#filmy

65
7178

144 + 1 = 145

Tytuł: Wiek niewinności

Rok produkcji: 1993

Kategoria: Kostiumowy

Reżyseria: Martin Scorsese

Czas trwania: 2h 19m


Wiek XIX, Nowy Jork, elita towarzyska miasta, takie wyższe sfery. Archer jest zaręczony z młodą May, wydaje się, że jest szczęśliwie zakochany. Ale na jego drodze staje hrabina Oleńska, w której Archer natychmiast się zakochuje.


Pragnie kontaktu z kobietą, która jest w trakcie rozwodu, ale mimo pożądania i odwzajemnionego uczucia hrabiny Archer dalej trzyma się konwenansów. Nawet lekko przerażony własnymi uczuciami chce przyspieszyć ślub, co nie umyka uwadze jego narzeczonej.


Ostatecznie i Archer i hrabina wybierają drogę konwenansów zamiast uczucia.


Dość nietypowy film w twórczości Scorsese. "Wiek niewinności" jest napakowany klimatem epoki tych wysokich elit. Trudno mi go ocenić, chociaż spłakałam się na koniec nad losem straconego uczucia?, nie wiem czy bardziej nie nad myślą samej May, która wcale nie była taka naiwna jak sądził Archer.


Mimo wszystko polecam - świetni aktorzy, reżyser top i realizacja również zacna.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

327eec19-ddc7-4f3a-a89f-d41569fc0076

Zaloguj się aby komentować

143 + 1 = 144

Tytuł: Dom dobry

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Wojciech Smarzowski

Czas trwania: 1h 47m

Ocena: 8/10


Opowieść o przemocowym związku w dość krótkoujęciowo zmontowanym filmie. Przeskakujemy od sceny do sceny, od czasu dobrego do złego, od alternatywy dobrej do złej.


Gosia poznaje starszego od siebie Grzegorza. To on zajmie się nią gdy spijaczona matka zmusi ją (psychicznie) do wyprowadzki. Potem wspólne mieszkanko, wakacyjki, ślub. Elegancko wręcz, choć powoli zaczynają pojawiać się rysy, ale potem Smarzowski konsekwentnie od razu ładuje nas w emocjonalne piekło Gosi.


Grzegorz nie dość, że jest przemocowcem, to jeszcze sadystą, który lubi patrzeć jak Gosia cierpi. Wydaje mu się, że może wszystko, bo ma znajomości, zgłoszenia Gosi na policję lądują od razu w koszu. Swoją przemoc argumentuje przemocowym wychowaniem, które ostatecznie pochwala.


Taki chaotyczny motyw montażu pokazuje nam różne sytuacje z innego punktu widzenia - jak na przykład wizyta ex-żony Grzegorza, dopiero później dowiadujemy się, że ostrzegła Gosię przed nim.


Czasem nie wiadomo co jest prawdą, a co halucynacją. Najlepiej chyba uznać to za dwie ścieżki alternatywne: gdzie Gosia ucieka od Grzegorza, otrzymuje pomoc, uruchamia system by uzyskać rozwód i pełną opiekę nad córką oraz ścieżka, w której postanawia wrócić/zostać z Grzegorzem.


W pierwszej wersji Gosia jest w końcu szczęśliwa, otoczona przyjaciółmi a Grzegorz zniknął z obrazka, w drugiej wersji dla nikogo nie kończy się to dobrze.


Wiem, że niektórzy podśmiechują się, że Smarzowski to taki Vega dla intelektualistów, ale ja lubię te jego realizacyjne sztuczki i że nie ułatwia nic widzowi, tylko od razu do niego strzela by "zabić". W sumie jakby pomyśleć, to mało jest takich reżyserów - nawet jeśli ktoś chce nakręcić jakąś strasznie brutalną historię, to wprowadza widza w to w pewnym tempie. U Smarzowskiego tempo wydaje się chaotyczne, nic nie jest zamknięte.


Na plus też scenki z innych żyć z przemocowcami. Od razu przypomniały mi się wmontowane historyjki pijaków z "Pod mocnym aniołem".


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

77ad9a94-8db3-42a9-b561-f2df165c4fc3

@Mahjong oglądałem wczoraj i mną wstrząsnął... Obejrzałem też wywiady z twórcami i aktorami. Mam nadzieję, że ta produkcja dotrze do jak największej liczby odbiorców. Ponoć niedługo po premierze kinowej, bardzo wzrosła liczba kobiet zgłaszających przemoc domową. I bardzo dobrze! Dla mnie Smarzowski robi polskie Kino Moralnego Niepokoju ver. 2.0 - i robi to fenomenalnie!

@Mahjong wydaje mi się, że obie przenikające się wersje zakończenia to tak naprawdę projekcje myśli zagubionej Gosi, pomieszane ze wspomnieniami i halucynacjami. Zabieg ten ma zobrazować zrujnowany stan psychiki ofiary jako odpowiedz na jojczenie czemu ona nie chce wyjść z toksycznego związku i pokazać, że nie przemoc to nie tylko podbite oko, ale również robienie sieczki z mózgu.

Zaloguj się aby komentować

Są tacy aktorzy, artyści, którzy mają w sobie ten rodzaj magnetyzmu, że nie mogę oderwać od nich wzroku. Przyciągają moją uwagę w jakiś niewyjaśniony sposób. Jedną z takich osób jest on.

Urodził w 1960 roku się w rodzinie "wykształciuchów". Oboje rodzice byli wykładowcami akademickimi oraz misjonarzami, m.in. w Nigerii.

Od najmłodszych lat czuł związek z aktorstwem i w tym kieunku podążył ścieżką zawodową.

Największą popularność przyniosła mu rola pana Darcy'ego w Dumie i uprzedzeniu. Za popularnością zaś podążyła miłość żeńskiej części widowni i zamknięte w skrytości serca marzenia o tym angielskim dżentelmenie.

Dalej był, m.in. Dziennik Bridget Jones, Love actually, no i mój ulubieniec Jak zostać królem. Za rolę tytułowego jąkającego się króla otrzymał nawet Oscara. 

Wiedzie raczej zwyczajne życie, dwa razy się rozwiódł, ma trzech synów. Mieszka w Wielkiej Brytanii i we Włoszech.

Colin Firth 

#retroprzystojniaki #aktorzy #brytyjczyk #oscary #colinfirth #komediaromantyczna #amant #filmy

1d6ccb59-0dfb-4d73-9df0-9ee8aa026143

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem jak wy, ale w ostatnich latach zauważyłem, że sporo polskich filmowych produkcji nawiązuje w swojej fabule do patologii, która miała miejsce w polskich domach. Dla niektórych reżyserów, to swoiste katharsis, a dla niektórych to socjologiczna i aktorska przygoda po nieznanych i dość mocnych meandrach polskiej rzeczywistości...


Nie wiem, czy to przypadek, ale wydaje mi się, że raczej nie...


1. Przemoc domowa i dysfunkcyjne relacje

  • Dom dobry (2025) – dramat o przemocy w rodzinie, pokazujący, jak związek może zamienić się w koszmar codzienności (przemoc fizyczna i psychiczna).

  • Plac Zbawiciela (2006) – obraz rozpadu rodziny pod presją finansową i psychologiczną, z narastającą agresją wobec bliskich.

2. Alkoholizm i uzależnienia

  • Pod Mocnym Aniołem (2014) – dramat o uzależnieniu alkoholowym i jego wpływie na życie osobiste.

  • Zabawa, zabawa (2018) – opowieść o alkoholizmie kobiet.

  • Wszyscy jesteśmy Chrystusami (2006) – ukazuje skutki alkoholizmu dla rodziny i dzieci.

  • Playing Hard (Zabawa, zabawa; 2018) – portret kobiet zmagających się z uzależnieniem od alkoholu.

3. Dysfunkcje rodzinne, dziecięce obowiązki i zaniedbania

  • Komunia (2016; dokument) – dokument o dzieciach wychowujących się w rodzinie z alkoholizmem i zaniedbaniami.

  • 33 sceny z życia (2008) – dramat rodzinny z wątkiem alkoholizmu ojca po śmierci matki.

4. Starsze lub psychologiczne obrazy rodzinnych patologii

  • Family Life (1971) – film o rodzinie z problemem alkoholowym ojca i napięciami międzypokoleniowymi.

  • Sala samobójców (2011) – choć temat jest bardziej nastoletni i psychologiczny, ukazuje zaniedbanie emocjonalne i brak komunikacji w rodzinie, co prowadzi do izolacji i tragedii.


#polskifilm #filmy #film #patologia #dom #polska #wiadomoscipolska #uzaleznienia

a30aaaa4-7a0f-4db2-9307-862ea67bcbbf
Eber userbar

@Eber jak dla mnie to raczej takie pokazowe samobiczowanie się w imieniu całego narodu pod płaszczykiem "przepracowania traumy". Męczą mnie takie filmy tbh, bo nie wynika z nich poza przekazem typu "oo patrzcie jak to cały nasz naród to przemocowi alkoholicy lejący żony", nie ma tam pokazania drugiej strony, tego, że jednak nie wszyscy tacy są niee- jest je⁎⁎⁎ie dla jebania, oglądaj czemu jesteś zły i żałuj za to.

@Eber filmy o patologii kręcone w okresie schyłkowej komuny i potem w latach 90.-00. można było wziąć za rzeczywiste odzwierciedlenie problemów społecznych, z jakimi wtedy mierzyli się Polacy - bieda, bezrobocie, brak perspektyw, alkoholizm itd.

Natomiast teraz to jest jedynie skok na kasę, bo patola zawsze się w PL sprzeda, i sranie na Polaków w imię podlizania się lewackim intelektualnym "elitom", które będą piały z zachwytu i klepały reżysera po pleckach, bo przeciętny Polak został ukazany jako prymityw.


Przykładem tego jest Dom dobry. Przecież ten film nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, o której ma niby mówić. Dosłownie z dwoma wyjątkami każdy facet napierdala w nim żonę i jedynie kobiety są w stanie same sobie pomóc, bo mężczyźni to się tylko po pleckach poklepią i "ale dobrze jej zajebałeś, szacun". Sama przemoc domowa w związku bohaterów też już bardziej przerysowana być nie mogła, zabrakło tylko, żeby Bodo żonie robił waterboarding. A potem jeszcze główna bohaterka musi się szarpać o dziecko - przecież w rzeczywistości niebieską kartę, rozwód i wyłączną opiekę nad dzieckiem dostałaby z palcem w d⁎⁎ie.

No ale tak to jest, jak cały film robiony jest nie żeby pokazać rzeczywisty problem, ale podlizać się różnym feminazi organizacjom. Dziwi mnie tylko, że ten szajs zbiera takie wysokie oceny od przeciętnych widzów, zwłaszcza mężczyzn. Chyba większość widzów co go chwali poszła po prostu na "chleb i igrzyska", ale teraz wypiera publicznie fakt, że chodziło o zobaczenie napierdalanki i pociska pierdoły o głebokim wszczonsajoncym przekazie.

Zaloguj się aby komentować

142 + 1 = 143


Tytuł: O-bi, o-ba: Koniec cywilizacji

Rok produkcji: 1984

Reżyseria: Piotr Szulkin

Czas trwania: 1h 25m

Ocena: 7/10


Po 3 wojnie światowej ostatni ludzie na ziemi zamieszkują "Kopułę", gdzie w oczekiwaniu na zbawienną arkę zaczynają powoli szaleć.


W sumie vibeuje ale nie mam pojęcia dlaczego. Nie będę udawał że w pełni rozumiem co ten film chciał przekazać. Ogrom symboliki, nawiązań do religii, systemów kapitalistycznych czy komunistycznych jest w pewnym momencie przytłaczający. Nie jestem nawet pewien czy pełne zrozumienie w pierwszym seansie jest oczekiwane, czy bardziej celem jest chłonięcie atmosfery filmu. A jest co chłonąć, film klimatem przypominał mi Łowcę Androidów ze swoimi filozoficznymi podtekstami i ślicznymi post-apo zdjęciami.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

0219c0ff-ee3e-4414-bbae-24f1b8eb1088

Zaloguj się aby komentować

141 + 1 = 142

Tytuł: Łowca Androidów/Blade Runner

Rok produkcji: 1982

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Ridley Scott

Ocena: 9/10

Film widziałem pierwszy raz, będę musiał obejrzeć teraz ponownie Blade Runnera 2049, bo są tam wyraźne nawiązania.

Przenosimy się do wspaniałych czasów sprzed pandemii... do 2019 r. No mieli niezłe wyobrażenie naszych czasów - trzeba przyznać (do 2049 r. też już wcale niedaleko).

