Zgodnie z przewidywaniami rozwój populacji krewetek, w sposób definitywny zakończył plagę glonów włosowatych. Radość nie trwała długo, od razu po nich pojawiły się glony brodate. Tych glonów nic nie chce już jeść, ani ślimaki, ani krewetki. Dodam więc jeszcze jeden gatunek ślimaka który żywo się tymi z kolei glonami. Zamówiłem też na sobotę 30 sztuk rozbory Galaxy, oraz 3 krewetki gabońskie. W akwarium unosi się trochę zanieczyszczeń w toni wodnej więc. Będą miały co jeść. Przeniosłem też Piskorski i kiryski ze starego akwarium. Jak widzicie akwarium jest po strzyżeniu trawnika, wygląda ładnie liczę że dzięki przycinaniu bardziej się zagęści, jutro dodam CO2 i zobaczę jak akwarium zareaguje.
Od ostatniego wpisu przybyło 5 rynek, zniknęły glony nitkowate - całkowicie. Pojawiły się nowe brodate ale znacznie mniej obficie. Populacja krewetek wzrosła. Jest też sporo nowych ślimaków. Czekamy na nowych lokarów, zastanawiam się czy dodać więcej roślin czy pozostać przy samej trawie.
Krasnorosty to straszne cholerstwo. Najbardziej upierdliwy glon do zwalczania. Na szczęście od kilku lat ich już nie miałem. Pomogło przejście z kranówy na RO.
Kurła w Lidlu były złote (imperial IPA?) i to był kozak przechuj, w szczególności że stał po 3,99 bez promki. Aż mnie wątroba zabolała na wspomnienie tych czasów.
z 3 miesiace temu moj wspollokator zaczal narzekac na bol glowy i powiedzial, ze wezmie ibuprofen. zwrocilem mu uwage, ze przeciez jest dosc mocno pijany i ze to niebezpieczne. ten odpowiedzial nonszalancko "a co to za problem?" jednoczesnie wyszukujac skutki niepozadane. powiedzial "o k⁎⁎wa, lepiej zebym tego dalej nie czytal", wylaczyl karte i zaczal szukac ibuprofenu. zaoferowalem zamiast tego rumianek, ten odmowil, bo moje ziola c⁎⁎ja dadza, a ja sobie cos ujebalem przez efekt placebo. przez kilka minut wyzywalem go na rozne sposoby za ten debilizm, niestety nie dal sie przekonac. ale przynajmniej glowa przestala bolec xD
Turystyka alkoholowa z @winiucho - krótka pętelka wokół Jamna, odprowadziłem go jeszcze kawałek po płytach bo obiecałem że się wysikam w tym samym miejscu co on, wrzucam zdjęcia XD
Zawsze czuje się niepewnie jak przede mną i za mną są cięzarówki. Zbyt dużo widziałem zdjęć z takich wypadków, gdzie z auta zostawał placek, tutaj pasażerowie mieli dużo szczęścia.
Wpadłem na weekend do domku na wsi moich rodziców. Wcześniej zajechałem do domu rodzinnego po świeżą pościel.
Zagladam do torby, a tam... moja poszewka z dzieciństwa. To ma ze 30 lat! Dziś takie poszewki są dostępne w każdym Pepco, ale w latach 90. to był rarytas i wielkie szczęście oraz skarb. Te czarne przebarwienia są od początku - mama już taką kupiła "na ciuchach".
Nie powiem - trochę się wzruszyłem.
Średniej wielkości do dużych. Okrągłe do spłaszczonych, często z kanciastymi bokami. . Oko jest umiarkowanie duże i zamknięte, z długimi płatkami, osadzone w dość głębokiej, lejkowatej wnęce. Łodyga jest krótka i gruba, osadzona w umiarkowanie głębokiej, lejkowatej wnęce.