#2137
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
24 565,66 + 27,31 = 24 592,97
Czasem człowiek ma lenia, czasem ma chcicę 😅 Co robić? To co się chce! Nawet jeśli nie ma #2137 to coś tam w temacie wpadło xD
Widoki takie, że nogi same niosły 😍
Miłego poniedziałku! ♥️
#sztafeta #bieganie




Zaloguj się aby komentować
338 200,48 - 4,8 - 6,7 = 338 188,98
Dwa dni spacerków #kwadraty 4 duże i kilkanaście małych
Ile to człowiek musi się naszukać, żeby znaleźć coś interesującego... Ale znalazłem!
Jedyny i niepowtarzalny papieski Opelek #2137
Oraz Matka Boska Wiedźmińska (Wiedźmin odbijał bełty w locie, matkaboska wyłapuje strzały, to jednak lvl wyżej).
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer



Zaloguj się aby komentować
24 373,38 + 13,28 + 21,37 = 24 408,03
Wczoraj trochę zaspałem, trochę zaleniwiłem, trochę zamarudziłem i skutek taki, że pobiegłem grubo poniżej zakładanego dystansu. No ale miałem zobowiązania wyjazdowe. Nic to, przynajmniej tempo było takie w miarę.
Dziś też tak ciutkę zaspałem - ale tylko ciutkę, a że była jeszcze rezerwa to udało się przynajmniej uczciwe #2137 zrobić
Potem, z lekkością i świeżutki
Po drodze spotkałem #koteczkizprzypadku - fotka w komentarzu
A w domu wsunąłem pół arbuza, potem jeszcze ćwierć, potem resztkę czereśni, sok pomarańczowy i generalnie wszystko co zimne. Ależ mnie ssało!
Miłej niedzieli!
#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
24 075,78 + 32,17 = 24 107,95
Dziś miało być klasyczne #2137 - ale stało się coś dziwnego. Zamiast tradycyjnego porannego lenia dopadła mnie chcica biegowa 🤪
Udało mi się zebrać o w miarę znośnej porze, więc mogłem sobie beztrosko truchtać... ale nogi niespokojne coś mnie poniosły 😉 na tyle, że mimo słabszego tempa przy końcowym wspinaniu się na moje wzgórze finalnie wyszła uczciwa średnia.
Po biegu miałem takie ssanie, że na dzień dobry obtrąbiłem pół arbuza xD a teraz śniadanko i do roboty 😁
Miłego piątunia! ♥️
#bieganie #sztafeta

@BoguslawLecina żebym się wcześniej obudził to by i więcej było. Ale się nie obudziłem, bo dopiero o północy skończyłem odkurzać dom a potem jeszcze mnie jakaś gastrofaza dopadła xD A rano na powrót się spieszyłem, bo zapomniałem śmieci bio wystawić i bałem się, że już będzie po ptokach. Na szczęście jeszcze nie jechali i wystawiłem na czas
Zaloguj się aby komentować
24 001,39 + 15,01 + 21,37 = 24 037,77
Jest! Nareszie!
DESZCZYK!!!
Od tygodnia na niego liczyłem, w końcu doświadczyłem - cudna zlewa przez caluteńki bieg
Od razu czuje lepiej człowiek
Miłego czwartunia!
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
23 799,62 + 21,37 + 21,37 = 23 842,36
Kolejne dwa dni w #makowpodhalanski - i w sumie trochę leniwie mi idzie. Dzień w dzień się kładę z postanowieniem, żeby pobiec coś dłuższego, potem się budzę później niż planowałem, potem ooś kombinuję, koniec końców wyruszam zbyt późno z myślą że dzisiaj pobiegnę mniej bo mi się nie chce, a kończy się na papatonie xD Zbyt przewidywalny jestem 😏
Przynajmniej tyle, że każdego dnia zupełnie inna trasa - poprzypominałem sobie różne ładne okolice. Każdego dnia coś tam po górkach było, choć dzisiaj najostrzej z kilkoma dość morderczymi podbiegami 🥵 i łącznie niemal 450m w pionie 😎 Tempo słabe, ale nigdzie mi się nie spieszy xD
Zaliczone po drodze #owieczkizprzypadku #koteczkizprzypadku (ale tylko jeden dał się trochę sfocić) i #czaplezprzypadku 😉
Dziś już wracam do Krakowa, od jutra powrót na stałe trasy. Chyba.
Miłego wtorunia! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
Napijcie się ze mną wody, kawy lub co tam kto chce bo mam dzisiaj urodziny!
To był wspaniały rok, nie zapomnę go nigdy i mam nadzieję, że kolejny będzie jeszcze lepszy. Poczęstował bym was kanapeczką cieszyńską ale już ancymony z roboty wszystko zeżarli
#gownowpis i trochę #2137

Zaloguj się aby komentować
Absurdalnie śmieszne. Jakiś Polak śmieszek poza kontrolą musiał ogarniać ten numer telefonu. To taki śmieszny wózek, na którym w Europie jeżdżą osoby z ograniczoną mobilnością, a w USA ludzie z BMI większym niż 30.
Pozdrowienia z Malty.
#2137 #podroze


Zaloguj się aby komentować
23 513,32 + 21,37 + 17,01 + 16,01 + 10,21 + 21,37 = 23 599,29
No i tak sobie tuptam po powrocie, prognozy zapowiadały niemal non stop deszcze - niespecjalnie mnie to martwiło, bo po tych chorwackich upałach dałoby to jakąś ulgę... tyle, że już piąty dzień z rzędu mam piękną pogodę xD Nie żebym narzekał 😉 ale coś te prognozy ostatnio słabo się sprawdzają.
Wczoraj przyjechałem na działeczkę w Makowie Podhalańskim, więc dziś oczywiście przebieżka po górkach 😃 Miało być wcześniej i dalej, ale miałem dzisiaj takiego lenia, że pospałem i ostatecznie zadowoliłem się skromnym papatonem - w spokojnym tempie, ale za to z 400m przewyższeń 😎
Teraz leżakowanie ☺️
Miłej niedzieli! ♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
Patrzcie na to jaki myk - Pan Japa i Jan Papa
#2137

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzisiejsza wycieczka do Muzeum Śląskiego (° ͜ʖ °)
#heheszki #2137

Zaloguj się aby komentować
Jeden z ciekawszych artefaktów znalezionych w rozbieranym domu, będzie w sam raz na prezent dla przyjaciół którzy mają kolekcję porcelanowych talerzyków na ścianie w kuchni #2137
Resztę porcelany zamierzam umyć i używać, nie miałem chyba żadnego elementu zastawy z tego materiału w życiu, proszę jak się można dorobić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować
A dzisiejsze #hejtowyzwanie i #dajpioruna sponsorowała prawie idealna #cenzopapa #2137
Do końca 23
Zdobądź 50 piorunów za wpisy
Z tej okazji nieformalna prośba do @hejto - dodajcie tam w sekundach pole dziesiętne, wtedy będzie szansa wykręcić idealnego papaja

Zaloguj się aby komentować
22 857,63 + 21,37 + 21,37 = 22 900,37
Końcówka z przytupem - lotniskowym
Wypad do #chorwacja zbliża się ku końcowi, dziś ostatni/przedostatni bieg - zależy od pogody jutro rano, bo jeśli będzie tak prało i grzmiało jak dzisiaj rano to raczej nie pobiegam xD
No właśnie, miałem ciut inne - dłuższe - plany na dziś, powiązane z pobudką o 4:30. Ale gdy się obudziłem, zobaczyłem że jeszcze nie włączył się alarm - za to obudziła mnie nawałnica, jakiej nie widziałem od naprawdę dawna
Przysnąłem i obudziłem się akurat przed 6 rano - na zewnątrz już było spoko… nawet bardzo spoko, bo było wyjątkowo rześko - okolice 21°C i Słońce za chmurami - coś, czego się tu nie spodziewałem
Na lotnisku okazało się, że nie jestem sam - jakaś lokalna laska sobie ćwiczyła jakieś karate, taj chi albo kto wie co jeszcze innego. Uznałem, że nie ma żartów - w sumie ostatnia szansa na wbicie w top5, więc postawiłem wodę, zdjąłem saszetkę z telefonem, a na koniec i koszulkę - swoje już ważyła, bo mimo chłodu zdążyłem ją przemoczyć
Na końcu lotniska chwilę odetchnąłem, po czym śmignąłem - już znacznie spokojniej - w drugim kierunku. Tam się ogarnąłem, z powrotem ubrałem, wziąłem bety i ruszyłem raz jeszcze na koniec pasa startowego, tak dla zasady. Tam zawróciłem i już sobie pobiegłem w kierunku drogi, którą miałem wrócić do hotelu.
Gdy już dobiegałem do miasteczka, zobaczyłem że w sumie jest akurat na tyle czasu by zaliczyć papaton i jeszcze się wyrobić na śniadanie
Potem już nawet nie poszedłem do restauracji, tylko prosto do pokoju żeby się ogarnąć. I po chwili, gdy przyszło podsumowanie - uśmiechnąłem się. Tak, wbiłem do top5. Pokonałem tę cholerną jedną sekundę
I w zasadzie to tyle jeśli chodzi o to lotnisko. Może jak tu jeszcze kiedyś przyjadę to pokuszę się o urwanie dodatkowych 3 sekund i wbicie na 4. pozycję - ale to już kraniec moich możliwości, bo top3 to zdecydowanie nie jest moja liga
Miłego dnia!
#bieganie #sztafeta #2137


Zaloguj się aby komentować
















