#dieta

24
1131

Jakiś magiczny sposób na wieczny brak apetytu? Badanie krwi okej, tarczyca okej.

Jedzenie regularnych rozbitych na kilka posiłków i stopniowe zwiększanie kalorii nie działa, bo prędzej czy później muszę na siłę wpychać i chodzę z nudnościami całe dnie.

Wysiłek fizycznych też nie pomaga.

Robienie szejków do picia z bananów/mleka/ masła orzechowego trochę pomaga ale to dalej jedynie tylko 300-400 kalorii w ciągu dnia.

Biorę antydepresanty i nie mam siły na nic, byłem niedawno w psychiatryku i nie pomogło, bezrobotny na garnuszku rodziców, ale to się prawdopodobnie niedługo zmieni.

22 lata, 180cm, 55kg

#silownia #kalistenika #sport #depresja #dieta

Masz coś na kształt depresji? Wiem, że napisałeś o antydepresantach, ale.. W każdym razie - skoro robiłeś już hormony tarczycowe, to zrób sobie jeszcze testosteron. Dziwny byłby niski poziom przy takim wieku, ale może to być przyczyna. Powątpiewam, ale skoro szukasz, to możesz i tu.

@UzytkownikHejto Jeśli żyjesz i nie umierasz, to nie martwiłby mnie brak apetytu. Pytanie czy masz jakieś inne objawy nietypowe.

Co do depresji - idź zbadaj poziom witaminy d. Jak wyjdzie niedobór, a na pewno wyjdzie - to ostaw leki z lekarzem i suplementuj witamine d kilka miesięcy. Porownaj efekty.

Leki antydepresyjne tez mogla powodowac brak apetytu, pamietam jak moja kolezanka cos brala i byla mega chuda, pozniej jej zmienili leki na inne i nagle +10 kg przytyla. Leki to dla mnie zawsze ostatnia deska ratunku.

Sprawdz tarcyce porzadnie (robiles anty TPO, anty TG, usg tarczycy?), jak nie tarczyca to alergie pokarmowe, stosujesz probiotyki? Wysypiasz się? Uprawiasz sport? Ostatnio na wykopie ktoś takiego super memika wrzucił, odnośnie komórek i ich karmienia, ale nie mogę już znaleźć ;(

@UzytkownikHejto brak apetytu jest tym samym co nadmierny. Jak masz nadmierny apetyt to jedyny sposob, to jest ignorowanie go, zycie z tym. Podobnie u Ciebie niestety. Trudno, ze nie jestes glodny, jesz. Wtedy skupiasz sie na tym, zeby posilki mialy jak najmniejsza objetnosc a najwyzsa kalorycznosc. To wszystko, nie ma zadnej filozofii, jestsmy rozni, a zycie nie jest fair.

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio widziałem na hejto pytanie czy catering 2000 kcal za 50 zł dziennie to dużo i czy da się mniej. Wyskoczyła mi pewna reklama i cóż.. dla odważnych da się mniej XD


#dieta #psy #gownowpis #trochesiecykam

0c7d2ea7-f9f7-4d52-97c8-40c86dcdd796
9b8a63a9-2c1d-4439-b36b-141f2c1c5dc9
4cc3d293-d8cd-475e-bf62-8753a7a058b1
fcb47824-c06a-46e7-94f3-78bbe6271e67
566cbf6c-90ec-4768-9efe-4ca92c503b26

@nobodys @wombatDaiquiri Za czasów studenckich na mojej uczelni było dofinansowanie do zupy, można kupić było ją za 1zł (normalne 5,5zl). Trzeba było tylko zdobyć 1 z 100 zuponów (kuponów na zupę) wydawanych codziennie o 10:00 przy wrsie.


W piątki zawsze było mniej osób, więc kolejka zapętlała się 5 czasem 6 razy. Znajomości w wrsie też robiły swoje.


Kumpel potrafił jeść zupę 5x dziennie. Nie znam osoby, która przeżyła tydzień za 25zl. No chyba, że czokoszoki wlecialyby

@nobodys piesotto znajomi korzystają z tego cateringu i sobie chwała. Skończyły im sie problemy z chorobami psa. Nie wiem co w tym dziwnego.

Generalnie BARF jest najzdrowszy dla kota i psa, ten catering ma namiary tego.

Sama mam kota i to mocnego alergika. Jest na gotowanym barfie.

A nazwa- hejto śmieszna :)

Zaloguj się aby komentować

Tomeczki, kupiłem sobie mini stepper i rowerek stacjonarny. Chodzi mi o to, ze jak gram na konsoli żeby dalej sobie cwiczyc trzymając pada ( taki multitasking xD ). Który z tych sprzętów lepszy do redukcji wagi?


