Zaloguj się aby komentować
#wlochy #pilkanozna #ciekawostki
Dziś w cyklu #wloskierzeczy trochę piłki nożnej czyli calcio. Dlaczego calcio? Bo we Włoszech piłka nożna ma swoją własną nazwę.
Dla Włochów słowo calcio, to coś więcej niż określenie na piłkę nożną. To część narodowej tożsamości. Włosi zdecydowali się na rodzimą nazwę, aby nawiązać do historycznej tradycji. Zanim bowiem futbol, z zasadami jakie do dziś znamy, przywędrował o Italii z Anglii pod koniec XIX w. we Florencji od XVI wieku istniała popularna gra zespołowa o nazwie Calcio Fiorentino. Było ono brutalnym sportem, połączeniem piłki nożnej, rugby i zapasów w którym kluczowym elementem było właśnie kopanie piłki. Gdy w latach 80. XIX wieku kupiec Eduardo Bosio odwiedził Anglię i zafascynowany piłką nożną postanowił przenieść ją na włoski grunt i założył Torino Football and Crocket Club. Z kolei w latach 90. XIX wieku Anglicy, którzy przybyli do Włoch przywieźli nowoczesne zasady futbolu a lokalni działacze sportowi i dziennikarze uznali, że zamiast zapożyczać angielskie słowo, lepiej ożywić własną, historyczną nazwę. Samo słowo calcio pochodzi bezpośrednio od włoskiego czasownika "calciare", co oznacza "kopać".
Dodatkowo, trend do używania słowa calcio zyskał ogromne wsparcie w okresie faszystowskim. Reżim Benito Mussoliniego prowadził wówczas politykę "oczyszczania języka" z naleciałości i zapożyczeń z angielskiego i francuskiego. Choć pierwsze włoskie kluby Genoa CFC czy AC Milan miały w nazwach angielskie słowo football, to państwowe odgórne regulacje ostatecznie ugruntowały i narzuciły calcio jako jedyną oficjalną nazwę piłki nożnej.

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
JPRD...
Kot Debil wypuścił złapaną mysz jakiś czas temu.
Rudy uznał że nie może być gorszy, i...
Wypuścił w nocy mysz z pułapki.
P.S.
Testowałem różne modele pułapek i ta póki co jest najlepsza, już trzy myszy się złapały. To jedyna pułapka w którą łapią się również malutkie myszki.
Lepów nie liczę.
#kotytodebile #opornekoty #gryzonie #oporniksamnawsi #pulapkanamyszy



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wykonawca: Suldusk Album: Lunar Falls Utwór: Aphasia
Suldusk to australijski zespół z Melbourne, założony w 2016 roku przez Emily Highfield. Grupa łączy nastrojowy neofolk z elementami post-rocka oraz atmosferycznego black metalu.
#muzyka #folk #neofolk #postrock #atmosphericblackmetal #australia #muzykazyxx
Zaloguj się aby komentować
299 733,61 - 1,58 = 299 732,03
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
118 748 016 - 200 - 200 = 118 747 616
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Co to jest odwrotny egzorcyzm?
Kiedy diabeł każe wyjść kapłanowi z dziecka xd
#heheszki #czarnyhumor
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#szkolastandard #przemyslenia #szkola
Dobra, mam dziecko w pierwszej klasie. Czytałem ostatnio tutaj trochę przemyśleń rodziców i na podstawie własnych obserwacji dorzucam własne.
Kiedyś było łatwiej rodzicom w szkole, bo "rzucali dziecko do szkoły i nie musieli się interesować". W sensie dziecko od razu wpadało w samodzielność prac domowych, przynoszenia rzeczy do szkoły itp.
Ale
Zmieniło się to, że inni rodzice też tak podchodzili, a teraz:
Rodzice są w pełni zaangażowani i trochę co z tego, że dziecko zaczniemy uczyć samodzielności i rzucimy je na głęboką wodę skoro (statystyka z tyłka) rodzice innych 10 dzieci będą ich pilnować na każdym kroku i robić im pracę domową, dopytywać się nauczyciela o każdą interakcję rówieśniczą itd. w sensie dzisiaj dziecko nie rywalizuje tylko z dziećmi, ale też z ich rodzicami.
Tak, ja wiem, że kiedyś to było, ale teraz jest dużo bardziej?
W sensie szkoła zaczęła być wyzwaniem też dla rodziców i póki co jestem w trakcie ustawiania mojego stosunku do tej sytuacji.
Co sądzicie?
Myślę, że jest wiele czynników, które mają na to wpływ. Mój młody chodził do przedszkola w mojej starej dzielnicy, która była uznawana za biedną więc tam rodzice nie cudowali a dzieciaki były traktowane bardziej twardo. Teraz mieszkamy na dzielnicy uznawanej za bogatą i atmosfera w przedszkolu jest zupełnie inna. Czuć okrutną rywalizację rodziców, kto co zrobi lepiej i kto ma więcej. Na dzieciaki to dmuchają i chuchają. Obok jest szkoła, ostatnio widziałem ryczącego 9 latka bo musiał 5 minut do domu z ojcem przejść. Pytał się gdzie auto lol.
Najgorsze jest to, że prawie w ogóle nie mamy wpływu na to co się dzieje w przedszkolu tylko rada rodziców mająca osobne zebrania. Panie powiedziały, że nie chcą wycieczek autokarowych? W d⁎⁎ie, jedziemy do teatru. Nie zapłacisz 120zł? W d⁎⁎ie, twój dzieciak zostanie w domu, opieki w tym dniu nie będzie. Mnóstwo przewalonej kasy na niepotrzebne huczne imprezy, która grupa się lepiej pokaże.
Na ten moment olewam to wszystko, nawet nie płacę na radę rodziców, ale przyjdzie taki moment na etapie szkoły podstawowej, że będę musiał z młodym poważnie porozmawiać o tym jak to wszystko funkcjonuje.
Nie rozumiem. Co z tego że będziemy uczyć samodzielności nasze dziecko, skoro inni rodzice nie będą tego robić? Takie jest pytanie?
Bo jeśli tak, no to
a) z punktu widzenia całego społeczeństwa to raczej słabo, ale pewnie da się to zmienić na poziomie edukacji - coś co by wprowadzało tą naukę samodzielności
b) z punktu widzenia nas samych - no to nic z tego, nasze dziecko będzie samodzielne, a inne nie. Nasze będzie miało lepiej w przyszłości. Trochę "co z tego że ja nie jestem alkoholikiem jak rodzice innych dzieci są alkoholikami" xd
Zaloguj się aby komentować
Tag do blokowania/obserwowania: #piechurslucha
Chinese Man - Get Up (feat. Ex-I, Lush One, Plex Rock)
Wstawać śpiochy
#muzyka #hiphop #triphop
Zaloguj się aby komentować
Historia elektryczna, czyli rzekomo przewiercony WLZ w ścianie. Chłop wpadł na fuchę przewiesić czujkę ruchu i właściciel kark fifarafa mu mówi obcesowo "-tylko masz uważać, bo tu idą główne kable, jak się wwiercisz to ci łeb chyba upierdolę". Gość mówi eee no chyba nie, zrobił obchód, sprawdził fazerem, no nic nie idzie, cisza spokój, zaczyna wiercić i deng! po prądzie wszystko padło... Kark wyskakuje do pokoju z mordą "-będziesz teraz k⁎⁎wa to całą ścianę gipsował mi tu na swój koszt wszystkie kable wymieniał!!!". Ziomek wydygany, w głowie jedna myśl "ŁezkaPotuNaMejSkroniPięknieLśni", no dobra dłuto i młotek w ręce, drabina no i jazda... Stoi obejsrany pod sufitem i prawie kuje tę dziurę a tu jakaś baba przez balkon woła "-Zdzisiek! Panowie z energetyki mówili, że z godzine jeszcze prądu nie będzie, nie więcej!"... Okazało się, że w momencie jak zaczął wiercić to typy na słupie właśnie rozpięli linię aby coś tam wymienić
#heheszki #dowcipyzklamra
@Felonious_Gru dobre.
Przypomniało mi się jak kupiliśmy 2 mieszkania w kamienicy, chcieliśmy podratować trochę klatkę schodową bo do tej pory gmina miała w d⁎⁎ie więc stwierdziliśmy że zrobimy we wlasnym zakresie, wołam chłopa na wycene, ustalone, materiały kupione - robi.
