Oburzyłem się.
Trafiłem w nocy na reklamę konkursu zorganizowanego przez wydawnictwo Next Chapter (ktokolwiek słyszał?), którego założycielką jest Roksana Krzemińska-Samagalska (ktoś słyszał? x2).
Jednym z warunków wzięcia udziału jest opłacenia wpisowego w wysokości 50 złotych na „prace organizacyjne związane z konkursem”.
X k⁎⁎wa D.
Żadne, podkreślam, ŻADEN konkurs na opowiadania fantastyczne, o których do tej pory słyszałem, nie wymagał wpłacenia jakichkolwiek pieniędzy, żeby wziąć w nim udział. Nawet jeśli był organizowany przez „Nową Fantastykę” (otrzymali lekko ponad tysiąc tekstów) czy Fabrykę Słów.
To żerowanie na nieświadomych i pewnie trochę naiwnych autorów, chociaż mam nadzieję, że wspomniana opłata powstrzyma ich przed wysłaniem tekstu na ten konkurs.
Równie szkodliwe, jak panujące wśród początkujących fałszywe przeświadczenie, że wydawnictwom trzeba zapłacić za wydanie książki, że to normalna praktyka et cetera. Wszystko dlatego, że różne wydawnictwa vanity typu Novae Res wykorzystują brak wiedzy.
#ksiazki