W 2023 roku 23 kraje UE, dla których dostępne są dane, odnotowały roczny przyrost lasu wyższy niż wycinka. Przyrost lasu po wycince był najwyższy w Rumunii (39,9 mln m3), a następnie w Szwecji (26,4 mln) i Polsce (26,3 mln). Tylko w Estonii wycinka przekroczyła przyrosty (11,6 mln w porównaniu z 9,1 mln m3), co spowodowało spadek dostępnego drewna o 2,5 mln m3.
Pełzający wąż ze światła i cienia Piramida Kukulcana w Chichén Itzá, wzniesiona przez Majów pomiędzy IX a XII wiekiem, przyciąga turystów szczególnie w okolicach równonocy wiosennej. Podczas równonocy gra światła i cienia rzucanego przez schodkowany narożnik piramidy na jej północną ścianę tworzy wzór przypominający zstępującego z piramidy węża – efekt ten wzmacnia umieszczona na końcu balustrady rzeźba głowy Kukulcana, Pierzastego Węża. Zjawisko to jest najlepiej widoczne między 19 a 23 marca od około 16:00.
W kulturze Majów Kukulcan był odpowiednikiem azteckiego Quetzalcoatla – jednego z najważniejszych bogów Mezoameryki. Jego postać miała najprawdopodobniej symbolizować dwoistość jego natury: pióra symbolizowały jego boską naturę lub powiązanie ze sferą nieba, ciało węża natomiast było symbolem jego ludzkiej natury lub jego powiązania ze sferą ziemi i wody. Był mocno łączony z władzą i urzędem kapłańskim, a także z wiatrem, deszczem, burzami i stworzeniem świata. Postrzegano go również jako dawcę kultury i wiedzy, a jego kult, którego centrum znajdowało się w Chichén Itzá, ułatwiał komunikację i pokojowy handel pomiędzy ludźmi o różnym pochodzeniu społecznym i etnicznym.
Dobitna ilustracja jak skokowo zagęściło się środowisko bodźcowe dla ludzkiego mózgu w ostatnich stuleciach. Dzisiejszy człowiek znudzony skroluje po ruszajavych obrazkach godzinami. Kilka stuleci temu, żeby doświadczać show musiał czekać na zdarzenie astronomiczne (raz do roku) i zdecydować się na podróż do miejscu kultu, a potem samego siebie przekonać że ruszający się cień na ścianie to pełzający wąż. Nasze mózgi nie są ewiluctjnie przygotowane do skrolowania
World Happiness Report 2026: Polska 24 najszczęśliwszym krajem na świecie
Ranking sumuje wskaźniki zarówno ekonomiczne czy społeczne, jak i te pokazujące odczuwanie emocji czy dobroczynność wśród obywateli. W samym 2025 roku zajęliśmy rekordowe 18 miejsce, raport jednak uwzględnia średnią z ostatnich 3 lat.
W czym Polska jest najlepsza?
3 miejsce pod względem nierówności w poziomie szczęścia - najlepsza Holandia
4 miejsce pod względem liczby zadeklarowanych trzech negatywnych emocji odczuwanych poprzedniego dnia: zmartwienia, smutku i złości (11.4%) - najlepszy Wietnam (8.6%)
A w czym najgorsza?
139 miejsce (na 139 państw) pod względem pomocy obcej osobie w ciągu ostatniego miesiąca (20.3%) - najlepsza Kenia (80.8%)
136 miejsce pod względem poświęcenia swojego czasu na wolontariat (6.1%) - najlepsza Indonezja (61.3%)
119 miejsce pod względem szczodrości w przekazaniu pieniędzy na cele charytatywne (17.1%) - najlepsza Indonezja (86.0%)
107 miejsce pod względem liczby zadeklarowanych trzech pozytywnych emocji odczuwanych poprzedniego dnia: śmiechu, radości i zaciekawienia (58.5%) - najlepsza Gwatemala (84.7%)
Tutaj tablica do zapoznania się z wszystkimi wynikami, tutaj dane dotyczące Polski
Co do celów charytatywnych to ciekaw jestem jak to było liczone.
Według gov.pl 1,5% podatku przekazało ok. 16 milionów podatników. Przecież to jest właśnie cel charytatywny - nie mówię tutaj o rydzyku czy innych tego typu abonimacjach, ale większość tej kasy z 1,5% idzie właśnie na takie cele. Widocznie się to nie wlicza w te procenty. Trzeba coś ekstra do puszki wrzucić, żeby zaliczyli?
Co do wolontariatu - to się nie dziwię. Ludzie są przepracowani, zmęczeni, to nie mają siły na jakieś wolontariaty. I czasu. I pewnie ochoty.
@LovelyPL A ja bym postawił tezę, że Polakom po prostu nie jest potrzebne pomaganie obcym do poczucia szczęścia i zadowolenia z życia. W ogóle co to kurwa za wskaźnik xd.
Każdy z klubu #hejto30plus miał ten widok z 'okna'.
Domyślna tapeta systemu Windows XP (który zadebiutował w 2001 r. i sam ma już 25 lat), czyli Bliss obchodzi w tym roku okrągły jubileusz - zdjęcie powstało w 1996 roku, a więc 30 lat temu
Fotografia została zrobiona w Sonomie, w Północnej Kalifornii, w Stanach Zjednoczonych, a jej autorem jest wieloletni fotograf National Geographic - Chuck O'Rear.