Prosiłem by ściany zrobił w g-k na placki tak by było git a on kupił profile i stwierdzil że zrobi na profil, no ok.
Pierwsze wiercenie w rogu ściany i coś kliknęło.
Nie wiem co ale prąd świecił tak jakby na 50% mocy a u 1 sąsiadki wywaliło całkiem.
To był piątek ok 14:40
Fachowiec popatrzył popatrzył
Przebrał spodnie i mówi, że on się na tym nie zna i elo do poniedziałku.
Ja k⁎⁎wa stoję i nie wierzę, pytam jak mam teraz ludzi zostawić bez prądu na weekend?
On nie wiem i elo
Podzwoniłem, okazało się że za 15 min wraca z pracy gość co jest elektrykiem i mieszka obok to zajedzie zajrzy.
Pokazuję gdzie typek wiercił, rozwalamy trochę tynku i jest, kabel zasilający cały budynek lrzewiercony idealnie przez środek xD
Jakbyś chciał go tak przewiercić wyjętego to nie ma opcji - trafił 100%
Padł też jakiś główny bezpiecznik taka kostka wielkości pięści z 2 płaskownikami na górze i dole.
Kosztem oczywiście obciążyłem fachowca nie dlatego, że to spowodował mimo mojej prośby lepienia na placki tylko dlatego, że miał tak mocno w to wyjebane.
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Śmierć pozbawia człowieka wielu rzeczy, zwłaszcza kiedy przybywa w temperaturze dość wysokiej, by odparować metale. Pozbawia między innymi złudzeń. Nieśmiertelne szczątki brata Strażnicy obserwowały, jak smok znika we mgle, po czym spojrzały na krzepnącą kałużę kamienia, metalu i rozmaitych pierwiastków śladowych. Było to wszystko, co pozostało z tajnej loży i jej członków, uświadomił sobie ze spokojem, który jest naturalnym elementem bycia martwym. Człowiek idzie przez życie, stara się, a wszystko po to, żeby skończyć jako plama wirująca w kałuży niczym kropla śmietanki w filiżance kawy. Nie wiedział, w co grają bogowie; zasady ich gier były strasznie tajemnicze.
Terry Pratchett, Straż! Straż!
#uuk
Zaloguj się aby komentować
382 639 + 7 + 6 + 8 = 382 660
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Szczególnie należy unikać melancholików i malkontentów, którzy znajdują przyjemność w narzekaniu z każdego powodu. Choćby się było pewnym lojalności i życzliwości takiego człowieka, to jednak wzburzony i stale rozżalony na wszystko towarzysz jest wrogiem naszego spokoju.
Seneka, O spokoju ducha
#stoicyzm

@Harpersy miałem podobnie, jednak udało mi się ograniczyć kontakty z takimi ludźmi do minimum. Kolega z pracy wieczny narzekacz – cześć, cześć i więcej nie gadam. Rodzinę i bliskich znajomych albo nauczyłem, że ze mną nie ma co wchodzić w takie gadki, albo wręcz trochę przekonałem, że nie warto myśleć w ten sposób. Pozostaje jedna osoba z rodziny, której regularnie pomagam i już się nie zmieni i traktuje obcowanie z nią jako trening cierpliwości. Dalszych znajomych odciąłem - nie potrzebuje takich znajomości.
@mannoroth przy czym trzeba zauważyć, że większość tych osób robi to nieświadomie. Wpychają innych w swoje chore schematy myślowe, bo innych nie znają; bo czują chwilową ulgę w trakcie narzekania lub użalania się nad sobą, nie zauważając, że w dalszej perspektywie trwale odbiera im to radość z życia i wciągają w to swoje otoczenie.
@splash545 zgoda, niemniej są i tacy, ktorym nawet jak zwrocisz uwage to nie przestaną. U mnie w pracbazie jest taka kobieta, od rana pitoli jak jej jest zle, jakie wszystko jest zle itp itd. Pomimo zwracania uwagi nie przestała. W końcu kieras wziął ją na rozmowę i powiedział jej wprost, że ją wyleje z działu jak się to nie skończy. Obraziła się na cały świat, ale przynajmniej się zamknęła
@Dudleus jest to jedyne co zauważają. Innego sposobu myślenia nie znają, więc w pewien przewrotny sposób czują się w tym komfortowo. Zmiana – choćby miała być na lepsze – zawsze bedzie się wiązać z poczuciem lęku, bo jest to wyjście w nieznane; bo może wiązać się z przełamaniem schematu, który kiedyś zapewniał przetrwanie, choć teraz unieszczęśliwia.
@splash545 robi się miesiącami afirmacje, siłownia, "odkryj swoje wewnętrzne dziecko", ćwiczy uśmiech i nic. Jak się mówi ludziom, że wszystko jest super ma setki polubien na Tinderze, 20k netto pracując zdalnie w finansach, ciągle wycieczki do Dubaju, LA bo wszyscy inni tak mówią ciągle to tobie nikt nie wierzy
Zaloguj się aby komentować
Siedzi facet w barze i pije piwo, niby nic się nie dzieje...spogląda
w prawo a tam na końcu baru niezła laska. Facet patrzy i
myśli "Kurde, podejdę i zagadam, no taka sztuka, taka okazja, prawie
sami w barze... ide...". I już ma wstać i myśli "No ale co ja mam
powiedzieć, tylko się wygłupie, zrobie z siebie debila, laska mnie
wyśmieje i dzień do d⁎⁎y".
Wypił więc piwo i prosi barmana o następne...pije...patrzy a ONA
dalej tam siedzi...sama aż się prosi żeby do niej zagadać. Wypił
piwo i znów myśli "Nie no taka sztuka, no kobieta marzenie, no
okazja na wyciągnięcie dłoni, ide, zagadam napewno coś wymyśle". I
już miał do niej podejść ale znów pojawiły się wątpliwości, co
powiedzieć, że się wygłupi itp. więc został przy piwie.
Wypił zamówił następne...pije...a w myślach tylko "jedno" we krwi
już 3 piwa, nabrał animuszu...mówi do siebie " Idę, raz kozie
śmierć, jak nie pójdę będę sobie w brode pluł...coś się na miejscu
wymyśli..." Wstaje, patrzy...a kobiety już nie ma... Siada
zrezygnowany "No taka okazja, a ja taki głupi zamiast iść od razu,
taki lachon, sama ze mną...nie no, trzeba było zagadać..."
Zasmucony, rozżalony zamawia czwarte piwo...tak na
pocieszenie...pije, sączy przeżywając porażkę, zerka w prawo...a
tam...tak to ONA wychodzi z kibla...i siada przy barze. "Nie no
teraz to znak od Boga, ide, coś napewno powiem ale szansy nie
zmarnuje" Jak pomyślał tak zrobił... Bierze piwo, podchodzi do
kobiety, (jedna ręka na bar, podpiera sobie głowę, w drugiej ręce
piwo) uśmiecha się i pyta luzacko...
#heheszki #dowcipyzklamra
Zaloguj się aby komentować
Do babci na wakacje przyjechała wnuczka. Z nudów poderwała pierwszego
lepszego chłopaka i pod nieobecność dziadków zabawiała się z nim w
łóżku. Kiedy niespodziewanie babcia wróciła wcześniej do domu,
wnuczka zdążyła tylko wepchnąć chłopaka do szafy a sama leży naga na
łóżku:
-Wnuczuś, a co ty tak goła leżysz, przeziębisz się mi jeszcze!
-Babciu wcale nie leżę goła, to taka nowa ekologiczna odzież. Jest
przeźroczysta żeby działać na mężczyzn.
Wtedy babcia wydumała sobie że wypróbuje taką "odzież" na dziadku,
który już od dłuższego czasu nie wykazywał aktywności seksualnej.
Niewiele myśląc rozebrała się do rosołu i położyła na łóżku. Po
chwili wpada dziadek:
-Babka a tobie to już całkiem odwaliło na stare lata? Co tak na
golasa leżysz w łóżku?
-Dziadek ty głupku, nie goła. To taka nowa ekologiczna odzież!
-To byś ją chociaż wyprasowała !
#dowcipyzklamra #heheszki
Zaloguj się aby komentować
24 349 500 - 250= 24 349 250
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować