#klasykakina

3
29

Gorączka (1995)


Los Angeles. Neil McCauley (Robert De Niro) jest zawodowym złodziejem. Wraz z trzema kumplami napada na furgonetkę przewożącą obligacje Rogera Van Zanta (William Fichtner). W pewnym momencie piąty uczestnik akcji, Waingro (Kevin Gage), inicjuje strzelaninę, w której giną trzej strażnicy. Do śledztwa zostaje włączony wydział zabójstw LAPD pod dowództwem porucznika Vincenta Hanny (Al Pacino).

#bezbiletu #klasykakina


https://www.youtube.com/watch?v=XhZiPBlMg64&list=PLdk1SI29-q9yrN9GFMnOAYmC_tcw5v59L&index=171

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@WujekAlien Otóż to. Aż trochę dziwne,że nikt nie pożyczył sobie tego scenariusza żeby nagrać nowy film wyglądający bardziej współcześnie i rzeczywiście Ale może kiedyś taki film będzie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@ice-numero-cinq film jak film, ale przesłuchałem całego audiobooka 54h, czytane przez Milogosta Reczka (Vesemira z Wiedźmina 3) - to jest dopiero nadksiążka, film pokazuje może 2% tego co się działo, ale muszę przyznać ze film dobrze oddaje te elementy książki które porusza.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@emerald_city Powszechnie to patostreamy są the best, film topowy ale do najlepszej 10 to mu sporo brakuje. Wiele osób twierdzi, że jesteś pajacem. Jesteś? Czy jednak powszechna opinia nie jest tą właściwą, pajacu?

@k-t jak nazywała się ta książka na której powstał film? tez "Skazani na Shawshank?

edit a ok juz wiem

Stephen King "Wiosna nadziei: Skazani na Shawshank"

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Uwielbiam kanał TVP Kultura. W zasadzie najczęściej coś na tym kanale oglądam. Świetne klasyki, często niedostępne nigdzie, nawet na zatoce, a ponad to nie przerywane reklamami. Przejrzałem sobie program na najbliższe dni i są prawdziwe perełki. Może kogoś zainteresuje.


Dziś, tj. 07.02.2023 o 17.40 Lew w zimie. Aktorska petarda z Hepburn, O'Toolem oraz młodymi Hopkinsem i Daltonem.


Powtórka jutro o 8.35.


W czwartek, tj. 09.02.2023 o 17.50 Playtime Tatiego. Futurystyczna komedia z lat 60-tych, a po niej Konwój.


W piątek, tj. 10.02.2023 o 20.00 Falstaff w reżyserii Orson Welles, który to film znalazł się w Top 100 Michała Oleszczyka


#film #filmy #tvpkultura #klasykakina #tv

@ice-numero-cinq Mnie Kultura pozytywnie zaskakoczyła ostatnio emisją Głębokiej Czerwieni i innych włoskich protoslasherów z nurtu giallo. Poza tym z gatunku thrillerów natrafilem tam na zapomnianego nieco Wickermana z Christopherem Lee. Trzymają wysoki poziom contentu, zarówno filmami dokumentami tak jak publicystyką i koncertami

@JozefStalin W zalewie wszechobecnej komercji i masówki, miło że jest taki kanał. Jeśli na coś idą te miliardy, to dobrze, że chociaż ten kanał trzyma poziom.

Zaloguj się aby komentować

Natrafiłem na bardzo ciekawy (i to dość niedawny) wywiad z Tetsuyą Nakadaiem, jednym z najwybitniejszych aktorów kina samurajskiego i kina japońskiego w ogóle. Porusza w nim mnóstwo ciekawych wątków, ale jeden zwrócił moją szczególną uwagę. Opisuje w nim swoje trudne początki współpracy z Kurosawą i bycia aktorem w ogóle:


Pewnego dnia usłyszeliśmy, że Kurosawa przeprowadzał casting do Siedmiu Samurajów. Wszyscy [my, studenci] byliśmy bardzo podekscytowani. Około dziesięciu z nas zgłosiło się. Powiedzieli mi, żebym przedstawił się jako pierwszy i zagrał przechodzącego ronina [samuraja]. Pierwszy raz w życiu nosiłem fryzurę z okresu Katsura i miałem w ręku katanę. To był też pierwszy raz, gdy przebrałem się za samuraja. Kazali mi więc chodzić w kółko. Inni statyści powiedzieli od razu, że wyglądam na zbyt słabego, żeby zdobyć angaż. A było to pojedyncze ujęcie. Zaczęliśmy kręcić o 9 rano, ale ciągle mówili, że nie chodzę i nie trzymam miecza jak samuraj (...)


Skończyliśmy dopiero po porze lunchowej, do 15:00 nagrywałem jedno proste ujęcie. Na planie było dwieście osób, obsada i statyści, których czas zmarnowałem. Tak wyglądał mój (bardzo upokarzający) debiut filmowy. Po tym obiecałem sobie, że nigdy nie zagram w żadnym filmie Kurosawy (...)


6 czy 7 lat później zaproponowano mi angaż w Straży Przybocznej. Przeczytałem scenariusz. To była świetnie napisana rola szwarccharakteru i chciałem to zrobić. Jednak z powodu tego upokorzenia w wieku 19 lat, odmówiłem. Potem znów, na kolejnym spotkaniu. Dopiero za trzecim razem zgodziłem się.


(tłum. własne, także może być odrobinę niegramatycznie ( ‾ʖ̫‾) )


#kinoazjatyckie #klasykakina #filmy #ogladajzhejto #cytaty

856b55d1-43bf-49a5-a384-93b3d7bf93f3
bb5a4214-6e2e-4ab6-91ce-d69d8a41b5f8

Zaloguj się aby komentować

Plakaty Czasu Apokalipsy, ekranizacji "Jądra Ciemności" Conrada i jednego z najlepszych filmów o Wojnie w Wietnamie;


moim skromnym zdaniem Polska gurom ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


#plakatyfilmowe #ogladajzhejto #filmy #klasykakina

aececbc0-8c79-4628-8f84-fb014375bc95
b69fe750-f1ba-47d8-9d8c-e9d6704b50b0
7b203102-4e7a-4a16-abf5-4a1020c3c98c

@LowSodium Mam tak, ze nie ogladalem wielu klasykow i trzymam je na czarna godzine. Ostatnio w produkcjach byla taka lipa, ze siegnalem po Apocalypse Now. Film wbil mnie w fotel. To jak oni nagrali sceny szturmu smiglowcow to jest j⁎⁎⁎ny majstersztyk. Tyle lat temu, bez CGI, kamerami wielkosci malego samochodu.

@hermes600 Lepiej chyba wybrać nie mogłeś. Swoją drogą fajnie jest poczytać o problemach, które Coppola miał w czasie kręcenia filmu. Od nadmiernej tuszy schyłkowego Brando, po ciągłe problemy z instalacjami, jakie mieli na Filipinach. CGI się chowa.

@LowSodium Jesli chodzi o samego Brando to nawet w wersji final cut jest go tak malo, ze rownie dobrze Coppola mogl dokrecic te sceny w jakiejs chacie na Hawajach

Zaloguj się aby komentować

@Foxington Kojarzę ją z filmu z 2015 r. "The VVitch: A New-England Folktale" (oryg.) czyli "Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii".

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@jabolsy Ona kochała Willa dzbanie, a ten pocałunek wtedy to była sztuka perswazji. Chciała go uwięzic na statku zeby nie spierdolil skoro tak chcial sie poswiecic w walce z tym krakenem xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie widziałem jeszcze IO, ale dzisiejsza nominacja filmu Skolimowskiego do #Oskary to dobra okazja, żeby powrócić do arcydzieła, na którym się wzorował. Mowa o filmie Roberta Bressona Na los szczęścia, Baltazarze z 1966 roku, w którym rolę głównego, cichego protagonisty również odgrywa osiołek. Główna oś fabuły skupia się na trudach jego życia i (pobocznie) na losach otaczających go ludzi. Choć brzmi to niepozornie, dla wielu ludzi kina, w tym wybitnych reżyserów jak Godard, Herzog czy Tar, jest to jeden z najbardziej poruszających filmów, jaki kiedykolwiek powstał.


Od razu trzeba zaznaczyć, że nie jest to film dla każdego. Ba, dla sporej liczby osób będzie po prostu nudny, a nawet męczący. I trudno się dziwić, bo Bresson był bardzo awangardowym reżyserem. Na aktorów wybierał wyłącznie naturszczyków. Zakazywał im grać, a zamiast tego kazał monotonnie recytować dialogi. Efekt jest niepowtarzalny, ale trudny w odbiorze. Jest jednak idealnym tłem dla milczenia osiołka, symulując w pewien sposób jego odbiór świata.


Największa siła filmu tkwi właśnie w nim. Osiołek jest zupełnie zwyczajny i odczłowieczony. Nie jest to film naiwnie pro-ekologiczny, nie próbuje wzbudzać empatii widza przez dodawanie zwierzętom cech ludzkich. A jednak z każdym trudem i cierpieniem, jakie go napotyka ze strony ludzi (a dobra jest, jak często w życiu, bardzo mało), zaczynamy coraz bardziej utożsamiać się z położeniem osiołka. Sam Bresson chciał w nim zawrzeć postać Chrystusa, ale niezależnie od religijnych interpretacji reprezentuje on po prostu zwykłą godność.


Jeśli przebrniecie przez trudną formę i lubicie klasykę kina, jest spora szansa, że film mocno was wzruszy. Ja myślałem o nim na długo po seansie.


#filmy #filmyktorychniktnieoglada #ogladajzhejto #klasykakina

b6021ef0-1be6-4849-8483-9fa905a493ab

@Ozappa Główny motyw jest bardzo podobny i Skolimowski otwarcie się do przyznaje do tej inspiracji. Sam ambiwalentnie coś takiego oceniam. Jednak z tego co słyszę i czytam (tak jak mówię, jeszcze go nie widziałem), sam film jest zupełnie inny.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mówisz Denis Villeneuve myślisz: Labirynt, Sicario, Nowy Początek, Blade Runner 2049, Diuna. Otóż jeśli jeszcze nie widzieliście to polecam nadrobić jego, wg mnie, najlepszy film. Z czasów gdy tworzył w Kanadzie i stworzył to arcydzieło: Pogorzelisko. Film wywala z butów.


#film #filmy #ogladajzhejto #klasykakina #dobrekino #filmnawieczor

63708d3a-a9f3-4ff2-836c-13e50ca154d0

@czysty_rigcz No czekaj, ale który aspekt (poza wizualnym - tu masówki Marvela są faktycznie dobre) tego filmu Twoim zdaniem to jest ten sam poziom? Bo wg mnie aktorsko, zdjęciowo, fabularnie i dźwiękowo ten film wciąga dowolnego marvelowego tasiemca nosem.

Zaloguj się aby komentować