#dieta

24
1131

Wyniki ostatniej ankiety.


Pytanie ankiety: Jak wygląda obecnie Twój sposób odżywiania się?

Głosowało: 426x


  1. Nie stosuję konkretnej diety. Jem i piję na co mam ochotę w ilościach na jakie mam akurat ochotę: 20,66%

  2. Nie stosuję konkretnej diety. Staram się zwracać uwagę na jakość produktów które spożywam, ale nie na ich ilość: 38,73%

  3. Nie stosuję konkretnej diety. Zwracam uwagę na jakość produktów oraz na to ile spożywam kalorii: 30,52%

  4. Stosuję określoną dietę (np. "keto", "wegańska", "bez laktozy" itd.) i nie liczę kalorii: 5,87%

  5. Stosuję określoną dietę (np. "keto", "wegańska", "bez laktozy" itd.) i liczę bądź staram się liczyć kalorie: 4,23%


Krótkie podsumowanie:


Z osób które brały udział w ankiecie 90% (opcja 1. 2. 3.) nie stosuje konkretnej diety a 10% taką ma (opcja 4. 5.).

Oznacza to, że 10% osób chce albo musi się ograniczać z najróżniejszych powodów do określonej grupy produktów, a połowa z tych osób dodatkowo liczy bądź stara się liczyć kalorie.


Patrząc na wszystkie głosy: Na kalorie bądź ilość pożywienia nie zwraca wielkiej uwagi 65,26% osób (20,66+38,73+5,87) a 34,75% osób (30,52+4,23) stara się zwracać na to uwagę.


Dodatkowo grupa osób która je i pije na co ma ochotę to 20,66%. Nie musi to wcale oznaczać, że jest to opcja "śmieciowe jedzenie", bo niektórzy (oczywiście nie wszyscy) intuicyjnie potrafią się zdrowo odżywiać i trzymać właściwą wagę.


Oczywiście jest to bardzo uproszczone, bo w wielu przypadkach jadłospis jest zmienny i nie zawsze ma się czas i ochotę rozmyślać co wpadnie do pieca


Komentarze i urywki

([...] oznacza, że przed bądź po cytacie jest jeszcze dłuższa część komentarza w oryginalnym wątku ankiety)


Xax: W moim przypadku to w zasadzie, staram się pilnować ilość kalorii, staram się przemycać białko kiedy tylko mogę i staram się aby znalazły się jakieś warzywa w diecie itp. Dokładnie w tej kolejności i wszystko na oko (choć kiedyś liczyłem to mocno, ale teraz na oko i daje to radę).


Zielczan: 2000kcal z pudełka + dorzucam warzywa, na które mam ochotę. W weekendy pudełek nie mam, więc wtedy robię coś sam, ale staram się nie żreć w opór Do zrzucenia zostało jeszcze parę kilogramów, byłoby to banalne, ale za bardzo lubię słodycze xd


Atexor: [...] Ogólnie myślę, że jak ktoś chce stracić kilogramy bez siłowni i ekstra diety, to musi popracować nad... determinacją. Determinacją aby nie jeść słodkiego. To bardzo dużo zmienia, nawet dwie kosteczki czekolady na dzień potrafią zaburzyć równowagę organizmu, serio. Mi było ciężko wytrzymać na początku bez batonika raz-dwa w tygodniu, stąd wtedy piłem właśnie len mielony (mnóstwo błonnika i białka) z mlekiem, bo fajnie zapychał żołądek. [...]


3zet: mogę się przyznać bez żadnego problemu - Jestem tłustą świnią bo jestem leniwy ale nie jem śmieci. I tyle.


AndrzejZupa: Zaznaczyłem dwójkę, ale w planach jest keto bo to jedyna dieta ktora jest przyjemna dla mięsożerców…i działa (2 lata temu przerabiałem i były efekty…wszystko inne to dziadostwo) ¯\_(ツ)_/¯


dru_gru: Brak opcji: Jestem na "pudełkach", po prostu jem, a raz na 2tyg. wybieram jakie posiłki będę jeść.


bartek555: Stosuje konkretna, rozpisana diete (unikam laktozy, ale nie ze wzgledu na nietolerancje) i waze jedzenie, licze kalorie.


l__p: Jestem na diecie roślinnej (nie wegetariańskiej i nie veganskiej), bez laktozy. Nie patrzę na kalorie, ale od kilku lat codziennie kontroluję swoją wagę i na jej podstawie decyduje o porcjach jakie spożywam.


Moose: Jem w zasadzie wszystko, na co mam ochotę ale czasem sprawdzam skład danego produktu. Czyli jestem gdzieś pomiędzy opcją 1 i 2 ale zaznaczyłem pierwszą. Jem kiedy chcę i co chcę. Jedynie staram się ograniczać chipsy i ser żółty ale nie jakoś rygorystycznie. Nigdy też nie kryłem mojego zamiłowania do słodyczy, które jem często a w zasadzie to codziennie. Nigdy nie miałem kłopotów z wagą, jestem od zawsze szczupły, nie muszę się zatem ograniczać. Mam pracę w ruchu więc ze spalaniem kalorii nie mam problemów.


jonas: Staram się nie obżerać ponad miarę i rozsądek, bo po trzydziestce metabolizm zwolnił, d⁎⁎a i bandzioch urosły, czterdziestka pyknęła niedawno i ani młodszy, ani szczuplejszy się czarodziejsko nie robię. Bardzo restrykcyjną ściśle wyliczoną przez fachowca dietę i ćwiczenia stosowałem dziesięć lat temu, kiedy staraliśmy się o dziecko. Nawet suplementowałem kwas foliowy, żeby mieć silnych i zdrowych pływaków, kiedy nadejdzie właściwy moment na te śmieszne zwierzęce ruchy niegodne istoty rozumnej. Spadłem z ponad 100 kg na 82 kg w kilka miesięcy, znajomi z pracy dopytywali czy nie mam raka, bo tak schudłem. No i dziecko też silne i zdrowe, więc warto było. Ale na wyliczony co do grama zestaw ryż+kurczak+brokuły nie umiem już spojrzeć inaczej niż z bezgranicznym obrzydzeniem.


BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta: jestem na masie, więc patrzę przede wszystkim na kalorie i białko, a reszta to tylko dodatek. Jak się je 4400 kcal dziennie, to człowiekowi już naprawdę nie chce się kombinować


Semicolon: Jem co chce, ale ograniczam wielkość porcji, nie liczę spożywanych kalorii


LaMo.zord: całkowicie zrezygnowałem ze słodyczy i napojów slodzonych i/lub gazowanych:) więcej warzyw i owoców. Ja musiałem zmienić nawyki na "zdrowsze" ponieważ cisnę na ostro leki:/ Dodałem spacery i trochę ćwiczeń w domu. Zeszły rok waga z 90kg na 72.


hellgihad: Nie stosuję konkretnej diety, ani nie liczę kalorii ale unikam mocno przetworzonego żarcia, słodyczy i snacków a ostatnio ograniczyłem też mięcho do dwóch razy w tygodniu. No i jakoś tak wyszło że jem tylko pomiędzy 12-19 - nie to że specjalnie sobie wyznaczyłem okienko żywieniowe bo od dawna tak mam, ale przeczytałem że to podobno też jest jakaś metoda u dietetyków wiec się w sumie tego trzymam.


zuchtomek: [...] Na jakość ogólnie zwracam uwagę, staram się nie kupować najtańszych i najbardziej przetworzonych produktów. A na słodycze czy jakieś zupki chińskie to raczej nigdy ochoty po prostu nie mam (jasne, zdarzy się może raz w miesiącu, ale to raczej z konieczności niż chęci), bardziej fastfoody, ale tu też raczej wydaje mi się, że w 'normalnych' ilościach - średnio góra raz w tygodniu. [...]


budyniek: Stosuję dietę , bo przez brzuch straciłem siurka z oczu. [...]


przemoko90: Zaznaczyłem drugie od góry. Byłbym bardziej restrykcyjny gdybym zapewne miał kłopoty z wagą, tycie, uczulenia itp. Wagę mam w normie, ale też nie wrzucam w siebie co popadnie.


Papa_gregorio: Ostatnie dwa tygodnie to liczenie kalorii i przestrzeganie limitu. Głównie wziąłem się za olany temat żeby poprawić cukry i póki co jest dobrze więc pijcie że mna wodę (kompot na zbędne węglowodany)


camonday: Nie mam konkretnej diety, staram się trzymać następujące zasady 1) w każdym posiłku porcja węgli tłuszczy białka i owoców lub warzyw 2) raz w tygodniu ryba (ostatnio ciężko mi to wychodzi). [...] Suplementuje też witaminy D i B12 [...]


klaudia: [...] konkretna dieta - nie jem mięsa, ale też unikam bardzo przetworzonych produktów, cukru (choć za słodyczami nigdy nie przepadałam), laktozy (ze względu na prawdopodobną nietolerancję) i jednocześnie uwielbiam jeść, czasem wpadnie pizza, czasem falafel, fryty, no i generalnie to ograniczać się nie muszę, jem tyle ile chcę i to co chcę, czasem, no i w zasadzie ta "dieta" to trochę jak nie dieta, bo nie czuję w tym żadnych restrykcji [...]


Rafi66: 1 opcja - yolo tak zwane, był czas parę lat temu jak 3-4 razy w tygodniu wlatywał mak/kebs czy inny fastfood. Ale staram sie do drugiej opcji dojść czyli codziennie z 2 owoce na dzień i jakieś warzywo do każdeg o posiłku.


pluszowy_zergling: 5 niskie węgle ale liczę kalorie + w cholerę jem i czasem jednak tych węgli wchodzi więcej, by trzymać lekką nadwyżkę i ciągle budować sobie ciałko


Dziękuję wszystkim którzy brali udział w głosowaniu (426x), komentowali oraz pomogli wypromować wątek przy pomocy piorunów


#ankieta #kiciochpyta #zapytajhejto #zdrowie #dieta

9c53d622-3d9f-4cea-a9a8-ce53c5b83d81

Zaloguj się aby komentować

No siema.


Podsumowanie za wtorek 06..04.2024


Trening


Wczoraj byl dzien ud. Tak U-D, i nie perfumiarze nie OUD, tylko UD.


Czemu nie nogi? Bo lydki mam juz za duze, w wiekszosci spodniach sa opiete, nie mam zamiaru ich cwiczyc dopoki nie dojdzie do dysproporcji. Z drugiej strony wlasnie gorna czesc nog jest za mala, dlatego zaczalem je robic.


Oprocz tego poprawilem jak zwykle brzuchem.


Plus 45 minut cardio na trenazerze.


Dieta


Coraz dziwiniej. Waze sie regularnie od prawie roku i jeszcze nigdy nie mialem sytuacji, zeby 3 dni podrzad waga pokazala dokldanie ta sama wartosc. Nie wiem o co chodzi, bo wczoraj nie tylko bylo cardio, silownia, ale tez dosc niska podaz kaloryczne (1782 kcal, B:192,8 Tl: 34,3 W:160,8). Mam swoje podejrzenia, ale nie ma co sie przejmowac, trzeba najpierw domknac tydzien.


Inne


To byl dobry dzien. Na zdjeciu moje sniadanko, ktore jem niemalze codziennie i za kazdym razem ciesze sie tak samo na mysl o nim. "Nocne platki owsiane":


  • Platki owsiane gorskie 60g

  • WPI 90 30g

  • Nasiona chia 12g

  • Erytrytol 7g

  • Mleko 1,5% 120 ml

  • 1 oreo


Okolo 491 kcal, B: 41,7 Tl: 9,8 W:54,5


Elegancko i cisniemy dalej.


#hejtokoksy #dyscyplinacezara #dieta #odchudzanie

8d0b311a-cbed-48b0-94ce-c0bd6231ca1f

Zaloguj się aby komentować

Rzadko się ostatnio zdarza ale wpadła motywacja na gotowanie. Chilli con carne z ryżem i do tego dorzucę opakowanie skyra (skyru?) naturalnego. Jedna porcja to około 400g chilli i 100g ryżu. Według fitatu 1119kcal, 67.5g bialko, 46.1g tłuszcz i 102.7g węgli.


#hejtokoksy #dieta #gotowanie

1c29a8c2-ca71-488c-a66a-a7ad36b750d9

Zaloguj się aby komentować

No siema.


Poprobujemy robic dzienniczek, zobaczymy co z tego wyjdzie. Nic nie obiecuje, mozecie na to liczyc.


Poniedzialek 05.04.2024


Trening


Wszedl tylko pull dzien 2, cardio nie robilem, bo jeszscze czulem nogi za mocno po sobocie i duzo pracy bylo. Jak bede robil regularnie bedzie git.


Testowalem biceps na linkach, tak, ze stoimy tylem do wyciagu i lokiec wychodzi mocno do tylu (45 stopni). Angazuje to lepiej wszystkie glowy, bo dochodzi do duzo mocniejszego rozciagniecia (pic related) bo rowniez te ktore zahaczaja poza kosc ramienna. W sumie kozak, ale wciaz musze sie przyzwyczaic do pozycji i pilnowac, aby bylo ciagle napiecie.


Dieta


Dziwny to byl dzien, nie pamietam takiego podobnego od dawna. Naprawde nie bylem glodny, a zjadlem tylko 1738 kcal (B:199 Tl:29 W:157). W sumie git, bo nie bylo cardio.


Inne


Jak juz wspomnialem nie bylem za bardzo glodny, podejrzane. Plus waga byla dokladnie taka sama rano jak wczoraj, co jeszcze dziwniejsze. Nic, obserwujemy, adaptujemy jak trzeba.


Elegancko i cisniemy dalej.


#hejtokoksy #dyscyplinacezara #dieta #odchudzanie

0728bab3-8279-4f1f-9070-700baee4bfd1

@e5aar te ćwiczenie o którym wspominasz jest od dłuższego czasu moim jedynym izolowanym na wyciągu na bicepsa i więcej mi do szczęścia nie potrzeba na tę partię

Zaloguj się aby komentować

No siema.


Tym razem postaram sie juz wrocic do postowania, moze nawet spamowania, zobaczym, plan na pierwszy tydzien jest. Lecim.


Wstep


Mysle, ze mam juz odpowiedni mindset i motywacja wrocila, a ilosc blockerow i stresow zostala zmniejszona. To dobry czas, aby dalej sie realizowac. Prawie rozwiedziony, ale pogodzony. W pracy duuuzo zadan, ale jest hit. Nic tylko pracowac dalej nad soba.


Rozwiniecie


Dla nowych: Na poczatku zeszlego roku bylem spasiona swinia, schudlem w pol roku 22 kg (z 86 kg na 64kg easy), budujac przy okazji troche miesa i uzyskujac swietna sylwetke. Reszte roku w praktyce utrzymywalem wage (latajac to troche w gore, to w dol).


Cel na rok 2024 - na koniec tego roku wygladac lepiej niz wygladalem w 2023.

Definicja: Wazyc wiecej o przynajmniej 4 kg, nie przekraczajac 15% BF.


Cel na biezacy cykl.

Przygotowanie sie do wejscia na mase, przez zredukowanie masy tluszczowej do okolo 9-10% BF


Sukces: Cel zostanie osiagniety, gdy srednia wage w tygodniu bede mial w okolicach 62,X kg


Czas: Do konca kwietnia, jezeli w tym czasie nie uda sie zrealizowac, bede musial przemyslec dokladnie co poszlo nie tak. Jednak adaptacja bedzie rowniez trwala na biezaco.


Ryzyko: Mam duzo wyjazdow, co utrudnia redukowanie. Plan jest, aby okresy wyjazdowe przechodzic na utrzymanie, ale dosc restrykcyjne (+0 kg w danym tygodniu). Robilem juz tak i dzialalo, pora sprobowac ponownie.

Bing eating, ktory czasem mi sie zdarza i potrafie pochlonac chore ilosc kalorii :)))) 


Metody w dni niewyjazdowe:


  • Cardio - przynajmniej 5h tygodniowo,

  • Silownia - trening hipertroficzny - 5-6 razy w tygodniu,

  • Dieta okolo 2000-2100 kcal (okolo 200g bialka, 40 g tluszczy, 210g wegli)


Dni wyjazdowe:


  • utrzymac wage

  • Kiedy moge liczyc, robic to i cisnac, jak nie moge, to starac sie podchodzic z glowa

  • Cardio - jak sie uda

  • Trening - minimum 3 razy w tygodniu


Powyzsze podlega adaptacji.


Dane na dzien 05.02.2024:

Wiek: 38

Wzrost 175

Waga : 68,2 kg

Klata: 102 cm

Ramiona: 37 cm

Talia 76 cm

Brzuch: 80 cm

Biodra 80,5 cm

Uda: 53 cm

Lydki: 36 cm

BF na poziomie okolo 16%

Full natural, jeszcze nigdy nic nie bralem ;) 


Zakonczenie


Elegancko i cisniemy.


#hejtokoksy #dyscyplinacezara #odchudzanie #chlopskadyscyplina #dieta

@e5aar te cztery kilo mięsa brzmi realnie a jednocześnie zrobi sporą różnicę w wyglądzie sylwetki, tak mi się wydaje. Na wyjazdach potrafi być ciężko, a zwłaszcza że akurat Ty jeździsz w fajne miejsca 😋 znowu zazdro 😬 powodzonka i czekamy na fotki z postępów 😎

Zaloguj się aby komentować

Dzisiejszy temat ankiety towarzyszy każdemu z nas.

Tematem jest dieta, czyli w skrócie sposób odżywiania się hejtowiczek i hejtowiczów.

Jest to bardzo obszerne pole, więc proszę o zaznaczenie opcji która jest wam najbliższa


Pytanie ankiety: Jak wygląda obecnie Twój sposób odżywiania się?


  • Nie stosuję konkretnej diety. Jem i piję na co mam ochotę w ilościach na jakie mam akurat ochotę.

  • Nie stosuję konkretnej diety. Staram się zwracać uwagę na jakość produktów które spożywam, ale nie na ich ilość.

  • Nie stosuję konkretnej diety. Zwracam uwagę na jakość produktów oraz na to ile spożywam kalorii.

  • Stosuję określoną dietę (np. "keto", "wegańska", "bez laktozy" itd.) i nie liczę kalorii.

  • Stosuję określoną dietę (np. "keto", "wegańska", "bez laktozy" itd.) i liczę bądź staram się liczyć kalorie.


(na hejto można dodawać maksymalnie 5 opcji w ankiecie, dlatego jest dosyć wąski zakres wyboru)


Byliście na dietach które wam w jakiś sposób pomogły (bądź nie pomogły)? Dietetyczne sukcesy bądź porażki? A może macie jakieś codzienne zwyczaje bądź ulubione przepisy/produkty które polecacie?


Zachęcam do oddania swojego głosu i napisania komentarza.


Wyniki i podsumowanie postaram się dodać najpóźniej w środę wieczorem


#ankieta #kiciochpyta #zapytajhejto #zdrowie #dieta

2e3febd4-b225-400a-9331-41d664df5d19

Jak wygląda obecnie Twój sposób odżywiania się?

430 Głosów

zaznaczyłam opcję 4 - konkretna dieta - nie jem mięsa, ale też unikam bardzo przetworzonych produktów, cukru (choć za słodyczami nigdy nie przepadałam), laktozy (ze względu na prawdopodobną nietolerancję) i jednocześnie uwielbiam jeść, czasem wpadnie pizza, czasem falafel, fryty, no i generalnie to ograniczać się nie muszę, jem tyle ile chcę i to co chcę, czasem, no i w zasadzie ta "dieta" to trochę jak nie dieta, bo nie czuję w tym żadnych restrykcji, po prostu tak wyszło, dla zdrowia, energii, lepszego samopoczucia i cieszę się, że jest jak jest :p więc w sumie tak jak piszę to powinnam chyba zaznaczyć opcję nr 1, ale tak jak pozostałym skojarzyło mi się, że dotyczy to jedzenia śmieci, a tego raczej nie robię :) no i też suplementuję D3, B12 i Omega-3 ;)

@nobodys 1 opcja - yolo tak zwane, był czas parę lat temu jak 3-4 razy w tygodniu wlatywał mak/kebs czy inny fastfood.

Ale staram sie do drugiej opcji dojść czyli codziennie z 2 owoce na dzień i jakieś warzywo do każdeg o posiłku.

Zaloguj się aby komentować

Podzielcie się swoimi przepisami na niskokaloryczne / wysoko objętościowe / wysoko sycące posiłki.


Szukam inspiracji bo jak zjem znowu kolejną kostkę twarogu albo gotowane warzywa to zwariuje.


(Proszę o inne propozycje niż dwie główki sałaty lodowej ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

#hejtokoksy #dieta #redukcja

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Umiarkowanie powalona historia, w sam raz na piąteczek:

https://en.wikipedia.org/wiki/Tarrare


Tarrare ([taʁaʁ]; ok. 1772 - 1798), czasami pisany jako Tarar, był francuskim showmanem i żołnierzem znanym ze swojego niezwykłego apetytu i nawyków żywieniowych. W dzieciństwie Tarrare miał ogromny apetyt, jako nastolatek potrafił w ciągu dnia zjeść ćwierć byka, czyli wagę mięsa taką samą, jak waga nastolatka. Zdolny do jedzenia ogromnych ilości mięsa, był stale głodny; jego rodzice nie byli w stanie go utrzymać i został wyrzucony z domu rodzinnego jako nastolatek. Podróżował po Francji w towarzystwie grupy prostytutek i złodziei, zanim stał się aktorem rozgrzewającym publiczność na występach wędrownego szarlatana. W tym akcie połykał korki, kamienie, żywe zwierzęta i cały kosz jabłek. Następnie zabrał tę sztukę do Paryża, gdzie pracował jako uliczny performer. Wydaje się, że odnosił sceniczne sukcesy, ale przy pewnej okazji występ się nie powiódł i doznał poważnej niedrożności jelit. Tłum zaniósł go do szpitala Hôtel-Dieu, gdzie był leczony silnymi środkami przeczyszczającymi. W pełni wyzdrowiał i zaproponował, że zademonstruje swój talent, zjadając zegarek i łańcuszek swojego chirurga; M. Giraud. Chirurg, nie był pod wrażeniem oferty i ostrzegł go, że jeśli to zrobi, rozetnie Tarrare'a, aby odzyskać przedmioty.


W wieku 17 lat ważył zaledwie 100 funtów (45 kg). Został opisany jako posiadający niezwykle miękkie jasne włosy i nienormalnie szerokie usta (około czterech cali między szczękami, gdy jego usta były w pełni rozciągnięte), w których jego zęby były mocno poplamione i na których wargi były prawie niewidoczne. Kiedy nie jadł, jego skóra zwisała tak luźno, że mógł owinąć fałd skóry z brzucha wokół talii. Kiedy był pełny, jego brzuch rozciągał się "jak ogromny balon". Skóra jego policzków była pomarszczona i zwisała luźno, a po rozciągnięciu mógł pomieścić w ustach dwanaście jajek lub jabłek.


Na początku wojny z I Koalicją Antyfrancuską Tarrare wstąpił do francuskiej armii rewolucyjnej, gdzie nawet czterokrotne zwiększenie standardowej racji żywnościowej nie było w stanie zaspokoić jego dużego apetytu. Zjadał każdą dostępną żywność z rynsztoków i śmietników, ale jego stan wciąż pogarszał się z głodu. Został hospitalizowany z powodu wyczerpania i stał się przedmiotem serii eksperymentów medycznych mających na celu przetestowanie jego zdolności żywieniowych, w których między innymi zjadł posiłek przeznaczony dla 15 osób za jednym razem, zjadł żywe koty, węże, jaszczurki i szczenięta oraz połknął węgorze w całości bez żucia. Pomimo swojej niezwykłej diety, miał niedowagę i, z wyjątkiem nawyków żywieniowych, nie wykazywał żadnych oznak choroby psychicznej poza tym, co zostało opisane jako apatyczny temperament.


Po kilku miesiącach, które spędził jako przypadek eksperymentalny, władze wojskowe zaczęły naciskać na powrót Tarrare'a do czynnej służby. Dr Courville chciał kontynuować swoje badania nad nawykami żywieniowymi i układem trawiennym Tarrare'a i zwrócił się do generała Alexandre'a de Beauharnais z sugestią, że niezwykłe zdolności i zachowanie Tarrare'a mogą zostać wykorzystane wojskowo. Dokument został umieszczony w drewnianym pudełku, które z kolei zostało podane Tarrare'owi. Dwa dni później pudełko zostało odzyskane z jego odchodów, a dokument był nadal czytelny. Courville zaproponował de Beauharnais, że Tarrare mógłby w ten sposób służyć jako kurier wojskowy, bezpiecznie przewożąc dokumenty przez terytorium wroga bez ryzyka ich znalezienia w przypadku przeszukania.

Tarrare został wezwany przez Beauharnais do zademonstrowania swoich umiejętności przed zgromadzonymi dowódcami Armii Renu. Po pomyślnym połknięciu pudełka, Tarrare otrzymał w nagrodę taczkę wypełnioną 30 funtami (14 kg) surowych płuc i wątroby byka, które natychmiast zjadł przed zgromadzonymi generałami.


