Czy rozmowa telefoniczna w komunikacji zbiorowej (autobusie, tramwaju, pociągu), nawet niezbyt głośna, jest oznaką braku wychowania?
#komunikacjamiejska #komunikacjazbiorowa #kultura #dobrewychowanie



Czy rozmowa telefoniczna w komunikacji zbiorowej (autobusie, tramwaju, pociągu), nawet niezbyt głośna, jest oznaką braku wychowania?
#komunikacjamiejska #komunikacjazbiorowa #kultura #dobrewychowanie

Zaloguj się aby komentować
Czy wiesz, że...
... przewlekłe niewyspanie wpływa na działanie witaminy D w organizmie także od strony aktywności receptorów tej witaminy w komórkach?
Vitamin D Receptor (VDR) jest receptorem jądrowym w komórkach i po związaniu z kalcytriolem (aktywną formą witaminy D powstającą w nerkach z kalcydiolu aktywowanego w wątrobie) wpływa na ekspresję setek genów, reakcję komórki na stan zapalny, odporność, pracę mięśni i reakcję na neuroprzekaźniki.
W wyniku przewlekłego niewyspania (u niektórych dorosłych mówi się o nim już przy kilkudniowym śnie poniżej ~7 godzin) rośnie w organizmie poziom kortyzolu oraz pojawia się stan zapalny wraz ze stresem oksydacyjnym. Sprawia to, że komórka (ale też szerzej organizm) działa w trybie alarmowym, co upośledza jej reakcje na insulinę, hormony tarczycy, testosteron, a poprzez stan zapalny i stres – także na kalcytriol.
Pomimo więc bogatej suplementacji i nawet naturalnej produkcji cholekalcyferolu po kontakcie z UV, organizm operuje w stanie obniżonej wrażliwości na obecność witaminy D. Może to prowadzić do przewlekłego zmęczenia, upośledzonej regeneracji, braku energii, wyczerpania psychicznego i uczucia przeciążenia. Efekt może rozlać się dalej, powodując „mgłę mózgową” – problemy z koncentracją, pamięcią i ogólne otępienie, a finalnie pogorszenie nastroju wraz z apatią i podatnością na depresyjność. Zauważalna jest też zwiększona podatność na infekcje i stany zapalne, a nawet mogą wystąpić problemy mięśniowe. Wszystkie te efekty prowadzą do pogorszenia jakości snu oraz zwiększenia stresu w organizmie i całość zaczyna działać jak samonapędzająca się spirala.
Pocieszające jest to, że jest to zjawisko odwracalne. Poprawa długości i jakości snu oraz wyrównanie cyklu dobowego sprzyja cofaniu się stanów zapalnych i poziomu stresu, a to sprzyja lepszemu działaniu witaminy D3, co poprawia funkcjonowanie organizmu – łącznie z jakością snu, stanami zapalnymi i reakcją stresową.
Nie bądź więc upośledzonym VDRem i #wracajdolozka !

Zaloguj się aby komentować
Przybyły niechciane obawy,
Zwiastuny nieszczęścia, niechybnej zdrady.
Skargi, żalu nie umiem wydukać,
Powidok straty moje myśli skupia.
Czy strach może nam tu zaszkodzić?
Wzbronić spojrzenia, dotyku, mowy?
Utopić szanse w pretensji błocie?
Łudzić fałszywej naprawy ochocie?
Lecz dzielnie spojrzę w nieznaną!
Usłyszę szeptem rzucone "mój" miano!
Ruszę znów w wspólne drogi odległe.
I choć rozpaczy uległeś,
Sam swoją przyszłość złożyłeś w grobie,
Czułe pomyśl o w sobie osobie.
#nasonety
#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Nazwałem to:
dZeus Ex Ptasina
#narysunki


Zaloguj się aby komentować
Znowu ja?
Temat: pogłaszcz zwierzaka
Rymy: popieścić - przytulić - zmieścić - otulić
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
#naczteryrymy #kawiarenka #zafirewallem #poezjawlasna

Zaloguj się aby komentować
Czy wiesz, że...
... przewlekle niewyspanie może prowadzić do zaburzenia przyswajania witaminy D?
Rodząca się w bólach tegoroczna wiosna to świetna okazja by wyjść na słońce, złapać trochę UV i wytworzyć sobie kilka (tysięcy) cząstek wit. D. Niestety permanentne niewyspanie może być przyczyną stresu oksydacyjnego dla organizmu, źródłem podwyższonego kortyzolu i obecności markerów stanu zapalnego. Powstałe w skórze pod wpływem UV prekursory wit. D muszą być przetransportowane do wątroby oraz nerek gdzie zostaną aktywowane. Stres, kortyzol i stany zapalne upośledzają działanie hydroksylazy, która za to odpowiada oraz zaburzają produkcję białek odpowiedzialnych za transport witaminy pomiędzy narządami.
Niestety suplementacja może nie pomóc. Witamina przyjmowana z pokarmem lub w postaci suplementów (np. tabletek) także musi być aktywowana!
Co zrobić? Jak żyć? No cóż... PRZESTAŃ SIE STRESOWAĆ (!!!), przyjmuj magnez, który wspiera działanie hydrokdylazy, no i przede wszystkim #wracajdolozka !
*pamiętaj, że ja tu sobie śmieszkuję, jak masz problemy ze zdrowiem udaj się do profesjonalistów - lekarzy i dietetyków.


Zaloguj się aby komentować
Ludzie, ja nie wiem o co chodzi "kierowcom zawodowym" w życiu...
Robię sobie w piątek trasę Warszawa-Olsztyn przez S7. Nikomu (chyba) nie wadzę. Ogólnie jedzie się średnio - przed chwilą dosłownie deszcz walił, że wycieraczki nie nadążały. Jeszcze małe wyjaśnienie - jeżdżę po trasie tak +- 110km/h. Mam wtedy około 3k rpm, znośne spalanie, jak jadę szybciej to mi wyje już silnik, Gruz się trzęsie, ogólnie średnia frajda. Oczywiście bezwzględnie prawym pasem, a podczas wyprzedzania prawilnie max dopuszczalnej, bez zamulania. Jest jeszcze jedna kwestia, że Gruz nie ma tempomatu (niestety) i te moje 110 to czasem 105 a czasem 114 - jak się noga ułoży.
Ok. Przejdźmy do historii.
Jadę sobie PRAWYM PASEM, swoją prędkością podróżną, nikomu (chyba) nie wadzę i nagle widzę, że wyprzedza mnie z lewej autobus!
CDK?!
Patrzę na GPS (nie licznik, na mapę w komórce!) 108km/h... Kwa jak?! Przecież one mają blokady na 80 albo 100!
No i wyprzedza mnie ten bus, centymetr, po centymetrze, po centymetrze, po... Za busem sznur samochodów, a ten wytrwale kolejny cm i kolejny... Już bym przyspieszył, żeby schował się za mną, ale nie wolno przyspieszać podczas bycia wyprzedzanym, a tak szczerze, to zwalniać do 90 przez debila nie zamierzałem.
Z dylematu wybawił mnie sam busiarz, który mając mnie tuż za swoim przednim, prawym kołem, wrzucił kierunek i zaczął zjeżdżać... Ze mną na pasie!
No debil - podsumowałem całą akcję, redukcja i spadam, zanim baran mnie zgniecie. Wyprzedziłem idiotę, ma miejsce między mną a kolejnym samochodem, że może swobodnie kontynuować swoje zjeżdżanie...
Słuchajcie...
Jak typowi d⁎⁎a pękła, to dr House tego nawet nie widział! Zaczął trąbić! Walić długimi! Aż nim majtało jak zjeżdżał za mną na ten prawy!
No debil po prostu
"Zawodowi" kierowcy... _-_
#samochody #patodrogi #motoryzacja

dylematu wybawił mnie sam busiarz, który mając mnie tuż za swoim przednim, prawym kołem, wrzucił kierunek i zaczął zjeżdżać... Ze mną na pasie!
@sireplama to jest we Wrocławiu standard w kwestii psychopatów z MPK - nie zliczę ile razy musiałem spierdalać rowerem na chodnik bo by mnie sk⁎⁎⁎⁎syn zmielił środkowymi albo tylnymi kołami. oni uważają że jak szoferka wyprzedziła to cały pojazd wyprzedził, zero wyobraźni.
@sireplama kierowcy autobusów przechodzą jakiś test na sebixa na kat D, jechałem kiedyś z takich który włączył tryb "wyprzedzić muszę bo się uduszę" i ledwo przed zwężeniami udawało mu się zjechać czasem.
Ale podobnego mądrego miałem wczoraj, na dobre parę minut zablokował autostradę bo chciał parę innych aut wyprzedzić. W końcu jeden z tych na prawym się zlitował i zwolnił żeby mógł uciec na prawy to mu podziękował awaryjnym.
Zaloguj się aby komentować
#naczteryrymy #zafirewallem
Rymy: Budzi - wiedza - studzi - miedza
To pierwszy raz, że nie było danego dnia #naczteryrymy ?
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności

Zaloguj się aby komentować
Monika otworzyła oczy. Oślepiona intensywnym światłem zamrugała i… nie mogła uwierzyć własnym oczom! To już ranek? Co to słońce robi za oknem?! Przeklęty budzik wył alarmem obnosząc całemu światu, że jest już szósta!
- Jezu, ludzie tak żyją?
Z grubym przekleństwem na ustach wstała by przejść do łazienki. Stopień poświęcenia sprawie, jaki okazywała, zaskakiwał nawet nią samą, ale już niedługo wszystko powinno się zakończyć.
Bez wszelkiej chęci do życia i z ogromnym pragnieniem by wrócić do łóżka, wlekła się warszawskim tramwajem do swojego kołchozu i miejsca upodlenia. Po przebrnięciu przez bramki i dzienniczki Komendy Stołecznej Policji, udała się do swojego działu by z resztą "pracowników cywilnych" poniżać się za najniższą krajową.
- Monika! Chcesz zarobić darmowy obiad?
- Ke?
- Znowu jest okazanie! Kolejny świadek Mafii Zielonkowej!
- No za obiad? Niech będzie!
Okazanie było upierdliwą procedurą, w którą chwytano pechowych przechodniów na czerwonym świetle lub co bardziej zdesperowanych pracowników Komendy. Polegało na postawieniu wspólnie z podejrzanym kilku figurantów, by zweryfikować świadka czy nie plecie trzy po trzy. Monika miała tę procedurę obcykaną już całkiem nieźle. Ilość obiadów kupionych za kasę za pozowanie na okazaniu oscylowała już wokół kilkunastu. Niemniej za każdym razem wywoływało to w niej atak adrenaliny.
- Co jak świadek wskaże nią - myślała - a policja postanowi ją zatrzymać i zacznie ją obwiniać o przewinienia oskarżonych i skończy w więzieniu i nie wyjdzie do późnej 50-ki i... dość! - już czas.
Wraz z resztą pozorantów weszła do pokoju okazań. Był raczej malutki z lustrem weneckim na jednej ścianie. Do pokoju wprowadzono oskarżoną w kajdankach i tam ją rozkuto. Policjant prowadzący przydzielił wszystkim numerki. Monice jedynkę, bandziorce - dwójkę. Wszyscy musieli poczekać aż świadek dostanie się na drugą stronę lustra. Monika rzucała kilka suchych tekstów. Kryminalny westchnął widząc jej reakcję na stres. Kryminalistka wyraźnie się już uspokoiła, patrzyła na Monikę, a uśmiech miała szeroki.
Zaczęło się!
- Dzień dobry, poproszę profil lewy, profil prawy, proszę się odwrócić - nagle padło polecenie - Numer jeden krok do przodu, ponownie profil lewy, profil prawy!
Monika wykonała polecenie, z głębokim przekonaniem, że świadek chce jej się bliżej przyjrzeć. W głowie rozszalała się gonitwa myśli:
- O k⁎⁎wa, mają mnie! Świadek mnie wskaże, a ja już nigdy nie wyjdę z więzienia! - wkrótce jednak na jej twarzy rozbłysł szeroki uśmiech - Świadek mnie wskazał! Ze wszystkich tutaj... mnie! Pozorantkę! - po kilku sekundach zaczęła parskać śmiechem.
Kazali im jeszcze pospacerować kilka kroków, a zza lustra było słychać stłumiony harmider - To ona, mówię wam! Poznaję ją! Ona za tym stała! - kryminalistka nie była w stanie wystudzić triumfalnego uśmiechu i nastał koniec.
Po minucie przyszedł Pan z kryminalnych - Czegoś się tak szczerzyła?! Świadek o mało nie zesrała się ze strachu jak wietrzyłaś zęby! Musiałem coś pi⁎⁎⁎⁎lić, ze wam kolega dowcip opowiedział!
Monika odpowiedziała niemrawe przepraszam, że nie sądziła że znowu wygra przy okazaniu. Wszyscy przeczekali kilka minut. Kryminalni trochę ponabijali się z niej, wydali kwity za okazania i odprowadzili pozorantów do wyjścia.
- Masz chyba zbyt powszechną twarz, albo jakieś wykroczenie na niej wytatuowane, że tak namiętnie cię wskazują. - wspomniał - To już chyba ósmy świadek w sprawie Mafii Zielonkowej, którego przefiltrowaliśmy dzięki tobie.
Odpalił papierosa z wyraźnym zniesmaczeniem.
- Tyle ofiar... Tyle cierpienia... Tyle ukradzionych pieniędzy, a ci marnują czas swój i policji by zmyślać na temat MZ i członków gangu! - splunął wyraźnie wzburzony - Co z tego mają?! Atencję wymiaru sprawiedliwości?! Powinni ich jakimiś mandatami i opłatami obarczać, do k⁎⁎wy nędzy!
Monika uśmiechała się tylko niemrawo, wyraźnie zakłopotana.
- No nic, ty swoją robotę odwaliłaś, trzymaj kwit do kasy, kup sobie jakiś obiad za zmarnowany czas. Elo...
Koniec końców reszta dnia, po zjedzeniu niesmacznego obiadu z policyjnej stołówki, przeminęła na spokojnej i monotonnej robocie informatyczki w policji. Kilka poluzowanych USBków, kilka wymienionych baterii, kilka razy wciśnięta kombinacja alt+shift... ot dzień jak co dzień.
Po 16:00 umęczona Monika wywlekła się z Komendy na Placu Bankowym i ledwo przytomna pojechała do Galerii Wileńskiej. Choć do centrum handlowego wkroczyła praktycznie zgięta w pół i jakby wyssana ze wszelkiej energii, to jednak im bliżej toalety w centrum, tym bardziej jej krok robił się mocniejszy, plecy wyprostowane, a uśmiech szerszy.
Gdy weszła do trzeciej kabiny w WC w dolnej kondygnacji galerii, niczym już nie przypominała umęczonej trzydziestolatki z godziny szóstej. Założyła nogę na nogę i cierpliwie czekała na przyjazd kolejki z Zielonki.
Pukanie w drzwi wyrwało ją z przemyśleń.
- Wejdź!
Do ciasnej kabiny wcisnęła się przypakowana dziewczyna, uklękła na kolano przed porcelanowym tronem Moniki i ucałowała ją w dłoń.
- Witaj Matrona! Mam informację od prawniczki Lisicy. Bardzo ci dziękuje za pomoc na komendzie dzisiaj. Mają ją wypuścić w ciągu najbliższych dwóch dni.
Monika uśmiechnęła się z wyższością.
- Dobrze! Mój plan rozgrywa się zgodnie z założeniami. Zatrudnienie się jako kret w policji i dyskredytowanie świadków mogących mnie wskazać jako głowę Mafii Zielonkowej idzie nadzwyczaj skutecznie! W ciągu dwóch miesięcy powinniśmy wyprać tyle kasy, by móc pozakładać legalne wydmuszki do kręcenia kasy, a policja zamknąć sprawę związaną z nami z powodu braku dowodów i świadków! Wkrótce czeka nas zasłużona i bogata emerytura!
Złowrogi rechot wyrwał się z gardła Moniki. Śmiała się głośno, nieskrępowana na swoim porcelanowym tronie w kabinie toalety Galerii Wileńskiej, świadoma, że nie istnieje na świecie nić co mogłoby ją teraz już powstrzymać.
Humor psuła tylko perspektywa wstania jutro o szóstej do tego zasranego kołchozu...
Utwór ten dedykuję @YourUncle i jego historii.
#naopowiesci #zafirewallem

Chciałem koledze pogratulować. To jest umiejętność wziąć historię prawdziwą i przekuć ją na ciekawą opowieść. A, żeby nie być gołosłownym, podeprę się przykładem: choćby pan Łukasz Orbitowski robi coś takiego, na przykład w Kulcie zrobił.
Zaloguj się aby komentować
Jako, że @fadeimageone d⁎⁎a pękła, że mogę z default nie podziwiać jakiegoś posła, bo lubi pieski, więc mnie zbanował ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯. Odpowiem Wam więc w nowym wątku:
Poseł nie jest od pracy tylko w sejmie czy komisjach, ma także biuro poselskie w swoim terenie gdzie może mieć kontakt ze swoimi wyborcami - czyli teoretycznie każdy może wejść i przedstawić mu jakieś sprawy, problemy - oraz immunitet po to, żeby mógł między innymi podejmować interwencje poselskie w różnych organach i instytucjach, wejść tam gdzie normalnie wejść się nie da albo ochrona wyrzuciłaby cię na kopach.
@GazelkaFarelka ale on był chociaż takim posłem? Robił interwencje poselskie? Chronił się immunitetem? Bo zdaje się, że na Wiejskiej to nie było go za bardzo widać, legislacyjnie jakoś nie zabłysnął, a ja osobiście kojarzę go tylko z jakąś imbą w Lewicy zaraz po wyborach.
ale dlaczego mierny? Był aktywniejszy w tej kadencji niż Tusk czy Morawiecki. Pracował sporo w swoim okręgu wyborczym - co też jest obowiązkiem posła. Ilu jest takich, którzy siedzą 2-3 kadencję i nic nie robią oprócz naciskania guzika jak prezes każe?
Mierny poseł? Dlaczego? Bo nie hejtował, nie robił gównoburz i nie kręcił politycznego spinu tylko pomagał tym, którym uważał, że trzeba pomóc, również wykorzystując możliwości jakie daje stanowisko posła? Jak to jest wyznacznik mierności to ja chcę mieć samych takich miernych posłów.
@PeregrinFuk @krzysztof-2 No ale co zrobił jako poseł?! Ludzie! Ja nic o tym człowieku nie słyszałem! Nawet Wy tutaj i Migalski, którego cytujecie, pisze "wiele zrobił dla zwierząt"! Nic więcej!
CO ZROBIŁ?!
Jeśli przygotował jakąś ustawę, która pomaga zwierzętom, jeśli działał na komisjach by blokować ustawy, które szkodzą zwierzętom, jeśli negocjował z rządem rozwiązania i rozporządzenia, które pomagały zwierzętom TO PODZIELCIE SIĘ TYM ZE MNĄ! Z chęcią się dowiem! Jeśli natomiast był aktywistą, który nagłaśniał sprawę problemów zwierząt, to fajnie, ale może powinien zostać aktywistą a nie blokować stołek posła?
#polityka #teamlitewka

@sireplama Tak sobie półżartem, że brak znaczących afer wokół siebie jest już miarą samą w sobie "dobrego" posła. Co niestety w naszym kraju to jakiś powód do dumy?
A ta sprawa z samochodem to ironia. Zakładając, że nie jechał na rowerze rekreacyjnie, a jechał gdzieś bo samochodem nie mógł to jest okrutny chichot losu.
Wracając do Twojego pytania.
To na wiki zdążyli pouzupełniać:
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ukasz_Litewka
Są na plus ale i też na minus. Więc ocena tego człowieka? Hm, po prostu zwykły człowiek.
@sireplama Tak, z takich rzeczy co śledziłam to np. sprawa niepełnosprawnej rodziny, której odebrali dziecko:
https://lwowecki.info/posel-litewka-interweniuje-ws-odebrania-dziecka-rodzicom-z-lwowka-slaskiego/
Czy interwencja w sprawie schroniska w Sobolewie:
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/zamieszanie-wokol-psow-ze-schroniska-w-sobolewie-lukasz-litewka-reaguje/zqbz9k0
Interwencja w sprawie fundacji Gieniutkowo
Interwencja do Głównego Lekarza Weterynarii w sprawie kontroli papugarni w Polsce
Interwencja w sprawie pomagam.pl (portalu z brakiem weryfikacji zrzutek)
Dalej nie chce mi się scrollować, a jestem dopiero na marcu tego roku, sobie sam przejrzyj jego profil na FB
Ogólnie korzystając z zasięgów i rozpoznawalności jako poseł, nagłaśniał różnego rodzaju pomocowe zbiórki, dzięki czemu udawało się zbierać ogromne kwoty dla osób chorych, dzieci, osób niepełnosprawnych, bezdomnych, starszych i tak dalej.
https://www.facebook.com/llitewka
@sireplama
d⁎⁎a pękła, że mogę z default nie podziwiać jakiegoś posła
Wspaniale, ale zaczynanie tematu przy trumnie "a w sumie po co mu ten stołek był" to jest bezczelne sku⁎⁎⁎⁎⁎⁎stwo i absolutnie nie rozumiem, co to ma na celu poza trollowaniem albo pokazywaniem, że jest się zwykłym c⁎⁎⁎em. A też o Litewce nie słyszałem, ale jakoś wolałbym, nie wiem, UŻYĆ GOOGLE albo zapytać AI niż walić takimi pytaniami z tezą jak ty. Mi nawet daleko do lewicy jest. Nosz k⁎⁎wa jego j⁎⁎⁎na mać. Jeszcze wielce zdziwiony, że ktoś na czarną wrzuca takie ewenementy... ಠ_ಠ
Zaloguj się aby komentować
Temat: niemoc
Rymy: głusza - kres - dusza - łez
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą ilością piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
#zafirewallem #naczteryrymy

Zaloguj się aby komentować
O k⁎⁎wa...
Pamiętacie tę moją robotę, w której dyrektor (były informatyk) opierdzielił mojego kierownika, że ja odpowiadam za umieszczenie danych wrażliwych w ogólnodostępnym folderze, bo jestem autorem szablonu PowerPoint, w który ktoś to wkleił? No to wracam dzisiaj po wyjeździe do Krakusów, a tu czeka na mnie mail z poniedziałku:
Ze względów ekologicznych (czyt. kaucję - dop. sire) rezygnuje się z wody dostępnej dla pracowników w formie butelkowanej. Pracownicy mogą pić kranówkę.
Kusi mnie by odpisać do "wszyscy" czy wodę też mam spuszczać po każdej "jedynce" czy może mam być "ekologiczny"?
xD
#januszex #januszebiznesu #zalesie #patokolchoz #kolchoz


Zaloguj się aby komentować
Temat: przemijanie
Rymy: cisza - przejmuje - nisza - dominuje
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą ilością piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
#zafirewallem #naczteryrymy

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry Hejto!
Prezentuję Wam moją aranżacje pejzażu na 6 edycję #narysunki .
"dZieŁo" nosi tytuł:
Jeden PingWIN wiosny nie czyni (lub Pingwiny Nieloty WDJ przylatują przypływają z zimnych krajów niosąc zapowiedź wiosny).
Techniką, która próbowałem się posłużyć, było LowPoly z lekką nutką kubizmu (bardzo lekką, bo samo rysowanie tych poligonów było męczące i ten kubizm zgubił się w końcu w chęci narysowania tego czegoś na czas). I zanim się zacznie: "Ale sireplaaamaaaaa to nie wolno komputerowo, a takie coś to ejaj mi w 3 sekundy zrobiiiiiii!" to odpowiadam: TAK, ale ja to robiłem 3 dni, ukrywając się przed szefem, tłucząc ręcznie każdy z 3 narożników, wszystkich 360 trójkątów tworzących ten paszkwil i jestem z siebie bardzo dumny!
O!
PS. sorry @LeniwaPanda ale już sił nie miałem na Twój Awatar



Zaloguj się aby komentować
Co ma wisieć, kiedyś w końcu spadnie. Zamykam więc CXXI (słownie: sto dwudziestą pierwszą) edycję #nasonety !
Udział w niej wzięli, poprzez użycie tagu:
@George_Stark z Bogowie też mają poczucie humoru
oraz
@George_Stark z Niedziela wielkanocna
Po długiej i pełnej przemocy dyskusji, komisja postanowiła uhonorować (niespodzianka) @George_Stark !
Gratulacje!

Zaloguj się aby komentować
Na studiach laska rzucała do mnie takimi tekstami: "Och jak ja dawno w kinie nie byłam, poszłabym na coś ciekawego..." a ja jej odpowiedziałem, że "E tam! Nic nie tracisz, straszny chłam jest w repertuarze" i olałem dziewczynę...
Równo pięć lat później, podczas mycia naczyń mnie olśniło "Przecież ona mnie wyrywała!!!"...
A nawet miałem crusha na nią...
Nie jestem najostrzejszą kredką w piórniku...
#zalesie

Jak mialem 13 lat, starzy wyslali mnie na obóz. Ogolnie fajny klimat - namioty, misje harcerskie, inne takie pierdoly. No i byla tam OSTRA OLKA, no taka ze 2-3 lata starsza szprycha. Moro, dupsko jak z amerykańskich filmow, sprawna taka
Olka w ogóle była chyba w momencie kiedy potrzebny był jej bolec. Kiedys stoimy na jakimś apelu, a Olka do mnie że może mi się oddać w nocy.
Ja hehe ze co zrobić xD ona ze oddać. Ja myśle co oddać, nic nie pożyczała xD
Spojrzala sie i poszła do takiego innego xD
No i tyle było z mojego pierwszego razu pod sosną w lesie xD
Zaloguj się aby komentować
Wygląda na to, że pewne wełniane stworzenie zapomniało o swoich rymach... Jest już 21:37 i nie zapowiada się na aktywację trawożernej bestii.
W takim razie, cały na gejuru, wkraczam ja!
Temat: wkroczenie bestii
Rymy: zapomniały - raciczki - zasypiały - potyczki
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą ilością piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
#naczteryrymy #zafirewallem #poezja


Zaloguj się aby komentować
Pomówiony i niesprawiedliwie skazany przez oskarżyciela i kata w jednej osobie - @fonfi , wykonuję swoje wyrok, pretendując do roli męczennika Kawiarenki! Z wielkim jękiem i ojojojem otwieram CXXI (słownie: sto dwudziestą pierwszą) edycję #nasonety !
Natchnieniem niech będzie Wam wiersz Pana Jana Andrzeja Morsztyna:
Do trupa
Leżysz zabity i jam też zabity,
Ty — strzałą śmierci, ja — strzałą miłości,
Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości,
Ty jawne świece, ja mam płomień skryty,
Tyś na twarz suknem żałobnym nakryty,
Jam zawarł zmysły w okropnej ciemności,
Ty masz związane ręce, ja wolności
Zbywszy, mam rozum łańcuchem powity.
Ty jednak milczysz, a mój język kwili,
Ty nic nie czujesz, ja cierpię ból srodze,
Tyś jak lód, a jam w piekielnej śreżodze.
Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili,
Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem
Wiecznym mych ogniów, rozsypać popiołem.
Zasady:
Układamy sonet albo coś co się rymuje, albo nawet nie (jak kto woli), w którym rymy (lub ich brak) w poszczególnych wersach zgadzają się (ale niekoniecznie) z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze #diproposta .
Ofiarę tfu! Zwycięzcę wskażę w niedzielę 12 kwietnia.
Bawcie się dobrze!
#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Szybko! Gazu! Miałem atak poezji! Muszę, bo się uduszę...
Dzień dobry, szanowny panie doktorze!
Wsparcia potrzebuję, niech mi pan pomoże!
Rozchodzi się o tuning dziury w otworze,
Żona pół roku o ten temat mnie orze!
Odmawia pieszczot, wspomina o odorze,
Już rozwodem mi grozi, dobry mój Boże!
Fochy mi strzela, pieszczotą nie wspomoże,
Sprawa rozchodzi się tu już na noże!
Ułagodziłem ją wycieczką nad morze
Pomocy więc szukam, w panu profesorze!
Żeby ratować nieużywane łoże,
Szukam gdzie problemu leży podłoże,
Wszystkie me złe nawyki wnet umorzę.
A nawet jak elfik wyskoczę w zboże!
Wszystko, by nie wyrosło mi poroże!
Oddaję się panu w pełnej pokorze.
#kawiarenka #kawiarenkazafirewallem #tworczoscwlasna #poezja

A ja mam jakieś dziwne zamiłowanie do tekstów opartych na jednym rymie. Jak na przykład ten .
Zaloguj się aby komentować
Praktycznie codziennie na jakiegoś debila trafiam w drodze do/z pracy.
Widzę go w lusterku np...
Idę do samochodu, wsiadam i patrzę, że mam karton na szybie... KCh? Jakiś debil położył mi karton na szybie i zostawił liścik!!!
"Zastawiłeś mi bramę! Zgłosiłem na Straż Miejską!" - czytam poranną korespondencję.
Patrzę, a mój samochód stoi dobre 10cm do "światła" bramy, legitnie na chodniczku... "Czego baranie się przypieprzasz?!" - myślę sobię - "Tyle miejsca i wjechać nie umiesz? Rower sobie kup pajacu jak podstawowych manewrów nie ogarniasz!" - i jeb mu ten karton i kartkę za bramę na podwórko.
Wkurwiony obracam się do samochodu i widzę, że stoi w świetle furtki, kawałka płotu z krzakami i drugą bramą - do garażu...
Szajse...
Jak parkowałem to skupiłem się na bramie na podwórko, ładnie nawet cofnąłem żeby miał te 10cm zapasu i totalnie przegapiłem drugą bramę, którą zastawiłem z chirurgiczną wręcz precyzją...
Kartkę z listem jeszcze im sięgnąłem za tym płotem, ale kartonu już nie _-_ Na dzwonek w furtce nikt nie reagował, naskrobalem jakieś przepraszam na kartce i pojechałem ¯\_(ツ)_/¯
Nie był to najbłyskotliwszy moment mojego życia... Chyba mnie ta zasrana zmiana czasu dobija...
#samochody

Mały update.
Byłem przeprosić mieszkańców za moje wybitne parkowanie. Bardzo miło nam się rozmawiało. Przyjęli nawet ze zrozumieniem moje tłumaczenia, że jestem ślepy na jedną bramę.
Pan nawet powiedział, że tak tylko napisał, ale wcale nie zgłosił Straży Miejskiej (100zl mandatu
Oby człowiek wyciągnął lekcje z tego i uważniej ogarniał otoczenie... Zwłaszcza prowadząc samochód.
The happy end
Zaloguj się aby komentować