Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

817

272 + 1 = 273


Tytuł: Śledztwo od kuchni czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z podtekstem kulinarnym)

Cykl: Karolina Morawiecka (wdowa po aptekarzu) (tom 1)

Autor: Karolina Morawiecka

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Lira

Format: książka papierowa

ISBN: 9788365838872

Liczba stron: 336

Ocena: 7/10


Tak sobie pomyślałem, ze rzadko spotyka się książki, z takim długim tytułem. W dodatku morderstwo na zamku w Pieskowej Skale. To było inspiracją do przeczytania tej książki. Nie żałuję.


Poznajcie Panią Karolinę Morawiecką, wdowę po aptekarzu, osobę mądrą, inteligentną, dociekliwą i zawsze dobrze poinformowaną. Kobietę, której można powierzyć najskrytsze sekrety. Będą u niej bezpieczne…., przez pięć minut. W końcu bycie wdową po aptekarzu, do czegoś zobowiązuje. Co najmniej do chęci uchodzenia za elitarnego mieszkańca w podkrakowskiej Skale. To nie jest autobiografia. Zbieżność nazwisk autorki i głównej bohaterki jest czysto przypadkowa i absolutnie niezamierzona, tak jak to bywa w różnych książkach. Chyba nie pomyśleliście, że autorka chciała sobie zażartować z czytelnika.


Pewnego dnia, w sercu Ojcowskiego Parku Narodowego, na Zamku w Pieskowej Skale znaleziono ciało dziewczyny. Jak wiadomo, wieści szybko się roznoszą. Karolina Morawiecka rusza na zamek i rozpoczyna własne śledztwo, bo przecież na policję nie można liczyć.


Na uwagę zasługuje też Trufla, suka, duże psisko. Znana jest z tego, ze toczy metry sześcienne śliny, zjada wszystko, co znajdzie się w zasięgu jej pyska i nikogo nie sucha.


Jak już jesteśmy przy prezentacji głównych postaci, to nie możemy zapomnieć o siostrze Tomasza. Nie, to nie tak, jakżeście pomyśleli. To nie siostra żadnego Tomasza, a zakonnica o imieniu Tomasza. Znana i zasłużona w krakowskim środowisku, nie tylko kościelnym. Biskupi ciągle ją wspominają i pewnie długo nie zapomną. Zakonnica w nagrodę zastała przeniesiona z krakowskiej kurii do parafii w Skale.


Dzięki tym dwóm niestrudzonym kobietom, śledztwo zakończyło się sukcesem. Chociaż na początku wszyscy byli podejrzani. Niezwykły zmysł śledczy, poczęstunki bigosem i ciasteczkami z bezą, był przy tym bardzo pomocne. Takich kobiet nam potrzeba.


Podsumowując. Czytając książkę świetnie się bawiłem, uśmiech z twarzy mi nie schodził. Książka jest pełna humoru, w tym czarnego. Autorka świetnie bawi się językiem i doborem słów. Czytelnik narażony jest na wiele porównań i metafor, a także na poznanie lokalnych powiedzonek. Z tym lokalnym slangiem, autorka nie ma najmniejszego problemu, bo tam mieszka.


Ta pozycja ma wiele odmiennych opinii w Internecie. Jedni zarzucają autorce brak talentu, drudzy zachwycają się właśnie językiem. Ja myślę, że Karolina Morawiecka (autorka) z premedytacją postawiła na taką fabułę. Miała powstać lokalna książka z wymyśloną historią kryminalną.


Kiedy będę potrzebował lekkiej, wesołej książki, sięgnę po kolejne tomy przygód Karoliny Morawieckiej (wdowy po aptekarzu). Jej życie jest nieprzewidywalne.


#bookmeter #czytajzhejto


Prywatny licznik: 1 / 52

912852c5-3cbb-4a81-94c8-161ac9a0a924

Też świetnie się bawiłam i kilka razy głośno zaśmiałam. Czasem bogactwo językowe przytłaczało i przeszkadzało w lekturze. Odnosiłam wrażenie, że każde zdanie musi być lepsze od poprzedniego. Dzięki za przypomnienie o autorce. Sięgnę po kolejną część, bo mam zastój czytelniczy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

271 + 1 = 272


Tytuł: Dukla

Autor: Andrzej Stasiuk

Kategoria: literatura piękna

Ocena: 7/10


#bookmeter


***

No więc Dukla. Dziwne miasteczko, z którego nie ma już dokąd pojechać. Dalej jest tylko Słowacja, a jeszcze dalej Bieszczady, lecz po drodze diabeł powtarza jak litanię swoje „dobranoc” i nic z rzeczy ważnych się nie przydarza, nic, tylko kruche domy przycupnięte przy szosie jak wróble na drucie, a pomiędzy nimi wietrzne wygony nieodmiennie zakończone niebem, które wznosi się, a potem przegina, zawisa nad głową, by wesprzeć się o przeciwległy skraj horyzontu. Tak jest – Dukla, uwertura pustych przestrzeni.




Może dlatego, że zachwyciłem się wspaniałym językiem, jakim napisany był Dom pani Toni Morrison i miałem ochotę przeczytać coś napisanego równie zachwycająco. Może dlatego, że jadąc w poniedziałek do pracy widziałem nad ranem pola z zalegającym na nich zmrożonym po wierzchu śniegiem, a księżyc w pełni tak oświetlał ten śnieg, że wyglądało to wszystko jak morze i widok był co najmniej zachwycający. A może był jakiś inny powód, albo i może żadnego powodu nie było i to całkowity przypadek sprawił, że znów sięgnąłem po któryś ze zbiorów tekstów pana Andrzeja Stasiuka.


Tym razem padło na Duklę i padło na nią przypadkiem. Niewykluczone, że tę Duklę to już kiedyś czytałem, wiele ze zdań i myśli, które w tej książce znalazłem wydało mi się dziwnie znajomych. Mogło być jednak też i tak, bo i tak się panu Stasiukowi zdarza, że część z tych tekstów była opublikowana w innych jego zbiorach, które czytałem wcześniej. Jakby jednak nie było to to, że być może przeczytałem te teksty po raz kolejny w niczym mi nie przeszkadzało. Nie sięgam po twórczość pana Andrzeja Stasiuka żeby się czegoś dowiedzieć, nie sięgam po nią żeby przeżyć jakąś mrożącą krew w żyłach przygodę, choć rzeczywiście sięgam po nią żeby coś przeżyć – żeby dostarczyć sobie wrażeń. Nie są to wcale wrażenia spektakularne – nie ratuję w towarzystwie pana Stasiuka ludzkości, nie zwiedzam z nim innych planet, nie rozwiązujemy nawet razem sprawy jakiegoś tajemniczego morderstwa, co nie znaczy, że nie są to wrażenia silne, bo razem z panem Stasiukiem zachwycamy się zachodem słońca nad Tokarnią, Berdem czy Ubyczem, ratujemy raki z wysychającej rzeki czy obserwujemy mężczyzn którzy niemo pili wódkę. Po prostu podnosili kieliszki do ust i przechylali. Nie zwracali na siebie uwagi. Czytam u pana Stasiuka o tym wszystkim, co w zasadzie mogę zrobić i zaobserwować samemu (i czasami nawet robię i zaobserwywuję!) i może właśnie dlatego tak mi się to podoba, bo przywołuje znajome impresje? A może po prostu jest to ładnie napisane.


***


Ta książka to kilkanaście tekstów w tym jeden dłuższy, o Dukli właśnie, podzielony na trzy części, z których każda opisuje jedną wizytę autora w tym właśnie mieście na końcu świata. Poza tym otwierający zbiór esej Połowa lata, Pogórze, w którym autor jakby ostrzegał czytelnika o tym co będzie (albo czego nie będzie) dalej słowami: Nie będzie fabuły z jej obietnicą początku i nadzieją końca. No i na koniec kilka jedno- albo dwustronnicowych tekstów, głównie o przyrodzie. Tyle. Mnie się podobało, choć potrafiłbym wymienić tytuły kilku innych zbiorów pana Stasiuka, które – tak je pamiętam – podobały mi się bardziej. A może ta Dukla po prostu w jakiś nie najlepszy u mnie do czytania czas trafiła.

35bcd139-6235-45d2-8c1d-4749253bc913

Zaloguj się aby komentować

269 + 1 = 270


Tytuł: Ostatnie życzenie

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: superNOWA

Format: audiobook

Liczba stron: 332

Ocena: 8/10


Tym razem czytało mi się, a raczej słuchało, wyśmienicie. Świetne opowiadania. Znajdzie się tutaj kilka, którym swobodnie dałbym 9/10, ale też takie 3/10 z koziołkiem


Jestem szczególnie zadowolony, bo jednak grając w Wiedźmina traciłem sporo, nie do końca znając kontekst rzeźnika z Blaviken, czy poznania Yennefer i ostatniego życzenia Geralta. Fajnie poprowadzone.


Doceniam jeszcze realizację audiobooka, który jest tak naprawdę słuchowiskiem. Świetni aktorzy, dobry lektor. Zmieniłbym jedynie podkładającego Jaskra, bo jego głos nie brzmi jakby potrafił pięknie śpiewać Na tyle fajnie zrobione, że nie przyspieszałem ani grama tempa odsłuchu i w standardowym 1.0 przeleciałem całe 11 godzin.


Teraz po zgłębieniu troszkę opinii i sensu swoich wyborów, jednak omijam Sezon Burz. Przeleciałem już pierwszy rozdział i widzę, że tylko niepotrzebnie się wybiję z rytmu. Od razu wskakuje Miecz przeznaczenia.


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #wiedzmin

e0714f15-8404-4b16-883e-559ea26bc7c3

@ErwinoRommelo nie poradzisz, źle wypowiedział ostatnie życzenie. Poprosił, żeby nigdy nie sięgnął dna, no to dżin przystał i nigdy nie sięgnie dna butelki xd

Zaloguj się aby komentować

268 + 1 = 269


Tytuł: Welewetka. Jak znikają Kaszuby

Autor: Stasia Budzisz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: e-book

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5087257/welewetka-jak-znikaja-kaszuby


Do sięgnięcia po "Welewetkę" zachęciła mnie jedna z bibliotekarek na ostatnim Silent Book Clubie. Może nie bezpośrednio — po prostu gdy o niej opowiadała, wzbudziła moją ciekawość. Mimo że mieszkam na Pomorzu, to Kaszuby zawsze były czymś egzotycznym. W końcu sami Kaszubi, poza etnomiejscówkami przesyconymi folklorem, to dość zamknięta społeczność.