Chociaż generał de Beauharnais był przekonany o fizycznej zdolności Tarrare'a do wewnętrznego przenoszenia wiadomości, obawiał się o jego stan psychiczny i początkowo niechętnie powierzał mu ważne dokumenty wojskowe. Jako pierwsze zadanie Tarrare otrzymał rozkaz dostarczenia wiadomości do francuskiego pułkownika uwięzionego przez Prusaków w pobliżu Neustadt; powiedziano mu, że dokumenty miały duże znaczenie wojskowe, ale w rzeczywistości de Beauharnais napisał jedynie notatkę z prośbą do pułkownika o potwierdzenie, że wiadomość została pomyślnie odebrana, a jeśli tak, to o odesłanie odpowiedzi zawierającej wszelkie potencjalnie przydatne informacje o ruchach pruskich wojsk. Tarrare przekroczył pruskie linie pod osłoną ciemności, przebrany za niemieckiego chłopa. Nie potrafiąc mówić po niemiecku, wkrótce przyciągnął uwagę lokalnych mieszkańców, którzy zaalarmowali pruskie władze, i żołnierz został schwytany poza Landau. Przeszukanie nie wykazało niczego podejrzanego i pomimo chłosty ze strony pruskich żołnierzy, odmówił zdradzenia swojej misji. Doprowadzony przed lokalnego pruskiego dowódcę, generała Zoegli, ponownie odmówił rozmowy i został uwięziony. Po 24 godzinach niewoli Tarrare ustąpił i wyjaśnił swoim porywaczom plan. Został przykuty do latryny i ostatecznie, 30 godzin po połknięciu, wyłoniła się drewniana skrzynka. Zoegli był wściekły, gdy dokumenty, które według Tarrare'a zawierały istotne informacje wywiadowcze, okazały się jedynie atrapą wiadomości de Beauharnais, a Tarrare został zabrany na szubienicę i założono mu pętlę na szyję. W ostatniej chwili Zoegli ustąpił, a Tarrare został zdjęty z szafotu, dotkliwie pobity, a następnie uwolniony w pobliżu linii francuskich.


Po tym doświadczeniu zgodził się poddać każdej procedurze, która mogła wyleczyć jego apetyt i był leczony laudanum, tabletkami tytoniowymi, octem winnym i jajkami na miękko. Zabiegi zawiodły, a lekarze nie byli w stanie utrzymać go na kontrolowanej diecie; wymykał się ze szpitala, by szukać podrobów w rynsztokach, śmietnikach i przed sklepami mięsnymi (zdarzały się przypadki, gdy walczył o padlinę z bezpańskimi psami), a także próbował pić krew innych pacjentów podczas jej upuszczania i jeść zwłoki ze szpitalnej kostnicy. Po tym, jak został podejrzanym o zjedzenie jednorocznego dziecka, został wyrzucony ze szpitala. Ponownie pojawił się cztery lata później w Wersalu z przypadkiem ciężkiej gruźlicy i zmarł wkrótce potem, po długiej walce z wysiękową biegunką.


#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #dieta

@Konto_serwisowe przecież ta historia jest w oczywisty sposób niemożliwa i zmyślona dla każdego, kto skończył kilka klas podstawówki lub chociaż żył trochę w rzeczywistym świecie.

Zaloguj się aby komentować

No siema.


Dzisiaj wstepne podsumowanko co tam u mnie, stwierdzilem, ze rodziele post, zeby was nie zalac sciana tekstu, bo i tak wiem, ze moze 2-3 osoby czytaja calosc. Sam bym nie przeczytal xD


Feels good man.


W zyciu prywatnym jest dobrze jak dawno nie bylo. Przyjechalem na sylwka do Polski i mialem zaraz wracac. Zostalem caly miesiac. W przeciagu wiele sie dzialo, spedzilem mnostwo czasu z moim najlepszym przyjacielem i byl to wspanialy czas. Ktos z was tez moze pamietac, ze przechodzilem dosc ciezki i zapowiadajacy sie na dlugi rozwod. Wlasnie dlatego bylem tak dlugo, bo tak wyszlo, ze pojednalismy sie z zona, wciaz sie rozwodzimy, ale juz jest miedzy nami zgoda. Swietne uczucie wchodzic w nowy rok na czysto, bez stresu, bez bagazu. Feels good man.


Odzywianie.


Tutaj polecialem na maksa, bo styczen to byla kulinarna przygoda, skupiajaca sie glownie na Ramenach i 'Sushi'. Bylo to pyszne, cudowne doswiadczenie, ktore skonczylo sie +5kg na wadze 


Trening.


W tym czasie zrealizowalem plan minimum, bardziej utrzymaniowo niz cokolwiek innego. Bylo ok.


Plany.


Luty mial byc spokojnym miesiacem, gdzie mialem juz wrescie miec chwile dla siebie, na powrot do moich rutyn Jednak zycie i praca mialy inne plany, musze w tym miesiacu byc w 4ech roznych krajach ogarnac rozne sprawy. Niemniej jednak sa to fajne tematy, ciekawe rzeczy w pracy, a wraz z zakonczeniem lutego bede oficjalnie ponownie pelnoprawnym singlem, yeah! 


Niemniej jednak plan jest, chociaz stoi pod duzym znakiem zapytania w jakim stopniu uda sie zrealizowac. Jednak nie proznowalem pod wzgledem zdobywania wiedzy z zakresu odzywiania i trenignu. Zaczynam powoli byc calkiem niezlym kozakiem, jak na osobe totalnie bez wyksztalcenia w tym kierunku. Zobaczymy jak uda mi sie zdobyta wiedze i doswiadczenie przekuc w dalsze sukcesy.


Redukcja wody.


W zwiazku z moim przytyciem i nawet raz pojawieniem sie na wadze 70 kg (grubas), nie mam wyboru musze redukowac. O dziwo kaloryfer ciagle lekko widac, jednak na granicy zanikniecia. A robienie masy, jak nie widac kaloryfera jest dla mnie totalnie bezcelowa. Nic to nie daje oprocz niepotrzebnego rozciagania skory.

Stad tez obecny tydzien zbijam wode zgromadzona w ciele poprzez wejscie w treningi cardio, silownie oraz nizszy podaz kaloryczny.

Po co? Bo inaczej jakbym zrobil w tym tygodniu wazenie, to przez pierwszy tydzien/dwa bym zrzucil gdzies 2-3 kg, gdzie wiekszosc to woda zgromadzona w ciele 

Stad pomiar zaplanowalem na poniedzialek, jak juz troche zleci. I potem tniemy ostro. Do konca kwietnia lub do 62 kg. Jedno, albo drugie, aczkolwiek wiedzac, ze mam pare wyjazdow, pewnie to bedzie dosc duze przeplatanie. Ale nie ma co mardzucic, bo jest..


...Elegancko i cisniemy dalej!


#hejtokoksy #dyscyplinacezara #dieta #odchudzanie

@e5aar no, nareszcie wrócił Czemu chcesz schodzić tak nisko, aż do 62 kg? Przecież nie masz 160 cm wzrostu.

Zaloguj się aby komentować

Miałem nie robić postanowień, ale czemu nie, spróbujemy.


Na rozgrzewkę:

W Lutym:

#hobby #malowaniefigurek #modelarstwo

Chcę złożyć 2 modele w lutym i pomalować jedną figurkę


#zdrowie #spacery

Chcę zrobić 300k krokow do końca miesiąca


Chcę przejechać na rowerze stacjonarnym łącznie 100km


#ksiazki

Chcę przeczytać jedną książkę z cyklu Świat Dysku

Zrelacjonować na hejto jedną książkę, która kupiłem w Charity Book Store.


#dieta

Jeść zgodnie z zaplanowanym deficytem kalorycznym.


Chcę wrzucać na #mortadelanadzikimzachodzie jedną wrzutę dziennie, żeby reaktywować tag.


Damn... Będzie ciężko.

Zaloguj się aby komentować

Testowalem kilka, ale najbardziej i niestety najdrozej wypadal aktualny JMR. Bije na glowe wszelkie maczfity, brokuly i inne pierdy. Przetestowalem moze z 10 firm. JMR (wczesniej nazywali sie eatfit) jadlem z rok i zawsze polowalem na kody 15,20% przed zamowieniem, wtedy nie wychodzilo tak zle.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak zacząć żeby sobie krzywdy nie zrobić? Moim marzeniem jest przebiec w jakimś biegu typu Bieg Raszyński na 10km, ale nie chce się zabić przypadkiem.


Mam nadwagę i początki nadciśnienia, zmieniłem nawyki żywieniowe ale oczywiście to chwilę potrwa i chciałem się wspomóc treningiem.


Jakieś rady?


Edit: dodam że problemy z dieta i nadciśnieniem pojawiły się jak zacząłem leczyć depresje, przez Xanax miewam wilczy apetyt i jedzenie do oporu.


#bieganie #dieta

Weź przykład ze mnie i przejrzyj moje wpisy.

W maju 2023 nie potrafiłem przebiec kilometra.

Miałem nadwagę, po szpitalu, leżeniu. Jak tylko lekarz powiedział że mogę, pojechałem do sportowego i kupiłem buty z dużym dropem aby nie rozwalić kolan.

I tak zacząłem. 2 kg, 3 km. Potem pierwszy program Garmina na 5 km. Potem na 10 km. Teraz pracuje nad półmaratonem.


I wszystko jest możliwe. Jak czegoś potrzebujesz, pisz na priv.

@dildo-vaggins O widzisz ,ja zaczynałem od spacerów zanim zabrałem się za tuptanie. Do biegańska zorganizuj butki sobie z amortyzacją i generalnie jak Ci tu ślicznie sugerują robisz krótsze dystansy ,przyzwyczajasz nogi. Jak masz możliwość to unikaj po betonie i wybierz jakieś miękkie nawierzchnie (okoliczne parki, ścieżki). No i rowerek polecam, można bezpieczniej palić kalorie bez narażania kolan, pod warunkiem że nie kręcisz przy dużym oporze z małą kadencją (obroty na minutę).

Zaloguj się aby komentować

#dieta mówiłem, że przy 85kg waga stanie :)

Ogólnie najlepiej się czuje przy takiej wadze, ale tym razem chciałem do 82kg zejść, zobaczymy, jak na razie to sporo okazji do jedzenia mam :P

f834c68f-a82b-4239-8f0d-813301ad9b1f

Zaloguj się aby komentować

Jakby komus z was przyszlo kiedys do glowy, zeby kupic taki ogo weganski sos czekoladowy 0 kcal to lepiej przelejcie mi te pieniadze. Z tego miejsca szczere wyrazy wspolczucia wszystkim weganom, jesli tak smakuje wasza czekolada.


#hejtokoksy #dieta #jedzenie #gotujzhejto

563aee15-3abc-4b83-9749-f212bd3c005f

@rith Ciastka z cukierni Słodki Bez wydawały mi się mało słodkie, ale były O.K. Tort mango i coś ala Pavlova brałem na poczęstunek. Wyroby z La Bomboniera miały podobny poziom słodkości w moim odczuciu, więc polecam spróbować.

Zaloguj się aby komentować

Kolejny wpis do dzienniczka


#dieta

Przy 183cm waga 28.01.2024 to 78,6kg (w grudniu zakończyłem na 81,4kg)

Z rana piję tylko kawę i czasami dodatkowo kilka kostek gorzkiej czekolady. Od 9 do 13 przy pracy zdalnej takie "śniadanie" mi wystarcza.

Później w ciągu dnia jest różnie, ale raczej się nie przejadam

Suple codzienne to: ADEK + Magnez. Cytrynian magnezu muszę rozpuszczać w ciepłej wodzie i dodawać trochę soku z cytryny, bo jego smak to 1/10 i bełt gwarantowany.. może tabsy by były jednak lepszym pomysłem niż proszek..


Ah, no i ostatnio mam fazę na cytrusy. Są smaczne, (jeszcze) tanie, zdrowe i kilka mandarynek/pomarańczy dziennie wcinam.


#silownia #hejtokoksy

W styczniu 9 wyjść pasowało w sam raz. Szczególnie tryb środa od 20 i w niedzielę w południe (mało osób). Z kilku powodów raczej zostanę na jakiś czas właśnie z takim planem środa/niedziela. Treningi siłowe i wygibasy to 1:40h + najczęściej na koniec kardio z odcinkiem serialu 0:40h.


Moje ulubione ćwiczenie w tym miesiącu to (nadal):

- ATG Split Squat


#sen

Chyba największy progres w ciągu mojej rocznej analizy ze smartwatchem i tym akurat mogę się pochwalić. Na początku zastanawiałem się dlaczego mam teraz lepsze wyniki (wcześniej średnio jakość snu wynosiła +- 70 a np. w ostatnich 7 dniach średnia 85). Nie było aktualizacji softu a jedyną zmianą którą po świętach dodałem było.. czytanie książek przed spaniem xD Chyba działa


#zdrowie

Teraz jest 9/10 a do szczęścia brakuje mi tylko rozmasowania przedramienia.

W każdym razie, na początku stycznia raz musiałem źle się ułożyć do spania (krzyż), bo na drugi dzień mnie poskładało przez kilka dni chodziłem lekko przechylony do przodu jak kaczka, ale na szczęście po tygodniu czułem się ponownie jak młody bóg. Na siłowni podczas pasywnego zwisu tak mi chrupnął kręgosłup/krzyż, że poczułem wielką ulgę i po tygodniu nic mi już nie doskwierało. Żałuję, że nie mam w mieszkaniu drążka, ale po przeprowadzce obowiązkowo montuję.


Przypomniał mi się też event rowerowy 2 lata temu na 150km. Przed eventem też musiałem źle spać i ogromny ból szyi + nie mogłem jej mocno wykręcać. Czasami bywa i tak.


Ostatnio bardziej się koncentruję na mobilności/elastyczności/ogólnej sprawności i pomijając epizod "kaczka" w codziennym życiu czuję ogromną różnicę na + przy losowych ruchach.

Dłuży mi się już zima (jak chyba większości osób), ale urlop zostawiam sobie na miesiące z dłuższymi dniami i będzie można podbijać świat, czy tam jakieś góry i pagórki, heh


Ogólnie chcąc nie chcąc będę musiał w tym roku zacząć biegać. Na święta dostałem coś, czego się nie spodziewałem (chociaż miało nie być prezentów ). Żółtą oczojebną lekką kurtkę deszczową ascics. Tak więc nie mogę szukać już wymówek


Z takich planów w następnym miesiącu na pewno chciałbym zrobić sobie kilka podstawowych badań krwi.


Wątek dodaję trochę z sentymentu, bo nie wiem, czy będę kontynuował jeszcze dzienniczek w takiej formie

41cddd70-e3f6-425c-90a9-366aace96a3e
04d46289-75d3-467c-b0ae-9928490d969f
64552efa-8f86-4561-92a0-f9bae714c11c

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś pisałem tu, że dieta redukcyjna u mnie zawitała. Więc aktualizacja. W pewnym momencie wypadlem z rytmu przez pracę i problemy natury rodzinnej na pół roku i było potężne jojo, ale już wróciłem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


TLDR

W grudniu 2022 bylo 165.5kg

Dzisiaj rano 122,8kg


Dużo czy mało to trudno powiedzieć.

Do końca tego roku planuje wyglądać jak człowiek.

Sekret to psycholog, który pomógł z zaburzeniami odżywiania więc nie mam tyle kompulsów i fitatu.


Z innych plusów to tętno spoczynkowe z 82 na 58-62 i insulinoopornosc w remisji.

Basen z 1km na 45min do 2.1km w 45min w tlenie.

#odchudzanie #dieta #redukcja

2f9892cf-6706-4016-b0ab-75ae425a9df5

Życzęcze powodzenia. Istotne jest rónież, to że z każdym kilogramem mniej wydłużasz sobie życie, ograniczjac ryzyko przedczesnego zejścia z tego świata. Z fartem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować