#filozofia

37
834

Zapraszam również na mój profil instagramowy, gdzie planuję wrzucać dwa formaty wpisów w formie krótkich prezentacji.


  1. "Pięć idei w...." gdzie krótko pokazuję idee jakie można odkryć w znanych dziełach popkultury. (pierwszy odcinek o Władcy Pierścieni)

  1. "i co w tym niezwykłego?" czyli opis kontekstu kulturowego i ideowego dzieł sztuki współczesnej i nowoczesnej, który pozwala lepiej docenić utwory pozbawione artystycznego warsztatu (na początek "Fontanna" Duchampa)

https://www.instagram.com/filozofiadlajanuszy/


#filozofia #filozofiadlajanuszy #sztuka

Zaloguj się aby komentować

Szkoła nie powinna przygotowywać do pracy, ale do tego kim się jest poza nią


Istnieje mroczna strona filozofii czy sztuki. Na wszystkich wybitnych twórców i myślicieli ktoś musiał pracować.


Kiedy myślimy na przykład o antycznej Grecji wyobrażamy sobie Platona, Fidiasza czy Peryklesa.


Zapominamy jednak o tym, że zdecydowana większość mieszkańców np. Aten nie miała publicznie nic do gadania. Oprócz kobiet stanu wszelkiego była też rzesza niewolników (choć nie tak liczna jak w Imperium Rzymskim).


Lubimy myśleć o sobie jako o potomkach szlachty, tymczasem jednak prawie 90% mieszkańców I RP stanowili chłopi pańszczyźniani pozbawieni niemal wszelkich praw. Bez ich wysiłków żaden pałac czy dworek by nie powstał.


Stan ten trwał przez całe tysiąclecia. Jednak gdy w XVIII wieku wybuchła rewolucja przemysłowa sprawy zaczęły się zmieniać.


Coraz więcej rzeczy można było zrobić przy użyciu maszyn i energii innej niż siła mięśni ludzkich. Od razu też pojawiły się pomysły, że postęp nauki i techniki rychło wyprowadzi ludzkość z krzywd czynionych przez ciemnotę i niemożliwą do opanowania naturę.


I co się okazało? Że po części Ci wszyscy optymiści mieli rację.


Dzięki postępowi medycyny dzieci przy porodzie przestały padać jak muchy. Wydłużyła się też o kilkadziesiąt lat oczekiwana długość życia. Dziura w zębie czy zapalenie wyrostka przestały być śmiertelnym zagrożeniem. Ale to jedna strona medalu. Druga jest taka, że pojawił się czas wolny.


Przeciętny człowiek AD 2023 pracuje na chleb zdecydowanie mniej nie tylko niż jego chłopski przodek w 1723.


Jak byłem mały to moja mama miała jeszcze „pracujące soboty”. Obecnie coraz więcej mówi się o dalszym skróceniu tygodnia pracy, dołożenia kolejnych dni urlopu a nawet wprowadzenia UBI – bezwarunkowego dochodu podstawowego, wypłacanego bezwzględnie każdemu obywatelowi w wysokości takiej, że bez kiwnięcia palcem jest w stanie przeżyć.


Wizja? Pierwsza jest wspaniała.


Starożytne Ateny w XXI wieku, ale bez niewolników, bez zamykania kobiet w domu a nawet bez wykorzystywania zwierząt. Każdy mając zapewnioną pełną lodówkę i ciepłą wodą w kranie będzie mógł poświęcić się autentycznej samorealizacji. Bycie filozofem, wynalazcą czy artystą nie będzie zastrzeżone dla „klasy próżniaczej” lub tych, którzy będą potrafili swój talent spieniężyć.


Ale druga wersja jest zdecydowanie mniej fajna


Tłumy pozbawionych własnej tożsamości konsumentów, łykających coraz bardziej żałosną papkę dostarczaną przez wielkie koncerny. I dotyczy to zarówno przedmiotów materialnych jak i tworów kultury duchowej. Pogoń za płytkim acz intensywnymi emocjami dostarczany zarówno przez coraz bardziej zaawansowane technologie medialne jak i przez różne substancje chemiczne. Wszystko to po to, by zabić poczucie wielkiej, życiowej pustki.


Co zdecyduje o tym jaka przyszłość nas czeka? W dużej mierze to o czym zawsze rozmawia się na początku września: edukacja.


W XIX wieku przymus szkolny stał się powszechny w różnych krajach Europy. Ktoś może powiedzieć, że jest to bezwzględnie pozytywne zjawisko i tylko szaleniec mógłby się do niego przyczepić. A jednak tacy szaleńcy się znaleźli.