#dieta #trenujzhejto #hejtokoksy #chudnijzhejto

@Tylko_Seweryn sprobuj jedno i drugie, nic odkrywczego, ale moze na jednym ciezej sie bedzie gralo i 'cwiczylo' niz na drugim i wtedy wybierzesz ten, na ktorym masz wieksza szanse dluzej cwiczyc. W przypadku obu, wydaje mi sie, ze steper wiecej spali, bo na nim wciaz musisz stac i ruszac calym cialem.

@Tylko_Seweryn Do redukcji wagi najważniejsza jest dieta a wysiłek fizyczny to dodatek. Ćwicz na tym na czym ci wygodnie.

@Tylko_Seweryn Wybierz to, które w danej chwili jest dla ciebie bardziej wygodne. Pod względem redukcji wagi nie będzie żadnej różnicy. Grając i ruszając się jednocześnie nie wejdziesz na wyższy poziom tętna maksymalnego, bo inaczej i jedno i drugie byłoby mało przyjemne. Takie kręcenie sobie przy okazji można śmiało zakwalifikować do NEAT (Non-Exercise Activity Thermogenesis) i na pewno pomoże, ale jak chcesz skuteczniej zgubić wagę i polepszyć zdrowie ogólne to dorzuć sobie minimum 2-3 sesje w tygodniu po 30-40 min, gdzie trzymasz przez cały czas 60-80% tętna maksymalnego.

Zaloguj się aby komentować

Mirki jakieś protipy jak przycebulić na diecie pudełkowej? Gdzie znajdę jakieś fajne promki, strategie?

Obecnie wymyśliłem sobie z żoną, że bierzemy dietę 4000kcal na spółę i wychodzi 50zł na łebka, znacznie taniej niż 2x2000kcla(wiadomo, dystrybucja najdroższa).


Swoją drogą coś jest mocno k⁎⁎wa nie tak z cenami w sklepach, że dieta pudełkowa zaczyna się opłacać


#dieta #silownia #jedzenie #cateringdietetyczny

f28778d8-b116-4c7b-ad2f-be12227ee413

Zaloguj się aby komentować

No siema.


Dzisiaj zgodnie z obietnica troche napisze o przerwaniu mojego odchudzania.


Etap 3.


Pierwszy tydzien poszedl bardzo dobrze, wszystko zgodnie z planem, wrecz idealnie jak wyliczylem takie wyniki mialem z czego bylem mega dumny. Bo jedna rzecz to chudniecie na maksa, co jest latwe, a druga to chudniecie jak najblizej zalozonej wartosci, ktora nie jest wartoscia minimalna. A po polsku co to znaczy? A no tyle, ze latwiej mi chudnac 1,5 kg na tydzien bo wiem, ze musze cisnac na maksa, niz 1 kg czy 0,7kg, gdzie juz musze manerwrowac iloscia kcal ktora jem, zeby nie bylo za malo i za duzo.


Drugi tydzien rozpoczal sie rowniez dobrze, chociaz pod koniec uruchomilem tez restauracje, rozpoczely sie wahania.


Trzeci tydzien, pod koniec ktorego udalo mi sie nawet dojsc do 63 kg - ale peklem. I nie dlatego, ze bylem jakis glodny, czy cos w tym stylu. Ale znajdowalem sie na miesiecznym wyjezdzcie sluzbowym, zamiast pokozystac troche z mozliwosci, zjesc na miescie, napic sie belgijskiego piwka, to dietowalem. Zatracilem w tym sens i totalnie mnie to zdemotywowalo, poszedlem na rampage restauracyjny, ktory trwal wlasciwie do konca wyjazdu.


O MORDO TO ZNOW JESTES GRUBY?

Nie no bez jaj, etap 2 zakonczylem na 66 kg, obecnie utrzymuje 65kg. A naprawde duuuuzo jadlem w ostanim czasie, burgerowni odwiedzilem z 8, raz tez bylem na zeberkach 'all you can eat' haha. Plus piwka I desery! Uwielbiam.


NO DOBRA, ALE CO DALEJ? ZADNYCH LICZB?


Liczb nie bedzie, bo niewiele sie zmienilo, plus jak z nimi wroce, to zrobie jakis arkusz dla zainteresowanych, do wygodnego przegladania niz tak jak teraz, juz jestem naprawde szczuply to zmiany sa minimalne.


Plan w teorii.


Na podstawie moich wszystkich doswiadczen mam juz calkiem przyzwoita wiedze oraz wizje jak chce isc do przodu z moim odzywianiem - dieta. Chce byc w stanie realizowac moje dalsze cele z tym zwiazane, ale rozniez zachowac zdrowie psychiczne jak i moc korzystac z zycia, gdy sa do tego warunki i czas. Odzywianie i dieta to jest moj lifestyle, a nie etap w zyciu. W zwiazku z czym stworzylem nowy system "CezarXDTM", ktory sklada sie z czterech nastepujacych naprzemiennie okresow:

1 Okres utrzymaniowy - tzw. maintenance.

Jest to czas 'na codzien', gdy chce czerpac z zycia, gdy jestem na wakacjach, gdy nie przejmuje sie dieta i nie jest ona zwiazana z konkretnymi innymi planami. Rowniez, gdy chce sie mocno skupic na czyms zupelnie innym, i na moment chce mniej myslec o odpowiednim odzywianiu.

W tym czasiue bede skupial sie, aby moja waga byla zachowana w odpowiednich widelkach, np 64,0-66,9kg. Widelki powoduja, ze psychicznie czuje sie wporzadku, nie ma stresu, gdy dojdzie do duzych skokow wagi. Dodatkowo tez powoduja mikroplanowanie, wiem, ze moge isc na 'all you can eat' i wcisnac 8000 kcal jak mam ochote. Jednak tez zachowuje pewna granice, ktorej przekroczyc nie chce, zeby zniweczyc dotychczasowej pracy.

W praktyce to wyglada tak, ze trzymam diete 'czesciowo', zeby moc sobie pozwolic potem na lekkie szalenstwo. 2-3 dni trzymam, pote 1-2 dni jem cos kalorycznego itp. Nie przejmuje sie, jak troche przytyuje, a jak schudne to legalnie sobie planuje zjedzienie czegos fajnego, zeby przytyc do utrzymanych widelek.

Co wazne, okres ten nie jest rownoznaczny z tyciem do gornych widelek, ale okreslanie zdrowej granicy ile 'moge' przytyc, choc wiadomo, nie powinienem haha.

2 Sprinty redukcyjne - planowane od 1 do 6 tygodni. W takim sprincie dokladnie licze i planuje moje zapotrzebowanie i cel zbicia wagi. Podczas sprintu skupiam sie na wykonaniu zadania jak najlepiej i nie robie ustepstw. W miare mozliwosci powinny byc krotkie, ale skuteczne. Wiem, ze jestem w stanie zbic podczas tygodnia 1,5 kg jak jestem zmotywowany.

3 Okresy masowe - to dopiero przede mna, bedzie to czas w ktorym bardzo kontrolowanie bede tyl. Nie chce sie zalac, okresy masowe maja na celu zwiekszenie ilosci miesni i przez to mojej 'bazowej' wagi. Na okresach masowych bede chcial tyc narpawde niewiele okolo 0,5 kg na tydzien. Aczkolwiek edukacja o syntezie bialek jeszcze przede mna, wiec tutaj moze dojsc do lekkich zmian, jednak okres masowy to nie eldorado, bez kontroli kalorycznej.

4 Sprinty korekcyjne - jest to rodzaj 1-2 tygodniowego sprintu redukcyjnego, ktore ma na celu zejscie do dolnej wartosci maintenancu, jak sie rozbestwie, lub wiem, ze bede mial troche zywionowych szalenstw w planach.


W praktyce okresy redukcyjne i masowe wymagaja najwiecej planowania i liczenia. Okresy utrzymaniowe znacznie mniej, wiecej moge robic na oko i uzywac juz wlasnego doswiadczenia, zeby sie mniej wiecej trzymac zalozen.


Plan w praktyce.


Obecnie jestem na utrzymaniu 63-65,9.

Plany na najblizsze tygodnie [numer tyodnia]:

[34] Utrzymanie. (obecny tydzien)

[35] Sprint 1 korekcyjny => 63

[36] Utrzymanie 63 - 65,9 -> urlop

[37] Utrzymanie 63 - 65,9 -> urlop

[38] Sprint korekcyjny => 63

W zwiazku z urlopem moja waga pewnie dojdzie do gornej granicy, dlatego po urlopie sprint redukcyjny w celu korekty.

[39] Sprint korekcyjny => 63

[39] Sprint 1 redukcyjny = 62,0

[40] Utrzymanie 62,0- 64,9

[41] Utrzymanie 62,0- 64,9

[42] Utrzymanie 62,0- 64,9

[43] Sprint korekcyjny 62,0

[44] - [46] Sprint 3 tygodniowy redukcyjny w poszukiwaniu limitu dolnego. Jezeli osiagne na wadze przez 3 dni pod rzad wage 59,9 lub mniej przerywam ten sprint i uznaje cel za wykonany. Wchodzimy na zimowa mase

Od tygodnia [46] masa na przemiennie z utrzymaniem i korektami, za daleko zeby juz planowac.


Podsumowanie.


I tak wyglada nowa wizja, gdzie chce polaczyc analityczne naukowe podejscie do odzywania, skutecznosc i mozliwosc utrzymania dlugotrwalych efektow. Pierwsze kilka miesiecy szlo swietniej, jednak taki lifestyle wymaga rozsadnego podejscia. W etapie 3cim razem zbyt rygorystycznie podszedlem do tematu, nie to miejsce, nie ten czas, i psychicznie mnie to zniszczylo, zrobilem sie zly na samego siebie i jak juz pusczaly mi granice to na maksa. Tym razem nowe podejscie ma temu przeciwdzialac.

Czy sie uda? Zobaczymy. Musze sobie przygotowac nowy akrusz z podsumowaniem wag i wymiarow, zeby to wygodniej postowac i robic co tygodniowe podsumowania dla was i dla siebie hah.

Czuje, ze plan DLA MNIE jest dobre, ze powinno dzialac, moze liczby troche bede musial z korygowac, no, ale zobaczymy.


Dla zainteresowanych psychicznie teraz jest niezle. Mam motywacje, mam ambicje, mam cele i zaczynam planowac dlugofalowo, co wszystko jest dla mnie od lat nowoscia. Kurcze, naprawde widze wszystko w kolorowych barwach, raz jest lepiej, raz gorzej, ale mam kontrole, i bedzie tylko do przodu. Zony zaczyna byc mi juz zal, jako zgorzknialego, zlego czlowieka generalnie. Ktory o wszystko obwinia mnie, nawet jak pol roku juz nie jestesmy ze soba, ale siebie bron boze. Szkoda, bo nawet po tym wszystkim chcialbym miec z nia 'normalny' kontakt i moc raz na jakis czas sie spotkac pogadac.


Po tym calym czasie juz wiem, ze jedyne co na mnie dziala to dyscyplina. Zycie dzieki niej jest przyjemniejsze, czuje, ze moge isc do przodu i osiagac cele, wlasciwie wszystko co chce, jak odpowiednie mocno sie zdyscyplinuje. I nie taka #chlopskadyscyplina , ale prawdziwa, zmotywowana, pewna siebie #meskadyscyplina i w tym wszystkim ja, ktoremu czasem idzie lepiej, czasem gorzej, ale wiem, ktoredy droga, a to daje niezwykle uczucie. Nigdy tej drogi nie znalem, a juz znam i jest nia moja #dyscyplinacezara :))) Dobra, poszlo filozoficznie, posniecie mordy


Elegancko, cisniemy!


#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #refleksjecezara #stopyboners

81a076b4-c304-42b3-8357-8dc5c7514001

Zaloguj się aby komentować

Trochę o mleku i niby mleku:


Ilość kalorii i białka mleka sojowego i mleka UHT jest dość zbliżona, jednak różnią się one właściwościami.


👩‍⚕️ W przypadku różnych dolegliwości jelitowych świetnie sprawdzi się mleko sojowe. Wynika to z zawartości fitoestrogenów o działaniu przeciwzapalnym oraz braku laktozy, która może być gorzej tolerowana w przypadku chorób zapalnych jelit.


🥛 Mleko UHT jest bezpieczne dla zdrowia! W trakcie udoju może dojść do zanieczyszczenia bakteriami szkodliwymi dla zdrowia. Dlatego poddaje się je obróbce termicznej, która zabija bakterie. Dzięki temu nie zatrujesz się nim. Faktycznie, temperatura zmniejsza nieco zawartość niektórych witamin, ale istotny spadek dotyczy jedynie witaminy B1.


👧 Młodzież pijąca szklankę mleka dziennie ma o 41% wyższe ryzyko pojawienia się trądziku w porównaniu z równolatkami, którzy spożywają mniej niż jedną porcję tygodniowo.


👍 Poprzez fortyfikację (wzbogacanie) napojów roślinnych w poszczególne witaminy i składniki mineralne możemy uzyskać skład podobny do mleka. Tak więc w co powinien być wzbogacony napój roślinny, aby mógł dobrze spełniać funkcję zamiennika mleka? Dobrze, aby mleko roślinne było fortyfikowane w: wapń, witaminę B12, witaminę D.


#dietetyka #dieta #jedzzhejto

abd80484-002a-4b2e-b767-033cd3051588

Mleko jest dla dzieci, ma substancje, które są dla dorastającego stworzenia nie dla dorosłego. Jak ktoś mówi, że musisz pić mleko to coś ma z głową. Nie ma chyba na świecie innego gatunku, który pije mleko od innego oprócz człowieka, co samo w sobie zawsze było dla mnie trochę Creepy.

Ja jestem uzależniony od mleka UHT 0,5% które ma 35 kcal/100 ml i tyle samo białka co tłuste.


@VanQuish Czyli wszystkie twarogi, jogurty, sery itd. które jedzą dorośli też są creepy?

@smierdakow z tym, że mleko sojowe jest takie dobre na jelita to nie do końca jest prawda - np. w diecie low FODMAP skierowanej do ludzi z zespołem jelita drażliwego albo przerostem bakterii SIBO jest zakazane. Jeśli nie ma się tolerancji laktozy można po prostu wybrać mleko bez laktozy.

Zaloguj się aby komentować

Cze... cze... cześć koledzy.


Mam plan, który od wczoraj wcielam w życie - codziennie:


  • minimum 8000 kroków

  • 30 min na Meta Quest 2 (Les Mills Bodycombat)

  • dieta


Startuję ze 120 kg przy 174 cm wzrostu (w sumie to miałem już około 135 kg) - mój pierwszy krok milowy do którego dążę to 100 kg.

Przy około 95 kg planuję zmienić aktywność z Meta Questa na siłownię.


Jeśli ktoś jest zainteresowany to będę dawał znać jak idzie na #hejtogrubas


#dieta #odchudzanie

@HejToGrubas zainteresuj się dietą niskoweglowodanowa. Bez wysilku większego szybko schudniesz. Znajdz sobie Bracie Rodzen, Ostrega i w prosty sposob schudniesz, bez wyzwan itd. Prosty mechanizm.


Keto jest restrykcyjna, ale low carb niekoniecznie, chociaz ja chce sprobowac keto jak zrobi się zimniej. Po 5 mc 10 kg w dol inna energia itd.

@HejToGrubas powodzenia. Osobiscie polecam podejsc do diety bardziej jak do stylu zycia niz czegos co robic bedziesz przez x miesiecy, a potem hulaj duszo. Znajdz cos co dzialac bedzie caly czas. Pamietaj, jedzenie to crap i syf, w wiekszosci nafaszerowane gownem. Powinno byc paliwem dla ciala tylko i wylacznie, jesc by funkcjonowac, rosnac, malec - cokolwiek sie chce. Te wszystkie czosndogi, czipy, cole to pulapka dla slabych i ociezalych umyslowo przyglupow, ktorzy nawet nie pomysla o tym jak bardzo truja swoj organizm tylko wpiedalaja wszystko jak durne malpy.


Z fartem kolego i apdejtuj!

Zaloguj się aby komentować

Jest tutaj ktoś kto ma za sobą conajmniej rok na Intermitent Fasting aka Post przerywany? Jak efekty, samopoczucie, na jakiej wersji jesteście, największe dołki, górki?


#dieta #postprzerywany #chudnijzhejto

@Tylko_Seweryn Jestem na IF od około dwóch lat. Jem w deficycie - chudnę, mam surplus - tyję. IF nie sprawia, że kalorie się nie liczą, tylko, że niektórym łatwiej jest w ten sposób trzymać się zadanej kaloryki.

Dla mnie IF ma jeszcze ten plus, że lepiej działa wtedy mój układ pokarmowy - mam z nim problemy od lat.

@Tylko_Seweryn IF to nazwa marketingowa, takie okreslenie dla 'goji' , nie jest to tak naprawde post. Pisze o tym, ze jest to wazne w tym wypadku, bo post nie jest rzecza zdrowa. IF nie jest postem, wiec zalicza sie do innej kategorii.

Ale najpierw troche historii. Przez lata byly rozne rodzej diet modne, a w ostatnich prym wiodla dieta zbilansowana zlozona z wielu mniejszych posilkow.

I potem przychodzi IF i robi w wielu przypadkach furore.

Dlaczego? To proste, przy zachowaniu podazu kalorycznym i mikroskaldnikow, nie ma istotnych roznic pomiedzy mala iloscia posilkow, a duza w ciagu doby dla organizmu. Nawet jak cwiczysz, to 2 posilki rozrzucone maksymalnie w ciagu doby przyniosa w teorii podobne rezultaty (chociaz jak sie cwiczy to wtedy ciezko zachowac rygor i latwiej jest po prostu miec te 3 posilki).

W praktyce IF jest fajnym sposobem, ktory dobierasz pod swoje preferencje. Niektorzy nie sa glodni rano, wiec pierwsze godziny jest im latwiej nie jesc, a potem czuja sie lepiej jak upakuja kcal w 'okienko' zywieniowe. Inni znowu wola nie jesc wieczorem. To jest piekno diety, ze jest naprawde elastyczna.

Na koniec wspomne, ze IF nie daje zadnych ogolnych korzysci zwiazanych z tym, ze kilka godzin nie jesz, czy zoladkowych czy zdrowotnych. Nie ma roznicy dla ukladu pokarmowego. Oczywiscie powtorze - porownujac do zbilansowanej diety zachowujac identyczny podaz kalorycznyi mikroskladniki. Wplywa na samopoczucie, ktore pozniej daje motywacje na caly dzien, jest rzecza indywidualna i jednemu posluzy, drugiemu utrudni zycie. Sam pomimo, ze wole kilka posilkow w ciagu dnia, jestem fanem IF, bo po prostu wykorzustejsz swoj naturalny 'zegar' i to jak potrzebujesz jesc. Jakbym mi nie zalezalo na maksowaniu hipertrofii, to bym robil IF, gdzie nie jadlbym rano, bo nie jestem zazwyczaj rano glodny.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj koncze 1 dzien glodoweczki. Nawet jest gites, dopiero teraz mnie wiekszy glod chwycil. Planuje pociagnac 2-3 dni (minimum 48h zeby wystartowala autofagia). To moja druga dluzsza glodowka w zyciu, pierwsza dluzsza trwala 3 dni. Efekty byly super - poprawiona glikemia, -3 kg na wadze (niestety odrobione, po kilkunastu miesiacach i powrot do wagi poczatkowej). Glodowki poprawiaja wrazliwosc insulinowa itd. - dobra opcja dla osob majacych tego typu problemy. Jak jestescie cos wiecej ciekawi to pytajcie. Ekspertem nie jestem, ale moze cos doradze.


#glodowka #dieta #zdrowie

Ja pi⁎⁎⁎⁎le, ale rak. Na pewno wrazliwosc insulinowa poprawi ci sie po krotkiej glodowce. Zamiast szukac jakis debilnych rozwiazan moze czas zaczac sie zdrowo odzywiac i ruszyc d⁎⁎e?

@GtotheG mordo, ja nie wnikam, ze jak chcesz robic to rob co chcesz. Ale prosze Cie na milosc boska, nie pisz KLAMST, ze to cokolwiek poprawia. Glodowki sa beznadziejnym rozwiazaniem i juz od pewnego czasu wiemy, ze to gowno *nie mowie o poscie przerywanym bo to zaden post, tylko marketingowa nazwa. Oczywiscie gowno w porownaniu do do rozsadnego odzywiania sie, a nie do wpierdzielania smalcu caly dzien. Rob co chcesz, powodzenia, ale nie pisz, ze to ma jakis dobry wplyw. Bo to wszystko pojecie wzgledne.


DLA CZYTAJACYCH, JAK ROBISZ GLODOWKE, TO TAK, W POROWNANIU DO JEDZENIA CALY DZIEN SMALCU JEST DOBRA. W POROWNANIU DO Z ROZWNOWAZONEJ DIETY (W SKALI 1 DNIA) TO JEST GOWNO I ROBISZ SOBIE MEGA KRZYWDE I NIE ROB TAKI GLUPOT. JEDYNY POWOD ZEBY TO ROBIC, ZEBY SIE SPRAWDZIC, MIERZYC SWOJA SILE WOLI I GENERALNIE REALIZOWAC WYZWANIA.


Pozdrawiam,


Cezar.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wczorajsze śniadanie chłopskie jedzone ok godziny 15. Obfite ok 800 kcal bo po czwartkowym treningu był głodny:

Boczek dojrzewający na maśle smażony.

Chleb posmarowany pesto kalabryjskim Monnini


2 Jajka na maśle + tłuszczu wytopionym z boczku ze szczypiorkiem i pieprzem

Kromka chleba przytostowanego na maśle


Dzisiejsze śniadanie ok godziny 14 chłop nie był głodny wcale i miał kaca:


Ocet balsamiczny oliwa sól chleb


#jedzenie #jedzzhejto #gotujzhejto #dieta #chlopskakuchnia

159e9448-35e3-404a-8871-976c96c0feb4
cbd735c3-d5b0-48d6-a33d-615c4b870538

Któe śniadanie byś dzisiaj zjadł?

20 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Lubiepatrzec

Czy ten typ stwierdził, że glinokrzemian sodu jest zły, bo zawiera aluminium, a ten jest powiązany z chorobami neurodegeracyjnymi?


Czy ja dobrze rozumiem, że to retoryka na poziomie tiomersalu? Śmierdzi szurem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tak wygląda ideał męskiego ciała.


Żaden tam kulturysta na sterydach mający 125kg przy 184cm wzrostu czy wymuskany wychudzony model z wybiegów 188cm 74 kg zero mięśnia albo fitness model nasterydowany z 8% bodyfat nie ma podjazdu.


#gladiator #dieta #hejtokoksy #logikaniebieskichpaskow

1806c603-e137-49af-aa7c-ea3c94172704

Tak wygląda ideał męskiego ciała.

52 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Kolejny wpis do dzienniczka przed końcem miesiąca:


Na #silownia byłem w tym miesiącu 13 razy (więcej grzechów nie pamiętam, pdk), kilka wyjść na rower, ale nic ambitnego.

Niestety musiałem zamienić kilka ćwiczeń (np. dipy ) na mniej obciążające bark, bo nadal jest w fazie naprawy jest ogromna poprawa, ale jeszcze nie 100% sprawności bez bólu.

Nie był to niestety sam problem z napięciem mięśni tylko chrząstki. Po masażach + zabiegach z igłami w barkach i tricepsie pozostają ćwiczenia (praca domowa) z gumami, kettlą i hantlami, które grzecznie wykonuję. W następnym wpisie do dzienniczka mam nadzieję, że to będzie już temat zamknięty.

Zacząłem się dużo więcej rozciągać i przy tym pozostanę


#dieta

Waga minimalna przy 183cm w tym miesiącu to 77.7kg a maksymalna 80.5kg, czyli tak jak mi się podoba i chciałbym się tego przedziału trzymać. Sprecyzowana dieta nie istnieje i wcinam jakieś 3000kcal.

Ostatnio się dowiedziałem, że włoskie śniadania to kawa + coś słodkiego. Tak więc nie piję kawy przegryzając słodyczami, tylko mam "włoskie śniadanie" Tego słodkiego oczywiście nie za dużo, do 400kcal.

Z drugiej strony jednak słodkie białka mi się przejadły, i wolę po siłowni zjeść jak kanapkę kostkę twarogu 250g i popić mlekiem..

Z obiadami jest różnie.

Przedtreningówka to nadal ciacho z kruszonką, albo jakaś inna minichałka. Dodatkowo 200mg kofeiny + cytrulina.

Suple codzienne to nadal: Magnez z rossmana (aptekowe się mi nie sprawdziły) + ADEK + ostatnio powróciłem do kreatyny.


#sen

Średnia 8:23h w tym miesiącu, czyli prawie godzina więcej niż w czerwcu. Niestety nadal nie potrafię się zmusić do regularności i spanie w weekend bardzo się różni od tego w dni robocze..


#zdrowie

Mam w rodzinie ciężki przypadek choroby bechterewa (aka zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa) + przez większość życia się garbiłem, więc przyszła pora na badania. Po zdjęciach RTG (1 zdjęcie) oraz konsultacją z fizjo + lekarzem na szczęście choroba jest wykluczona. Jest co prawda skrzywienie kręgosłupa, ale z aktywnym trybem życia i ćwiczeniami będzie pan żył.

W tym tygodniu ktoś z hejto pisał o swoim badaniu ucha (niestety nie pamiętam nicka) i mi też takie się na 100% przyda.. W następnym wpisie do dzienniczka się pożalę, albo pochwalę na ile było to coś poważnego.


btw. raz widziałem na siłowni lokalnego celebrytę czyli wrocławskiego koksa i.. tak w skrócie na zdjęciach bardziej imponuje.

485d0eeb-6a33-4533-9d4f-c34dcadc2375
c055a1f6-183f-4f96-8005-64ce61ac2b91
51557c1c-a6bc-4ce0-9fa3-f1f5440adc5d

@nobodys mam nadzieję, że to zdjęcie nie było wykonywane w pozycji "baczność!" Co to za lokalny wrocławski celebryta?

@rain https://www.instagram.com/wroclawski_koks/ ogólnie nic do niego nie mam (chociaż straasznie głośno rozmawia i stęka nawet przy stosunkowo niskich obciążeniach), ale gdybym nie wiedział kim jest to pewnie bym nie zwrócił na niego większej uwagi.


Pozycja na strojąco, ale w miarę neutralna bez retrakcji/depresji (chociaż od tego zdjęcia można dostać depersji XD)

@nobodys kurde, nie znam człowieka

Wow, masz spore skrzywienie kręgosłupa. Czy siłownia jest w takim wypadku bezpieczna?

Zaloguj się aby komentować

@Klopsztanga @Lubiepatrzec @Felonious_Gru @jotoslaw @walus002

A tak serio, to pewnie w czasach atencji i ilości obserwujących jako znacznika poziomu czlowieczenstwa, jeden płatek śniegu ułożył to specjalnie dla fejmu swojego zdjęcia ze sztampowym tekstem

Zaloguj się aby komentować

PROJEKT CEZAR - ETAP 3 - BOSKA SYLWETKA (ciagle zmieniam nazwy :O)


WSTEP


Bedzie, krotko bo caly tydzien nie moglem znalezc czasu, zeby napisac, a pierwszy dzien nowego etapu byl juz w ostatnia sobote.. Schodzimy dalej, jeszcze nizej, walic miesnie, te bede 'odzyskiwal' przez zime, teraz wciaz szukam punktu, gdy bede czul dyskomfort, ciagly glod i generalnie moj organizm spanikuje. Poza tym dowiedzialem sie, ze komorki miesniowe nie znikaja, tylko sie mocno kurcza, wiec na masie wszystko szybko wroci.

Poki co czuje sie naprawde dobrze, zmeczony od ilosci cwiczen i ile to mi zajmuje, plus za malo spie - ale to poprawimy. Jezeli chodzi o samo zdrowie, jest hit, lepiej nigdy nie bylo. W sobote bedzie wazenie i wtedy powinienem miec wiecej czasu sie rozpisac.


Generalnie wczesniej bylo -5,6kg w 4 tygodnie, teraz zmniejszymy troszeczke, ale wciaz duzo za duzo. Mozliwe, ze jeszcze podczsa tego etapu zmienimy wartosci, ale to juz do zdecydowania po pierszym tygodniu lub dwoch.


A i jednak jest wiecej niz poczatkowo planowalem, myslalem, ze mam ze 12% tkanki tluszczowej, a bylo 15%, to jest z czego zrzucac haha.


Psychicznie jest niezle. Pierwszy raz przy zonie nie mialem ochoty jej przytulic (jak zabieralem ostatnie rzeczy). Wciaz jest mi smutno i czasem mnie ogarnia na moment glebokie nieszczescie, ale malymi krokami jest coraz lepiej, do przodu damy rade.


DANE


Etap 3. Wiek: 37 (TEORETYCZNIE 36 JESZCZE) Wzrost: 175 cm


Start: 22.07.2023 Waga startowa: 65,8 kg (ALE MORDO, JAK TO, PRZECIEZ ETAP 2 ZAKONCZYLES KILO WIECEJ - no wiem, ale z rozpedu jeszcze 1 kg stracilem, pomimo wypadu do Polski XDD SORY)


Koniec: 26.087.2023 Waga docelowa: 60,9 kg - czyli prawie 5 kg, spowalaniamy troche, zeby sobie krzywdy nie zrobic, tu juz naprawde jestesmy na niskiej wadze.


Trening bez zmian, Push-Pull ze 5-6 razy w tygodniu, core po treningu na silowni i biegamy 10km dziennie przynajmniej.


Pomiary ciała, wykonywane rano po przebudzeniu, bez pompy. Pomiar obecny: [cm]

Dodatkowo komentarz co sie stalo przez tydzien, ktory mialbyc maintenancem, ale nie wyszlo, SORY.


Szyja: 38 cm

Klatka piersiowa: 100 cm

Biceps: 36.5 cm | Spadlo 0,5 cm przez ten tydzien

Talia: 73 cm } Spadl 1 cm w ten tydzien

Brzuch 76,5 cm | TAK SPADLO 2,5 CM, MIERZYLEM KILKA RAZY, WTF.

Biodra: 81,5 cm

Udo: 51,5 cm | Spadl 0,5 cm

Łydka: 36,5 cm | Spadl 0.5 cm


Jednak pomiar to pomiar, i bede liczyl od wartossci po lewej.


Niech bog estetyki, docinki i dyscyplina ma mnie w opiece, a caly spalony tluszcz oddaje mu w ofierze!


Sorry mordy jeszcze raz, ze tak krotko i pospiesznie, ale totalny brak czasu!


ZAKONCZENIE


Elegancko, cisiniemy na calej!


ps. kcal sredni - 2400 dziennie, wiec zwiekszylismy, zobaczymy, moze zmniejsze.


#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #chlopskadyscyplina #refleksjecezara

Zaloguj się aby komentować