Zdjęcie w tle

Społeczność

Nauka

1k+

Społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami. Dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

Zaloguj się aby komentować

Słuchasz sobie Astronarium w tle, słyszysz nieznany termin naukowy w wywiadzie. Nagle uświadamiasz sobie, że zamiast skupić się na tym co robiłeś, z wielkim zaciekawieniem przeglądasz internet w poszukiwaniu szczegółów lub wytłumaczenia tego, co gość powiedział

Zaloguj się aby komentować

Witam. Czy na tym portalu ulepionym z kupy też moderacja stoi po stronie ciemnej mocy?


No k⁎⁎wa WYBIERZ SPOŁECZNOŚĆ. Kto to wymyślił i dlaczego to jeszcze istnieje? Dajcie możliwość dodania tagu i tyle a nie jakieś społeczności. Zaraz mnie szlag trafi, a wy chcecie konkurować z Michauem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czas na podsumowanie wczorajszej "Konferencji z Polonią" w Centrum Łukasiewicz. Będzie krótko, zwięźle i w punktach:


- w konferencji położono główny nacisk na naukowców, jednak jedynie z co najmniej doktoratem. Krótko mówiąc - papier się liczy, niekoniecznie wiedza, czy doświadczenie.

- teoria, teoria. Mało konkretów. Prezentacje i wejście w temat na poziomie liceum - odnośnie finansowania

- dobrym pomysłem były panele i wystąpienia, gdzie osoby, które faktycznie wróciły (lub się przeniosły - obcokrajowcy) się wypowiadały na ten temat. Co, jak, dlaczego.

- miałem wrażenie, że w konferencji brały głównie udział osoby zatrudnione przez Centrum Łukasiewicz - trochę mija się to z celem

- spotkania matchmakingowe zorganizowane bez pomysłu - brak prób aktywizacji osób spoza (czyli faktycznego targetu konferencji)

- w trakcie samych sesji matchmakingowym ewidentnie widać było oderwanie teoretyków od rzeczywistości. I to nie mówię o badaniach podstawowych, a właśnie B+R

- wyżerka była


Ogólnie podsumowując: skorzystałem na tej konferencji (abstrahując od jedzenia:D). Pozwoliło mi to zobaczyć, że mając 5+ lat doświadczenia w przemyśle chemicznym i labie nie odstaję od doktorów-teoretyków

Plus - może sobie jednak zrobię ten papierek, tak jakoś przy okazji. Będzie co powiesić na ścianie


Wołam zainteresowanych: @bojowonastawionaowca @Today @Papa_gregorio @szczekoscisk


#warszawa #nauka #konferencje

Jak dla mnie doświadczenie zawsze będzie znaczyło więcej niż teoria, magisterki czy jakieś certyfikaty. I wiem to po sobie. Co z tego, że rozpoczynając pracę miałem papier z tytułem, kiedy nie wiedziałem jak użyć zaciskarki do RJ45. Co z tego, że wiedziałem co to ActiveDirectory jak nie wiedziałem jak się za to zabrać i wdrożyć w firmie. I to dotyczyło praktycznie każdego zagadnienia. Ale za to wiedziałem jak się oblicza całki nieoznaczone. Dziś cieszę się z tego czego nauczyłęm się w pracy i porzuciłem myśli o robieniu doktoratu, czy różnych certyfikatów po kilkaset dolców (chociaż wiem, że sporo firm tego wymaga). Przy dzisiejszym praktycznie nieograniczonym i szybkim dostępie do wiedzy, dużo lepiej samemu zagłębić się w temat.

@Kahzad o panie, w poprzedniej pracy współpracowałam z profesorami z uni i ci to są w większości oderwani od rzeczywistości. Dodatkowo nie odpowiadają na e-maile, telefony itp a później są zdziwieni, że mieli też coś w projekcie zrobić chyba tylko jednego poznałam, co robi projekty tylko i wyłącznie dla przemysłu i współpracuje z Rolls Royce, BAE, DSTL itp. Doświadczenie i faktyczne "hands on" oczywiście, że jest dużo bardziej pożądane w normalnej firmie. Jest tylko jeden problem: ci wszyscy talent acquisition widzą tylko papierki z uni i ciężko jest się przebić w przemyśle bez tytułu i bez znajomości.

A! I jeszcze jeden wniosek. Z tego co podawali to od czasu uruchomienia programu powrotowego to udało im się sprowadzić 71 osób. Kosztowało to jedyne 126 milionów złotych


@bojowonastawionaowca @Today @Papa_gregorio @szczekoscisk @konto_na_wykop_pl @vinclav

Zaloguj się aby komentować