Nie byłam pewna, czy odnajdę się w jej czytaniu i od paru lat nieco omijałam tę książkę — Kaszubi trochę traktują Gdańszczan jako gorszy sort Pomorzan. W końcu Gdańszczanie to nie Kaszubi.


Autorka opowiada o Kaszubach i kaszubskości przez pryzmat swojego stosunku do nich oraz przez historię swojej rodziny. Nakreśla nam losy Kaszubów przed drugą wojną światową, w jej trakcie, i po. Rysuje obraz narodu, który sam nie wie, czy jest narodem; grupy etnicznej, która od początku była podzielona (Niemcy/Polacy, Północ/Południe, Separatyści/Asymilujący się itp.).


Przy tym urozmaica tę opowieść wieloma kolorowymi anegdotami — wierzeniami, przesądami, albo historią kobiety, która czuje się "oszukana", bo w trakcie pisania magisterki dowiedziała się, że strój kaszubski nie jest zbytnio historyczny.


Jest to przyjemny reportaż, wart sięgnięcia przez kogoś nieobeznanego w kaszubskości. Na wspomnienie zasługuje też okładka, która niezwykle mi się podoba.


Prywatny licznik (od początku roku): 9/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #ksiazkowebingo

4957de36-4ff9-4391-9da4-6ce1577e473e
aeee2b3f-7596-462c-bb01-7d3d1facd241
Wrzoo userbar

@Wrzoo Muszę w wolnej chwili wypożyczyć. Również jestem z Pomorza (ziemia chełmińska team), znam wielu Kaszubów, generalnie są to w większości mili ludzie, ale jak czytam o tańcu feretronów, jajecznicy ze szprotami lub też brzmi mi uszach kolęda wykonana przez pracowników Drutexu to czasami czuję się, jakbym trafił do innego świata.


Każdy region jest nietypowy, ale Kaszuby to już taki świat, że aż dziwi mnie, że nie doczekał się własnej wersji "Świętej wojny", gdzie tamtejszy Bercik od kilkunastu lat siedzi na bezrobociu, bo Unia uwaliła go limitami na dorsze, a jego największym wrogiem byłby szwagier, którego oskarżałby o wysokie życie dzięki zbijaniu interesów z Nikosiem w Trójmieście.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Noir sur Blanc przedstawia historyczny dodruk. "Anarchia. Niepowstrzymany rozkwit Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej" Williama Dalrymple ponownie w sprzedaży od 11 lutego 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 680 stron, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Wiek władzy, chciwości i okrucieństwa. Historia panowania prawdziwej królowej Brytyjskiego Imperium – Kompanii Wschodnioindyjskiej

"Anarchia" relacjonuje jeden z najbardziej niezwykłych epizodów w światowej historii – to opowieść o tym jak potężne Imperium Mogołów, kontrolujące światowy handel i mające do dyspozycji niemal niewyczerpane zasoby, rozpadło się, ustępując miejsca pierwszej prawdziwie międzynarodowej korporacji: z siedzibą oddaloną tysiące kilometrów od subkontynentu, którym niepodzielnie rządziła, odpowiadającej przed udziałowcami, którzy nigdy w życiu nie byli w Indiach i mieli niewielkie pojęcie o miejscu, które stało się źródłem ich bogactwa.


Dalrymple, korzystając z niedostępnych wcześniej źródeł, kreśli fascynujący obraz powstania Kompanii Wschodnioindyjskiej, globalnej organizacji, która przetarła szlak ekonomicznym gigantom kształtującym współczesny świat. I która, jak wielu jej następców, realizowała swoje interesy z bezwzględną konsekwencją, odciskając okrutne piętno na losach milionów.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #noirsurblanc #historia #williamdarlymple

ffe1a2ec-627b-41b0-bc5a-c643ce8f6960

Zaloguj się aby komentować

Gomorra, Roberto Saviano. Reportaż. #ksiazki #reportaz


10/10 w moim odczuciu. Idealne ukazanie kilku oblicz mafinej działalności. Akcja dzieje się głównie w Neapolu, ale zdarzają się fragmenty, które zadziały się w innych częściach Włoch.

Narkotyki, wojny uliczne, egzekucje - to znane każdemu z tv realia życia zwyczajnych ludzi w kraju, którym rządzi Mafia. Saviano opisał swoje "przygody", kiedy jeszcze mieszkał w Neapolu, sam też dorabiał przy różnego rodzaju "eventach" mafijnych. Nie będę streszczał całej książki, bo sami możecie przeczytać.

Powiem wam tylko co zrobiło na mnie największe wrażenie: fragment o mobilizacji Mafii podczas przygotowań do pogrzebu Jana Pawła II w Rzymie. Saviano wprost pisze, że pracowali dzień i noc, dopóki nie "przekonali" wszystkich sprzedawców ulicznych do potrojenia (dobrze pamiętam? może podwojenia) cen żywności, wody, pamiątek. Wszystkiego.


