Kilka miesięcy przed swoją śmiercią Andrzej Wajda nakręcił film, w którym omawia swoje najważniejsze filmy. Tak też poznajemy pomysły na przeróżne sceny i co one wtedy oznaczały, przygody pana Wajdy z cenzurą, jego losy na światowym rynku, gdzie przecież ówczesna władza mocno utrudniała rozgłos dla polskiego kina, o tym, że nie sądził kiedykolwiek w czasach PRL, że uda mu się nakręcić film ku pamięci swoim rodzicom, a szczególnie ojca, który zginął w Katyniu.
Mamy rok Andrzeja Wajdy, więc dużo tego będzie latać i bardzo dobrze.
W mojej przygodzie z mistrzem zostało zaledwie kilka tytułów do uzupełnienia, ale jeśli ktoś dopiero zaczyna przygodę z tym reżyserem to mocne zazdro - chciałabym zobaczyć po raz pierwszy na przykład "Ziemię Obiecaną"...
W każdym razie warto spojrzeć na ten film - za darmoszkę na arte.tv oraz YT: