
Andrzej Wajda jako pierwszy w latach 60. pokazał w filmie motocykl Harley-Davidson jako symbol wolności osobistej. Było to wydarzenie bez precedensu w polskiej kinematografii. W filmie „Wszystko na sprzedaż” na legendarnym amerykańskim motocyklu jeździł Daniel Olbrychski.
W latach 60., gdy rządziła u nas Polska Zjednoczona Partia Robotnicza pod przewodnictwem Władysława Gomułki, wszystko, co amerykańskie, było przez władze traktowane wrogo. Symbolika związana z niektórymi amerykańskimi produktami była tępiona i usuwana z przestrzeni publicznej. Jednocześnie dla zwykłych Polaków jednym z niekwestionowanych symboli wolności były wówczas motocykle Harley-Davidson, a ułożenie cylindrów ich silników w kształt litery V dodatkowo rozjuszało komunistyczną propagandę. Był to może najbardziej znienawidzony pojazd przez polskie władze.
Na prezentowanej fotografii, wykonanej w 1968 r. przez Lecha Zielaskowskiego na planie filmu „Wszystko na sprzedaż”, widać siedzącego na motocyklu Harley-Davidson Daniela Olbrychskiego i stojącego za nim Andrzeja Wajdę. Subskrybenci serwisu PAP mogą pobrać tę fotografię bezpłatnie do zilustrowania tego tekstu. [...]
#historia #historiapolski #filmpolski #xxwiek #1968 #andrzejwajda #danielolbrychski #historiajednejfotografii #dziejepl