Wreszcie sie przemoglem i znalazlem termin,zeby podjechac samochodem do mechanika( inb4- wymiana oleju i filtrow) i poprzedni wlasciciel mi mowil,ze do wymiany jest olej w skrzyni biegów i olej do napedu 4x4,bo on wymienil przy zakupie( a to byl rok 2016 lub 2017).
Jest cos takiego w ogole i czy jest to droga zabawa?
Pacjent to Renault Koleos 2.0 dci rocznik 2009,naped 4x4 dolaczany.
Jechaliśmy przed chwilą za nauką jazdy. Światła pewnie w trybie auto, który wiadomo, raz działa raz nie, chodzi mi o zmianę warunków pogodowych. Ja to jednak byłbym za tym żeby kursantów szkolić "po staremu", światła mijania dla zasady. Może się czepiam, wiem, że akurat tutaj w porządku ale potem mamy masę kierowców którzy we mgle, deszczu itd lecą na auto, które niestety zawodzi i ta masa aut leci np autostradą nieoswietolna z tyłu. Co myślicie.
Ja mam cały czas na trybie automatycznym i tylko kontroluje, czy jak pada deszcz lub z jakiegokolwiek innego powodu jest ograniczona widoczność, to czy kontrolka świateł mijania jest odpalona - jeszcze niegdy się nie zawiodłem.
Jedno to, co piszesz a dwa to zaprzestanie tak silnego łączenia "jasności" z widocznością. Przy tym rozproszonym szarym świetle zimowego popołudnia często mało widać, pomimo tego, że czujnik traktuje to jako "dzień" taki sam, jak o 16 w Czerwcu. U mnie zawsze manual, zawsze włączone. Jak dobrze pamiętam, sporo włoskich (i bodajże koreańskich) samochodów, po przekręceniu stacyjki (po zgaszeniu silnika) wyłączało światła. Zatem można było raz przekręcić na światła mijania i tak zostawić to i na kilka lat.
Kilka dni temu (chyba w piątek) pisało się na hejto o wezwaniach do zapłaty (przez niektórych niesłusznie nazywanych mandatami) za parkowanie na prywatnych parkingach, przy popularnych dyskontach. Całość bardzo ładnie podsumował kolega @bartek555 wrzucając omówienie z YT (tutaj, jeżeli ktoś jeszcze nie widział: https://www.hejto.pl/wpis/po-edukacji-od-kolegi-fen-wrzucam-ten-wartosciowy-filmik-dla-potomnych-sam-kilka )
Dzisiaj chciałem poruszyć jeszcze jeden temat, który jest równie wielkim bublem prawnym, tylko że tym razem stosowanym przez ustawodawcę i organy ścigania do łatania dziury budżetowej kosztem niewinnych (lub też winnych ale bez możliwości tego udowodnienia) kierowców. Czy słyszeli Państwo kiedyś o czymś takim jak "odcinkowy pomiar prędkości"? Polecam się zapoznać z aspektami prawnymi takiego pomiaru:
Łysego można kochać, można nie lubić, a można go mieć też głęboko w D, ale trzeba przyznać, że wypuścił dobry i merytoryczny materiał na temat wynalazku jakim jest odcinkowy pomiar. Jak się okazuje, zgodnie z literą prawa, nie da się ukarać kierowcy, który zostanie "złapany" na takim pomiarze, niezależnie od tego jak szybko jechał. Polecam się zapoznać z materiałem.
Niestety ale ostatnio pojawiło się bardzo dużo takich odcinków, gdzie pomiar w żaden sposób nie poprawia bezpieczeństwa na drodze, a nawet pogarsza sprawę! No i oczywiście łata dziurę budżetową... Przykładem z mojego życia kierowcy jest odcinek między Borczem, a Babim Dołem w woj. pomorskim. Mamy odcinek prostej o długości ~ 7,0 km w lesie, bez żadnych zabudowań w pobliżu, z ograniczeniem prędkości do 90 km/h. Jakiś matoł postanowił postawić kamery i znak o kontroli prędkości. Skutek był lepszy niż zamierzony, wszyscy SŁABI kierowcy ze strachu przed mandatami zaczęli jechać tam 50-60 km/h i zaczęło się wyprzedzanie na wariata. W naszym kraju absurd goni absurd...
Oczywiście NIE ZACHĘCAM DO ŁAMANIA PRAWA DROGOWEGO! Wszyscy powinniśmy jeździć zgodnie z obowiązującymi przepisami i w jego granicach - bez szarży na drodze i bez blokowania ruchu ;). Post ma charakter tylko informacyjny. Osobiście apeluję o spokój na drodze i wszystkich kierowców hejto proszę o jazdę zgodnie z przepisami!
A do ustawodawcy ślę prośbę, aby dostosował przepisy do swoich wynalazków, a nie łatał dziurę budżetową dodatkowymi opłatami dla różnych grup w społeczeństwie, pobieranymi niezgodnie z obowiązującym prawem...
@Fen na A4 między Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi zamontowali OPP. Przed montażem nie było dnia bez wypadku. Po uruchomieniu systemu wydarzył sie cud: 100 tys mandatów w ciągu 6 msc od montażu i nagle ilość wypadków drastycznie spadła, a płynność ruchu się poprawiła.
Szczerze to szkoda mi nabijać Łysemu wyświetleń. Gardzę nim jak mało kim. Nawet jeśli jest nielegalny to powinno to zalegalizować. A najlepiej całą Polską obstawić takimi pomiarami. Jednocześnie sensownie wytyczać ograniczenia.
Znowu pierdolenie kogoś kto myśli, że jeździ "szybko, ale bezpiecznie". Fotoradarów jest pełno w Polsce i zawsze widzę, że ludzie jeżdżą blisko limitu, albo nawet nieco ponad, ale tak, na pewno akurat tam u ciebie jeżdżą 40km/h mniej!
Jak nie potrafisz jeździć zgodnie z ograniczeniami, to bierz tabletki na uspokojenie i używaj plastrów nikotynowych.
Po prawie 9 latach użytkowania oraz przejechanych 113k km moja Mazda 3 zaoszczędziła dzięki mega ekologicznemu systemowi i-Stop (nigdy go nie wyłączyłem ani nie resetowalem ustawień) paliwa na 29.5km (ok.13/14zł).
Czy ktoś zna sposób na wyłączenie tego? W serwisie prosiłem, chciałem przekupić nawet i nic nie wskórałem. Tak ma być i koniec Panie, przecież może Pan sobie wyłączyć guzikiem. @kejdzu odpierdalasz się, ja już 4 zasadziłem przy 35k nalatanych 😉
Kogo stać na automobile! Co ja z tym koniem zrobię? Precz z autodebilami lobbującymi za automobilami! Ludzie nigdy nie przestaną jeździć bryczkami. Spalinowe auta się palą, a konie nie. Komu przeszkadza tradycyjne końskie gówno w rynsztoku!
Podziwiam odwagę w dieslu. [teraz zatrybiłem, że omawiają Twoje auto]
Jedynie w lpg miałem żółty olej po roku jeżdżenia, że czasem mnie pytali czy mi się nie podupiło z wymianą, ale w sumie kolor wcale nie musi świadczyć, że olej jest dobry.