Juz drugi jeż, a kuna szaleje na strychu.. #zalesie


Juz drugi jeż, a kuna szaleje na strychu.. #zalesie


Zaloguj się aby komentować
Heh, przypadkiem nabawiłem się traumy ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Zawsze jak za oknem ciężarówka przejeżdża szybko po placu to szyby wpadają w dziwny rezonans a mi podskakuje tętno. Głupie wiem. A czemu? To jest jeszcze głupsze.
Jak studiowałem grafikę to przecież nie dało się zorganizować samych przedmiotów związanych z grafiką tylko dosłownie wszystko związane z IT. Bazy danych? JEST. Programowanie? JEST. Cyberbezpieczeństwo? JEST
I właśnie mieliśmy przedmiot od cholera wie czego. Musieliśmy instalować linuxa na wirtualnej maszynie. Jakiegoś debiana, potem łączyć to z siecią, tworzyć jakieś serwery i się z nimi nawzajem łączyć i przesyłać przez jakieś bramki. Wszystko praca w terminalach, zero interfejsów graficznych. Nigdy mi to nie działało, wkurwiałem się, panikowałem, zawsze czegoś brakowało i musiałem doinstalowywać, inni już kończyli dzisiejsze zadanie, a mi nic nie działało. Jak potrzebowałem pomocy to wykładowca sam nie wiedział czemu mi nie działa.
Pewnie powiecie, że trzeba znać obsługę komputera. Zgadzam się, ale uważam że komputer jest jak ziemia, ma swoje warstwy. I jak chcę być ogrodnikiem to chcę mistrzostwo znać się na wierzchniej glebie aby tworzyć piękne ogrody a tymczasem zmuszano mnie do nauki wydobywania węgla w jaskiniach. Z latarką na karbid, która cały czas mi wybuchała.
A najgorsze w tych zajęcia było to, że zawsze miały miejsce na rogu budynku. Na rogu obok którego tramwaje przejeżdżały. I te tramwaje wprawiały szyby w ten sam rezonans, który teraz wywołują ciężarówki w biurze. I za każdym razem jak to słyszę w robocie to wpadam w małą panikę, że znowu nic nie działa.
#niewiemjaktootagowac #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Ech, miał być super dzień, miałem o tej porze odbierać w końcu zamówiony motocykl I co?
I gunwo, młodsza z żoną na sorze, nieprzespana noc, życie potrafi pisać scenariusze, to trzeba przyznać.
Ale będzie dobrze, to bardziej kwestia dmuchania na zimne, niż faktycznie stan zagrożenia życia, niemniej ilość stresu i chaosu ogromna. Myślałem że się zdrzemnę, ale nie ma opcji, przynajmniej dom ogarnę.
#zalesie
Zaloguj się aby komentować
To jest nie błoto, tylko to co wyszło z jakiegoś psiecka. Oczywiście na ścieżce rowerowej, bo po co sprzątać.
#patologiazmiasta #gownowpis #zalesie

Zaloguj się aby komentować
#lego się wpierdoliło ze swoim kontem jakiś czas temu na bricklinka i dziś od rana nie działa logowanie. Super rozwiązanie k⁎⁎wo.
I nie pierwszy raz jest coś takiego.
#zalesie

Zaloguj się aby komentować
Kto wczoraj niespodziewanie wskoczył na mój pas ruchu? Kto stał cały czas w jednym miejscu kiedy ja hamowałem? Kto stał w miejscu kiedy zmieniałem pas? Kto wskoczył w mój samochód w ostatnim momencie, zamiast stać w miejscu żebyśmy rozstali się w spokoju?
Tak! To wszystko SARNUCH!!!
#zalesie #samochody #zwierzaczki #jeepereza
Jutro laweta zabiera auto na warsztat. Idzie bezgotówkowo, nie mam zamiaru szarpać się z warsztatem albo PZU.
Ehhh... a mogłem jechać szybciej ale bezpieczniej, a nie jakieś 80kmh w strefie 100max.
#gorzkiezale