Książkę czytałem z 15 lat temu. Momentalnie mi wróciła do głowy dzisiaj, kiedy napotkałem się na wątek na Reddicie: turysta zagraniczny na Igrzyska Olimpijskie ZImowe w Mediolanie wrzucił kartkę z cenami picia i przekąsek z narzekaniem na poziom - rzeczywiście, jak to mówią, ceny wyjebane w kosmos. Powiedziałbym, stać cię na podróże, to płać. Ale: teraz jestem baaardzo przekonany, że za gwałtownym wzrostem cen nie stoi zwykły mechanizm rynkowy popytu i podaży, tylko ten specyficzny, włoski. to tak a propos #igrzyskaolimpijskie zimowe, co to się dziś zaczęły.


https://lubimyczytac.pl/ksiazka/47563/gomorra

Zaloguj się aby komentować

"Kryzys" na rynku young adult i 100 nowych książek dziennie codziennie - poniżej parę ciekawych fragmentów z artykułu o polskim rynku książki:

___

To nie był łatwy rok dla polskiej książki. Czytelnictwo nam po raz kolejny w kraju spadło. Z 43 do 41 proc.

Z rynku znikają kolejne księgarnie. W zeszłym roku zamknęło się kolejnych 100 placówek. W większości przypadków powodem likwidacji są wysokie koszty prowadzenia działalności oraz konkurencja sklepów internetowych oferujących książki w niższych cenach.

Jak zarabia przeciętny pisarz? Największą częścią zarobków są honoraria wypłacane w formie zaliczki. Ta może wahać się od 10 do 50 tys. zł. Choć nagminne są i przypadki zaliczek wynoszących po kilka tysięcy złotych. Do tego dochodzi procent od sprzedaży, który może wynieść od 2 do nawet 15 proc. ceny książki. Częściej jest to procent od tej niższej hurtowej ceny sprzedaży niż tej wyższej, okładkowej, nadrukowanej na oprawie.

W kraju od lat mamy wiele głośnych nazwisk, które sprzedają tysiące, jeśli nie miliony egzemplarzy. Rekordzistą jest Remigiusz Mróz, który NIEPRZERWANIE OD 2019 R., kiedy opublikowaliśmy pierwszą edycję naszego rankingu, zajmuje w nim pierwsze miejsce.

Według naszych szacunków w zeszłym roku mógł sprzedać nawet ok. 700 tys. książek i zarobić na tym ok. 1,7 mln zł.

Na drugim miejscu uplasował się Andrzej Sapkowski. Jego „Rozdroże Kruków” było najchętniej kupowaną książką 2023 r. i w zeszłym roku nadal utrzymywało się w czołówce sprzedaży.

Na trzecim miejscu naszego zestawienia sensacja – 29-letni Sławek Gortych i jego bestsellerowa karkonoska seria kryminalna ze słowem „Schronisko” w kolejnych tytułach.

To książki dla dorosłych, ale wśród najlepiej zarabiających polskich autorów od lat prym wiodą również trzy pisarki dla dzieci. Anita Głowińska od przygód Kici-Koci, Marta Galewska-Kustra od serii z Puciem i Barbara Supeł od Jadzi Pętelki.

Preferencje czytelnicze Polaków nie zmieniają się od lat. Najlepiej sprzedają się kryminały i wszelkiej maści poradniki. – Zwracam uwagę na dwie kategorie: samodoskonalenie oraz zdrowy tryb życia – to się teraz sprzedaje! Na TOP10 tytułów w naszym panelu mamy aż sześć książek z tych dwóch kategorii.

To, co w zestawieniu polskich bestsellerów zastanawia, to brak jednej kategorii, która nie tak dawno trzymała się w Polsce bardzo mocno. – Wśród 100 najczęściej sprzedających się książek w Polsce, nie ma ani jednego tytułu Young Adult. Fenomen rynkowy z lat 2022-2023 już się skończył. Przynajmniej u nas w panelu.

Sukces książkowy w Polsce osiągnąć trudno. Po pierwsze dlatego, że dzień w dzień w kraju wydaje nam się ok. 100 nowych książek. W 2024 roku wydawcy przekazali Bibliotece Narodowej 30,6 tys. nowych pozycji książkowych. Nie licząc 2020 r. i pandemii było to i tak najmniej od dekady.

To się wydaje niewiarygodne, ale dziś wielu z nas dostaje 2-4 złote od egzemplarza, za który czytelnik płaci 60 zł.

#ksiazki #ciekawostki

2e36d6f7-d855-497d-b444-4f978afb4b22

@JapyczStasiek cieszy choćby i minimalny odwrót YA. Generalnie dystrybutorzy i pośrednicy j⁎⁎ią wydawców i w rezultacie autorów srogo na hajs. Z drugiej strony zapewniają ogromny i niemal bezproblemowy dostęp do ogromnego rynku.

Babka od Kici Koci to był dla mnie fenomem, dopóki nie zostałem wujkiem i nie zobaczyłem jak potężne jest to uniwersum i to nie tylko ksiązkowe, ale zabawkowe i odzieżowe też

Zaloguj się aby komentować

264 + 1 = 265


Tytuł: Legion

Autor: Dan Abnett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: audiobook

Ocena: 5/10


Czas trwania: 11h 36m

Czytał: Krzysztof Polkowski


Siódma część Herezji Horusa przynosi zmianę perspektywy, gdyż tym razem większość akcji nie jest przedstawiona z punktu widzenia Adeptus Astartes, lecz zwykłych ludzi - żołnierzy 670 floty ekspedycyjnej o dość skomplikowanej strukturze i przeróżnych fikuśnych tytułach wojskowych, z których niektóre sprawiają wrażenie wymyślonych na poczekaniu. Być może z tego powodu forma opowieści też nie jest tak wyniosła, a bardziej przybiera formę militarno-szpiegowskiej rozgrywki, której należy nieco uważniej słuchać, by nadążyć za grą kłamstw i pozorów. Książka przy okazji stanowi niejako wprowadzenie do specyfiki Legionu Alfa, w którym najwyraźniej wszyscy kłamią i każdy jest kimś innym niż tym, za kogo się podaje.


