Czy wiecie, że piosenka "Suzanne Vega, DNA - Tom's Diner" zapoczątkowała format Mp3?
Pierwszą piosenką, która stała się MP3, była „Tom's Diner” Suzanne Vegi. Niemiecki inżynier dźwięku odtwarzał piosenkę w kółko, próbując zmieścić ją w mniejszym rozmiarze, nie zmieniając zbytnio jej brzmienia. Rytm pomógł w kodowaniu pliku.
"Tom's Diner", which was originally released as an a cappella recording on Vega's second studio album, Solitude Standing (1987), was remixed in 1990 as a dance track by English electronic duo DNA with Vega as featured artist, and it became a Top 10 hit in five countries. The original a cappella recording of the song was used as a test during the creation of the MP3 format.[3]The role of her song in the development of the MP3 compression prompted Vega to be given the title of "The Mother of the MP3".
Gdyby ktoś nie kojarzył, to będzie ten serial: Knight Rider 1982 z gościem, którego potem w 1989 gościnnie wzięli do Baywatch (Słoneczny Patrol) gdzie robił za tło dla Pameli Anderson xD
Norton Commander (w skrócie NC lub Norton) – menedżer plików oparty na interfejsie tekstowym, będący powłoką systemową dla systemu operacyjnego MS-DOS; później dostępny również dla systemów z rodziny Microsoft Windows. Jako program do zarządzania strukturą plików i katalogów stał się pierwowzorem dla całej grupy ortodoksyjnych menedżerów plików. Napisany został przez Johna Sochę i firmowany przez Peter Norton Computing (w 1990 r. przejęty przez firmę Symantec Corporation), stąd jego nazwa.
Data pierwszego wydania nie jest znana, ale prawdopodobnie to był 15.05.1986:
@keborgan Zaczynałem od nc na 386, po przesiadce na linuxa siedzę na mc, po prostu najwygodniejsze co może być. Klikanie po katalogach doprowadza mnie do szału
@w0jmar To poproś baranów, żeby przekopiowali wszystkie *.jpg, *.bmp i a*.gif z Moje Obrazy do c:\ i podali czasy wykonania tych operacji z TC i systemowego menadżera i powiedzieli dlaczego nidyrydy
@damw ech, to byli czasy. U mnie do wyboru jest koleś z kozackim autem, które gadało vs typ, co z rury wydechowej, lewarka do zmiany biegów i siedzenia samochodowego zrobił bazookę. XD
No dobra, wrzucasz jakieś zdjęcia części niewiadomego pochodzenia pisząc, że to z gruza, a w sumie to nie wiadomo co to za auto. Dwa lata zaraz będą, a tu wciąż nic.
Ok, już się poprawiam!
Wikipedię pominę, możecie sobie samodzielnie ją odnaleźć, skupię się na smaczkach, esencji, historii mniej znanej.
Jest to samochód, to zaskakujące, segmentu E, znaczy już prestiżowy, produkowany dawno temu (najmłodszy skończy w tym roku 39 lat). Podczas produkcji był jeden lifting. Producent miał pod górkę, ale właściwie to sam to sobie zrobił wraz z rządzącymi w tamtym czasie politykami. Trafił w bardzo słaby moment ekonomiczny kraju, ale także jakościowy producenta. W zamyśle miał to być następca udanego P6 ze stylistyką sportowo-luksusową, ale cięcia kosztów i tandetna jakość produkcji wraz z jakością montażu (hehe, specjalnie wybudowane dla tego samochodu Solihull) pogrążyły wielkie plany. Zamiast stać się ratunkiem brytyjskiej motoryzacji, stał się pośmiewiskiem i zakończył pewną erę.
Był produkowany w kilku-kilkunastu konfiguracjach, ale właściwie nie miał jednego imienia. Nazywanie go SD1 to tak naprawdę używanie nazwy prototypu pochodzącej od działu projektowego (fun fact: nie było SD2 i kolejnych). British Leyland uznał, że nazywanie go od pojemności silnika to wspaniały pomysł, tylko... P6 miał takie samo nazewnictwo i to mogło być mylące. Podobnego fikołka zrobiło FSO za PRL. Zamiast sprzedawać pod marką Polski Fiat zaczęli 125p eksportować pod nowymi markami, których zachodni odbiorca wcale nie kojarzył i nie darzył zaufaniem.
Co ciekawe, montowano tylko dwie skrzynie biegów - automatyczną 3-biegową oraz manualną 5-biegową.
Mocno ejtisowy styl jest widoczny bardziej w wersji poliftowej. Deska z zegarów kubełkowych stała się panelem kontrolnym samochodu. Dodano komputer pokładowy i to taki dość rozbudowany, są elektryczne szyby, szyberdach, zamki włącznie z bagażnikiem i lusterka, do tego tempomat i klimatyzacja, a także spryskiwacze przedniej szyby aktywowane przy odpowiedniej prędkości, halogeny, dużo dodatkowego chromu. Fotele: do wyboru coś klasy weluru lub pełna skóra.
Podczas opracowywania samochodu założono, że musi być łatwy w produkcji na prawidłową stronę i tę mniej prawidłową. Dlatego też nawiew powietrza pasażera w desce rozdzielczej jest w miejscu kolumny kierowniczej, a otwory na wycieraczki występują w każdej wersji i wystarczy wyjąć gumowe zaślepki żeby zacząć robić podmiankę. Znalazły się także dwa schowki - pasażera i kierowcy. Z lampek - są na słupkach B i C, przy czym te na słupkach C są włączane oddzielnie na obudowie, a na słupkach B z przycisku na desce. A propos deski, to opcją było drewno. Nie plastikowe, a prawdziwe, choć w rzeczywistości to jest grubo lakierowany na wysoki połysk fornir (u mnie czeczot z korzenia albo coś takiego, na bogato, bez przekąsu) położony na stelaże ze sklejki.
Lusterka nie składają się w standardowy sposób. Są zamontowane na sprężynach, przez co po ich odgięciu wracają do swojej pozycji wyjściowej.
Pod podłogą bagażnika znajduje się wnęka na koło zapasowe. Ale zmieści się też obok całkiem dorodny dzik upolowany na drodze
Uszy do holowania są ukryte plastikami pod przednimi kłami pod zderzakiem.
Z tyłu samochodu występują jakieś technologiczne uszy oraz kątowniki technologiczne, nigdzie nie zostały opisane, ale podobno można za kątowniki podnosić cały samochód. Znajdują się one w rogach nadwozia pod zderzakami.
Gdzieś w okolicach opracowywania poprawek do liftingu zaplanowano wprowadzenie wtrysku paliwa, choć stosowano go tylko w silnikach V8 i to też opcjonalnie. Dla zwiększenia prestiżu na pasku z tyłu z nazwą dodano czerwony napis EFi (Electronic Fuel injection).
Występowała też usportowiona wersja Vitesse, obniżone zawieszenie, V8 w standardzie, nakoksowane dodatkami ile się dało, no i przede wszystkim naklejka na boku sugerująca, że "to ten wzmocniony".
Jak odróżnić Mk1 od Mk2?
Wycieraczką tylnej szyby (brak w Mk1), deską rozdzielczą, przednią dokładką pod zderzakiem.
@macgajster największa beka że SD1 czyli Special Division miało być nową serią aut, specjalną dywizją ( ͡° ͜ʖ ͡°) stąd nazwa XD a po tym jak SD1 udupił jakościowo to poprzestano na "jedynce", chociaż prototyp SD2 powstał, ale jako Triumph XD marka która zwinęła się jeszcze w latach 80.
Z takich ciekawostek, SD1 po zakończeniu klepania w jej wysokości Britisz Lejland XD składano krótko w Indiach, jako Standard 2000 jak pamiętam XD A, i Rover SD1 wystąpił w grze The Getaway oraz w filmie Snatch i teledysku The Human League ; ) https://www.youtube.com/watch?v=uPudE8nDog0
Cześć wszystkim w moim pierwszym wpisie w 2025 roku!
Ten rok będzie pełen rzeczy "pierwszych", a już dzisiaj pierwsza z nich!
Bez zapowiedzi, trochę spontanicznie, został dziś wydany nowy utwór pt. Outrun Journey. Jako niezależny producent nigdy wcześniej nie współpracowałem z innymi nad tworzeniem utworu, dlatego jest to dla mnie coś zupełnie nowego. Nauczyłem się sporo podczas pracy nad tym kawałkiem, mieliśmy okazję wymienić się z kolegami po fachu doświadczeniami, metodami pracy, używanymi wtyczkami VST. Było też miło poukładać sam utwór we współpracy z kimś i poszukać kompromisu, który wszystkim odpowiada.
A no i żeby tego jeszcze było wszystkiego mało, to w przyszły wtorek, po raz pierwszy (nie inaczej) moja twórczość zagości na łamach Radia Forte podczas audycji Stopnie Zasilania . Jest to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie i mega przyjemność z odsłuchu swojej twórczości zaprezentowanej przez kogoś innego. Mam nadzieję, że to nie ostatnia taka okazja
No, to by było chyba na ten moment tyle. Szykuje się w tym roku jeszcze jedna, wielka rzecz. Ale potrzymam Was jeszcze trochę w niepewności.