Wbijam kij w mrowisko.


#ankieta #wyksztalcenie #zarobki

mam wykształcenie ...

1183 Głosów

Komentarze (124)

@emdet ale żeby było ciekawiej to jest tak chyba od 2010 (może ciut wcześniej - to zasługa wprowadzanego systemu bolońskiego) pamiętam że jeszcze we wczesnych latach 2000 licencjat w przeciwienstwie do inżyniera nie był traktowany jako wykształcenie wyższe a zdaje się wyższe niepełne albo wyższe licencjackie

@emdet masz rację a ja namieszałem - dzięki za przypomnienie o co chodziło. Licencjat to wykształcenie wyższe zawodowe które kiedyś często nie do końca było traktowane jako pełne wyższe (często w ankietach pojawiało się jako osobna pozycja) - w przeciwieństwie do inżyniera który analogicznie jak mgr inż. jest wykształceniem wyższym technicznym. Dobrze pamiętam ból dupy licencjatów z tym związany

@Tom.AshMasz tytuł wyższy zawodowy: licencjata, inżyniera, magistra i magistra-inżyniera, oraz tytuł wyższy naukowy: doktora, doktora habilitowanego, profesora nadzwyczajnego i profesora zwyczajnego.

@sireplama OK ale wtedy nie o tytuły chodziło. Najprawdopodobniej było to pokłosie obowiązującej w latach 1997-2005 ustawy o wyższych szkołach zawodowych które były wyłączone z ustawy o szkolnictwie wyzszym.

Jako że pewnie 90 % tych szkółek to były jakieś wyższe szkoły gotowania ryżu na gazie które kończyły się tytułem licencjata (być może istniały też takie które dawały inżyniera) to przyjęło się że każdy licencjat to właśnie wyższe zawodowe ( nie zwracając uwagi czy pochodził on z uczelni akademickiej czy zawodowej) - wydaje mi się że studia licencjackie na uczelniach akademickich były wtedy raczej mało popularne).

@Piechur Ja inżyniera, jakież było moje zaskoczenie kiedy po 15 latach od skończenia szkoły średniej okazało się, że potrzebuję policzyć cotangensa. Okazało się, że te funkcje to jednak do czegoś się przydają.

@Fulleks z takich podstawowych chyba u mnie to prawa de Morgana uzywam


Ale w sumie ja zaczalem zajmować się więcej grafika to znowu musiałem sobie przypomnieć obliczenia na wektorach

Jestem po wykształceniu podstawowym. Nie skończyłem liceum, nie mam matury. Mam dobrą pracę, dobrze płatną. Jestem specjalistą w swoim fachu. Mam adhd więc chciałem od zawsze pracować fizycznie co nie znaczy że musi być ciężko Pracuje z ludźmi po studiach i innych różnych tytułach. Nie uważam żeby edukacja cokolwiek zmieniła w moim życiu na lepsze. Uważam to za stratę czasu w moim wypadku i patrząc z perspektywy czasu nie żałuję

@sraszko szkola w obecnej formie to jest katorga dla neurodywergentnych, ciesze sie, ze brak papierka nie zagrodzil ci drogi do sukcesu, pozdro!

@sraszko jestem na drugim końcu spektrum i myślę, że dobrze, nie każdy musi skończyć studia, a nadprodukcja śmieciowych magistrów jest dużym problemem.

@Fingal bo taka była kreowana moda. Idź na studia nie będziesz rowów kopał. A teraz się okazuje że prosty mechanik czy lakiernik ma dobrą pracę i jest jakkolwiek obyty z życiem tj. Potrafi zrobić proste rzeczy w domu nie potrzebuje do tego fachowca . A ludzie z wyższym wykształceniem opierali się cały czas na pracy umysłowej i nie potrafią prostych rzeczy ogarnąć a do tego mają też problem ze

znalezieniem jakiejś lepszej pracy . Nie wiem takie mam odczucia

@sraszko jest spora anty-synergia między ADHD a tym, jak wygląda szkoła, jak wygląda uczenie się w szkole i zdolności do zmuszania się jednostki do przyswajania nieinteresujących jej informacji.

O proszę, portal dla starych wykształciuchów


A ilu z was moi drodzy jest po prawie? Czemu nie ma kategorii dla absolwentów prawa?

@wiatraczeg ja bym tak chciał żeby Polska była wolna chlip chlip. W tym celu spierdolę do Francji żeby tam więcej lamentować i napiszę jakieś gówno żeby Polacy czekali na zbawiciela


Jebani romantycy

@wiatraczeg ja ogromnie żałuję że nie studiowałem za granicą. Opcje miałem, niestety brak kasy nie pozwalał ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@wiatraczeg Kliknąłem wyższe, ale potem przypomniało mi się, że przecież zrobiłem jeszcze w Anglii dodatkowy dyplom zawodowy po studiach i w Anglii ma on Level 7, czyli powyżej wykształcenia wyższego.

Uważam jednak, że to za mało, aby wskoczyć na rangę "dr, prof."

@wiatraczeg Moim zdaniem to nie ma tak, że w dwóch stanach na raz. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm… Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję życiu. Dziękuję mu, życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz? Skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste, to umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład buduję maszyny, a jutro… kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby sadzić… znaczy… marchew.


A tak serio to jestem na bezrobociu xd

Wołam o naszych dr/prof. Nikt się nie przyzna, ale może jednak, sam mam otwarty przewód, więc słucham państwa.


Edit1: już wiem, że mamy tu kolesia doktora. Może więc niech to zostanie w Hejtowarcie na ulicy 666 i3/4

@bug-overflow hah, brzmisz, jak ktoś, kto ma doświadczenie, hmm to już lepiej niż to co jest po "i am a doktah" I tej babie co udawała ginekologa xD

@wiatraczeg jestem ciekawy jaki byłby wynik na wykopie. Podejrzewam że 100% doktora i profesora by kliknęło xD. Ale ciekaw jestem jak ten rozkład wygląda w rzeczywistości

Nie ukończyłem studiów bo mnie szlag trafiał mieszkając w Krakowie (nie lubię miast, a z Prokocimia na uczelnię miałem pół godziny, a do pracy niemal godzinę - za to ex miała 15 minut dosłownie do pracy), praca w biurze denerwowała (nie tyle sama pracą, co współpracownicy, jak też klimatyzowanych pomieszczeń nie lubię i źle się czuje w nich).

Wyjechałem do Szkocji, w takie moje Bieszczady. Najlepsza decyzja w życiu. Żyje mi się dobrze, spokojnie, widziałem sporo i jeszcze wiele zobaczę.


Uczelni na wsiach nie ma, a zdalnie w 2008 roku to można było smsa wysłać, nie studiować.


Dziś może by to wyglądało inaczej, ale dziś mam 36 lat i domek spłacam, marzenia spełniam, a nie się zastanawiam co robić w życiu.

Co najlepsze w Polsce bez studiów zoologicznych miałbym ciężko by pracować na obecnym stanowisko. Biurokracja i wiara w papier wciąż króluje.

@conradowl "....Biurokracja i wiara w papier wciąż króluje..." - to jest do bólu prawidzwe. W UK nie będąc po farmacji i nie mając dosw w QC itp dostałem jedno z wyższych stanowisk w labie qc w fabryce farm. Patrzyli tylko na moją wiedzę z chromatografii nic więcej. W Pl podejrzewam że moje CV by zostało od razu do kosza wyjebane.

@wiatraczeg nie mam parcia by się wyróżniać, praca jest po to, by zarabiać i by po pracy mi się fajnie żyło mieszkać gdzieś trzeba, a po rodzinie zastępczej to nawet pokoju nie miałem, ktoś musi wziąć kredyt by w spadku kiedyś komuś coś przekazać mam pecha, że jestem tym początkiem łańcucha przyszłej dynastii milionerów

@conradowl 2008 r. przerwane studia w Krakowie mówisz


mój urlop okolicznościowy na wyspach trwał 15 lat.


"niektórzy mówią że nie można wziąć urlopu okolicznościowego na pierwszy semestr. to nieprawda, można i to dwa razy na ten sam, tylko trzeba iść do dziekana w wigilię. na tym polega odpowiedzialność"

f66b8589-5ae7-4fb3-ae18-0080dae2b2f0

0 zaskoczenia, że głosują ludzie głównie z wyższym. Realia internetu są takie, że towarzystwo w okolicach średniej IQ i niżej siedzi cicho, nie głosuje w ankietach, tylko przegląda, no chyba, że czują się silni, jak na Facebooku gdy jest możliwość wspólnego plucia na Ukraińców. Wtedy drą mordę pisząc polszczyzną, której wstydziłaby się nawet tresowana małpa.

@Pantokrator z całym szacunkiem, czy ty aby portali nie pojebałeś? Bo nie brzmi to jak towarzystwo, w którym się obracam na tym portalu


PS Ja mam średnie i chuja komu do tego. Nic to w moim życiu nie zmieniło i zresztą nie powinno. Zrównywanie wykształcenia i IQ i dodawanie do tego plucia na ukraińców i bycia skończonym debilem też świadczy raczej o tobie niż o głosujących ¯\_(ツ)_/¯

@Pantokrator No tak, przecież punkty IQ i inteligencja ZAWSZE idą w parze ze stopniem wykształcenia i tytułem naukowych.

Proszę Państwa, oto doktor Patryk Jaki XD

ce735ea9-7cad-4568-882f-41499a2ff007

@maks_kow Nie postawiłem takiej tezy, więc o czym ty bełkoczesz człowieku?

Ale istnieje korelacja, wśród ludzi z wyższym jest więcej inteligentnych, ogarniętych ludzi, niż wśród osób bez wykształcenia.

@Rozpierpapierduchacz Widocznie jesteś jednak niezbyt infeligentny, skoro doszedłeś do wniosku, że zrównuję IQ i wykształcenie. Nie ogarniasz najwyraźniej statystycznej korelacji, między IQ i wykształceniem. Korelacja nie oznacza gwarancji, że w każdym wypadku dane zjawisko wystąpi.


Inteligentny człowiek dobrze wie, że istnieją nawet geniusze bez szkoły, ale nie zmienia to w żaden sposób szerszego obrazu, który jest taki, że na relatywnie niszowym portalu głąby raczej rzadko siedzą, a jeszcze rzadziej się odzywają.

@Pantokrator czekaj czekaj, a to nie jest odwrotnie przypadkiem? Uważam się za nieco ponadprzeciętnie wykształconego/inteligentnego i właśnie zazwyczaj siedzę cicho. Raczej lurkuję różne portale. W moim otoczeniu też mam odczucie, że najwięcej odzywają się ci, którzy mają niewiele do powiedzenia, chociaż nie wiążę tego z wykształceniem. Życie mnie nauczyło, że można być przygłupim, a dosłużyć się prof. dr hab. przed nazwiskiem i można być mądrym beż matury.


Edit: doczytałem drugi komentarz i chyba się ogólnie zgadzamy.

@Greyman A patrz, odpisałeś mi

Może za bardzo jednak mieszam rzeczywistość z rzeczywistością wirtualna. Bo na żywo, to "mało bystrzy" po prostu istnieją, nie za bardzo szukają z Tobą czy mną komunikacji, poza specyficznymi sytuacjami. Nad wodą, jako wędkarz, czasem widzę, jak się taki zawodnik "otwiera", to w 1/3 przypadków nie wiem nawet, co do mnie mówi, w pozostałych potakuję, bo jakakolwiek próba rozmowy dwustronnej kończy się niepowodzeniem. Potem traktują mnie jak super kumpla, więc widocznie tyle wystarczy


Masz oczywiście rację, że często "najwięcej odzywają się ci, którzy mają niewiele do powiedzenia".

Trochę źle na to spojrzałem i może jednak ta faktycznie mniej bystra część internetu nawet nie scrolluje, tylko po prostu ich tu nie ma, a "wokalni ale marni" to najniższa forma życia na portalu internetowym. Ciężko oceniać, skoro brak w sumie przesłanek, na podstawie których można by ocenić "anonimowego przeglądaczas treści". To by było pocieszające - założyć, że w internecie większego dna, niż prokacapscy krzykacze z wykopu, raczej nie spotkam. Poza Facebookiem, gdzie aktywują się znacznie gorsze niziny społeczne jednak.

@Pantokrator cośtam z błędem przeżywalności. Na hejto ten lewy koniec krzywej Gaussa się nie odnajduje. Nie ma tu nic dla nich ciekawego. Troch, jakbyś poszedł na targi książki i dziwił się, że nie ma kiboli ani meneli ( ͡° ͜ʖ ͡°)


A odpisuję, bo już trochę się zaaklimatyzowałem tutaj. Pierwsze pół roku nie pisałem nic albo prawie nic.

@Time_Machine


plan btl taki, by zrobic dwie na raz i co, myslisz, ze lepiej porzucic umysl i rozum dla pieniedzy? czy pieniadze dla rozumu?

@Time_Machine czyli jesteś tu jako cloronox, niskich lotów umysł może wszystko zdobyć co jest teraz, ale bez umysły nic nie będzie mieć.

@wiatraczeg rzuciłem doktorat w pizdu, bo mnie polityka i kolesiostwo denerwowały. Po ponad 10 latach w biznesie wiem, że polityka i kolesiostwo są wszędzie xD ale

Może kiedyś jeszcze na uczelnię wrócę…

@wiatraczeg matematyka na UŚ, przy czym mój promotor był z Politechniki Śląskiej. To że trafił do więzienia, też przyczyniło się do porzucenia doktoratu xD

Przykro mi zamknąć ta ankietę, ale wielu was było nieszczerymi. Choć byłoby lepiej jakbyście byli, do was samych.


Jak się będziecie kłócić to eata jest na 0.05.


W standardowym rozkładzie jest jak na zdjęciu, nie wolno kłamać, jeśli myślicie, że kłamstwo gdzieś was zaciągnie, to tak nie będzie.


Najlepsze co możecie zrobić wy wszyscy, to się edukować, wszystkimi drogami jaki znajdziecie. By wiedzieć, że teraz czeka na nas sporo pracy. Za dużo było hujomanagerstwa, gówno szefostwa. I jednocześnie była masa gównianych puerdzikow w pracy, słabych dziadów.


Należy jednak ich wszystkich mieć w sercu @yourgrandma z jego zdrowaskami może pomóc.


Ankieta zostaje zamknięta. Pomyślnie, nie bądźcie obojętnymi dziadami. Jeśli myślisz, że ja bym ci nie dał zupki buldaka jakbyś umierał, to się mylisz, czy myślisz, że ktoś ci by je tutaj nie dał? Jeśli tak, to komu ty byś dał zupki?


#end #ankieta #gpw #close

@wiatraczeg ale że co? Że za dużo magistrów? Mamy Ci dyplomy pokazywać, bo przyjąłeś, że powinien być tu taki sam rozkład jak na wykopie?

@wiatraczeg "wbijasz kij w mrowisko", bo nie rozumiesz rozkładu normalnego. Mylisz kontrowersję z Twoim brakiem wiedzy. Gdybyś kiedykolwiek chociaż stał obok podręcznika do statystyki, to może byś nie gadał takich głupot.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta co chciałbyś mi udowodnić? To że krzywa Gaussa tu nie działa? Działa. Mam co estymatory we wzorach rozpisać i dystrybuantę też!

@bartek555 a poza tym, jak mawiał u mnie na studiach pewien profesor doktor habilitowany inżynier, "ja proszę państwa, przede wszystkim jestem INŻYNIEREM"

Mam studia inż z it oraz podyplomowe z zarządzania operacyjnego.

Nic mi one nie dały

Poza oczywiście tym, że mnie przyjmowali do roboty bo wyższe było warunkiem

Z wykształcenia inżynier, z zawodu niby też ale co to za inżynier od supportu IT. Zamiast rysunku technicznego diagramy w Visio robię. Czasem mnie kusi, żeby w stopce maila pisać "Dipl. Ing." jak Niemcy, ale jednak za bardzo żenuwa w Polsce.


Studiów nie żałuję, magistra nie skończyłem bo na ostatnim semestrze wjechało rozczarowanie systemem i deprecha, ale co się nauczyłem to moje. Głównie mówię o "soft skillach". Mechaniki kwantowej raczej nie używam od tamtego czasu.

Zaloguj się aby komentować