W głośnej książce „Schooling in capitalist America” wywodzący się z marksistowskich tradycji autorzy zaznaczają, że za upowszechnieniem obowiązku szkolnego nie stała bynajmniej idea niesienia kaganka wiedzy wśród ciemnej ludności, lecz zdecydowanie bardziej prozaiczny fakt: potrzeba odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. Kapitalistyczny system produkcji potrzebował ludzi którzy mają szereg umiejętności (przede wszystkim czytania i pisania) bo to usprawniało pracę, a co za tym idzie redukowało koszty. Krótko mówiąc – szkoła miała być „fabryką” pracowników dla innych fabryk.


Do podobnych wniosków, choć z zupełnie innej strony doszedł konserwatywny filozof edukacji i rektor Uniwersytetu Chicagowskiego w latach 40-tych Robert Hutchins.


Hutchins był zdecydowanym przeciwnikiem edukacji zawodowej. Po pierwsze – argumentował – najlepszym sposobem nauki zawodu jest rzeczywista praca w tym zawodzie, a nie uczenie się teorii. Nb przypomina się tu Kant który wskazywał, że stosowanie teorii w praktyce (jak i budowanie teorii na bazie praktyki) jest możliwe dzięki władzy sądzenia, która się wyrabia wraz z jej stosowaniem. Po drugie zaś, szkoła nie nauczy kogoś umiejętności zawodowych na całe życie, bo w międzyczasie technologia i gospodarka znacznie się zmienią. Hutchins uważał, że szkoła powinna dać człowiekowi przede wszystkim umiejętności uniwersalne, takie które są potrzebne w każdej roli w jakiej w życiu występujemy.


Dziś zdecydowanie bardziej niż kilkadziesiąt lat temu widzimy, że wyalienowana praca zawodowa nastawiona tylko i wyłącznie na zdobycie środków do życia będzie przechodzić do historii. Zyskana w to miejsce wolność jest błogosławieństwem, ale i wyzwaniem. Aby mu sprostać, trzeba się dobrze przygotować.


PS: Jeżeli chcesz mieć pewność, że dostaniesz moje treści (także wpisy na IG i YouTube) to wejdź w link poniżej i w okienku na dole podaj swój adres e-mail. Regularnie otrzymasz ode mnie newsletter zawierający przegląd moich materiałów + kilka drobnych bonusów (poprzedni wstępniak liczył prawie 4000 znaków, to już całkiem niezły wpis!)


https://www.filozofiadlajanuszy.pl/newsletter/


PS2: Jeżeli podoba Ci się to co robię możesz mnie wesprzeć drobnym datkiem w linku poniżej


https://buycoffee.to/filozofiadlajanuszy


#filozofia #filozofiadlajanuszy #edukacja #antykapitalizm #revoltagainstmodernworld

77c9a78c-e9a7-4241-b924-112a4f716010

Miałem kilka miesięcy całkowitego wolnego i nie polecam nikomu, kto potrzebuje do rozrywki więcej niż butelka i telewizor. Po tym czasie musiałem się na nowo rozpędzić, bo chęci opadły, pamięć nie była aż tak potrzebna, wyczucie czasu zniknęło, a przede wszystkim miałem zamułę. W takim stadium każdy dzień wygląda niemal identycznie, nie ma wyzwań, wszystko można zrobić "jutro". Idzie depresji dostać jak się nie ma jakiejkolwiek odskoczni.

Bardzo ciekawy temat, będziesz jeszcze o nim pisać? A może polecisz jakieś dobre książki?


Zapisałbym się na newsletter, gdybym nie ograniczał skrzynki mailowej do spraw związanych, tak a propos, z moją pracą. No ale będę obserwować cię tutaj i na FB!

@loginnahejto.pl Myślę, że głównym problemem jest fakt, że my jako ludzie nie jesteśmy z samej naszej natury w ogóle przystosowani do obecnego środowiska którego sami jesteśmy twórcami.

Zaloguj się aby komentować

"W obliczu czy to małych, czy dużych przeciwności losu, nawet gdy cały świat Ci się zawali. Tylko od Ciebie zależy czy usiądziesz i będziesz biadolił, czy udowodnisz sobie, że masz klasę mordo"

- Epiktet


"Miej wyjebane a będzie Ci dane"

- Seneka


#stoicmeme #falszywecytaty #stoicyzm #filozofia

f51672b0-4068-4e6e-8904-8a2a6ab49b7d

'W starożytnym Rzymie, stoicki filozof Seneka założył miasto oparte na stoickiej filozofii, gdzie wszyscy żyli zgodnie z naturą, byli szczęśliwi i cnotliwi.'


'Był to raj na ziemi, w którym wszyscy przestrzegali stoickich nauk.

- Czy mogę kupić chleb?

- Była susza, więc nie ma chleba

- Jest to niezależne ode mnie, więc nie ma wpływu na moje szczęście'


'Ale wtedy wódz Agamemnon przybył, aby podbić stoickie miasto.

- Doszczętnie spalę to miasto, jeśli się mi nie podporządkujesz'


'- W porządku, nie przeszkadza nam to'


'- Chwila... Co on powiedział?

- Myślę, że powiedział, że im to nie przeszkadza

- W porządku... Myślę... Uh... Więc puścić to miasto z dymem.'


'- Jest okej.'

Zaloguj się aby komentować

Chęć osiągnięcia celu będzie cię pchała do działania. Stawiając sobie dostatecznie ambitne cele nigdy nie uda ci się ich osiągnąć w pełni. Natomiast unikając stawiania sobie celów unikniesz ryzyka niepowodzenia.


Wybierz mądrze.


#regresosobisty #rozwojosobisty #filozofia #psychologia

Zaloguj się aby komentować

Co o Sztucznej Inteligencji mówią kasy samoobsługowe w Biedronce


Znam różne legendy: o Królu Arturze, o Popielu co go myszy zjadły. Ostatnio słyszałem jeszcze jedną: o człowieku, który zrobił duże zakupy i nie musiał wzywać pomocy do kasy samoobsługowej.


„Każdy aspekt uczenia się lub inny przejaw inteligencji może być tak precyzyjnie opisany, że komputer jest w stanie go naśladować”


Ten cytat nie padł wczoraj. Jego autorem jest John McCarthy a słowa te wypowiedział w 1956 roku na konferencji w Dartmouth, które to wydarzenie uważa się powszechnie za początek badań nad sztuczną inteligencją. Naturalnie, pomysł o tym, że maszyna może zyskać władze umysłowe człowieka pojawił się już w starożytności, jednak tym razem naukowcy mieli poważne podstawy sądzić, że fantastyczne idee mogą okazać się możliwe do rychłego urzeczywistnienia.


Skąd ten optymizm?


Kilka lat wcześniej odkryto, że neurony, komórki mózgowe odpowiedzialne za szeroko rozumiane myślenie zachowują się podobnie do elementów procesora. Są mianowicie albo aktywne, albo nieaktywne. Nie ma pomiędzy tymi pozycjami żadnych stanów pośrednich.


Uznano więc, że powtarzana od czasów Thomasa Hobbesa i Gotfryda Leibnitza (XVII wiek!) idea, że całe procesy myślowe można sprowadzić do zespołu obliczeń matematycznych właśnie wydawała się potwierdzona. No bo skoro mózg działa analogicznie (tak wtedy wierzono) do służących do obliczeń komputerów to nic tylko napisać odpowiednie oprogramowanie, dać odpowiednią moc obliczeniową i mamy sztuczną inteligencję!


Na początku szło nawet sprawnie.


Powstawały coraz bardziej skomplikowane programy ogrywające ludzi w szachy, rozwiązujące skomplikowane zadania matematyczne czy wyszukujące nowe powiązania w zbiorach danych z różnych dziedzin nauk ścisłych. Gdzie powstał problem?


A no wtedy, kiedy komputer miał dosyć proste zadanie: przetłumaczyć tekst z angielskiego na rosyjski


Chodziło na przykład o zdanie: „Duch jest silny, ale ciało słabe”. Jak tłumaczył komputer? „Wódka jest mocna, ale mięso zepsute”. Podobnych błędów była masa. „Sztuczna inteligencja” kompletnie nie wyłapywała takich rzeczy jak metafora, podtekst czy ironia nawet na poziomie który wykazywał czterolatek. Stało się jasne, że ówczesne komputery nie rozumiały języka.


Żeby jednak pojąć dlaczego tak się stało weźmiemy na warsztat tytułową kasę samoobsługową.


Z punktu widzenia kasy mamy bazę danych połączoną z wagą w strefie pakowania i czytnikiem kodów kreskowych. Idea jest taka, że kasujemy produkt i umieszczamy w strefie pakowania. Komputer monitoruje wagę zadeklarowanych produktów z tym ile powinny one ważyć wg bazy danych. W ten sposób ma sygnalizować że jest tam coś, czego nie skasowaliśmy.


Problem polega na tym, że ta procedura dosyć słabo opisuje to w jaki sposób zachowujemy się przy kasie. Nie uwzględnia bowiem poprawiania pakowanych zakupów, odkładania portfela czy torebki, wyjmowania czegoś z torby celem przełożenia do innej. Krótko mówiąc nasze zachowanie przy kasie jest spontaniczne i elastyczne, a przy tym banalne i wręcz odruchowe. Natomiast dla komputera to arcyskomplikowane procesy.


