#balkany

3
69

@alaMAkota @Civetta pracowałem z Chorwatem. Mówił ze miał wtedy 6 lat. Wbili do domu żołnierze i kazali w 10 min opuścić wioskę bo będzie bombardowanie.


Dwa to ojciec z ptsd - od kilkunastu lat mieszka za granica o dosyła hajs rodzinie. Agresywny, niestabilny emocjonalnie. Widza go tylko na Boże narodzenie


A to pewnie jedna z milionów sytuacji

@Bjordhallen ja nie śledziłam informacji z Bałkanów w latach 90-tych, nie wiem jak mogło mi to umknąć, temat mnie zaintrygował po bardzo emocjonalnej reakcji Serba zagadniętego o zdjęcie w mundurze, które mignęło gdzieś wśród pokazywanych zdjęć z młodości, dalej nie był w stanie rozmawiać a teraz wiem dlaczego.

@Bjordhallen czytałam kiedyś reportaż o bosniacxkach, które przeszły piekło wojny z całym tym wojennym piętnem gwałtów, które miały w swojej zasadzie upokarzać mężczyzn strony przeciwnej.

Te kobiety, które niejednokrotnie rodziły dzieci poczęte w sposób brutalny, żyły z niesamowitymi traumami. Na cidzien musiały gonić do pracy, prac , gotować, robić zakupy, ale ich demony i strachy pojawiały się nieoczekiwanie w codziennym życiu. Np zobaczyły kogoś w sklepie, ale podczas oglądania filmu przypomniał się im jakiś dźwięk, albo lekarka złapała za rękę tak jak kiedyś ja ktoś złapał. W tajemnicy przed bliskimi, unikając całkowicie tematu gwałtów w społeczeństwie.

Przerażająca lektura. Niestety nie pamiętam tytułu i do dziś go szukam.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry

Może część z Was widział moje wcześniejsze posty z wakacyjnej wycieczki po Bałkanach, teraz znów mam trochę więcej czasu to postanowiłem wrzucić małe podsumowanie! Tym razem trasa była wyjątkowo intensywna – 3100 kilometrów zatrzymując się w: Chorwacji, Serbii, Czarnogórze oraz Bośni i Hercegowinie. Co więcej, trzy z tych państw – Serbia, Czarnogóra oraz Bośnia i Hercegowina – były dla nas zupełnie nowe, co dodało całej wyprawie dodatkowego smaczku odkrywania nieznanego. Zobaczyliśmy także dwie europejskie stolice: Belgrad i Sarajewo.


Muszę przyznać ze tamtejsze krajobrazy zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Czarnogóra tutaj wysuwa się na prowadzenie z Zatoką Kotorską, Parkiem Narodowym Durmitor i Lovćen.


Jeśli ktoś nie ma wygórowanych wymagań to noclegi da się znaleźć w dość przyzwoitych pieniądzach. Negatywnie zaskoczyły nas ceny w marketach. Biorąc pod uwagę realia życia w tych krajach to tanio nie jest w porównaniu np do znanych nam dyskontów. Obawiałem się także jakości dróg jednak musze przyznać, że choćby Węgry mają gorsze niż to co można spotkać w wyżej wymienionych państwach


A teraz laurka


Cała ta wyprawa nie mogłaby się odbyć bez naszego wiernego towarzysza drogi – Fiata Punto. To już trzeci raz, kiedy ten niezawodny samochód zabrał nas na długą i wymagającą podróż. Rok temu wspólnie przemierzyliśmy malowniczą Istrię i Włochy, a dwa lata temu wyruszyliśmy w niezapomnianą podróż przez Rumunię. Za każdym razem Fiat Punto spisywał się na medal.


Jednakże, nie mogę ukryć, że podczas tej podróży pojawiły się pierwsze obawy, czy to przypadkiem nie była ostatnia tak długa wyprawa tym samochodem. Fiacik, choć nadal dzielnie trzyma się drogi, ma już swoje lata (rocznik 2012), a czas nieubłaganie idzie naprzód. I mimo relatywnie niedużego przebiegu (130 000km) każda podróż to większe wyzwanie dla jego mechanicznych podzespołów, a ja z każdym kilometrem coraz mocniej zastanawiam się, jak długo jeszcze będzie w stanie podołać takim wyprawom.


