Afera Zondacrypto grzebie PiS. Premier Donald Franciszek Tusk zabiera kasę Prezesowi TK Bogdanowi Romanowi Święczkowskiemu. Wulgarny Skolim u Prezydenta Karola Nawrockiego | #stanwyjatkowy | 29-08-2026 | Długosz & Dziubka
W sumie nie wiedziałam pół dnia czy zdarzy się dziś kręcenie ponieważ troszku padału, a potem wiało - za mocno jak dla mnie. Ostatecznie doszłam do wniosku, że spojrzę o 16 na prognozę i zdecyduję czy dziś rower czy siłka.
Ale prognoza pokazywała wiatr dalej, tylko już nieco słabszy, a pod wieczór już zero wiatru. Więc tak, ułożyłam sobie (choć raz!) trasę tak, że pierwsza połowa z wiatrem, a z powrotem już i tak bez różnicy.
Pojechałam taką drogą, której unikam zazwyczaj bo spory ruch, ale w sobotę podejrzewałam, że będzie lżej. I tak było, spokojnie sobie dojechałam do ścieżynki zwyczajowej rowerowej.
Nie chciało mi się, muszę przyznać, miałam zrobić góra 30 km i wracać, ale z drugiej strony ile jeszcze rowerowania w tym sezonie zostało? Może sporo, ale pogoda będzie coraz bardziej kapryśna a dni coraz krótsze.
Do tego jak już jechałam to nagle chęci na dalsze kręcenie pojawiły się naturalnie. Rower-power!
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Właśnie odbywa się 69 edycja jednego z najstarszych zawodów baloniarskich Gordon Benett. Wygranko ma ten, który najdalej znajdzie się w lini prostej od lini startu balonem niesionym na wietrze. Właśnie sobie fruną nad Polską. Osoby ze wschodniej części raczej nie nacieszą się widokiem balonów, ale może Ci z zachodu coś zobaczą.
Pewnie wylądują gdzieś przy Warszawie, bo na teren Ukrainy i Rosji nie mogą wlecieć, ciekawe dlaczego.
A i lecą 3 ekipy z Polski.
Poniżej tracker, może kogoś zainteresuje, a może ktoś wyłapie jakiegoś zawodnika u siebie na polu.
https://live.gordonbennett.aero/
Pytanie do baliniarza z krwi i kości. Jak dokładnie ekipy balonowe, wcelowały w ten przesmyk? Ja rozumiem, że wiatr wieje z różnym azymutem na różnych kierunkach. Ale ekipa co leci, skąd wie czy ma się wznieść czy obniżyć lot? Mają na pokładzie jakieś dane? Ktoś im przez radio podaje inf? Czy ekipa naziemna puszcza przed nimi małe baloniki, by obczaić kierunki i siłę wiatru na różnych wysokościach?
Nooo ruszyłem niebo i ziemię .. a tak serio zapytałem kolegę pilota (odrzutowców, nie baloniarza) i napisał mi takie coś. #ciekawostki #balony #zawody #gordonbennet2026 #lotnictwo #pogoda #samoloty
Piloci trafili precyzyjnie w Przesmyk Suwalski, ponieważ sterują balonem wyłącznie góra-dół, szukając korytarzy powietrznych na różnych wysokościach na podstawie profesjonalnych modeli matematycznych (GFS, ECMWF) i wykresów sondowań atmosferycznych (Skew-T), a nie zwykłych aplikacji pogodowych. Naziemne ekipy nie puszczają małych balonów, lecz piloci korzystają z danych państwowych sond meteo, wirtualnego sondowania z własnych przyrządów na żywo oraz analizy pozycji rywali lecących przed nimi. Kluczową rolę odgrywają dedykowani „meteorolodzy strategiczni” na ziemi, którzy symulują trajektorie lotu na superkomputerach i wysyłają załogom gotowe wytyczne przez telefony satelitarne. Ten precyzyjny manewr był wymuszony zamkniętymi strefami nad Białorusią i obwodem królewieckim, a piloci wykorzystali zjawisko fizyczne (efekt Ekmana), polegające na tym, że wiatr na różnych wysokościach skręca pod innym kątem, co pozwoliło im idealnie „wkręcić się” w bezpieczny korytarz.
Tak sobie co jakiś czytam o kolejnych wyczynach Grzegorza Brauna i jego popleczników i mierzi mnie ta całkowita bezczynność państwa i polityków w jego sprawie. Aż chce się sparafrazować jeden z dowcipów o Strilitzu:
Na posiedzeniu sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych siedzą i żywiołowo debatują posłowie. Nagle otwierają się drzwi i na salę wchodzi Grigorij Braunienko z torbą pomarańczy. Podchodzi do stołu z tajnymi dokumentami, wyciąga telefon, robi zdjęcia papierom, po czym chowa go i wychodzi. Jeden z posłów pyta drugiego:
Kto to był?
Grigorij Braunienko, rosyjski szpieg.
To czemu go nie aresztujecie?
Bez sensu, znów się wykręci. Pewnie powie że przyniósł pomarańcze.
Za bardzo mu pofolgowano, a teraz by wyrósł na menczennika. Chociaz dobrze że teraz go po sadach ciągają. Może coś uda się udowodnić. Jako skazany prawomocnie na odbycie kary więzenia nie będzie mógł kandydowac. Może nasz prezydent go nie ułaskawi i sie skonczy kariera pana Grzegorza B.
Jednak w ten sposób bym widzał żeby się udało go usadzić. Jedyne co to strasznie powoli to idzie.
Close
typ: Gotowanie, spożywanie
Synonimy: CP Close, Red Transparent
Opis: Średniej wielkości, często duże o stożkowatym kształcie. Podstawowy kolor skórki to jasnożółto-zielony, na którym widoczne są rozległe, ciemnoczerwone, przerywane paski pokrywające różowoczerwony nalot.
Charakterystyka: Biały miąższ jest delikatny i miękki. Soczysty i lekko cierpki o łagodnym smaku. W chłodni zachowuje świeżość krócej niż tydzień.
Zastosowanie: Czasami spożywana na surowo, ale głównie wykorzystywana do gotowania.
Pochodzenie: Sadzonka odmiany Yellow Transparent wyhodowana przez C.P. Close’a w eksperymentalnym gospodarstwie rolnym Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych w Arlington w stanie Wirginia (USA) i wprowadzona na rynek w 1938 roku.
Uprawa: Silnie rosnące, wyprostowane drzewo o rozłożystej koronie. Owocuje na krótkich pędach. Odporne na mróz. Dojrzewa około trzech tygodni przed pierwszym okresem zbiorów, czasami wcześniej, a dojrzewanie trwa zazwyczaj kilka tygodni, co wymaga kilku zbiorów. Owoce mają tendencję do wczesnego opadania, a także do ociekania. Bardzo podatne na zarazę. Toleruje gorący klimat, ale do prawidłowego przebiegu cyklu potrzebuje zimowego chłodu.
Uwagi: Podczas testów oznaczone kodem USA 57.
Grupa zapylania: B Grafszynek Kronselka Papierówka
#hejto #stareodmiany #ogrodnictwo #niemcy #usa #polska #botanika
Szczyt zapylania: 6
Ploidyzm: Triploida. Grupa B. Dzień 6.
Pojechałeś do miasta, no i miejsc do zostawienia samochodu w okolicy zero. Nagle w ślepej uliczce jest jedno, zostawiasz samochód i wracasz za 20 minut. Oczywiście samochód chamsko zastawiony. Myślisz, że ktoś na chwilę gdzieś wyskoczył, to czekasz 5 minut, 10... Nikogo.
Ale widzisz, że przez szybę siłowni zerka na ciebie jakaś laska.
W głowie, że to chyba jej samochód, idziesz na recepcję, pytasz, że szukasz właściciela tego pojazdu, a koleś z recepcji mówi, że to jej i za chwilę ją poprosi, aby przestawiała. Czekasz na zewnątrz, laska wychodzi z fochem, bo ona musiała serie przerwać 🫠
Ostatnio się trochę rozbiegałem, na początku samemu potem z psiurem. Dzisiaj nadszedł dzień biegu 10 km, na które zapisałem się z kolegami z roboty pod wpływem chwili.
Nigdy do tej pory nie biegłem takiego dystansu, więc nie miałem pojęcia jak to będzie. Dodatkowo kilka dni temu wrócił problem z rwą kulszową, ale nie mogłem zostawić kumpli samych. 2 ibuprofeny później i trochę powyżej godziny (1:03) melduję się na mecie. Biegło mi się niezwykle dobrze, trzymałem tempo w okolicach 620 i nie dość, że ostatni kilometr sporo przyspieszyłem to jeszcze na końcu zostało mi sporo siły. Nie chciałem przeszarżować, ale teraz już wiem że godzina to nie jest cel nie do osiągnięcia. Nawet mi się spodobało!
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Hej hejto, mam pytanie, to jest data produkcji, prawda?
Że smaku powiem że trochę metaliczny posmak, pewnie dużo szprotek, ryż częściowo twardy, częściowo się rozwala, trochę jak trociny, trochę się cykałem, bo puszka przerdzewiała, ale w środku wydaje się ok.
#bojowkapaprykarzaszczecinskiego #gotujzhejto #kanapki #kulinaria
Dokładnie, te daty przydatności trzeba traktować z dystansem, szczególnie przy produktach konserwowanych które mogą leżeć latami. Roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎lają mnie ludzie którzy wyrzucają dobre jedzenie bo jest dzień po terminie ważności xd
@pfu no to dzień nie było, ale poza zmianą konsystencji złe nie było, zjadam zapasy z szafki na W, bo już puszka lekko przerdzewiała, to się bałem że kolejnego roku już może nie doczekać. Jeszcze tam mam kapustę zasmażaną która już zmienia się w maź i sok buraczany który wycieka z butelki który muszę otworzyć i sprawdzić, reszta będzie czekała na swój czas
"Nie jestem w stanie dłużej zwlekać z wyrażeniem niemal delirycznego zachwytu nad "The Tale of Satampra Zeiros"- opowieść ta sprawiła mi prawdziwą arcyuciechę roku 1929"- to słowa pana Lovecrafta, osobiście bardzo cenię sobie opowiastki o krwiożerczych bożkach, bo o tym właśnie jest to krótkie opowiadanko pana Smitha. Polecam, wymagana znajomość angielskiego(albo dobry tłumacz).
Chcialam przeprosić wszystkich grubasów że #swiniobicie ale ostatnie 2 tyg mam zero postępów, bo sory, antybiotyki i nadal brak kuchni + rozwalona noga. Ogarniam na tyle ile mogę I obecnie umiem. Obiecuje poprawę!