Wsiadłem w pociąg, wywiózł mnie ze cztery stacje w kierunku Manchesteru i zacząłem przebieg traski, którą wyznaczyłem sobie chyba rok temu, a nigdy nie było okazji/formy, żeby ją zrobić. Ogólnie wrażenia bardzo miłe, wszystko fajnie, ale... nie zrobiłem jej tak, jak planowałem. Gdzieś w okolicach 7-8 kilometra musiałem szybko wskoczyć do szpitala, bo toaleta wzywała... a potem musiałem już skrócić trasę, żeby nie ominąć pociągu w drugą stronę.
Więc pozytywnie, ale nie tak, jak planowałem. Tydzień też OK, ale podkręcę trochę kilometraż w następnym.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaszłyszane: Pani zapytana w wywiadzie w Polsat News jak sobie radzi bez wody, a ona na to, że pomysłowo sobie radzi, została jej woda święcona i zaparzyła sobie kawę z wody święconej
Protip na upały. Wkładacie całe swoje ubrania do zamrażarki, czekacie 30 minut, wyjmujecie z zamrażarki i je zakładacie i przez jakiś czas zapominacie że na zewnątrz jest 40⁰C.
Tylko nie róbcie tego w Biedronce czy w Lidl bo was pracownicy wygonią. Nie testowałem w innych marketach.
Ok, udało się naprawić łobota - długo nie wiedziałem czemu oddziela mi te kończyny w animacji, więc poszedłem z tym do forum unreala i naprowadzili mnie na to, że winne mogą być kości skrętne - usunąłem je w blenderze (bo to robot, więc ich nawet nie potrzebuje) i zaimportowałem ponownie i, bada-bing, bada-bong, teraz działa. Ramiona wciąż clippowały po exporcie animacji, ale żeby to naprawić wystarczy jeden keyframe na każde ramie, więc nie ma z tym dużo ebania, efekt poniżej #gamedev #grafika3d #unrealengine #blender #tworczoscwlasna
Odpalając tytuł "ze stajni" PlayWay nie spodziewałem się gry wybitnej. I się nie zawiodłem
Nie mam pojęcia, skąd tam "przytłaczająco pozytywne" recenzje - serio. Może dlatego, że gra nie wygląda aż na takiego crapa, jak późniejsze "symulatory" i nie ma tragicznych błędów czy niedociągnięć?
Nie wiem. Jak dla mnie gra jest nudna. Bierzesz zlecenie, coś tam malujesz, sprzątasz, kupujesz wyposażenie. I tak w kółko. Za wykonywanie czynności dostajemy punkty, które powodują, że malujemy szybciej, wyburzamy szybciej, sprzątamy szybciej itd.
Jak zrobimy kilka zleceń, to możemy kupić jakiś dom, na szybko go wyremontować, wstawić meble i sugerować się podpowiedziamy ewentualnych nabywców albo nie A potem kli i sprzedany z zyskiem. I tak w kółko, coraz droższe domy, kupujemy, sprzedajemy. Nic nowego się nie pojawia.
Według mnie znakiem, że gra sie szybko nudzi, jest lista osiągnięć. Jak wejdziemy w zakładkę "osiągnięcia globalne", to widzimy, że pierwsze ma ponad 90% graczy (ukończenie pierwszego zlecenia, czyli jakieś 10 minut gry), a kolejne zdobyło tylko 31% graczy. Czyli tylko 1/3 ludzi zagrała na tyle długo, żeby zdobyć coś poza pierwszym zleceniem
Grafika bez szaleństw i bez jakichś fajerwerków. Mechaniki gry nawet ciekawe, bo np. montując prysznic czy pralkę, musisz wszystko dokręcić, włożyć na swoje miejsce, zamocować itd.
Muzyczka w tle nie przeszkadza.
Jakbym miał komuś polecać grę o budowaniu i remontowaniu, to poleciłbym tureckie ContractVille - może graficznie nie powala, ale jest więcej rzeczy do robienia, ciekawsze zadania, mechaniki itd.
@Bigos Dokładnie to. W nowszych produkcjach dodają jakąś szczątkową fabułę, jakiś rozwój widać, a tutaj po 10 minutach widzisz, że niczego nowego nie będzie.
@kiri tak jest i chodziło o wersję wklejoną przez @SilverMonkey powyżej. Dodam od siebie że w kwestii porządnego zmiksowania to ja używam do tego nutribulleta i robi robotę.
Dla równowagi do narzekania na pogodę 😅
Piękna niedziela, chillujemy z Kaziem w cieniu, udar nam nie straszny, chłodna jerba, milutko
#latonapierdalaj #weekend
@Shivaa Miałem dylemat, rozwalić się na działce i ewentualnie chłodzić w oczku wodnym i spryskiwaczem, czy siedzieć w domu pod wiatrakiem i z prysznicem.