Załączam kilka fotek maszyny


#podroze #podrozujzhejto #fiat #motoryzacja #balkany

8c27f235-ffc4-4d27-ad5c-15273b8a5014
2581aec1-e4f1-40af-a0b1-cf24ca648209
07017fc4-b734-49ab-9397-137e4cbdac64
3bed030f-89e9-4d6e-8182-94447ffdaf59

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Przypomniałem sobie, ze chciałem jeszcze jedno ciekawe miejsce Wam pokazać, które zwiedziałem podczas tegorocznych wakacji. A mianowicie chodzi o Park Narodowy Durmitor i kanion rzeki Piva w Czarnogórze. Obszar ten leży w północnej części kraju i obejmuje niezwykle malowniczą drogę P14


Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję, koniecznie odwiedźcie to miejsce!


#podroze #podrozujzhejto #balkany #gory

d04f79e9-f81e-412f-a321-11adfea66316
d5530a60-e813-491f-b657-2fec91cafa1c
866d917a-8214-4428-a060-e173a5ece29c
b4725793-a625-4d0b-aa17-ff1b1a75c258
289d7378-e35f-4b91-a0b0-873c265a2d47

@Rzeznik oj tak, byczq, polecam również. Dodam tylko jeszcze, że pod tą górką na twoim zdjęciu mieszka w sezonie taka parka pasterzy, co sprzedają tradycyjnie robione świeże sery.

41906352-5c71-443c-b1bc-fd239fc9c56c

jedne z piękniejszych i najdzikszych gór w których byłem! Robiliśmy dwudniowy trekking z noclegiem w górskiej chacie (taki schron górski). Oznaczenia szlaków, resztki śniegu i kiepskie mapy powodowały duże problemy - raz otarliśmy się o śmierć przez to XD Ale udało się i jestem z wami

Zaloguj się aby komentować

Kolejny przystanek na mojej bałkańskiej wycieczce, którą odbyłem 2 tygodnie temu – Sarajewo! To stolica Bośni i Hercegowiny, miasto pełne historii i niesamowitego klimatu. Co mnie totalnie zaskoczyło? Czystość i porządek na ulicach – coś, czego nie spodziewałem się w takim stopniu.


A już w drodze do domu odwiedziłem niesamowicie malowniczo położoną Twierdzę Srebrenik. Pierwsze wzmianki o warowni pochodzą z XIV w.


Kilka ujęć z tego wyjątkowego miejsca – zapraszam do obejrzenia!


#podroze #podrozujzhejto #architektura #balkany

c81842ff-4564-41bb-8ac7-1d5d6710fdc3
7cdabec4-079a-45fd-bb39-8fbb4d8ce571
7bf0c06f-3fff-4c6c-a3f8-7ee9124d0280
65b0375c-c813-4080-9110-cb552c2639a7
b366cc30-8ccd-496c-a7db-421029e92298

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Elo, w Czarnogórze jestem, nie mogę teraz rozmawiać #pdk


Chcę się pochwalić, że zaliczyłam pierwszego samotnego tripa za granicę. Na lekkim spontanie – bilet kupiłam, jak tylko pojawiło się info w apce Ryanair o promocji, a trasę wytyczyłam w 30 minut na podstawie tego, jak przebiega linia kolejowa i dostępnych noclegów na Booking. Czy było warto? Jeszcze jak. A dlaczego sama? Bo chciałam i mogłam. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Uczciłam tam swoje urodziny, spędziłam czas na luzie (i bez porannych kolejek do kibla xD), robiąc codziennie około 17 km pieszo i skwiercząc w słoneczku. Polecam.


Co zwiedziłam? Byłam 4 noce i każdy dzień spędzałam gdzie indziej:


  • Podgorica (zwiedzanie stolycy)

  • Bar (tu zwiedzanie Stari Bar i portu)

  • Sutomore (spacer z Bar wzdłuż morza i chillout na piaszczystej plaży)

  • Zatoka Kotor (podziwianie kotków w Old Town i suszących się gaci na murach starego miasta + zwiedzanie fortyfikacji = ok. 1500 schodków w upale w południe... z plecakiem xD)


Dzięki takiemu zwiedzaniu zobaczyłam chyba wszystkie twarze Czarnogóry – górzystą, zieloną, morską; biedną, rozdmuchaną turystycznie, spokojną i wiejską, słodko kocią, a nawet niebezpieczną, dzięki panu Vladimirowi z Serbii, którego przesadne zainteresowanie moją osobą obudziło we mnie instynkt ucieczki...


#czarnogora #zwiedzanie #podroze #podrozujzhejto #balkany #wakacje #taniewakacje #turystyka

91cbc6f2-b87c-4157-8dce-7f898125a056
dcede35c-ebbd-40bd-8c9e-4107bc8f0af5
e69cc335-ab99-493c-baf3-65b7bcbe5276
c9d02a49-e533-449d-a14f-e74c94bfd627
e4479f93-1d6f-406a-b3fb-2ae06a603d47

@Shivaa Pełna zgoda. Po Polsce już takie tripy zaliczałam, za granicę to często jechałam z kimś lub do kogoś. Ostatnio coraz częściej jakiś taki niedosyt czułam i pragnienie spędzenia tripa w 100% jak chcę i też wyrwania się z bańki. Było supi. Będę ponawiać (ʘ‿ʘ)

z tego wszystkiego najbardziej podobał mi się Kotor, ale to pewnie przez radujące się serce kociary na widok tyyyyyluuu kotów

Zaloguj się aby komentować

#fotografia

#timetoescape

#wojna

#balkany


Odwiedziłem muzeum ludobójstwa w Srebrenicy (muzeum w Sarajewie) z moją przyjaciółką Idą, rodowitą Sarajewianką (?), której babcia była jedną z pierwszych zastrzelonych ofiar z rąk serbskiego snajpera w tym mieście w 1992. Później, wraz z mamą, jako uchodźczynie, migrowały do Szwecji. Miłośnikom fotografii reportażowej chciałbym polecić Pana Tarika Samarah - fotografa z Bośni, który w piękny sposób przedstawił wiele zagadnień związanych z tym wydarzeniem (Srebrenica). Jeśli lubicie fotografię wojenną / reportażową, ten projekt jest obowiązkowy do sprawdzenia.


Nie lubie patosu, ale na święta życzę doceniania spokoju, który nas otacza. Sobie i Wam.


p.s. Ida już potrafi powiedzieć "chujoczłapy" z delikatnym akcentem ;)

4077532b-5546-4758-a882-17f601dfade8
a0c58258-1cee-4439-b5cd-47b4fdc3c09a
ca5463ff-a729-4d70-9827-a166247b072b
d6c3dbe6-0754-4c30-af54-f7554e1f1950
4ef66384-f2fe-4fdf-b14f-f32466c2b0c5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

"Mamisynek", "Powierzchowny", "Kłamliwy", "Niewyedukowany"


Czyli co bośniackie kobiety myślą o bośniackich mężczyznach.


#timetoescape (tag do śledzenia lub czarnolistowania)


Zdjęcia podglądowe - proszę nie nie przypisywać mojemu koledze ze zdjęcia powyższych cech :)


Warto zwrócić tutaj uwagę o jakich kobietach mowa. Te, z którymi rozmawiałem, mają doświadczenie międzynarodowe - czy to edukację w Stanach / Europie, czy też pracują dla zagranicznych firm (najczęściej amerykańskich).


Niekoniecznie brałbym to na poważnie, gdyby nie fakt, że te terminy, które wymieniłem na górze, pojawiają się na ustach praktycznie każdej bośniackiej kobiety, z którą miałem okazję się spotkać i poznać. Spotkałem się z wręcz grupowym rozgoryczeniem i opinią, że bośniacka męskość (faktycznie widoczna w tej dość podstawowej, "testosteronowej" formie), jest tylko wydmuszką, pod którą kryje się skruszone ego mężczyzny, który mieszka z rodzicami do 30, 35, czy 40 roku życia. Często będąc częściowo na ich utrzymaniu.


Dziewczyny jednogłośnie mówią - nie będziemy pełnić ról, które pełniły ich matki, wychowując małego księcia, bo przecież mężczyzna, w kraju głównie muzułmańskim, jest księciem. Przynajmniej tak ich widzą ich matki. Chcemy wymienić się pasjami, wkładem we własne, jak i wspólne życie, wspólnie zarabiać. No, ale często jest to niemożliwe, nierealne.


I tak, jak po cichu tutaj przemieszczam się między ludźmi, między codziennymi sprawami, zauważam, że Sarajewo jest na swój sposób miastem ludzi samotnych, miastem, w którym nie ma czegoś, co można odnaleźć chociażby w miastach polskich - radości z bycia (bez względu na status). Niekiedy widać, że bośniacy, którzy mieli to szęście urodzić się w rodzinach z konekcjami za granicą, zdobyli edukację i język w innych krajach, wracając, nie czują się, jak u siebie w domu. Wiedzą, że pewne z ich pragnień, póki co nie zostaną spełnione.


