@qqterens też mi się wydaje, że ich wina :)
Powiem Ci jak to wyglądało u mnie, tu pewnie będzie podobnie.
Na stronie przewoźnika znalazłem formularz, wypełniłem go: dane, nr konta nr biletu itp. po kilku dniach mail, że pani jest przykro i proponują 200euro, ja odpisuje, że wg tabeli powinno być 400 euro od osoby (byliśmy we dwoje). No i znowu kilka dni mija i przychodzi przelew na konto w moim przypadku 800 euro.
Dziwne, że po wylądowaniu nie zleciało się staro hien które będą chciały "odzyskać" ieniadze dla Ciebie :) oczywiście zrobią to samo co opisałem ale zabiorą sobie procencik :)
Edit: a dobra Ty dopiero wylatujesz xD