W teorii mamy przepis na sukces, ale zaczyna się to słabo, pierwsza połowa opowieści jest w zasadzie o niczym, a wręcz bywa irytujące. Dziwne zagrywki, podstępy i przebieranki za inne postaci wydają się dziecinne i równie zbędne jak seksualizacja nielicznych kobiet tylko po to by pan superszpieg John Grammaticus miał swoją dziewczynę Bonda. O ile elementy perwersyjnej erotyki miały sens w Fulgrimie, który był opowieścią o postępującym zepsuciu, tak w Legionie wydają się zupełnie niepotrzebne.


Nie rozumiem wysokiej średniej ocen, bo w mojej ocenie Legion nie ma podjazdu do znakomitej trylogii początkowej. Książkę ratuje tylko sama końcówka, która wyjaśnia tragiczną rolę Legionu Alpha w całym galaktycznym zamieszaniu.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

f15e9dad-d273-4320-b973-d9a80467248c

@saradonin_redux
Akurat jedna z moich ulubionych książek, ale zupełnie inaczej mi się ją czytało, przez odejście od głównej osi wydarzeń i od astartes, podobnie jak Mechanicum.
Jak na razie mam zamiar przeczytać wszystkie, i chyba tylko "Bitwa o otchłań" i "Władca ludzkości" sprawiali mi problemy. pierwsza zbyt chaotyczna i klaustrofobiczna, a druga mimo że ciekawa, to mało akcji.

Zaloguj się aby komentować

263 + 1 = 264

Tytuł: Nieznośna lekkość bytu

Autor: Milan Kundera

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: W.A.B.

Format: e-book

Liczba stron: 384

Ocena: 9/10

Wspaniała książka. Kundera potrafi krótkimi, intensywnymi scenami budować bardzo głębokie charaktery swoich postaci. Jest tu mnóstwo błyskotliwych obserwacji, dotyczących zarówno bohaterów książki, jak i bardziej ogólnych refleksji autora, a ma on tyle luzu w pisaniu, że bardzo płynnie przeskakuje z fikcji na własne, bardzo szerokie przemyślenia (czasem zaskakujące, a nawet odpychające).

Książka jest przede wszystkim o relacjach międzyludzkich, tworzących się między trudnymi bohaterami, za którymi ciągną się różne traumy i toksyczne zachowania. Dużo tu skrzywionej miłości, seksu, a w tle historia Czechosłowacji i radzieckiej okupacji, która również jest istotna dla fabuły.

#bookmeter #ksiazki #czechy #kundera

c3b8d9ce-7075-478c-84d2-29d62b3026ea

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy Rebis ogłasza najnowszy element serii Wehikuł Czasu. "Kantyczka dla Leibowitza" Waltera M. Millera wyląduje na sklepowych półkach 21 kwietnia 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, ma 424 strony, w cenie detalicznej 54,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Po wojnie jądrowej pozostali przy życiu ludzie atakują tych, których uznali za winnych katastrofy – naukowców i techników. Znękany świat pogrąża się w jeszcze większym szaleństwie i chaosie, a ludzkość cofa się do poziomu barbarzyństwa. W tych nowych wiekach ciemnych mnisi z Albertyńskiego Zakonu Leibowitza, żyjący w klasztorze na pustyni w stanie Utah, starają się ocalić wiedzę poprzednich pokoleń – pieczołowicie gromadzą i kopiują fragmenty starych tekstów, nawet jeśli ich już nie rozumieją. Jednakże prędzej czy później także oni będą musieli stawić czoło nowej brutalnej rzeczywistości…


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #sciencefiction #wehikulczasu #waltermmiller

408b15c1-8575-46f1-be61-587045251c39

Ten typek od wehikułowych okładek jak czasami kiedyś robił abominacje w stylu "Gwiazdy moim przeznaczeniem", tak teraz odstawia takie AI ścierwo. Jednak nie wszyscy są Crayonem tylko lecą po linii najmniejszego oporu.

To już wolę bezpieczne i nieodkrywcze okładki jak od Ramy czy Odysei kosmicznej niż takie coś.

Zaloguj się aby komentować

261 + 1 = 262


Tytuł: Wiatr i Prawda cześć 2

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

Liczba stron: 767

Ocena: 10/10


No i zamykamy serię, kończymy ostatni tom. Jedyne, czego żałuję, to to, że autor planuje... kontynuację. Bo przez to ostatni z obecnych teraz tomów nie jest zamknięty: potencjał ostatnich scen nie jest wykorzystany tak, jakby mógł być, by wzruszyć, nie ma rzucających na kolana scen, nie ma rozpamiętywania końcówki. Jest dalsza część... kiedyś.


Odpowiedzi otrzymujemy. Nie wszystkie, bo wiadomo - jakieś wątki muszą pozostać. Dostajemy też nowe pytania dotyczące reszty Cosmere. To, co najbardziej mi się podobało w całej serii i szczególnie tym tomie, to to, że autor nie robi niczego oczywistego. Jeśli powinna przyjść odsiecz - to może przyjdzie, ale z kompletnie niespodziewanej strony. Jeśli bohater ma do wyboru cztery opcje - rozważy piątą, a wybierze szóstą. Postacie, które mogłyby być mocno negatywne, okazują się w niektórych sytuacjach neutralne.


Zaskoczenia, zamknięcia, otwarcia, taka sytuacja. Polecam każdemu z czystym sercem!


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction #archiwumburzowegoswiatla

76ad2c94-1e8a-461e-a5e7-ae0a59dcf89b
Statyczny_Stefek userbar

Wróciłem do Meekhanu, ale skoro w przeciwieństwie do @Dziwen zachęcasz to potem się wezmę za ten ostatni tom.

Zaloguj się aby komentować

260 + 1 = 261


Tytuł: Jestem komunistyczną babą!

Autor: Dan Lungu

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

Liczba stron: 184

Ocena: 6/10


Dla odmiany, książka napisana w humorystycznym tonie. Narratorka, której młodość przypadła na czas rumuńskiego komunizmu, miała szczęście być jedną z nielicznych, którzy w owym ustroju zbijali dobrą kasę i żyli jak pączki w maśle. W obliczu zmieniającego się świata staje się zagubiona, idealizuje lata młodości i nie mieści jej się w głowie kiedy słyszy od innych, że kiedyś (za komuny) to jednak nie było czasów.

Nie tylko w nastrojach politycznych się gubi. Dorosła córka wychodzi za mąż za obcokrajowca i przeprowadza się do Kanady. Pozytywnym zaskoczeniem było, że wybranek nie jest czarny, i okazało się że Kanada to jednak nie w Afryce. Poza tym młodym się w dupach poprzewracało, że na 'proszenie o rękę córki' (którego nie było), zaprosili szanownych rodziców do restauracji, a mamusia zupki nagotowała przecie xd

Ogółem krótka, niezobowiązująca historyjka do podusi i pośmiania się.


#bookmeter

962a5d36-248c-4355-b396-3b8419d895e5

Zaloguj się aby komentować

Nieznośną lekkość bytu czytałem dawno i niewiele pamiętałem, poza tym, że mi się bardzo podobała, że o seksie, miłości. Kiedyś pożyczyłem ją komuś mało oczytanemu, że fajna.

Czytam znowu, a tam parę rozdziałów o tym czy Jezus srał i czy temat gówna jest metafizyczny.

#ksiazki

cce7a362-0717-419d-8da8-48a3adb0c5dc

Ciężko być bezkrytycznym wobec Kundery, ale czego nie można mu odebrać to świeżości formy i lekkiego pióra. Z tego co pamiętam to PL mijali się na przestrzeni dekad, któreś nie chciało dziecka, raz on był z inną, raz ona z innym - nieszczęśliwa niedbała miłość wciąż podbijana niesamowitymi zabiegami. Stanowiąca jedynie chwytliwe tło mające porwać do poznawania zmian kulturowych, ideologicznych i społecznych jakie zaszły w pewnym polwieczu na terenach byłej Czechosłowacji .

Bardzo mi się podobało, i że Tło potrafiło wzruszać - tak to zapamiętałem.

@Heheszki no to nie jest krytyka, mi się ta książka bardzo podoba, za drugim razem nawet bardziej, no ale jest to takie prowokacyjne momentami, że może odrzucić niejednego czytelnika

Zaloguj się aby komentować

259 + 1 = 260


Tytuł: Dzieci kapitana Granta

Autor: Juliusz Verne

Kategoria: powieść przygodowa

Wydawnictwo: Siedmiogród

Format: e-book

Liczba stron: 686

Ocena: 8/10

Do przeczytania zachęcił mnie @TyGrySSek swoim wpisem o ostatnim tomie trylogii.


Powrót do "Dzieci kapitana Granta" okazał się przede wszystkim podróżą w czasie - nie tyle przez oceany i kontynenty, ile do mojego dzieciństwa. To jedna z tych książek, które pamiętam niekoniecznie za fabułę, ale za emocje: wspólne czytanie, ekscytację kolejną przygodą, poczucie, że świat jest ogromny i pełen białych plam do odkrycia. W moim przypadku to także bardzo osobiste skojarzenie z lekturą czytaną razem z dziadkiem, co automatycznie ustawia odbiór tej historii w cieplejszym świetle.


Fabularnie Verne robi dokładnie to, z czego był znany: bierze prosty punkt wyjścia - tajemniczą wiadomość SOS w butelce - i buduje na nim wielką, epizodową opowieść o wyprawie przez pół świata. Bohaterowie, w tym córka i syn zaginionego, przemierzają kolejne kontynenty w poszukiwaniu kapitana Granta, a przy okazji czytelnik dostaje solidną porcję geografii, przyrody, historii i XIX-wiecznej wiary w potęgę wiedzy.


Dziś tempo tej narracji bywa nierówne, a niektóre fragmenty są wyraźnie rozwleczone, ale nadal czuć przygodowy nerw. Z perspektywy dorosłego czytelnika widać też ograniczenia epoki: postacie są dość jednowymiarowe, dialogi chwilami brzmią archaicznie, a cudowne zbiegi okoliczności pojawiają się częściej, niż byśmy dziś zaakceptowali. Jednocześnie trudno mieć do tej książki pretensje - jej siła leży w prostocie i szczerej radości opowiadania historii. A targetem książki są oczywiście dzieci.


Solidna przygoda i piękny, sentymentalny powrót do czasów, gdy sama lektura była wydarzeniem, a książki czytało się wspólnie, nie dla ocen, tylko dla czystej frajdy odkrywania światów, o których nie było jak przeczytać/usłyszeć inaczej.


Osobisty licznik: 30/128

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #ksiazkizdziecinstwa

2fb6a7b9-e2ee-4b63-8a85-5f4fecc3197e

Zaloguj się aby komentować

258 + 1 = 259


Tytuł: Mury Hebronu

Autor: Andrzej Stasiuk

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

Liczba stron: 164

Ocena: 8/10


Na prawdę mocna i dosadna powieść o człowieku, który trafił do więzienia i na swój sposób stara się poradzić sobie z nadmiarem czasu.

Największą część książki zajmuje monolog współosadzonego, opowiadający o jego odsiadkach, kradzieżach oraz o wielu rzeczach, które są mocno ciężko strawne.

Niemiłe było odkrycie, że autor pisał książkę bazując na własnych doświadczeniach z więzienia.


Lektura do bólu autentyczna, brutalna i cholernie smutna.


#bookmeter

c926a1ca-9c9c-4a98-8284-62cbe0b3428d

@Shivaa Ależ pamiętam tę książkę! I pamiętam, że znalazłem w niej definicję słowa "zły", i że tak bardzo mi przedstawiony w niej sposób myślenia przypominał takiego jednego chłopaka z mojej klasy!


@WujekAlien Kiedy ty miałeś fazę na pana Stasiuka? Wydaje mi się, że o tego autora na portalu na W to kiedyś żeśmy się spierali.

@George_Stark Goodreads mówi, że to było jakoś w połowie 2021 roku, więc na pewno jeszcze za czasów portalu na W i też kojarzę, że mieliśmy lekko odmienne zdanie, co do jego twórczości;)

2ae91ced-7199-4f6f-ad72-0d161daf8d7a

Zaloguj się aby komentować

Oburzyłem się.

Trafiłem w nocy na reklamę konkursu zorganizowanego przez wydawnictwo Next Chapter (ktokolwiek słyszał?), którego założycielką jest Roksana Krzemińska-Samagalska (ktoś słyszał? x2).


Jednym z warunków wzięcia udziału jest opłacenia wpisowego w wysokości 50 złotych na „prace organizacyjne związane z konkursem”.


X k⁎⁎wa D.


Żadne, podkreślam, ŻADEN konkurs na opowiadania fantastyczne, o których do tej pory słyszałem, nie wymagał wpłacenia jakichkolwiek pieniędzy, żeby wziąć w nim udział. Nawet jeśli był organizowany przez „Nową Fantastykę” (otrzymali lekko ponad tysiąc tekstów) czy Fabrykę Słów.


To żerowanie na nieświadomych i pewnie trochę naiwnych autorów, chociaż mam nadzieję, że wspomniana opłata powstrzyma ich przed wysłaniem tekstu na ten konkurs.


Równie szkodliwe, jak panujące wśród początkujących fałszywe przeświadczenie, że wydawnictwom trzeba zapłacić za wydanie książki, że to normalna praktyka et cetera. Wszystko dlatego, że różne wydawnictwa vanity typu Novae Res wykorzystują brak wiedzy.

#ksiazki

@cyberpunkowy_neuromantyk No to polecam ich Insta gdzie odnosza sie do zarzutow.
https://www.instagram.com/p/DUSX-5EjMLQ/
Stamtad mozna sie dowiedziec ze:

Wszystkie koszty produkcyjne i marketingowe bierzemy na siebie ( są zdecydowanie wyższe niż 50 PLN ) a zarobkiem dzielimy się z autorem.

xD

Czyli warto wziac udzial, bo jakbys chcial sam wydac ksiazke to wyjdzie Cie wiecej niz te 50zl xD

Pod innym komentarzem pisza:

Ta kwota jest na cele organizacyjne.


Chca zrobic konkurs i nie poniesc przy tym ani grosza kosztu. Problem polega na tym ze w promocje ksiazki tez trzeba najpierw poniesc koszt by potem czerpac profity - skad pewnosc ze w stosunku do promocji beda mieli inne podejscie?

Jak na ten moment audiobooki naszych laureatów są w TOPKACH Empika.

Prawda to? Nie wiem. Na stronie empiku wydawnictwa nie wyglada zeby cokolwiek bylo w jakiejkolwiek topce:
https://www.empik.com/szukaj/produkt?publisherFacet=next+chapter

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Państwowy Instytut Wydawniczy zapowiada wznowienie i nowość w serii Rodowody Cywilizacji. "Łowcy przygód w dalekich krainach" Raimunda Schulza ponownie w księgarniach od 15 lutego, a "PAX. Wojna i pokój w złotej epoce Rzymu" Tom Holland 25 marca 2026 roku. Wydania w twardej oprawie liczą kolejno 696 i 376 stron, w cenach detalicznych 95 i 75 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.


"Łowcy przygód w dalekich krainach"


Podróże antycznych bohaterów od razu kojarzymy z Odyseuszem. Tymczasem Raimund Schulz pokazuje, że prawdziwych Odyseuszy było całkiem wielu. Na wyprawy w nieznane, na odkrywcze przygody, na przecieranie nowych szlaków kupieckich decydowali się śmiałkowie greccy, feniccy, chińscy, indyjscy czy wreszcie Rzymianie. Ich dokonania autor starannie zebrał śledząc przekazy ze wszystkich bez mała kultur starożytnych. Zdumiewa rozmach tych wypraw i ich opisów – od koła podbiegunowego na północy do południowych krańców Afryki, od wysp atlantyckich do dalekich Chin. Rzecz opisana barwnie i wciągająco by czytelnik też mógł zakosztować smaku antycznych przygód w podróży i poczuł się odkrywcą. 


"PAX. Wojna i pokój w złotej epoce Rzymu"


Książka Toma Hollanda, znanego brytyjskiego pisarza, tłumacza, autora książek popularnonaukowych, stanowi trzecią część jego tzw. rzymskiej trylogii. Tym razem Holland przenosi czytelnika w czasy cesarstwa w epoce pryncypatu, w okres triumfu pokoju (łac. pax), który nastąpił po serii trudnych i wyniszczających wojen. Autor opisuje zawiłe i nie tak pokojowe, jak wskazywałby tytuł książki, dzieje Rzymu od wojny o władzę w 68 r., przez rządy Flawiuszy (Wespazjana i jego dwóch synów, Tytusa i Domicjana), którzy doszli do władzy po kryzysie czterech cesarzy, czasy Trajana, kiedy cesarstwo osiągnęło najszerszy zasięg swoich granic, po rządy Hadriana, kiedy przypadł okres prosperity w państwie, a tym samym upragniony pokój. Zmienne losy cesarzy i cesarstwa, tudzież postaci drugorzędnych, które Holland przywołuje na kartach książki, zostały ukazane w taki sposób, że nawet nieprzygotowany odbiorca z łatwością dostrzeże, jak niebywale złożona była cywilizacja rzymska w każdym aspekcie jej funkcjonowania, od polityki poczynając, na religii kończąc. Relacjonując dzieje wojen i czasy apogeum cesarstwa rzymskiego Holland prowokuje do refleksji nad dziejami wielkich imperiów.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #piw #historia #rodowodycywilizacji #ceram #raimundschulz #tomholland #starozytnyrzym

123f8857-1b43-4267-b4a2-afd398ea97a8

Zaloguj się aby komentować

257 + 1 = 258

Tytuł: Tajemniczy ogród

Autor: Frances Hodgson Burnett

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Rok wydania: 1981

Format: papierowy

Liczba stron: 252

Ocena: 10/10


Zajęło nam to ze trzy tygodnie, ale udało się!

To jedna z naszych pierwszych tak obszernych książek z jednym wątkiem, a nie krótkimi przygodami.


Osobiście chyba nigdy nie czytałem w młodości 'bo to dla dziewuch', ale film kilka razy widziałem, chyba nawet ze szkoły byliśmy w kinie (1993 reż. Agnieszka Holland) i nawet nie był taki zły ;)

Po latach uważam za świetną lekturę, córka zachwycona opisami ogrodu i przyrody, drobnymi tajemnicami i magią życia. Co wieczór nie mogła się doczekać, a na koniec niemal każdego rozdziału pytała "Taki krótki!?"

Świetny rozwój fabuły i budowanie napięcia, pozytywne postacie i ich rozwój - no po prostu świetna dziecięca lektura, a i mi te stare wydanie czytało się z przyjemnością i fajnym 'flow'.

Fabuły nie przytaczam bo myślę, że każdy ją zna.

Teraz czas na film i bardzo jestem ciekawy reakcji córki czy będzie pokrywał się z jej wyobrażeniami (moim zdaniem to również bardzo dobra adaptacja filmowa, ja czytając miałem w głowie sceny z filmu) :D

#bookmeter #poczytajmitato #tatacontent #rodzicielstwo #ksiazki #literatura #calapolskaczytadzieciom

ff912ec2-8820-4b66-a433-20b2bc49fc6e
987033e8-cbaa-4d47-955d-53c5bb61ea7e

@radziol 10letnia Mary z zamożnej rodziny mieszkającej w Indiach, zostaje osierocona i trafia do pałacyku wuja na angielskim wrzosowisku. Wuja przez cały czas nie ma bo chyba trochę sfiksował po śmierci żony i rozpieszczona dziewczyna spędza czas tylko ze służbą. Po czasie odkrywa ogród zmarłej ciotki, który zamknięto po jej śmierci i zaraz potem odkrywa, że w posiadłości mieszka też jej „kaleki” jeszcze bardziej rozpieszczony kuzyn Colin. Colin uznawany za niepełnosprawnego ruchowo całe życie spędza w łóżku. Mary wyciąga go do ogrodu, o który wspólnie i jeszcze z pomocą wiejskiego chłopca Dicka dbają. Zakończenia nie będę zdradzał ;p

@zuchtomek Piąteczka! Właśnie zacząłem kilka dni temu czytać córce, 9 lat. Książkę czytałem wiele lat temu, chyba jeszcze na studiach, i dobrze wspominam. Córce też bardzo się podoba.

@enkamayo Aż tak to nie pamiętam, ale w sobotę sobie odświeżę ;)

Ale widzę, że odpowiada za nią Pan Preisner.

Powiem szczerze, że w życiu bym nie pomyślał, że Polacy maczali w tym palce, jako dziecko nie miało to znaczenia, jako dorosły już do filmu nie wracałem :v

"Jonathan Rosenbaum pisał, iż Holland oraz partnerująca jej scenarzystka Caroline Thompson stworzyły „pięknie zrealizowany film”, który „bije na głowę typowe disnejowskie śmietnisko”"

Zaloguj się aby komentować