Przede wszystkim film robi wrażenie. Czasy sprzed CGI - co wyraźnie widać i co warto docenić. Mnóstwo świetnej roboty ze światłem, bardzo dobra muzyka. I wiele pytań.

Czy androidy śnią o elektrycznych owcach? Nie. O jednorożcach.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

3bc0301c-bd94-4fec-a7de-ba4a14ecf19d

@Nemrod


Którą wersję? Te z voiceoverem i kanonicznym zakończeniem? Czy też reżyserska, bez głosu i bez zakończenia?


Pytam, bo jakos data pierwsza, ponoć mniej lubiana, bardziej do mnie przemawia.

@Nemrod niektóre sceny z miniaturami wymagały 20 osobnych naświetleń żeby uzyskać efekt, który widzimy. Ten film to majstersztyk miniatur

Zaloguj się aby komentować

Mi sie wydaje, ze to troche niecnie ukryta intryga ktora wymyslili sobie reżyserowie. Za firmowy hajs możesz sobie podgladnac na zywo cycki ulubionej aktorki. Im wiecej filmow nakrecisz, tym lepsze masz porownanie

Tak. Czasami film jest tak ch⁎⁎⁎wy że tylko to ratuje poczucie że jednak nie straciłeś czasu np Sydney sweeney w kiedy nikt nie patrzy.

Zaloguj się aby komentować

140 + 1 = 141

Tytuł: Marsylski kontrakt

Kategoria: Sensacyjny

Reżyseria: Robert Parrish

Czas trwania: 1h 30min

Ocena: 8/10

W amerykańskiej agencji antynarkotykowej działającej w Paryżu dochodzi do serii zabójstw. Szef agencji, Steve Ventura , zamierza chronić pozostałych podwładnych. Postanawia zlikwidować narkotykowego bossa - według niego to właśnie Brizard, powszechnie szanowany obywatel, jest odpowiedzialny za wszystkie morderstwa. Z pomocą inspektora policji Ventura nawiązuje kontakt z zawodowym zabójcą.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

97b763f3-70fe-49b6-8b1a-b6b441ad97ca

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

139 + 1 = 140

Tytuł: Scooby Doo i Cyber-Pościg

Rok produkcji: 2001

Kategoria: Animacja

Reżyseria: Jim Stenstrum

Czas trwania: 1h 15min

Ocena: 7/10


Podczas próby schwytania zjawy-wirusa, Scooby i jego ekipa zostają przeniesieni do gry komputerowej.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy #ocieplaniewizerunkukudlatego #bajki #cda

fbd0aae5-b48d-45f2-a1d6-17fb0ba5199c

Zaloguj się aby komentować

138 + 1 = 139

Tytuł: Wartość sentymentalna

Rok produkcji: 2025

Reżyseria: Joachim Trier

Czas trwania: 2h 13m

Ocena: 10/10


Nieobecny w życiu dwóch córek ojciec-reżyser wraca z propozycją aby obsadzić jedną z nich w roli w swoim filmie.


Kurde, dawno mnie żaden film tak nie poskładał. Przez dłuższą część film ukrywa bagaż emocjonalny całej rodziny w niedopowiedzeniach i niezręcznych rozmowach na tyle zręcznie, że kiedy jest pod koniec filmu jedna scena z uwolnieniem emocji, to przyznaje że łezka poleciała.


Swietny aktorsko w całej obsadzie. Dotyka całej gamy tematów rodziny, zmian pokoleniowych i traum przenoszonych z rodziców na dzieci. Komediowe tony tu i ówdzie (jak filmowy prezent dziadka) sprawiają że pomimo tematyki nie jest to ciężki seans (co nie oznacza że odejmują od powagi). Dla mnie film 2025 roku

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

2eba92ff-fcf2-4db1-8e2d-d1e21f01ce53

Zaloguj się aby komentować

137 + 1 = 138

Tytuł: Wielka Warszawska

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Bartłomiej Ignaciuk

Czas trwania: 1h 50m

Ocena: 7/10


Akcja sunie prędko i z polotem, młody dżokej Krzysiek z Sopotu chce wygrać Warszawską, ale układy i zakłady rządzą ustawianiem wyścigów, o czym młodziak szybko się przekonuje, jego ojciec zresztą też w młodości przeżył to na własnej skórze.


Krzysiek postanawia znaleźć sposób na załatwienie nieczystych układów i zarazem sposób na wygranie Warszawskiej.

Największą zasługę dla mnie robiło odwzorowanie początku lat 90. I to nie tylko w takich szczegółach jak stare banknoty, ortaliony i stadion 10lecia, ale także z szerokiego planu, więc z pompą robiona epoka w filmie.


To typowy akcyjniak, fajnie zmontowany, aktorzy robią robotę, zdjęcia są spoko - zarówno te oddające epokę jak i te wyścigowe.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

983afe94-1ada-4ba9-9b77-0ac783f3eb89

Tylko dlaczego większość polskich produkcji obstawia garstka aktorów? Z całym szacunkiem dla Ziętka i jego talentu ale jego japa tak potwornie mi się opatrzyła. A chyba jeszcze bardziej mnie znudziła twarz pani Permanentne-znieczulenie-dentystyczne Żulewskiej.

@pierdonauta_kosmolony 1. Mały kraj, to i aktorów mamy mało.

  1. Zatrudnianie po znajomości, kto ma chody, ten się łatwo gdzieś wkręci, dla reszty max to paradokumenty i teatr

Zaloguj się aby komentować

137 + 1 = 138


Jak się powiedziało Scary, to trzeba powiedzieć Movie. Zapraszam do #piechuroglada

----------

Tytuł: Scary Movie 3

Rok produkcji: 2003

Reżyseria: David Zucker

Kategoria: #komedia

Czas trwania: 84 min

Moja ocena: 5/10


Dziennikarka Cindy Campbell wpada na trop kasety, po obejrzeniu której ludzie umierają w ciągu siedmiu dni. Są też kosmici, rapujący farmer i inne chuje muje.


Konfrontacja nostalgii z rzeczywistością zakończyła się niestety brutalnie. Film, na którym lałem ze śmiechu, gdy oglądałem go w kinie będąc nastolatkiem, teraz tylko w niektórych momentach sprawił, że lekko się uśmiechnąłem. Widać zmianę w reżyserii od pierwszych dwóch części: jest bardziej hollywoodzko, zwiększono znacznie nacisk na żarty słowne, niektóre zresztą całkiem fajnie siadły. Ogólnie ta część przypominała mi klimatem Nagą Broń i obecność w niej Leslie Nielsena nie jest raczej przypadkowa. Mocne strony: sceny z Brendą, kilka momentów z Architektem, Anna Faris dalej w formie. Mimo, że film trwał krócej niż półtorej godziny, to dłużył mi się to trochę i jakoś tak oglądałem bez większego zainteresowania. Ani nie polecam, ani nie nie polecam.


#filmy #kino #filmmeter

10e633b8-016f-474c-9d9e-594b7ba0f3a2

@Piechur Oglądnąłem ostatnio wszystkie części (przez Piechura recenzje :P) i po latach muszę stwierdzić, że tylko jedynka mi się podoba.

Zaloguj się aby komentować

136 + 1 = 137

Tytuł: Hamnet

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Chloé Zhao

Czas trwania: 2h 5m

Ocena: 9+/10


Nie będę dodawać kategorii "biograficzny", bo o ile fakty twarde się zgadzają, tak samo "mięso" historii to wymyślone domniemania. Po prostu historia z życia Williama Szekspira była punktem wyjścia filmu.


SPOILERY poniżej, rzadko je daję, bo mam wyjebane XD - większość moich wpisów i tak zawiera spoilery, ale ten film warto obejrzeć bez czytania jak się skończy, więc kolejne akapity raczej sugeruję przeczytać po obejrzeniu Hamneta.


Will ma piękną i specyficzną żonę, córkę oraz wspaniałe bliźnięta - Judith i Hamneta. Głównie wychowuje je Agnes, bo Will nie umie odnaleźć się w zwykłej robocie - wyjeżdża do Londynu, gdzie pisze dramaty, szybko zaczyna robić karierę. Jednak nad rodziną Szekspira przemyka cień śmierci - dżuma, która zabiera chłopca - Hamneta. Agnes popada w rozpacz, sam William nie potrafi jej pomóc i po śmierci chłopca wraca do Londynu. Wygląda jak porzucenie trochę, ale ostatecznie dowiemy się, że sam Szekspir też był w głębokiej żałobie i rzucił się w wir pracy.


Agnes ze swoim bratem przyjeżdża do Londynu, by obejrzeć premierę najnowszego dzieła Willa, czyli "Hamlet". Jest naiwnie przekonana, że to dramat o jej synku i początek spektaklu wprawia ją w smutne zaskoczenie. Jednak im dalej wgłębia się w historię filozofującego młodzieńca, który musi dokonać zemsty za śmierć ojca, tym bardziej zaczyna rozumieć, jak bardzo jednak "Hamlet" odnosi się do jej syna - a my wraz z z nią, ponieważ przez 3/4 filmy obserwujemy życie Szekspirów, głównie jego żony i dzieci.


Te 3/4, chociaż pięknie wizualnie, ciągnie dłużyznami, ale są to dłużyzny zrobione specjalnie, ot - klimat życia w małym miasteczku w XV wieku. Przeciągamy się po tej krainie, czasem odwiedzając z Willem Londyn, obserwujemy rytm życia i wielką tragedię. Agnes całe życie drży o życie dzieci - nic w tym dziwnego, w tamtych czasach śmiertelność dzieci jest wysoka. Więc gdy faktycznie umiera jedno z jej dzieci przeżywa to bardzo mocno - zresztą wiemy dzięki tej części filmu, że to kobieta specyficzna, bardzo związana z naturą, pragnąca dbać o swoje dzieci aż do własnej śmierci. To już wiemy, że się nie uda.


Niesamowite oczyszczenie dostajemy w ostatniej części filmu (owe 1/4 filmu), które właściwie jest wystawieniem "Hamleta", które oglądamy razem z Agnes, która stoi przy scenie i z Willem, który ogląda to z backstagu.


"Hamnet" to opowieść o tym, jak sztuka potrafi pomóc. Pomóc w żałobie, w odzyskaniu chociaż ułamka spokoju. Siła twórczości jest wielka, i od razu mi się przypomniał film "Chronologia wody", tyle że tam trauma jest przepracowywana samym tworzeniem, tutaj efekt twórczości ma "uzdrowić" umęczone dusze rodziców.


Piękny film, jest tak przeprowadzony idealnie, może w trakcie miało się wrażenie, że coś nie działa, coś jest niepotrzebne, ale jako całość reprezentuje spełnione i przemyślane dzieło. Byłam w kinie, pełna sala - chyba wszyscy płakali w ostatnich scenach - bardzo wzruszające przeżycie. Polecam ten seans. Mahjong.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

7e7826f2-dca2-49fc-ae01-6aea7aedfb5b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Do jakich filmów wracacie regularnie i zawsze macie przyjemność z ich oglądania?


Niektórzy kochają "Znachora"...


U mnie prym wiedzie kilka filmów:

Blade Runner

Blade Runner 2047

Fight club

Conan barbarzyńca.

Gandhi

Terminator 1

Terminator 2


Komedie:

Borat

Bruno

Eurotrip

Tropic thunder


#filmy

@Nexus6 Wszystkie z Leslie Nielsenem, Książę w Nowym Jorku, pierwszy Król Lew, pierwsze Toy Story, Kewin sam w domu, pierwszy Harry Potter

Z seriali: Przystanek Alaska (Northern Exposure), Detektyw Monk, dr House

@fisti


Przystanek Alaska (Northern Exposure)

Widzę, że rocznik pewnie tak 80-85?

Tamten serial miał urok. Czasy bez neta, Alaska i problemy zwykłych "niezwykłych" ludzi. Wciągało.


Detektyw Monk


Świetny serial. Jak się zakończył to człowiek chwycił doła. Gdyby wznowili tak na kilka sezonów, nic na silę...

@Nexus6 Rocznik się zgadza ;) Przystanek Alaska wciąga, bo jest taki swojski. Tam nie ma wydumanej fabuły. Każdą postać da się lubić. Małe miasteczko na skraju świata. Naturalne tempo życia. To się ogląda tak, jak czyta się książkę :)

Detektyw Monk miał 3 lata temu film. Jako fan serii widziałem, lecz trochę się zawiodłem realizacją https://imdb.com/title/tt27145269/

@Nexus6 raczej nie wracam do filmów, bo widzę to trochę jak marnowanie czasu, ale więcej niż raz zdarzyło mi się obejrzeć Tenet, Ghost in the Shell, Hobbity czy Władcę Pierścieni.

Zaloguj się aby komentować