Pojechaliśmy pociągiem z rowerami godzinę od naszego miejsca docelowego. Powrót głównie lasami, minęliśmy parę jezior takich jak Łętowskie czy Zbyszewo, ale hitem było jezioro Przyjezierze - czyste i piękne.
W lesie koło innego jeziora spotkaliśmy kilka dzieciaków rozkładających namioty i hamaki, mieli masę stuffu, stanęliśmy się dowiedzieć co to za obóz survivalowy dla młodzieży, a to młodzi harcerze z Krakowa na obóz przyjechali.
Po 40 km naprawdę wyczerpującej jazdy, po piachach, podjazdy, pod wiatr, zmęczeni dotarliśmy do Kępic gdzie udaliśmy się na uzupełnienie paliwa. Byliśmy tak podle głodni, że zamiast rozsądku zwyciężyły wołania żołądka i zamówiliśmy pizzę. Po obżarciu się ruszyliśmy się jak kule kaloryczne w dalszą trasę, zdumiewając się, że mimo naszej rowerowej wiedzy zapchaliśmy się pizzą i kondycja padła uśpiona.
Dopiero gdzieś po godzince, gdy już jechaliśmy znów po lesie, trochę z nas zeszło.
Niestety, mieliśmy też bardzo przykrą przygodę... W jednej wiosce dosłownie nagle pojawiły się obok nas trzy psy, z czego jeden taki większy. Zanim zdążyliśmy jakkolwiek zareagować jeden z kundli ujebał mojego kolegę w kostkę. Zaczęliśmy krzyczeć by zabrali te agresywne psy, ale zaraz dwa z nich ruszyły za mną. Motorek w d⁎⁎ę i dopiero za wioską odpuściły. Strasznie się bałam, że też mnie pogryzą, szczególnie, że jeden z nich był taki większy i naprawdę szybko biegł, słyszałam go tuż za mną.
Już z daleka obserwowałam sytuację, bo psy tam dalej krążyły, bałam się o kolegę, bo jeszcze wyskoczył równie agresywny właściciel. Chcieliśmy po wszystkim dzwonić po gliny, ale to daleko od miasta, weekend, byśmy pewnie musieli czekać z 2h na patrol. Odpuściliśmy i cali w nerwach ruszyliśmy w stronę domu. Na szczęście, pies nie wgryzł się mocno, tylko zaorał skórę, ale strach był mocny.
Sama trasa super, fajne jeziorka, czasem tylko wmordęwiatr zabierał sporo sił, ale tak to fajowo. Szkoda, że przez nieodpowiedzialnych właścicieli pchlarzy taka fajna traska zarysowała się niefajną przygodą.
Ostateczni zmęczeni i fizycznie i emocjonalnie dotarliśmy do miasta.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Dzień 13 od wylęgu. Jutro prawdopodobnie już ich nie będzie 😞 Dwa tygodnie obserwacji. Pora więc na foto relację. Pierwsze zdjęcie z dziś. Kolejne od jajeczek 😉
tym razem laskowe w karmelu o smaku kawy. Lubię orzeszki, lubię karmel i lubię kawę ale tu jakoś średnio mi pasuje to połączenie. Nie to że niedobre, ale d⁎⁎y nie urywa. Z wyglądu jak kozie owcze bobki. Cena chyba ponad dychę, ale wywaliłem paragon i nie mam pewności.
@roadie jedną z moich słabości są orzechy w czekoladzie. bardzo rzadko je kupuję z uwagi na gówniane makro (przynajmniej w kontekście redukcji), ale ostatnio kupiłem paczkę nerkowców w czekoladzie. dla mnie to zbyt dobre było po prostu. strasznie musiałem ze sobą walczyć, aby nie ojebać całej paczki za jednym zamachem
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta oj też lubie, orzechy albo rodzyny. Ale najbardziej lubie ziemne solone w miodzie. I dobre staty mają, 21,8 g białka na 100
@AdelbertVonBimberstein no właśnie ja zazwyczaj jem ziemne w miodzie i soli, ale te z rozmarynem mnie pozytywnie zaskoczyły. Te ze stokrotki też jadłem, pycha ale cholernie słodkie. Najwazniejsze że bez trujących słodzików
@AdelbertVonBimberstein Szczypior i Szczypiorek to dwie różne rośliny. Na wiosnę uświadomiłem moją babę i do teraz nie przyjmuje tego do wiadomości XD
Szczypior: Jest szerszy, długi, całkowicie pusty w środku i ma wyrazisty, piekący smak. Wyrasta bezpośrednio z główki cebuli
Szczypiorek: To wieloletnia bylina z rodziny czosnkowatych. Tworzy zwarte kępy, nie wytwarza tradycyjnej cebuli, a jego listki są cieniutkie i mają łagodny aromat
"Polacy nie zbiednieli (wręcz przeciwnie)" Wyczuwam między wierszami podwyżkę cen za pobyt Z resztą jak pokój z kuchnią ktoś nazywa apartamentem to wiadomo, że tanio być nie może
KO jest ch⁎⁎⁎we jak barszcz,ale jak sobie pomysle,ze zaraz do wladzy wroci Kaczynski z konfederacjami to ja juz wole lekka patologie platformy niz rozkradanie kraju przez komuchow z pis.
No dobra, a jak wygląda procedura przyjęcia na taki staż? Bo może formalnie było wszystko okej tylko Grodzki odpiął wrotki? Bo to, że odpiął, to widać po jego wpisie.