Zaloguj się aby komentować
Ludzie się wkurzają, że ludzie chodzą z każdą pierdołą na sor. Bolesna kontuzja kolana ale mysle se, niesmiertelnie, pojde do rodzinnego i normalnie załatwię, nie bede blokowac soru. Termin na czwartek (kontuzja byla w niedziele) no ok, dam rade, mam malo pracy w tym czasie. W przychodni rodzinny mi mówi, ze fajnie, ale najpewniej mnie nie przyjmą, niech se pani jedzie na sor najlepiej. Termin PILNY do ortopedy na 28 kwietnia c: Na rentgen dostalam skierowanie, ale lekarz dlugopisem dopisal, ze chodzi o lewą nogę. Oni tego nie przyjmą (w tej samej przychodni) proszę iść po nowe No to kustykam znowu do dohtura, napisz poprawnie. "O rety, ale uczepliwi są, jakby byla Ala to by rlzyjela, no ale ona juz nie pracuje od paru lat" Ok, gunwo mnie to obchodzi. I tak se czekam na sorze teraz. Jestem rozwścieczon #zdrowie #zalesie #szpital
@Rysia Bo jakieś tego typu kontuzje to w sumie niby gdzie? Rodzinny i tak nic przecież nie zrobi. A do specjalisty z terminami dłuższymi niż kilka dni to bez sensu, to jest coś czym trzeba się zająć od ręki, a nie czekać miesiąc aż się źle zrośnie. Miesiąc to można poczekać nie wiem, do diabetologa, endokrynologa czy dentysty, to są choroby toczące się latami, gdzie miesiąc nie robi jakiejś wielkiej różnicy. A nie kurde ze złamaniem XD
Zaloguj się aby komentować
Nosz w pisdu...
Jak się ospa skończyła u młodszego syna to teraz wysypało starszego...
Jeszcze córkę i będzie już całkiem
Ja pi⁎⁎⁎⁎le, a miałem do rodziny na święta jechać. Teraz muszę zakupy zrobić
Kto to widział ...
#zalesie
Zaloguj się aby komentować
Boże drogi, Reddit to jest takie jebane gówno. Zrobiłem jakiś komentarz na temat hipokryzji "katolików" takich jak nasze polskie czempiony z pewnej partii. No i użyłem ludobójstwa jako hiperboli. I co? 5 minut później jakiś niedorobiony bot cenzor skasował mi komentarz i dał mi bana na 3 dni. Bo znalazł komentarz w którym wspominam coś o religii i wspominam coś o ludobójstwie więc na pewno nawoływałem do ludobójstwa na tle religijnym. Cudowna wolność słowa. Ja już się boję pisać jakichkolwiek komentarzy bo jeszcze ta genialna cenzorska upośledzona "inteligencja" znowu znajdzie jakieś przesłanki do banowania. Co za gówno. Reszta amerykańskich internetów wygląda tak samo?
#reddit #zalesie #internet
Zaloguj się aby komentować
#psychologia #zalesie #gownowpis #adhd
Uuu 1 kwietnia, ale mi się wylosowało.
Mój mózg dostał mózgotrzepa. Overthinking lvl hard. Myśli mi pędzą, jak chomik w karuzeli, nie potrafię się na niczym skupić. W robocie rzeczy rozpoczęte o 6:00 mam do teraz rozgrzebane, co chwile zerkam na hejto, łażę z konta w kąt po domu, patrzę za okno... W pakiecie ból głowy.
To będzie udany dzień

Zaloguj się aby komentować
Hmmm ale żeby popijać kawą leki na nadciśnienie to już chyba bezczelność.
#przemyslenia #zalesie #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Kto chciał, bardzo, w tym roku zjeść w DZIEŃ WOLNY śniadanie z rodziną? No, ja.
Kto uzgadniał w grafiku, z kolegami, dni świąteczne w pracy? Też ja.
Kto się dziwił podczas uzupełniania grafiku, że koledzy się szczerzą i szeroko uśmiechają? Nie ja xD
Debilu Ty, ale żeś sobie wpisał... NIEDZIELĘ XDDD
No to pojedzone. Może na żurek po południu uda się zjechać...
#zalesie #pracbaza
Zaloguj się aby komentować
Trzecia nic z rzędu z pobudka po 3h snu. C⁎⁎j mi w plecy i kotwica w d⁎⁎ę #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Głupio mi, że nie udało mi się umówić na kawę z dziewczyną na siłowni i czuję wstyd gdy ją widzę. Mówi mi: "cześć" i tyle ja do niej: "elo". Jest lepiej bo po odmowie przez tydzień bałem się na nią spojrzeć i dopiero co odezwać. (Chociaż nie powinienem w ogóle się odzywać bo jej partner mi wpierdoli)
Zauważyłem, że kolczyk w nosie sobie zrobiła. Może zagadać o to, że coś się w niej zmieniło.
Mam wrażenie, że się śmieje zawsze gdy mnie widzi, że taki incel próbował ją zagadać.
#zalesie #podrywajzhejto #tinder
@Dudleus jak ma partnera to nawet nie próbuj kombinować z zagadywaniem
Głupio mi, że nie udało mi się umówić na kawę z dziewczyną na siłowni i czuję wstyd gdy ją widzę. Mówi mi: "cześć" i tyle ja do niej: "elo".
Podobnie jest jak sie umawiasz z koleżanką z pracy, a potem przestaniecie
Zaloguj się aby komentować
Znów przeżyliśmy bezsensowną zmianę czasu, bo unijni politycy tylko pi⁎⁎⁎⁎lić potrafią kolejny rok a nie realnie usunąć tą zaszłość historyczną. Nasi póki nie przyjdzie przykaz z unii gówno zrobią.
Przez to przesunięcie o godzinę przez najbliższy tydzień będę nie wyspany a dzisiaj póki co mam wkurwa z przestawianiem zegarków, bo czas jest zawarty w różnych miejscach. A to termostat a to samochód itd.
#gownowpis #zalesie #zmianaczasu

Ja to się wiecznie sprzeczam z dziewczyną na argumenty co do czasu - ona wstaje przed 5 rano do pracy i woli mieć jaśniej z rana. Ja wychodzę później, więc jak wracam z pracy to wolałbym godzinę więcej słoneczka na jakąś aktywność na dworze. No i tak co roku wracamy do dyskusji i jak co roku - nic z tego nie wynika, tylko sobie tak popierdolimy xD
Zaloguj się aby komentować
#depresja #psychologia #gownowpis trochę #zalesie i #przemyslenia #chcewyjsczbagna
Wczorajszy dzień przypomniał mi brutalnie, że w walce z depresją i całą resztą syfu nie ma chwil wolnych. Ktoś kiedyś powiedział, że depresja, to choroba przewlekła na całe życie a do tego bywa śmiertelna. No i niby każdy chory o tym wie, ale są takie dłuższe lub krótsze momenty, gdy się o tym zapomina. Ja zapomniałem na ostatnie kilka tygodni. Niestety to jest bardzo podstępna choroba a dodatkowo, przynajmniej w moim przypadku, wredna. Wredna, bo zamiast mi dawać jakieś sygnały na zasadzie "jestem z tobą", to potrafi mi po prostu strzelić w ryj, jak przeciwnik w ringu, bez ostrzeżenia. Tak też było wczoraj. Rano kawusia, śniadanie i... wpierdol. Nagle dół, poddenerwowanie, smutek. Nie wiadomo skąd, nagle, zza winkla. Usiadłem w kuchni i poczułem jakby wszystko zwaliło mi się na głowę, życie, świat, przeszłość, teraźniejszość. Full pakiet. Chciało mi się płakać. Dodatkowo odpaliły się objawy OCD i lęków. Patrzyłem przez okno jakby na zewnątrz nic nie było, gdzieś poprzez budynki na przeciwko. Jakby wszystko było przezroczyste. Całe szczęście mam pewne mechanizmy już wypracowane w trakcie terapii i poza nią dzięki którym udało mi się jakoś naprostować. Dziś już lepiej, jedynie zostało jakieś lękowe napięcie, to które znam i które już oswoiłem. Kiedy to w klatce piersiowej jest ucisk i takie uczucie, które każdy z nas zna, jakby się miało za chwilę wejść na ważny egzamin. To jest do ogarnięcia. Wiem, że się da. Ufff... sorry Tosie i Tomki, ale musiałem to wyrzucić z siebie. A walczącym z tym syfem przypomnieć, że trzeba o siebie dbać i być czujnym.
Pozytywny obrazek z wczorajszego spaceru z synami, bo jednak życie bywa znośne a słońce świeci.

Zaloguj się aby komentować
Dziura w najlepszych spodniach. Nic nie może wiecznie trwać.
#zalesie

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj wyjątkowo nieudany dzień. Pokłuciłem się z mamą, z żoną, i jeszcze rozpieprzyłem nowy telefon o podłogę bo akurat trzymałem go w ręku jak puściły mi nerwy. Chwilę potem stałem w skarpetach na dworze łapiąc oddech i póbując się uspokoić. Poszło o święta, kto gdzie kiedy ma pojechać. Nienawidzę świąt, zawsze jest to samo. Pretensje z jednej i drugiej strony że czemu święta nie u nich, a potem jeszcze od żony że czemu nie tego dnia. A ja nie wiem jak to wszystko pogodzić i czuje się jak w potrzasku bez wyjścia w którym każdy czegoś ode mnie chce. Nic nie jestem w stanie z żoną ustalić, mam wrażenie że mówi do mnie w obcym języku. Nie rozumiem czego ona ode mnie chce, czy chce gdzieś jechać czy nie jechać, o co jej właściwie chodzi. A ja bym chciał żeby każdy był zadowolony i już serio to nawet nie jest kwestia tego co ja chce, tylko wymagania wszystkich na około. A naprawa telefonu to pewnie z 1000 zł wyjdzie bo ekran pękła i rozsypał się wpył, nowy pixel 9. Nie panuje nad sobą i jak jestem przyparty do muru i słysze takie babskie gadanie to mało mi głowa nie eksploduje.
#zalesie
@DexterFromLab chłopie, wyobraź sobie moją krucjatę:
moje dzieci <-> była żona, a ich matka, jej rodzice
dzieci mojej partnerki <-> partnerka, jej rodzice i jej były
ja <-> moja partnerka, moje dzieci, moi rodzice
Mam nadzieję, że podniosłem cię na duchu.
A i jeszcze najważniejsze te pier...ne okna, o które mnie katują rodzice co roku, muszę znaleźć na nie czas, rodzicom nie odmówię i nie będę kręcić nosem, przyjadę, zrobię, przecież muszą się błyszczeć jak psu jajca, bo inaczej świat będzie ciemny i ponury.
@DexterFromLab
rozpieprzyłem nowy telefon o podłogę bo akurat trzymałem go w ręku jak puściły mi nerwy. Chwilę potem stałem w skarpetach na dworze łapiąc oddech i póbując się uspokoić.
Nieźle masz porobione w głowie. Z pewnością jakbyśmy znali stanowisko drugiej strony to by wyszło że to z tobą jest coś bardzo nie tak a tutaj szukasz tylko pocieszenia.
Zaloguj się aby komentować
Ja chromolę (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Kolano opuściło chat podczas siatkówki.
Mam nadzieję, że to tylko coś nadwyrężonego, ale ból był nie z tej ziemi, aż mroczków dostałam (chociaż to może psychiczna reakcja, że tyle ludzi się zbiegło wokół mnie)
Trzymajcie kciuki, żeby było git majonez.
SpOrT tO zDrOwIe kurka rurka.
#sport #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Kurde, i znowu jest ciemno gdy wychodzę do pracy. #zalesie
Zaloguj się aby komentować