Kiedy chodzisz po górach ale może powinieneś przestać... Pierwsze co zobaczyłem między drzewami to czaszka kozy 💀
A tak zupełnie serio to jest to ołtarz pustelni średniowiecznego zakonnika św. Grzegorza Gornjackiego przy klasztorze Gornjak.
#serbia #podroze #podrozujzhejto #religia
A kto jedzie do stolicy wschodnioeuropejskiego brutalizmu? A no ja. Kto będzie sobie chodził po brutalistycznych osiedlach i siadał w randomowych knajpkach na kawe i piwko w 33 soptniowym upale? A no ja. Kto się cieszy? A no ja. #serbia #podroze
Zdjęcie osiedla to ciglane w Sarajewie. Uwielbiałem tam spacerować w upały, słuchać dźwięków uprawiających życie ludzi, rozmów podczas obiadów, stuków, zawołań, które odbijały się od murów.
Dotychczas najpiękniejsze bloki i osiedla widziałem w Cluj Napoca (dosyć mocne), trochę w Wilnie (komuna, ale w wydaniu raczej soft brutalism jeśli takie coś istnieje)
@Afterlife niesamowity jest ten budynek ze zdjęcia. Ma w sobie coś magicznego, że ciężko wzrok oderwać. Nie ma w nim przypadku, jest niczym fraktal albo kryształ - jest w nim bardzo wyraźna konsekwencja tego jak ma wyglądać kolejny poziom. Funkcjonalnie - tragedia mieć takie okna na samym czubku trójkątnego wykusza, ale forma na tyle atrakcyjna, że traktowałbym to jako rzeźbę. Nie chciałbym tam mieszkać, ale bardzo mi się podoba.
@Afterlife tak się składa że jutro bede w Cluj Napoca i trochę się cieszę na te widoki. Szczególnie że byłem w Braszów i szczęka opadała na widok tych wszystkich budynków. Aż z wrażenia zapomniałem zdjęć robić. Tutaj zachód słońca.
Po przespanej nocy zauważyłem jedną rzecz, która umknęła mi wczoraj z tytułu zmęczenia. Otóż magazyny zostały kupione w Serbii, gdzie oficjalnie stosuje się cyrlicę. Ale tak dzisiaj patrzę, a tu przecież wszystko jest napisane alfabetem łacińskim! Już myślałem, że sprawa ma drugie dno, i że te pisemka z "modelem kolekcjonerskim nie nadającym się dla dzieci poniżej lat 14", które kupiłem dla dzieci lat 2 I 4 (oraz w ramach ciekawostki), to już jakąś kuriozalną drogę zaliczyły. Bo jak to tak, że kolekcja legend PRL, która została kupiona w północnej Serbii, w małym kiosku, tuż za granicą z Węgrami, to tak naprawdę wydane zostały gdzieś na Słowacji, czy Słowenii, skoro widzę łaciński alfabet i śmieszny słowiański język?
A tu nie! Pudło. Po po konsultacji z AI okazuje się, że w Serbii wydają czasem czasopisma pisane łacinką - czyli po serbsku, ale przy użyciu normalnych liter, cywilizowanego społeczeństwa.
@Rafau a na pchlich targach w PL można kupić takie czasopisma po niemiecku. Ja tak kiedyś kupiłem kolekcję lokomotyw, bardzo ładnie wykonanych, metalowych, porządne modele z pantografami itd.
@Fly_agaric współczuję trochę dzieciom, które uczą się pisać w dwóch alfabetach, ale pewnie to owocuje później. Mogą wybrać egzystencję w ruskim mirze, albo cywilizacji
@Rafau Serbska cyrylica jest troszkę inna, ale... Przynajmniej mają wybór. Zresztą, Ukraińców sama cyrylica też już nie powstrzyma, tak jak nie powstrzymuje Bułgarii.
W wiosce Stajicevo niedaleko Zrenjanina w północnej Serbii z kraju płynie nietypowa woda.
20 stycznia 2004 roku woda została oficjalnie uznana za niezdatną do picia. Ponad dwie dekady później sytuacja praktycznie się nie zmieniła. Woda nadal nie nadaje się do picia, pomimo ciągłych zapewnień rady miasta, że jest całkowicie bezpieczna. Zaledwie kilka dni temu burmistrz Zrenjanina odmówił nawet picia wody z kranu przed kamerami.
Mieszkańcy Zrenjanina wydają około 20 000 euro dziennie na wodę butelkowaną. Przy populacji liczącej około 80 000 mieszkańców, daje to około 160 milionów euro wydanych na wodę butelkowaną od 2004 roku, tylko po to, aby ludzie mieli dostęp do bezpiecznej wody pitnej.
"Skład gleby na południe od Zrenjaninu jest taki, że zawiera wiele gazów, w tym metan, który jest łatwopalny, a w większych ilościach może spowodować wybuch” – zareagowała spółka publiczna JKP Vodovod i Kanalizacija („Wodociągi i Kanalizacja”) z Zrenjanina
„Od kiedy wszystkie zaludnione miejscowości na południe od Zrenjaninu mają dostęp do sieci wodociągowej, pojawił się problem obecności metanu w wodzie dostarczanej do odbiorców. Miejscowi są tego świadomi.
„Usuwanie metanu z wody rozwiązuje się poprzez budowę wieży ciśnień lub zbiornika naziemnego i w ten sposób problem obecności metanu został rozwiązany we wszystkich zamieszkanych miejscowościach, z wyjątkiem Stajiceva i Belo Blato” – brzmiała odpowiedź na pytania zadane przez portal Telegraf.rs.
Twierdzą, że w miejscowości Stajicevo, gdzie powstał film, podjęto już odpowiednie działania, ale problem nie został rozwiązany.
„W Stajicevie, u źródła, z którego zaopatrywana jest ta osada, zainstalowano automatykę kontrolującą uwalnianie gazów, ale wciąż zdarza się, że pewna ilość metanu pozostaje w wodzie dostarczanej do odbiorców, a osoby mieszkające bliżej źródła otrzymują znaczną ilość metanu w wodzie”.
Metan jest gazem lżejszym od powietrza i uwalnia się naturalnie, jeśli istnieje otwór wentylacyjny. Dlatego ważne jest regularne wietrzenie pomieszczeń, w których używana jest woda, a w łazience wskazane jest pozostawienie otwartego okna.