Problem ten zauważył już w latach 60-tych Henry Dreyfus, jeden z najzagorzalszych przeciwników idei, że maszyna jest w stanie osiągnąć status „mocnej SI”, czyli takiej którą można w pełnym słowa tego znaczeniu określić jako „myślącą”.


Jeden z argumentów jakie przytaczał Dreyfus dotyczył właśnie takich banalnych zachowań. Idąc za Martinem Heideggerem rozróżniał on nasz stosunek wobec rzeczy jako „podręcznych” i „naocznych”. Stosunek ten najłatwiej wyjaśnić odwołując się do przykładu klawiatury. Każdy lub prawie każdy kto czyta ten tekst zapewne pisze na niej sprawnie, intuicyjnie odnajduje kolejne klawisze nawet nie patrząc na klawiaturę. Mam więc proste pytanie… jaka literka znajduje się po prawej stronie literki „Y”? No właśnie… z tym, bez patrzenia już gorzej. Pisząc na klawiaturze korzystamy z niej w trybie „podręczności”. Dyskutując o układzie klawiszy zaczynamy rozpatrywać ją naocznie. Podobnie się dzieje kiedy coś się zepsuje. Nie zwracamy uwagi na pracę czajnika czy lampy dopóki gotują wodę albo świecą.


Sztuczna inteligencja generacji którą krytykował Dreyfus kompletnie nie miała trybu podręczności


Dla niej nie istniało nic do czego nie miała wgranej instrukcji. Stąd i komputer w kasie samoobsługowej, który ciągle działa w podobny sposób wariuje kiedy zaczynamy coś grzebać przy zakupach na wadze, albo pojawia się jakaś, dla nas wręcz niezauważalna okoliczność, której nie przewidują instrukcje.


Prace Dreyfusa, podobnie jak Johna Searle’a wywarły ogromny wpływ na rozwój Sztucznej Inteligencji.


Obecne modele AI, na których bazuje m.in. Chat GPT polegają na zupełnie innym spojrzeniu, również nawiązującym do pracy ludzkiego mózgu. Polega on na tym, że komputer „uczy się” rozpoznawać anomalie i na ich podstawie weryfikować instrukcje. Przykładowo kasa wyposażona w SI obecnej generacji po kilku błędach anulowanych przez pracownika obsługi „nauczy się” że taka sytuacja wcale błędem nie jest. Analogicznie połączenia między neuronami w naszym mózgu z czasem wzmacniają się lub zanikają, w zależności od tego jakie dane otrzymujemy z zewnątrz.


Czy takie podejście oznacza, że SI zaczęła „myśleć”? Cóż – to temat na osobny wpis, choć z góry uprzedzę, że w świetle stawianych zarzutów tak szybko bym tego przekonania nie podzielił.


PS: Jeżeli chcesz mieć pewność, że dostaniesz moje treści bez oglądania się na algorytmy social media i w jednym miejscy (planuję też tworzyć wartościowe wpisy na IG i YouTube) to wejdź w link poniżej i w okienku na dole podaj swój adres e-mail. Regularnie otrzymasz ode mnie newsletter zawierający przegląd moich materiałów + kilka drobnych bonusów


https://www.filozofiadlajanuszy.pl/newsletter/


#filozofia #filozofiadlajanuszy #sztucznainteligencja #technologia #komputery #chatgpt

2ee85657-4b09-4f25-93d3-c80db8938adb

Zaloguj się aby komentować

Trochę pozmieniałem stronę i z zakładki "O blogu" zrobił się nawet fajny tekst polemizujący z trzema zarzutami jakie się wobec filozofii rzuca: że jest mętna, że jest niepraktyczna i że w przeciwieństwie do nauk ścisłych nic nowego nie wnosi. To pierwszy powód dla którego warto wejść w ten link.


A dwa, że na dole tego wpisu jest okienko gdzie można podać swój adres e-mail. Na ów adres będę co jakiś czas przesyłał newsletter ze zbiorkiem całej mojej wartościowej aktywności w social mediach. Masz więc pewność, że wszystko do Ciebie dotrze, bez łaski właścicieli portali maksymalnie tnących zasięgi. Więcej o newsletterze TUTAJ.


#filozofia #filozofiadlajanuszy

Zaloguj się aby komentować

Dugin mógł trochę racji co do przewidywań, że zachodnie elity są nastawione na obranie kierunku cywilizacyjnego w stronę posthumanizmu i transhumanizmu. Tutaj odwołuje się do bardzo ciekawej persony jaką jest Yuval Noah Harari. Jest to konkretnie Izraelski historyk i profesor na Wydziale Historii Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Szerzej jednak jest znany jako autor bestsellerów dotyczących tematów historycznych i interdyscyplinarnych. Wcześniej natomiast odbył studia postdoktoranckie w zakresie historii jako stypendysta Yad Hanadiv Fundacji Rotschildów. Obecnie jest bliskim współpracownikiem i doradcą Klausa Schwaba oraz jedną z wielu osobistości Światowego Forum Ekonomicznego. Oprócz tego jako ciekawostkę mogę dodać, że fanem jego książek jest sam Mark Zuckerberg, który polecał je swoim współpracownikom.


Żeby jednak wyjaśnić o czym konkretnie ten człowiek piszę, że zdobył taki rozgłos zarówno wśród zachodnich elit jak i mas, odwołam się do jego jednej z jego najsłynniejszych publikacji czyli dzieła "Homo deus. Krótka historia jutra". Autor przedstawia nam tam wizje futurystycznej przyszłości gdzie to człowiek w pogoni za szczęściem i nieśmiertelnością będzie chciał dalej rozwijać technologie. W pewnym momencie jednak ma to doprowadzić do powstania superczłowieka czyli tytułowego homo deus, który osiągnie nieśmiertelność. Jest to ciekawa wizja choć wielu (w tym i ja) powiedziałoby, że jest ona przesadnie optymistyczna. Tak czy inaczej Yuval to człowiek, który ma zdecydowanie dość znaczący status w środowiskach wpływowych ludzi (chociaż by ze względu na jego pozycje w WEF) i jego idee mogą mieć realny wpływ na naszą przyszłość.


Przy okazji wołam @dsol17 bo on lubi tego typu tematy.


#filozofia #revoltagainstmodernworld #przemyslenia

80d45de7-718b-42aa-828f-34bff99e30be

Zaloguj się aby komentować

Ej spać nie mogę i tak mnie naszło.


Czasem można spotkać opinie, że odkrycie Ameryki było dla ówczesnych ludzi tym czym dla nas podróże w kosmos, inni mówią, że to gówno prawda.


No i teraz postawmy się, że jesteśmy zwykłym szarym człowiekiem, idziesz sobie ulica i widzisz ogłoszenie, że szukają ludzi do podróży na Marsa, jestem pewien, że każdy puknie się w głowę i pomyśli, co za gówno.


A teraz jesteś człowiekiem w 1492 i widzisz ogloszenie, że szukają ludzi do odkrycia zachodniej drogi do Indii. Ciekawe czy ludzie myśleli tak jak my dzisiaj, czy jednak ahoj przygodo.


Tak wiem. Kolumb nie odkrył Ameryki, tak wiem, nie był pierwszy itp.

Alee chodzi o sam fakt podejścia ludzi w tamtych czasach i obecnych.


#filozofia #przemyslenia

Jaka zachodnia droga jak Ziemia jest dyskiem, Indie są na wschodzie, na zachodzie jest otchłań na granicy dysku. Herezje jakieś opowiadasz

Zaloguj się aby komentować

Proszę nigdy nie mylić konserwatysty z osobą wierzącą. Przykładem niech będzie chrześcijański filozof, Lew Tołstoj. Człowiek ten propagował chrześcijańską odmianę anarchizmu. Krytykował także militaryzm. Potępiał spożywanie mięsa, picie alkoholu, palenie tytoniu. Był również pacyfistą i opowiadał się za pokojową drogą do zmiany społeczeństwa. No i jeszcze można wspomnieć, że potępiał kierowanie się popędem seksualnym w życiu.


Teraz skontrastujmy to z poglądami wygłaszanymi przez konfederacje. Memcen tworzy własny browar i spotyka się ze swoimi wyborcami przy wspólnym piwie. Korwin miał już kilka żon i mnóstwo kochanek. Dziambor ubolewał, że animowany królik był mniej seksowny w bajce niż w oryginale. Braun chce zmilitaryzować kraj, a o ich wspólnym podejściu do zwierząt czy propagowaniu zamordyzmu nawet nie ma co wspominać. Natomiast dla nich prawdziwym bogiem jest kapitalizm i wolny rynek. Mówiąc krótko Mammon, biblijny demon będący personifikacją chciwości i pieniędzy. Jakby nie patrzeć wychodzi na to, że większość konfederatów to banda dekadenckich degeneratów.


#4konserwy #neuropa #revoltagainstmodernworld #chrzescijanstwo #filozofia #antykapitalizm #polityka #konfederacja

068523f2-b99f-4342-bce8-6915a99ae098

Proszę nigdy nie mylić konserwatysty z osobą wierzącą. Przykładem niech będzie chrześcijański filozof, Lew Tołstoj. Człowiek ten propagował chrześcijańską odmianę anarchizmu.


@Al-3_x Wpadasz tutaj trochę w "no true scotsman fallacy". Z szerokiej grupy ludzi wybierasz tych, których podziwiasz jako reprezentantów tej grupy, i następnie pozostałych odsuwasz na bok jako nieprawdziwych członków grupy.


Realia tutaj są takie, że większość konserwatystów identyfikuje się jako chrześcijanie, i większość chrześcijan (przynajmniej w Polsce) będzie miała poglądy wpadające w konserwatyzm. Katolicyzm (będęący najpopularniejszą odmianą chrześcijaństwa w Polsce) narzuca szereg postaw konserwatywnych, więc nie sposób je od siebie oddzielać.


W mojej ocenie wysoki poziom hipokryzji jest inherentną częścią chrześcijaństwa (a pewnie i wielu innych religii, ale tylko chrześcijaństwo w miarę dobrze znam), tak więc nie ma nic nietypowego w tym, że wyznawcy religii czyniącej z ubóstwa cnotę gonią za pieniędzmi.

@LondoMollari 


Realia tutaj są takie, że większość konserwatystów identyfikuje się jako chrześcijanie, i większość chrześcijan (przynajmniej w Polsce) będzie miała poglądy wpadające w konserwatyzm.


Tak, to prawda. Nie jest to jednak bynajmniej stała reguła i to głównie chciałem pokazać.

@LondoMollari 

no true scotsman fallacy

Dzięki, nie znałem


W mojej ocenie wysoki poziom hipokryzji jest inherentną częścią chrześcijaństwa

Rozwiniesz proszę?

W którym momencie istota chrześcijaństwa opiera się na hipokryzji?

Zachowuje się hipokrytycznie, z tym się zgodzę. Natomiast nie mogę znaleźć przykładu gdzie hipokryzja byłaby jak piszesz jego inherentną częścią.

Dlatego analiza materialistyczna i klasowa jest bardziej trafna od idealistycznego pickowania przymiotnikow jeżeli chodzi o weryfikowanie kogo warto popierać ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Ludzie myślący, że Marks wynalazł w XIX wieku "komunizm" czyli w ich mniemaniu "teraz jest zło, wszyscy dostaną po równo i będzie dobrze", są głupsi od samego obrazu tego Marksa w ich głowie. Marks był w zasadzie anty-idealistą, tj. materialistą i jego argumenty, z którymi ci ludzie się nie zapoznali, nie polegają na moralizatorstwie. Dlatego właśnie jako filozof odniósł taki sukces.


#filozofia #antykapitalizm #polityka

ec8dc9b9-d8b5-4e04-9e3e-76eee333f9b2

@Ziemniakomat aha ok, ogólnie to można analizować dane dzieło po swojemu, w oderwaniu od autora. Chociaż domyślam się że chodzi o to że Peterson obwinia Marksa o cale zło tego świata

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jestem bardzo ciekawy jak prawica zareaguje gdy takie idee jak Xenofeminizm i postgenderyzm wejdą do mainstreamu co jest zresztą tylko kwestią czasu. Wraz z rozwojem technologii, integracja człowiek-maszyna będzie się pogłębiać, co zmieni także nasze postrzeganie na temat płci i ról jakie w okół niej wyrosły. Prawdopodobnie konserwatyści jak zwykle nie będą mieli nawet żadnej intelektualnej odpowiedzi tylko znowu będą uprawiać politykę straszenia (poza paroma wyjątkami). Końcowo rola konserw ogranicza się obecnie jedynie do spowalniania nastania tego co nieuniknione. Nie ma tu wypracowania żadnych alternatyw. Reakcjoniści z kolei potrafią jedynie idealizować dawne czasy. Dlatego ostatecznie straciłem jakąkolwiek sympatie do prawaków, za tą ich ideologiczną jałowość.


#filozofia #polityka #przemyslenia #revoltagainstmodernworld

09c22ddd-f615-44df-871b-8fd4e77f9cb7

Nie czaję o c⁎⁎j chodzi z cyborgizmem i transhumanizmem "w przyszłości". Już dzisiaj nasz system produkcyjny i konsumpcyjny jest tak futurystyczny, że samo medium tej komunikacji czyli Hejto dokonuje się przez telefon który 95% spoleczenstwa nosi non-stop przy sobie. Ingerencja w ciało nie jest potrzebna. Myślę, że mogę ująć to tak, że wizja tego że człowiek robi sobie wszczepy implikuje że człowiek panuje nad trchnologicznym demonem jakiego powołał do życia, tylko że sytuacja jest odwrotna i to techno-kapitalistyczny potwór dyktuje warunki życia ludzi (Ted Kaczynski).


Cyborgizmy i to o czym piszesz w sumie widać współcześnie, gdzie o tożsamości płciowej decyduje wygląd zewnętrzny, posiadane dobra (kibole noszą tshirty z druzyną swoją ukochaną) albo to jak sobie ustalimy.


Sam system "zaimkowania" i tych xenopłci był dostępny tylko dlatego, że internet umożliwia formę innego od tradycyjnej mowy typu kontaktu w postaci opisu profilu na portalu społecznościowym, a ewentualne wtopy można edytować.

@Al-3_x 

> Wraz z rozwojem technologii, integracja człowiek-maszyna będzie się pogłębiać, (...) nastania tego co nieuniknione.


Też tak swego czasu myślałem, ale są co najmniej dwa przypadki wywrócenia paradygmatu w drugą stronę - zachodnia Europa V wieku i Bliski Wschód XII/XIII wiek.

@loginnahejto.pl Prawda. Ja bym dodał może jeszcze Chiny do tej listy. Na ten moment jednak nie widzę możliwości zahamowania tego procesu inaczej niż poprzez światową wojnę.

Zaloguj się aby komentować

Dzięki tym dwóm panom dowiedziałem się, że za schizofrenie odpowiada kapitalizm...


Ogólnie prawie już skończyłem czytać '"Anty-edypa" i to właśnie ta książka posłuży mi za bazę w moim przyszły, artykule o anime Serial Experiments Lain...


Możecie więc się spodziewać, że ukaże się on już w tym lub przyszłym tygodniu i myślę, że jest na co czekać.


#filozofia #antykapitalizm #revoltagainstmodernworld

1478fdc0-d172-43f5-be1a-018b7e3aebce

Zaloguj się aby komentować

Oto chyba najlepiej zainwestowane 2,99 zł w moim życiu.


Do tej pory moim osobistym odpowiednikiem Biblii, do którego sięgałem co jakiś czas był stary, chiński traktat „Sztuka wojny”, choć chyba się to zmieni.

Na książkę Karen Horney trafiłem zachęcony odniesieniami w pracach Irvina Yaloma i Abrahama Maslowa. Nominalnie o całej trójce należy mówić jako o psychologach, jednak ogromna rzesza współczesnych psychologów z tradycji behawioralno-poznawczej po lekturze chwyci się za głowę. Jednak jeżeli ktoś szuka czegoś z pogranicza psychologii i filozofii to jest to bardzo dobry kierunek.


W każdym razie Horney postuluje istnienie trzech „ja”: potencjalne, idealne i rzeczywiste. Ja potencjalne to żywcem wzięta z Arystotelesa (choć nazwisko Greka nie pada nigdzie) koncepcja bytu potencjalnego. Bytem potencjalnym żołędzia jest dąb i na tej samej zasadzie człowiek może się do pewnej formy rozwinąć.


Zdaniem autorki w przypadkach patologicznych ten rozwój jest skrzywiony i człowiek w ramach mechanizmów obronnych tworzy sobie „ja idealne” – nierealistyczną, wręcz półboską wizję siebie. Wizję, która byłaby wspaniała, gdyby nie rzeczywistość. 


W tej sytuacji zarówno rzeczywiste okoliczności które nie pasują do naszych idealnych oczekiwań, jak i prawdziwe „ja” które nigdy idealnemu nie jest w stanie dorównać stają się przedmiotem wewnętrznej nienawiści i traktowane są jak zbędny balast. 


Kluczem do zdrowia jest uświadomić sobie, że jest dokładnie odwrotnie: „ja idealne” to nieświadomie wytworzony chochoł, który miał nas kiedyś chronić, a z czasem stał się balastem. Jego odrzucenie – na poziomie intelektualnym banalne, na tym emocjonalnym znacznie trudniejsze – jest drogą do przełamania samoalienacji. 


PS: zapraszam na Twitterka vel „X”: twitter.com/rafalu90


#filozofiadlajanuszy #filozofia #psychologia #psychoanaliza #ksiazki #rozwojosobisty

02707f28-9922-4681-b9d7-47a780513f17

@loginnahejto.pl na studiach tej autorki musiałem przeczytać "neurotyczna osobowość naszych czasów" i napisać z tego pracę. To się nie dało przeczytać.

Zaloguj się aby komentować

Hejka, stosujecie jakieś metody do planowania życia i osiągania celów, czy yolo i zobaczymy co jutro przyniesie? Zastanawiam się jaki poziom zaplanowania sobie życia jest "odpowiedni" a jaki jest już przesadą?


#filozofia #religia #rozwojosobisty #agile #przegryw

@wombatDaiquiri ja planuję i jak obieram coś na plan to dość mocno się na nim skupiam. Od gimnazjum moje plany były takie po kolei:


  • dostać się do dobrego liceum mat fiz żeby zdać maturę dobrze

  • dostać się na dobre studia it lub pokrewne, techniczne

  • skończyć studia i dostać prace w it

  • zwiększanie zarobków

  • kupno mieszkania (tutaj jestem i właśnie staram się zrealizować do końca roku)

  • znalezienie dziewczyny w końcu xD (co tak późno anon)

  • założenie rodziny (chciałbym mieć dzieci tylko z kim hmmm )


na początku plany raczej wychodziły dość podświadomie, ale teraz rzeczywiście planuje i realizuje. Chciałbym kiedyś może jeszcze otworzyć jakiś własny biznes, ale to raczej taki plan poboczny, bardziej jako marzenie na nie plan. W sumie mój plan na życie jest raczej dosć standarowy i raczej 80% populacji realizuje go podświadomie czyli znaleźć prace zarobic siano ogarnąć miejsce do życia spłodzić potomstwo. Chciałbym może jeszcze kiedyś też zobaczyć jakiś kawałek świata ale to raczej bardziej jak finanse pozwolą.

@wombatDaiquiri tak. Myślę że można i należy planować w perspektywie kolejnych 3-4 lat. Nie tylko w kwestii kluczowych celów, tylko w kluczowych obszarach, żeby nie zajechać się na amen. To znaczy, mozna skupić się na pracy-biznesie-kasie, tylko po dwóch latach grindowania okazuje się, że lipa - kasa jest, tylko nie ma życia poza pracą. Więc chodzi o to żeby nie realizować czegoś kosztem innych obszarów życia. Bo zawsze coś jest kosztem czegoś, tylko żeby pilnować na ile ten koszt jest akceptowalny i mieć inne, satysfakcjonujące obszary życia.

Zaloguj się aby komentować

Jean Baudrillard miał całkiem ciekawe pomysły nt. świata w jakim żyjemy, ale zupełnie nie wiem czy ktokolwiek opracował ją dalej, tj. jak człowiek miałby z niej korzystać praktycznie by mieć z niej jakieś korzyści.

J⁎⁎⁎ny postmodernizm - redpilluje cię a potem nie daje odpowiedzi.


#memy #filozofia

af4f833b-c4c5-43bc-acf8-82909597d621

Bo to bardziej Opis podobnej ale nowej rzeczywistości, Symulakry. Gdzie malarze czy nawet projektancji korzystają z tego robiąc koncepcje nowych wynalazków Np. KIedy wynaleziono pierwsze samochody to budowano je na bazie Powozów bez konia. Pomimo tego, że mieli nowocześniejsze projekty to musieli przeskoczyć pewne kroki, bo ludzie by nie ogarnęli tego, a Wóz bez konia było dla nich nowoczesne, a jednocześnie w granicach pojęcia rzeczywistości w której byli.

@VanQuish Czytałam kiedyś opis, jak wynaleziono zapis liczbowy w Sumerze. Początkowo ewidencjonowano inwentarz, lepiąc figurki np. krowy z odciskiem pieczęci. Dzięki temu wiadomo było bez wychodzenia do obory, ile jest krów - ile zakupiono czy otrzymano w ramach podatków itp. Ale z czasem tych krów robiło się bardzo dużo więc żeby nie walały się, żeby ułatwić liczenie, pakowano je w pudełeczkach. Żeby nie trzeba był zaglądać do pudełeczka, na wierzchu odciskano tyle kropek, ile w środku jest figurek krów. Potem ktoś doszedł do wniosku, że szkoda się bawic i lepić krowy, wystarczą po prostu kulki, będzie wiadomo o co chodzi. Potem ktoś stwierdził, że w sumie po co pudełko z kulkami, można po prostu na tabliczce narysować kropki, bez lepienia ani pudełka, ani kulek. Potem nie chciało im się nawet wyciskać kropek przy dużych ilościach ewidencjonowanego towaru. W sumie 5 kropek blisko siebie, namalowane niechlujnie, wyglądało jak kreska, więc zaczęto dla liczby 5 stosować kreskę. Tak od lepienia figurek będących wizerunkiem ewidencjonowaego towaru, przeszli do abstraktu, jakim są kropki i kreski.

Zaloguj się aby komentować