#podroze #balkany #bosnia

2ac409cf-9592-4aca-908f-08ee2c712b6d
1957c044-e8eb-4dbf-927f-d7d3b1a50a80
e616cb4f-bc5d-4b45-8223-73740b687b39
f5d80bc4-6b9d-4183-bf01-46370f908f78

@Afterlife ciekawe obserwacje, dawaj więcej!

Bałkany to nie taka egzotyka, ale wielokrotnie spotykałam się z rzeczami które mnie w tam zaskakiwały.

@Afterlife dzięki za wpis i fotki znam dwóch Bośniaków o życiorysie podobnym do opisywanych kobiet, z tą drobna różnica, że to faceci. Jak tak teraz myśle, to mam wrażenie, że mają podobne zdanie o innych mężczyznach z Bośni, tylko trochę więcej w tym smutku i zrozumienia, a mniej pogardy

Zaloguj się aby komentować

Małe, rozrzucone, jakby ktoś je rozsypał po górach, magiczne i czasami ciężko dostępne.


#timetoescape (tag do śledzenia lub czarnolistowania)


Na zdjęciu Kościół Świętego Eljasza i widok na zatokę kotorską.


Widok bardziej czarnogórski, niż bośniacki, jednak bardzo dla mnie ważny i dający mi sporo frajdy. Jednym z moich ulubionych zajęć, kiedy byłem w Czarnogórze, była wspinaczka do tych małych, czasem opuszczonych kościołów i cerkwii położonych na wzgórzach.


Do tego konkretnego egzemplarza nie można dojechać samochodem bezpośrednio. Od "parkingu" do samego kościoła dzieli nas około 30 minut wspinaczki po kamieniach, głazach i kawałek przez las. Jednak rekompensata następuje w momencie, gdy zaparzamy w tym miejscu kawę i patrzymy na wschód słońca.


#czarnogora #gory #podroze #balkany #fotografia

fb1b751e-be6f-4e56-a5ed-5234127ba97c
5e94efef-2dca-4ea3-a92d-e26c19a051a0
24a98c9b-88d0-4eec-8015-e81f7799e344
ee6d2bda-312d-45ba-8ce3-b02e446a4fbc

Zaloguj się aby komentować

To ja w przerwie od rewolucyjnej gorączki pochwalę się, że kilka dni temu zrealizowałem marzenie wybrania się osiemdziesiątką na objazdowe wakacje po Bałkanach. Wóz się spisał na sto procent, Bałkany również. 2600 kilometrów, masa pięknych miejsc i krajobrazów, spalanie 7l/100, potężny zasięg 900km na pełnym baku i jedna usterka czujnika prędkości, którym wystarczyło pogmerać żeby przetrzeć styki. Ahh, osiemdziesiona to jest naprawdę szczytowe osiągnięcie motoryzacji, aż chciałbym kiedyś uścisnąć rękę i pogratulować ludziom odpowiedzialnym za stworzenie tego dzieła sztuki użytkowej, bo po 35 latach nie dość, że jest w pełni sprawny i użytkowy (a nie inwestuję w nią więcej jak kilka stów rocznie), to na dodatek pod wieloma względami praktycznymi przewyższa takie Tipo z 2019, którym jeżdżę na codzień. Coś czuję, że ta wycieczka to dopiero początek i docieranie silnika, bo ta podróż to były jedne z moich najlepszych, najprzyjemniejszych wakacji. Jakby ktoś był ciekaw, to silnik 1.8 75KM na gaźniku.

#chwalesie #podroze #audi80 #balkany #samochody

503c8be9-9a90-440f-959f-2ee39f671032
9365d804-ecce-45f8-aeb2-00df0db5ecfa
3368e10e-f92f-4f22-bc55-55b285af2ad3
03b770ac-1634-49f0-93f5-166b1c7037e0
53e91cb8-3197-41a7-8288-5749ee81e9a2

@Kierkegaard propsuję jak pojebion. Sam na co dzień bujam się służbowym i30, ale dopiero jak wsiadam do mojej poczciwej 406 HDi to czuję, że prowadzę samochód, a nie jadę taczką izolującą mnie od otoczenia. 20-letni gruz wozi d⁎⁎ę lepiej i bardziej komfortowo w dalekich trasach niż współczesne narzędzia do przemieszczania się. A spalanie jest często takie samo

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować