Zdjęcie w tle

Społeczność

Zdrowie

209

Diagnostyka rodzajów cukrzycy


Cukrzyca jest chorobą, w wyniku której glukoza we krwi nie jest z jakiegoś powodu pobierana do tkanek (lub pobierana wolniej, w mniejszych ilościach), w związku z czym jej podwyższony poziom utrzymuje się we krwi dłużej, niż powinien. Zbyt wysokie, zbyt długo utrzymujące się wysokie poziomy glukozy powodują stany zapalne różnych narządów organizmu, w rezultacie ich niewydolność i różne inne choroby. Ze względu na przyczynę, dlaczego ta glukoza nie trafia do tkanek, choroba została podzielona na różne typy. Aby glukoza trafiła do tkanek, potrzebny jest hormon - insulina.


Standardowo, w Polsce w ramach badań profilaktycznych wykonywane jest jedynie badanie glukozy na czczo, którego prawidłowy wynik potrafi tylko uśpić czujność i pozwolić chorobie rozwijać się jeszcze przez długie lata do momentu, aż może być za późno.


Wielu osobom, w tym mi, cukrzyca kojarzy się z otyłymi ludźmi, mającymi poważne problemy ze zdrowiem. To jest już finalna faza zaawansowanej cukrzycy, która rozwijała się latami, a której - wykonując odpowiednio wcześniej odpowiednie badania i zmieniając tryb życia - można było w wielu przypadkach zapobiec.


Cukrzyca typu 1 - braki insuliny. W tej cukrzycy trzustka traci swoją zdolność do produkcji insuliny (zazwyczaj w wyniku reakcji autoimmunologicznej). Tutaj niestety nie są znane ani czynniki ryzyka (poza genetyką), ma ani profilaktyki, ani lekarstw, poza dożywotnim podawaniem insuliny z zewnątrz. Najczęściej objawia się w młodym wieku a jej przebieg jest bardzo gwałtowny.


Cukrzyca typu 2 - insulinooporna. W tej cukrzycy poziom insuliny jest bardzo wysoki - wysokie poziomy glukozy we krwi nie są spowodowane niedoborem insuliny, tylko niechęcią przyjmowania glukozy przez tkanki. Wysoki poziom insuliny (która jest hormonem anabolicznym) sprzyja przyrostowi masy ciała i otyłości, a hamuje spalanie tkanki tłuszczowej. Choroba rozwija się latami, często związana jest z nadmierną masą ciałą, a zwłaszcza otyłością brzuszną.


W początkowej fazie choroby poziomy glukozy, zarówno na czczo jak i w OGTT mogą być całkowicie prawidłowe, jedynie wysoki poziom insuliny będzie wskazywał na to, że organizm ma już jakiś problem ze zmuszeniem tkanek do tego, żeby przyjęły glukozę. Oprócz poziomu glukozy na czczo wskazane jest wykonanie jednoczesne również poziomu insuliny na czczo. Wysoka wartość insuliny, mimo prawidłowej glukozy, będzie żółtą kartką aby w porę jeszcze coś zmienić - przejść na zdrowe odżywianie, zredukować masę ciała, zwiększyć ilość ruchu. Na tym etapie insulinooporność można jeszcze wycofać i zejść ze ścieżki prowadzącej wprost do zaawansowanej cukrzycy, powikłań i dożywotniego przyjmowania leków.


Cukrzyca typu 1.5 (LADA) - jest, podobnie jak cukrzyca typu 1, spowodowana brakami insuliny spowodowanymi niszczeniem trzustki przez reakcję autoimmunologiczną. W odróżnieniu od cukrzycy typu 1, pojawia się dopiero w średnim wieku, a jej przebieg nie jest tak gwałtowny, trzustka traci swoją funkcję stopniowo, przez lata. Tutaj również nieznane są czynniki ryzyka inne niż genetyka, nie ma profilaktyki ani lekarstw, poza podawaniem insuliny kiedy trzustka przestanie produkować insulinę w odpowiednich ilościach. Jednak odpowiednio wcześnie wykryta, pozwala wdrożyć niskowęglowodanową dietę a później terapię małymi dawkami insuliny, aby minimalizować szkody wyrządzone przez niekontrolowane, zbyt wysokie poziomy glukozy we krwi.


W tej cukrzycy, podobnie jak w cukrzycy typu 1, a w odróżnieniu od cukrzycy typu 2, masa ciała jest często niska a insulina na czczo również niska. Czasami zdarzająca się nadmierna masa ciała może spowodować błędne zakwalifikowanie i leczenie tego typu cukrzycy jako typu 2. Cukrzycę tą diagnozuje się, badając poziom glukozy na czczo (podwyższony), obciążeniu OGTT (podwyższone wyniki), insuliny na czczo oraz przy OGTT (powinny być niskie) i przeciwciała anty-GAD (dodatnie).


Cukrzyca typu CGK-MODY - jest spowodowana dziedziczną mutacją genu GCK. Ludzie chorzy na tą cukrzycę mają fizjologicznie przez całe życie podwyższone poziomy glukozy, spowodowane tym, że ich organizm ma zaburzony "czujnik", ile insuliny musi wyrzucić w odpowiedzi na jaki poziom glukozy. Sama trzustka nie ma jednak żadnego problemu z produkcją insuliny i nie musi jej produkować w nadmiernych ilościach. Najczęściej nie wymaga leczenia, stosuje się jedynie diety z obniżoną ilością węglowodanów. Cukrzycę tą diagnozuje się, badając poziom glukozy na czczo (podwyższony), obciążeniu OGTT (podwyższone wyniki), insuliny na czczo i w OGTT (powinny być niske) i przeciwciała anty-GAD (powinny być ujemne).


#zdrowie #dieta

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#szczepienia #zdrowie #wykresy


Liczba osób zakażonych, mierzona na przestrzeni ponad 70 lat i we wszystkich 50 stanach oraz Dystrykcie Kolumbii, ogólnie malała po wprowadzeniu szczepionek. Poniższe mapy cieplne pokazują liczbę przypadków na 100 000 osób.


Źródło: https://graphics.wsj.com/infectious-diseases-and-vaccines/

4c61e973-42ad-4cb3-9f30-40e3c1a63794

Zaloguj się aby komentować

Uwaga, poniższy wpis to własne przemyślenia, w miarę możliwości oparte na wiedzy naukowej, ale ze względu na złożoność tematu i wiele niewiadomych w aktualnej wiedzy, jak dokładnie działają pewne procesy (np. znamy tylko korelację, a nie wiemy nic o przyczynowości), być może zbytnio uproszczone albo miejscami chłopskorozumowe. Dołożyłam jednak starań, żeby nie wypisywać niczym nie popartych, totalnych bzdur.


Mówi się, że stres powoduje choroby serca i układu krążenia, zabija - no ale właśnie, jak - czy jest to tylko taka przenośnia, czy zabija faktycznie jakoś namacalnie i w jaki sposób? Myśląc o stresie, pierwsze co przychodzi mi do głowy, to scena z osobą, która wpada w złość, robi się czerwona na twarzy, podnosi się jej ciśnienie, dostaje apopleksji albo zawału serca. Albo pośrednio - pod wpływem stresu pije alkohol, albo wpada w depresję i destruktywne zachowania. To również. Ale sam stres, bez żadnych pośrednich czynnikow, jak wpędzanie w alkoholizm czy wybuchy złości, bezpośrednio odbija się fizjologicznie na stanie zdrowia organizmu.


Stres to stan organizmu w odpowiedzi na niekorzystne bodźce z zewnątrz. To nie tylko jakieś pojedyncze mocno denerwujące sytuacje, ale przede wszystkim życie w długoterminowym poczuciu zagrożenia - utratą pracy, słabą kondycją finansową, sytuacją rodzinną, strachu o przyszłość, jak również niedożywieniem (brakami wartościowych substancji odżywczych), przemęczeniem, niewyspaniem, także wyczerpującymi treningami. W odpowiedzi na stres w organizmie wydzielany jest hormon, zwany kortyzolem.


Hormon ten nie jest szkodliwy sam w sobie i nie istnieje tylko po to, żeby nam szkodzić. Jego ważną ewolucyjną funkcją jest przestawianie organizmu w obliczu zagrożenia w tryb "fight/survival mode". Wyobraźmy sobie przodków człowieka, gdzie nagle parę niekorzystnych pogodowo miesięcy powoduje zmniejszoną ilość pożywienia, w rezultacie głód i walki pomiędzy grupkami osobników o zasoby zbyt małe, żeby wystarczyło dla wszystkich. Może trzeba będzie walczyć, uciekać, może jedni zamordują drugich, może część będzie musiała udać się w daleką podróż, żeby znaleźć lepsze miejsce do życia? Ogólnie sytuacja jest nieciekawa, więc tutaj z pomocą przychodzi kortyzol, który:


  • spowalnia metabolizm, dzięki czemu możesz przeżyć dłużej na mniejszych ilościach jedzenia - podnosi się odporność tkanek na insulinę, dzięki czemu glukoza jest odkładana jako tłuszcz "na zapas"

  • zmniejsza płodność, poziomy hormonów płciowych, bo trudne czasy to nie pora na wysiłek, jakim jest urodzenie i wykarmienie potomstwa

  • podnosi ciśnienie krwi, wstrzymując wodę i sód w organizmie

  • powoduje zwiększone wytwarzanie glukozy w wątrobie i jej wyrzuty do krwi - wytwarza ją m.in. z białka, czyli zużywa mięśnie w celach energetycznych

Był kiedyś taki dowcip o murzynku, który pyta tatę, po co Bóg dał im czarną skórę - po usłyszeniu odpowiedzi o tym, jak chroni to przed palącym równikowym słońcem, odpowiada - "no pięknie, ale na c⁎⁎j nam to w Nowym Jorku?"


Życie dzisiaj w przewlekłym stresie "w Nowym Jorku" powoduje:


  • otyłość - metabolizm przełącza się tryb "oszczędzania" i stara się jak może odkładać kalorie na później w tkance tłuszczowej - to "później" w rozwiniętych krajach, gdzie nikomu nie brakuje jedzenia, nigdy nie następuje, insulinooporność i cukrzycę typu 2

  • problemy z płodnością

  • przewlekłe nadciśnienie

  • przewlekły podwyższony poziom glukozy we krwi


Permanentne nadciśnienie i wysoki poziom glukozy we krwi powodują podrażnienie i stany zapalne m.in. wyściółki naczyń krwionośnych, co skutkuje:


  • podwyższonym poziomem cholesterolu - ponieważ znaleziono go w ścianach zatkanych tętnic osób, które miały zawał, pierwotnie obwinione zostało jego spożycie. Coraz częściej jednak mówi się o tym, że cholesterol nie jest przyczyną zatykania tętnic sam w sobie (nie odkłada się w ścianach naczyń tylko dlatego, że jest we krwi) ale reakcją organizmu - jest "plastrem", którym organizm próbuje gasić stany zapalne naczyń krwionośnych, których przyczyna leży gdzie indziej. Bez uszkodzeń i stanów zapalnych cholesterol nie będzie tworzył złogów miażdżycowych.

Zaklejane cholesterolem tętnice stają się coraz węższe, co powoduje gorszy przepływ, coraz bardziej zwiększone ciśnienie, co powoduje kolejne uszkodzenia i dalszy przyrost płytek i zmniejszanie światła naczyń krwionośnych. Zmniejszony dopływ krwi do różnych narządów, np. serca będzie prowadził do zawału (niedotlenienia mięśnia sercowego), mogą się tworzyć zakrzepy i spowodować całkowite zablokowanie przepływu krwi, niedotlenienie i udar niedokrwienny różnych organów.


Dieta oparta na redukcji masy ciała (jeżeli przy miażdżycy występuje nadwaga), niskim spożyciu sodu (gdy już jest nadciśnienie) jest OK, ale wygląda jak tylko próba gaszenia pożarów zamiast eliminacji ich pierwotnej przyczyny - przewlekłego stresu organizmu. Najlepszą profilaktyką wydaje się eliminacja (w miarę możliwości) stresujących czynników ze swojego życia, może zwolnienie tempa w pogoni za tym, co niekoniecznie ważne, odpowiednia ilość snu i relaksu, zdrowe posiłki o wysokiej wartości odżywczej (białko, błonnik, zdrowe tłuszcze, witaminy) a także ruch (w najbardziej relaksującej dla danej osoby formie).


#zdrowie #dieta #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

#nuklearnynotes


Siema. Pracowałem cały weekend, więc wpis dopiero dzisiaj


Dzisiaj siódmy dzień adaptuje organizm do Eleuthero. Pierwszy adaptogen, który nie obniża mi jakości życia w żaden sposób. Nawet odrobinę poprawia motywację i energię, ale nieznacznie. Mam nadzieje, ze to nie będzie oznaczało, że po adaptacji zadziała odwrotnie xD


Ashwagandha - Biorę w rotacji 6/2. Aktualnie drugi tydzień przerwy. Biorę doraźnie przy dużym napięciu/niepokoju i po 90 min około czuje wyraźny efekt zluzowania portek, gdy mam chęć gryźć i zadawać ból


Cordyceps - 4 tygodnie za mną i nadal działanie subtelne. Możliwe, że tak na mnie działa


Rhodiola - po 4tyg robi robotę. Po 40-50min czuje energię umysłową, większa klarowność myśli


Lions Mane - Rotacja 12/4 planowana, ale zacząłem robić przerwy w ciągu tygodnia 2 dni oraz myśle, żeby skrócić do 10/4. Potrzebuje większych dawek każdej substancji niż inni (tak zawsze było) więc budżetowo mnie wykończy full 12/4 XD


Od wtorku biorę L-Tyrozynę co rano, testuje między 250-500mg w jednej lub dwóch porcjach. Energia zauważalna i to znacznie, ale do tego niesamowity wkurw, pewność siebie. Dodatkowo podbija efekt Elvanse. Z 80mg spokojnie mogę zejść do 50mg i efekt ten sam


Więc konkluzja co do Ashwagandhy jest taka, że zażywam jak L-Tyrozyna wkroczy za mocno xD


Następna do testów: Gotu Kola. Planowo za tydzień, ale bardziej prawdopodobne, że za 2-3 jak ustabilizuje efekt wcześniejszych ekstraktów


Kocham Was

Zaloguj się aby komentować

#Nuklearnynotes


Zapomniałem w swoim pamiętniczku napisać o Mucunie.

Nie trzeba adoptować organizmu rzekomo. Przyjmuje ekstrakt i sama Mucuna nie działa na mnie zbytnio, ale to pewnie kwestia organizmu. Natomiast w połączeniu z Rhodiolą tworzy zgrany duet. Podkręca poziom dopaminy w mózgu, co jest pomocne przy #adhd


Od dzisiaj zaczynam zażywać żeń-szeń syberyjski - adaptacja rzekomo 14 dni, ale u mnie zazwyczaj trwa to dłużej. Poprawia energię i samopoczucie

@Pocisk_Nuklearny Dawaj znać co dalej, bo fajny temat. Różeniec górski (Rhodiola) stosowałem kilka miesięcy i pomagał w zapamiętywaniu rzeczy, ogólnie lepszej pamięci, głównie krótkotrwałej. Zrobiłem sobie przerwę i w sumie zapomniałem do niego wrócić.


Żeń-szeń mam, co prawda nie syberyjski, a koreański (czyli niby ten "prawdziwy"), ale zapominałem stosować, więc leży prawie pełen xD Może zacznę brać to zobaczę czy działa i ciekawe jak różne/ zbieżne opinie będę miał z Twoimi


Tak dopytam jeszcze, oprócz tych rzeczy z tego i poprzedniego posta bierzesz też leki typu metylofenidat?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Słyszeliście o tych plastrach, miał ktoś okazję testować?

Używam od przeszło miesiąca i muszę przyznać, że działają bardzo, bardzo dobrze.

Zdecydowanie warte polecenia osobom, które mają krzywą przegrodę/kłopoty z oddychaniem nosem.

#dailyeffect #oddychajzhejto

3ded704c-0ac9-4335-a1ed-de9afd38dfdf

Zaloguj się aby komentować

O kurde, masa użytkowników #hejto malaje.

Ważenie już po porannym posiłku z twarogu, po 400ml #codziennepiciu i po zrzuceniu balastu nad ceramicznym tronem.

Tak że jest za⁎⁎⁎⁎ście, #chudnijzhejto przynosi efekty. Dwa miesiące temu ważyłem ok 103kg.


A z kolejnych osiągnięć to zrobiłem 750 wpisów i 7000 komentarzy.

7b392cb3-134e-4764-ac34-3bbb9221eac1
ee0b50c8-3940-4be6-a0c7-2057255ea36b

@myoniwy Ja ni wuja nie umiem schudnąć.


Mam średnio 3,5h treningów (biegi + siłka) tygodniowo z ostatniego roku. Średnio tygodniowo od roku przebiegam 14,6km. Zredukowałem alkohol o 90% (wcześniej piłem mało, teraz prawie wcale). Porzuciłem białe pieczywo na rzecz pełnoziarnistego którego jem sporo mniej i w rok straciłem pół kilo.

I'm tired boss...

@notak Zacznij liczyć kalorie, chociaż testowo przez kilka tygodni. Nie musisz tego robić w 100% dokładnie, ale żebyś się zorientował gdzie i w jakich ilościach mniej więcej one wpadają.

Zaloguj się aby komentować

Niesamowite, kto by pomyślał, wydaje mi sie, że nie trzeba do tego badań

Ale i tak kocham te pyszne skurczybyki

Om nom nom ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽


#zdrowie #frytki #ziemniaki #dieta

8c1110e0-5bf4-42b2-a1c2-d58091c32b2d

@maly_ludek_lego jak ze wszystkim- jak sobie zjesz raz na miesiąc, to świat się nie skończy, nawet jak nie jesteś sportowym świrem Gorzej, jak ktoś codziennie się stołuje w takim maku i żre frytki non stop ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

#zdrowie

I takie zalecenia od lekarza to ja rozumiem.

Nie pracować, dieta oparta o lody i zimny twaróg.

@cebulaZrosolu tak że nici z jutrzejszej pojeżdżawki na rowerze. Ale możemy pogadać przy lodach XD.

33960cd9-5a0d-4032-8fee-45be471fad0b
98fa34ec-42b0-4efb-bf61-cdf2248fd972

Zaloguj się aby komentować