tacy pacjenci mogliby być wyleczeni gdyby tylko wcześniej zgłosili się do lekarza. Czemu tego nie zrobili?


Bo człowiek z natury nie dąży do poznania. Człowiek z natury dąży do spójności.


Podstawą jakiegokolwiek funkcjonowania w rzeczywistości jest posiadanie na jej temat wiedzy w miarę spójnej. Dzisiejszy dzień mogę jako tako zaplanować, bo nie przewiduję u siebie udaru, wybuchu wojny, pożaru ani nawet awarii prądu. Najbliższe kilka miesięcy też sobie jakoś wyobrażam, bo zakładam, że nie trapi mnie rak trzustki w terminalnej fazie. Takie przekonania są nie tylko praktyczne (bo pomagają jakoś zaplanować przyszłość) ale też wygodne. Bo gdybym dzisiaj się dowiedział, że mam rzucić wszystko i od dziś zacząć żyć na oddziałach onkologicznych, chemią i operacjami… no nawet nie chcę o tym myśleć.


To jednak nie wszystko. Rzeczywistość ma bowiem jeszcze jeden wymiar.


Poza tym „co jest” mamy pewien obraz tego „co powinno być”. Mamy w swoich głowach pewien obraz człowieka i jego działań, które oceniamy pozytywnie i do których aspirujemy. Sami w większym lub mniejszym stopniu za ludzi dobrych się uważamy. A jeżeli się mylimy?


Naturalnie, o tym, że człowiek potrafi nie sprostać stawianym sobie wymogom wiedziano od zawsze. Platon miał słynną alegorię wozu zaprzęgniętego w dwa konie, z których jeden ciągnie wóz w dół, a drugi do góry. Ale wóz miał też woźnicę (czyli rozum) który miał nad końmi panować i prowadzić wóz w dobrą stronę.


Takie przekonania były silne zwłaszcza w XIX wieku, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i USA. Słynna „epoka wiktoriańska” cechowała się wśród klasy wyższej bardzo rygorystycznym podejściem do moralności, zwłaszcza w strefie seksualnej. Uważano, że człowiek (a raczej: biały, w miarę bogaty mężczyzna, bo rasizm, seksizm i klasizm wręcz kipiały w ówczesnym światopoglądzie) może wyćwiczyć w sobie zdolność do sprostania społecznym wymogom. Jeżeli ktoś tego robić nie potrafi to świadczy o jego słabości, zdziecinnieniu i ogólnie rzecz ujmując: to jego problem i jego wina.


Rzeczywiście – człowiek ma pewne możliwości kontrolowania siebie. Ale czy zawsze?


Pod koniec XIX wieku w Wiedniu równie słynny co kontrowersyjny lekarz psychiatra, Zygmunt Freud leczył swoich pacjentów wychodząc z negatywnej odpowiedzi na to pytanie. Freud uważał, że bardzo często nasze pragnienia i niezgodne z kulturalnym wzorcem cechy nie tyle kontrolujemy, co ukrywamy. Zachowujemy się jak ten Janusz nosacz, który nie idąc do lekarza nie dopuszcza do siebie wiedzy o chorobie.


Tyle tylko, że te wyparte pragnienia podobnie jak choroba nie znikają


I podobnie jak choroba dają prędzej czy później o sobie znać. I wtedy na ten przykład osoba przekonana, że należy dbać o zdrowie pali papierosa. Nie wie, że nie powinna? Wie. Ale papieros pomaga jej się zrelaksować po stresującym dniu. Więc summa summarum wychodzi na dobre, nie?


Jasne, że nie. Ale ta oczywista sprzeczność zostaje w głowie usunięta.


Tego typu praktyki chroniące spójność naszego obrazu siebie nazwał Freud, a za nim cała psychoanaliza (której był pionierem) mechanizmami obronnymi. Powyższy przykład jest tylko jednym z wielu możliwości. Pozostając w tej konwencji palacz może dopuścić, że sobie szkodzi papierosami, ale w to miejsce dużo ćwiczy, czym sobie rekompensuje. Albo stwierdzić, że palenie jest tylko skutkiem, a prawdziwą przyczyną są inni ludzie którzy go stresują i w ten sposób „zmuszają” do palenia.


Słynna antropolożka Mary Douglas stała na stanowisku, że „nieczystość” w różnych kulturach oznacza rzeczy, które wymykają się klasyfikacji


Dany człowiek czy dana społeczność przyjmuje klasyfikację czegoś (np. zwierząt) według jakichś reguł (np. pływające/latające). Coś co do żadnej z tych kategorii się nie zalicza z miejsca staje się podejrzane, nieczyste i nienormalne. I tego należy się wystrzegać.


Według psychoanalizy podobnie działa ludzka psychika. Nie potrafi ona zaakceptować szarej rzeczywistości i dąży do tego, by podzielić świat na czarno i biało, siebie stawiając po jasnej stronie. W każdym z nas jest Dr Jekyll i Mr Hyde (nb książka z epoki wiktoriańskiej), gdzie intuicyjnie utożsamiamy się z Jekyllem, a Hyde’a w jakiś sposób próbujemy sobie wytłumaczyć.


W internecie często spotyka się twierdzenia, że każdy homofob i pruderyjny mędrek to kryptogej i libertyn.


W tą stronę to oczywiście nie działa. Jednak rzeczywiście, bardzo często cechy i pragnienia których sami nie akceptujemy pchają nas do robienia czegoś całkowicie z nimi sprzecznymi. Ale równie dobrze może być to forma „ucieczki do przodu” przed czymś innym.


Niektórzy psychoanalitycy w mechanizmach obronnych widzą fundament całej kultury. W tym co robimy ich zdaniem nigdy o to naprawdę nie chodzi, po prostu w ten sposób dajemy ujście nieakceptowanym pragnieniom. Taka teza wydaje się przesadzona, a nawet jeśli to jest tak skonstruowana, że ciężko z nią dyskutować. Ale nie ulega wątpliwości, że hipokryzja chroni nierzadko prawdę tak tajemną, że sami o niej nie wiemy.


PS: Skończyłem tekst, siadam do następnego – wstępniaka do jutrzejszego newslettera. Jak chcesz zobaczyć co mi wyjdzie zapisz się

https://www.filozofiadlajanuszy.pl/newsletter/


PS2: A jeżeli doceniasz czas który poświęciłem na napisanie tego rozważ proszę rzucenie kilku groszy na tacę. Obiecuję, że wydam na głupoty!

https://buycoffee.to/filozofiadlajanuszy


#filozofia #filozofiadlajanuszy #psychologia #ciekawostki

5b753416-3feb-44b9-8585-9e67a7209f2c

Uważano, że człowiek może wyćwiczyć w sobie zdolność do sprostania społecznym wymogom. Jeżeli ktoś tego robić nie potrafi to świadczy o jego słabości, zdziecinnieniu i ogólnie rzecz ujmując: to jego problem i jego wina.

To jest ciekawe, bo na założeniu racjonalnego człowieka opiera się prawo, ekonomia i ogólnie modele społeczne. No ale na tym polegają modele, że muszą być uproszczone.


Stoicyzm który promuje ostatnio @splash545 też się na tym opiera. I te ćwiczenia które on opisuje nawet mi się podobają, ale osiągnięcie stoickiej doskonałości wymagałoby pozbycia się Mr Hyde'a a to jest chyba nierealne

@HolenderskiWafel 

> bo na założeniu racjonalnego człowieka opiera się prawo, ekonomia i ogólnie modele społeczne


Stąd też warto czasem na panujące modele społeczne spojrzeć krytycznym okiem

@HolenderskiWafel Ludzkiej natury nie oszukasz i faktycznie jest to nierealne. O czym świadczy przykład stoickich mędrców, którzy w swoim życiu też nie zawsze zachowywali się po stoicku. Chodzi tylko żeby osiągnąć jakiś procent tej doskonałości, to już będzie dobrze

Zaloguj się aby komentować

Znamieniem wielkiego człowieka jest gardzić krzywdami. Najbardziej znieważającą zemstą jest nieuznawanie kogoś za godnego, by na nim się zemścić. (...) Ten jest szlachetny i wielki, kto zwyczajem wielkiej bestii z całkowitą obojętnością słucha szczekania maleńkich psiaków.


Seneka, Dialogi


#stoicyzm #filozofia

f8a68e17-0426-4ecd-9ba0-d80866585e43

Trochę pasji w życiu się przydaje zaś takie Jezusowe, kompletne ignorowanie krzywd też wcale zdrowe dla społeczeństwa nie jest na dłuższą metę, bo uczy tego, że czego byś nie zrobił to nie ma po tym konsekwencji.


Tylko trzeba pamiętać, że zemsta najlepiej smakuje na zimno.

@DiscoKhan Jezus nie nakazywał ignorowania krzywd lecz ich wybaczanie. To duża różnica. Możesz wybaczyć komuś, że ktoś cię okradł ale oczekiwać zadośćuczynienia.

I co ważniejsze, Jezus też potrafił się wkurwić.

@AdelbertVonBimberstein Se można oczekiwać, skoro ktoś się nie poczuwa.

Machiavelli miał na ten temat inne zdanie: Ludzi należy albo zjednywać sobie pieszczotą, albo niszczyć, bo za drobne krzywdy będą się mścili, a doznawszy wielkich nie będą już w stanie.

Zaloguj się aby komentować

Gdzieś wyczytałem, że Hitler wspominał jakoby gdyby nie kariera polityczna to skończyłby jako filozof. W sumie nie jestem zdziwiony. Wiemy, że wykazywał zainteresowanie Nietzschem, ale i Schopenhauerem. Przyznał się też, że czytał Marksa i choć nie zgadzał się z jego ogólnymi wnioskami to zaczerpnął od niego parę pomysłów. Ludzie tworzący i propagujący ideologie zwykle wykazują właśnie filozoficzną ciekawość. Pytanie więc jakim byłby filozofem gdyby obrał inną drogę życia. Osobiście stawiam na egzystencjalizm mocno bazowany na nietzscheanizmie. Możliwe też żeby poszedł w stronę jakiegoś ezoteryzmu jak Evola bo miał zainteresowania również w tej dziedzinie. Końcowo mógłby nieco zainspirować postmodernizm jak i inni egzystencjaliści. Ciekawi mnie jednak wasze zdanie.


#filozofia #przemyslenia #hitler #historia

ca0cd6a1-3b35-4bdb-bcff-3c2ef58e372c

@Al-3_x ezoteryką podobno interesował się tylko z przymusu. potrzebował wsparcia całkiem silnego lobby parającego się w.w tematyką

@Rudolf Z tego co wiem to Jörga Lanza von Liebenfelsa Hitler czytał już w młodości jeszcze zanim doszedł do władzy czy wykazywał zainteresowania polityką.

@Rudolf tak, matrony klasy średniej i wyższej co łożyły na partię miały na to fazę, bo taka moda była wtedy, nie było jeszcze TV, kino raz w tygodniu max, to sobie seanse urządzali, ale miał w partii kilku co byli w to realnie wkręceni.

Zaloguj się aby komentować

Gdyby ktokolwiek miał zamiar podporządkować twoje ciało władzy przypadkowej osoby, byłbyś tym faktem poirytowany; czy nie wstydzisz się zatem tego, że podporządkowujesz swój umysł władzy napotkanego przypadkowo człowieka, czyli dopuszczasz do siebie niepokój i zmartwienia, gdy tylko ta osoba postanowi ci nawymyślać?


Epiktet, Diatryby 


#stoicyzm #filozofia

527bf1f4-e152-42e7-bdd5-0c80e82f083b

Zaloguj się aby komentować

Musimy codziennie pamiętać, że możemy nie dożyć wieczora, ale nie możemy tracić życia na wybieranie trumny


Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików

#stoicyzm #filozofia

d368b4c6-3e6a-4eb2-a13c-44a35cf26db7

Ostatnio na #filozofia widzę posty o stoicyzmie. Oczywiscie nie mam nic do ludzi, którzy lubią, postują to, coś tam coś tam, żyjemy w wolnym kraju. Osobiście nie lubię stoicyzmu, z kilku względów:


  • separacja umysłu/jednostki od środowiska,

  • traktowanie kontroli emocji jako powinności i czegoś co daje komfort,

  • co za tym idzie - odrzucenie świata takim jaki jest, pozostanie wobec rzeczywistości neutralnym

  • negatywne jak i pozytywne emocje (nawet skrajne) to silne motywatory w życiu, walka z nimi jest bez sensu,

  • filozofia stoicyzmu w XXI w. traktowana jest jako samo-rozwojowa filozofia, a wiec akceptuje ideę, że obecnie człowiek jest w pewnym sensie wybrakowany

  • samo operowanie konceptami: cnota, natura, które są pojęciami traktowanymi obiektywnie/absolutnie zamiast relatywnie i osobiście


Nie wiem, może ktoś rozwieje moje wątpliwości, powie że się zgadza albo nie.


#stoicyzm #filozofia

614137ac-1c37-4d11-9a97-5e7e28ff21c0

Każda ideologia/filozofia/religia doprowadzona do ekstremum staje się debilna.


Natomiast współczesny świat żeruje na nakręcaniu ludzi emocjonalnie, więc odrobina

stoicyzmu raczej nie zaszkodzi.

Separacja umysłu od środowiska, faktycznie tak jest, jednak tylko w określonych okolicznościach. Chodzi o to, żeby w trakcie odczuwania negatywnych emocji np. gniewu, spróbować stanąć jakby z boku i spojrzeć na całą sytuację z perspektywy obserwatora, a dzięki temu nabrać bardziej obiektywnego obrazu sytuacji. Można zareagować wtedy tak jak się chce, a nie tak jak podpowiadają nam emocje.


To prawda, że stoicyzm głosi żeby starać się wyzbyć negatywnych emocji np. gniewu czy strachu ponieważ emocje te działają na nas negatywnie i poddawanie się im nie przysporzy niczego dobrego. Czyli kontrola emocji jak pisałeś.


Stoicyzm głosi właśnie przyjmowanie świata i rzeczywistości taką jaka jest i jaka by nie była akceptację jej, a wręcz pokochanie swojego losu - Amor fati. Pozostanie wobec rzeczywistości neutralnym? Nie sądzę, bo wbrew pozorom stoicyzm to filozofia bardzo optymistyczna, która nakazuje cieszyć się życiem i odczuwanie radości jest jak najbardziej w porządku. Jedynie nakazuje ograniczyć przyjemności i wpływ negatywnych emocji.


Negatywne i pozytywne emocje to motywatory w życiu, jak najbardziej. Stoicyzm faktycznie nakazuje ograniczyć wpływ emocji negatywnych. Czy pozytywnych? To zależy, jeśli jest to taki twardy stoicyzm to także, jeśli stoicyzm reformowany to nie nakazuje ograniczać wpływu pozytywnych emocji.

Masz rację, że kierując się filozofią stoicką odcinasz się od tego rodzaju motywatorów. Nie jest to filozofia idealna i wszechstronna. Coś się zyskuje dzięki stoicyzmowi, a coś się traci.


Wybrakowanie człowieka jako element stoicyzmu, nie jestem w stanie się zgodzić. Stoicy głoszą jedynie, że człowiek pod wpływem różnych życiowych doświadczeń traci umiejętność pierwotnej radości z życia. Ten cały stoicki samorozwój nastawiony jest na odzyskanie tej umiejętności, której tak jakby się zapomniało. Najwięcej co można uzyskać dzięki stoicyzmowi to właśnie radość z życia i losu, niezależnie w jakich okolicznościach się znajdziemy. Jest to zbliżone do buddyjskiego oświecenia


Koncepty cnoty i natury są obecne w klasycznym stoicyzmie, a we współczesnym są praktycznie pomijane


Możliwe, że są lepsze filozofie od stoicyzmu. Nie jest to filozofia idealna. Jeśli o mnie chodzi to przed poznaniem stoicyzmu wiodłem życie nieprzemyślane. Wcześniej tłumiłem negatywne emocje przy pomocy alkoholu i marihuany. Stoicyzm dał mi narzędzie żeby sobie radzić z problemami, czy uczuciem niepokoju bez używek. Teraz dzięki praktyce stoickiej pozbyłem się wieloletnich nałogów, a także nauczyłem sobie radzić ze stresem i problemami małymi i dużymi. Wcześniej tego nie potrafiłem. Stoicyzm pozbawia mnie motywatorów wynikających z emocji, ale pozwala mi na spokojne, przemyślane życie, wolność od nałogów i strachu. Dla mnie jest więcej plusów niż minusów i mi na pewno służy


Nie wiem czy tam wyżej nie napisałem jakichś głupot, bo nie jestem specjalistą od filozofii, a jedynie kimś kto liznął trochę stoicyzmu i uznał, że ma on pozytywny wpływ na jego życie

@splash545 Ok, dzięki za odpowiedź, z samym konceptem Amor-Fati tez sie zgadzam ale chyba bardziej z perspektywy Nietzschego. Dobrze, że dzięki temu czujesz się lepiej.

Zaloguj się aby komentować

Sztuka życia jest bowiem sztuką właściwego zarządzania wyobrażeniami.


Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików


@SuperSzturmowiec pisałeś, że stoicyzm z książki jest dla Ciebie abstrakcją.

W tym odcinku podcastu autor książki w bardziej życiowy, przyziemny sposób wyjaśnia jeden z podstawowych zagadnień stoicyzmu.

Omawia czemu może się nie udawać i czemu nigdy nie uda się w stu procentach, jakie są ograniczenia. A także co zrobić żeby zaczęło się udawać, co to nam może dać i do czego faktycznie możemy dojść.

Podaje też przykłady ze swojego życia.

Podcast nie jest długi - 27 minut. Myślę, że jeśli ktoś byłby zainteresowany jak zacząć wprowadzać stoicyzm do swojego życia to warto przesłuchać

https://youtu.be/6f61oAtc2aQ?si=VbjmmF7ApNRDt9oN


#stoicyzm #filozofia

489e5501-7e8f-438e-9f25-2697744c4f46

@splash545

Kupiłem parę miesięcy temu Marka Aureliusza "przemyślenia" ale nie mogłem skończyć i jakoś zostawiłem go na półce. Teraz w pracy dzięki tobie włączyłem sobie darmowy fragment sztuki życia i muszę przyznać, że wciągnęło mnie i kupuję zaraz żeby słychać dalej. Wrócę też do przemyśleń. Dzięki stary

@Szoguniasty Rozmyślania

Powiem Ci, że na początku przygody ze stoicyzmem też próbowałem ją czytać i się odbiłem błyskawicznie.

Polecam ją dopiero jak już skończysz czytać Sztukę życia, nie wcześniej i obczaj sobie ten podcast Myślnik Stankiewicza

Bardzo się cieszę, że dzięki moim postom ktoś zainteresował się znów stoicyzmem, po to je wrzucam

Misja wykonana, pora na CSa xd

@splash545 @SuperSzturmowiec właśnie ta książka jest jak najdalsza od abstrakcji. To gotowy przepis jak zacząć żyć po stoicku. Już prościej i jaśniej nie da się tego napisać. Być może jest to trudne, niepojęte, albo takie się wydaje na początku ale absolutnie realne do wdrożenia.

@tmg Zgadzam się z Tobą w stu procentach.

Chociaż jak napisałem wyżej, jednak da sie jeszcze prościej wytłumaczyć, jak w tym podcascie

Zaloguj się aby komentować

Ważne jest dla nich (stoików), że nie ma determinacji absolutnej, że istnieje wolność wyboru i sądu, a wyobrażenia są czymś różnym od rzeczy i zdarzeń. Nie to się liczy, że ludzie na ogół nie kontrolują tego, co myślą, ale że ten, kto chce, ten może kontrolować. Wiemy że to jest możliwe, skoro byli tacy, którym się udało


Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików

#stoicyzm #filozofia

ffbf768d-7c52-43aa-b803-d9d460e1b114

@SuperSzturmowiec Na początku dla mnie też było trudno tzn rzadko kiedy się udawało.

Jestem jednak systematyczny i regularnie na codzień próbowałem wprowadzać stoicki sposób myślenia.

Każdego następnego ranka robiłem stoicki rachunek sumienia i analizowałem każdą sytuację z dnia poprzedniego i rozliczałem sam siebie z tego co mi się udało, a co nie. Potem myślałem o tym jak w danej sytuacji chciałbym się zachować i następnym razem gdy znajdowałem się w podobnej sytuacji już łatwiej było mi się zachować tak jakbym chciał, bo już wcześniej miałem to przemyślane, a sytuacja już mnie tak nie zaskakiwała.

Zajęło mi to jakiś dobry miesiąc, żeby zaczęło mi wychodzić, ale w jakiś stopniu się udało i jestem zadowolony z efektów

A no i to wszystko o czym pisałem w dalszym ciągu robię codziennie

@SuperSzturmowiec Jeszcze Ci powiem, że ja tą książkę czytałem prawie 2 miesiące. Codziennie albo co drugi dzień czytałem jeden rozdział, a później myślałem o tym co przeczytałem i próbowałem wprowadzać w życie. W dni w które nie czytałem słuchałem podcastów albo Tomasza Mazura, albo Piotra Stankiewicza. W tych podcastach znalazłem inne spojrzenie na te same zagadnienia co w książce. I tak dzień po dniu, na codzień obcując ze stoicyzmem moje życie zaczęło się zmieniać.

Tylko trzeba jak na siłce ćwiczyć codziennie, albo przynajmniej 3 razy w tygodniu

@wombatDaiquiri 'Aleksytymicy nie potrafią odróżniać pobudzenia emocjonalnego od fizjologicznego, skupiają się na fizjologicznych objawach towarzyszących przeżywaniu emocji i przypisują im zewnętrzne źródła (np. dreszcz wywołany podnieceniem jako efekt przeciągu). Nie rozumieją, że odczuwane przez nich doznania fizjologiczne są przejawem doznawanych przez nich emocji'


Oczywiście, że jest. Cały stoicyzm jest zaprzeczeniem aleksytymii. Polega na zrozumieniu, że wszystko co odczuwamy każde doznanie i emocja są tylko naszymi wyobrażeniami na wydarzenia zewnętrzne.

W stoicyzmie chodzi o to, żeby uświadomić sobie, że te wyobrażenia pochodzą tylko od nas samych i jesteśmy w stanie je rozpoznawać i kontrolować

Zaloguj się aby komentować