Nieznośną lekkość bytu czytałem dawno i niewiele pamiętałem, poza tym, że mi się bardzo podobała, że o seksie, miłości. Kiedyś pożyczyłem ją komuś mało oczytanemu, że fajna.

Czytam znowu, a tam parę rozdziałów o tym czy Jezus srał i czy temat gówna jest metafizyczny.

#ksiazki

cce7a362-0717-419d-8da8-48a3adb0c5dc

Komentarze (3)

Ciężko być bezkrytycznym wobec Kundery, ale czego nie można mu odebrać to świeżości formy i lekkiego pióra. Z tego co pamiętam to PL mijali się na przestrzeni dekad, któreś nie chciało dziecka, raz on był z inną, raz ona z innym - nieszczęśliwa niedbała miłość wciąż podbijana niesamowitymi zabiegami. Stanowiąca jedynie chwytliwe tło mające porwać do poznawania zmian kulturowych, ideologicznych i społecznych jakie zaszły w pewnym polwieczu na terenach byłej Czechosłowacji .

Bardzo mi się podobało, i że Tło potrafiło wzruszać - tak to zapamiętałem.

@Heheszki no to nie jest krytyka, mi się ta książka bardzo podoba, za drugim razem nawet bardziej, no ale jest to takie prowokacyjne momentami, że może odrzucić niejednego czytelnika

Zaloguj się aby komentować